Dowcipy - str 337

Viralowe kawały i suchary
  • Rozmawia Jasio z kolegą Wiesz wstyd

    Rozmawia Jasio z kolegą:
    - Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...

  • Zazdrość...

    Zazdrość wywodzi się często z niedowartościowanej osobowości.

  • Idzie pijak przez Plac Czerwony

    Idzie pijak przez Plac Czerwony i krzyczy:
    - Niech żyje towarzysz Chruszczow! Niech żyje towarzysz Chruszczow!
    - Co wy, towarzyszu - zwraca mu ktoś uwagę - nowy kult jednostki propagujecie?!
    - Niech żyje towarzysz Chruszczow! - krzyczy dalej pijak. - Za moją emeryturę!

  • Rzecz dzieje się w czasach gdy masowo

    Rzecz dzieje się w czasach, gdy masowo przywożono do Polski powypadkowy złom z Niemiec. Gość przywiózł coś takiego na lawecie do mechanika - masa pogiętej blachy:
    - O w mordę - mówi mechanik - nieźle trzaśnięty. Będzie za dwa tygodnie.
    Po tygodniu telefon. Dzwoni mechanik:
    - Panie, jest problem. Co to za marka?
    - A czemu?
    - No bo jak bym tego nie klepał, wychodzi przystanek autobusowy...

  • Siwak prosi w sklepie o papierosy

    Siwak prosi w sklepie o papierosy "carmen".
    Nie "carmen" tylko "karmen"- poprawia sprzedawca.
    Dwa dni później Siwak znalazł się w areszcie: chciał wysadzić w powietrze stację benzynową, bo myślał, że to siedziba KPN.

  • Wpada pan Lepper do chińskiej

    Wpada pan Lepper do chińskiej restauracji w Brukseli. Mija chwilka kelner przynosi pałeczki, a Lepper na cały głos:
    - A co ja bęben zamawiałem?!