O zwierzętach - str 10

  • Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami

    Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
    - Co się u was dzieje, kumie?
    - Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
    - Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.

  • Gdzieś daleko na biegunie południowym

    Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze niedźwiedzica z niedźwiedziątkiem. No i maluch pyta:
    - Mamooooo... czy ja jestem miś Grizzly?
    - Nie syneczku, ty jesteś miś polarny.
    Po jakimś czasie.
    - Mamooooo... czy ja jestem miś brunatny?
    - Nie mój drogi, ty jesteś miś polarny.
    Znowu po chwili.
    - Mamooooo... a może ja jestem miś koala?
    - Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś miś polarny.
    Po chwili zastanowienia mis mówi:
    - To kur.. dlaczego jest mi tak zimno?!!!

  • Spotykają się trzy bociany stary

    Spotykają się trzy bociany, stary, średni i bardzo młody i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień.  
    - Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary.
    - Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni.
    A najmłodszy:
    A ja straszyłem studentów w Poznaniu.

  • Jechał chłop wozem i uderzył konia

    Jechał chłop wozem i uderzył konia batem. Koń odwraca łeb i mówi:
    - Jak mnie jeszcze raz uderzysz, to ci tak z kopa oddam, że się w lustrze nie poznasz!
    Chłop zdziwiony:
    - Pierwszy raz w życiu słyszę - żeby koń mówił!
    - Ja też - przytaknął siedzący obok chłopa pies.

  • Złapano mrówkę na gorącym uczynku

    Złapano mrówkę na gorącym uczynku jak zabijała słonia.  
    Za swój czyn stanęła wkrótce przed sądem.
    Sędzia pyta ją:
    - Dlaczego to zrobiłaś?
    Na to mrówka :
    - Cóż, takie są prawa dżungli.

  • Spotykają się dwie dżdżownice

    Spotykają się dwie dżdżownice, pierwsza się pyta drugiej.  
    - Co tak głośno było wczoraj u Ciebie?  
    - No wiesz, odpowiada druga, chcieli wczoraj Starego wyciągnąć na ryby.

  • Chłop wyhodował dwutonowe jabłko

    Chłop wyhodował dwutonowe jabłko, wsadził je na wóz i zawiózł na targ. Cały dzień nie miał klientów, ale pod koniec dnia przychodzi facet i pyta się:  
    - To pana jabłko?
    - No.
    - To cofnij pan wozem, bo mi robal konia zżarł.

  • Antek poszedł nad rzekę łowić ryby

    Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Nie namyślając złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł. Nagle patrzy - drogą biegnie sąsiadka i woła:
    - Antek, nie widziałeś mojej kury?
    Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
    - Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!

  • Buldog szczeka na jamniczkę siedzącą

    Buldog szczeka na jamniczkę siedzącą na parapecie okna:
    - No, zeskocz tu do mnie mała...
    - O, nie - odszczekuje jamniczka - potem będę miała taką mordę jak ty...