Dowcipy - str 230

Viralowe kawały i suchary
  • Pewien bogaty człowiek umiera W bramie

    Pewien bogaty człowiek umiera. W bramie nieba wita go św. Piotr i zaprasza niedbałym gestem do środka. Kiedy wszedł do środka zobaczył długi ciemny korytarz a na je go końcu małe pomieszczenia z malutkimi oknami. Człowiek zdziwiony pyta św. Piotra:
    - Co to ma być? To jest niebo tak upragnione przez wszystkich ludzi?
    - Tak to jest niebo.
    Człowiek zerka przez malutkie okienko na dół i widzi bawiących się ludzi uśmiechniętych, zadowolonych i pyta:
    - A tam na dole to co jest?
    - To jest piekło.
    - Jeżeli tak to ja wolę iść do piekła!
    - Słuchaj człowieku  stamtąd już nie ma powrotu.
    - Nie szkodzi wolę iść tam.
    Święty Piotr odprowadził go do bramy i pyta:
    - Na pewno tego chcesz?
    -Tak, nie marudź!
    - A więc idź.
    Człowiek zszedł do bramy piekieł. Tam wita go Lucyfer z szerokim uśmiechem i wręcza mu widły i mówi krótko:
    - Piec nr. 77
    - Jak to? przecież widziałem z góry ludzi bawiących się i radosnych a ty mi tu widły dajesz?
    - Aaa. To był nasz dział reklamy!

  • Czterech Żydów spotyka się

    Czterech Żydów spotyka się na giełdzie w Kijowie. Po przywitaniu rozpoczynają się przechwalać:
    - Ja wczoraj rozmawiałem z policmajstrem.
    - Policmajster... policmajster! Też mi dygnitarz! - lekceważąco krzywi się drugi - Ja gościłem naczelnika powiatu.
    - Co tam naczelnik powiatu! - mówi trzeci - Ja byłem w gabinecie rzeczywistego radcy stanu.
    - To wszystko nic! - powiada czwarty - Ja dzisiaj rano rozmawiałem z samym gubernatorem, grafem Ignatiewem.
    Trzej pozostali słuchacze nie mogą wyjść z podziwu:
    - Aj, aj, aj! Z samym grafem Ignatiewem! I co on ci powiedział?
    - A co miał powiedzieć? "Paszoł won, jewrej!"

  • Naczelnik więzienia wypytuje

    Naczelnik więzienia wypytuje strażników:
    - Jak to możliwe, że więzień z celi 113 uciekł?
    - Miał klucze od swojej celi, panie naczelniku.
    - Skąd miał? Ukradł któremuś z was?
    - Nie, uczciwie wygrał w karty!

  • Mąż wraca pozna nocą do domu i żeby

    Mąż wraca pozna nocą do domu i żeby nie budzić żony rozbiera się już w przedpokoju i nago wślizguje się do sypialni. Żona jednak się budzi i widząc golasa zauważa:
    - To dziś przepiłeś i ubranie?!

  • Anestezjolog do pacjenta leżącego

    Anestezjolog do pacjenta leżącego na stole operacyjnym:  
    A: Pan ta operacje to prywatnie czy przez kasę chorych?  
    P: Kasa chorych...  
    A: Aaaa, kotki dwa, szarobure....

  • W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt

    W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z  
    wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i  
    niemieckiego duchowieństwa.

  • Prezydent Rosji i USA założyli się

    Prezydent Rosji i USA założyli się, czyjego państwa osiągnięcia są lepsze... Jelcyn pojechał do Ameryki. Clinton zaprowadził go do małego pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Jelcyn do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu wielki huk, bum, coś błysnęło. Jelcyn wygląda przez okno, patrzy, a tam w chmurze dymu jego spalona limuzyna. Clinton z triumfującą miną spojrzał na zdziwienie przeciwnika. Następnie Clinton udał się do Rosji, i tak podobnie jak poprzednio znaleźli się w małym pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Clinton do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu nic... Następnie z ironicznym uśmiechem powiedział:
    - Eeee, to u nas w Ameryce to wszystko działa !
    A Jelcyn zdziwiony:
    - Nie panimajesz... ? Ameryki niet !

  • Czemu tak krzyczałeś w nocy?

    - Czemu tak krzyczałeś w nocy?
    - Miałem straszny sen. Śniło mi się, że musze się ożenić!
    - Z kim?
    - Znów z tobą!!!