O polityce - str 8

  • Kaczyński ma rację w Polsce nie

    Kaczyński ma rację: w Polsce nie ma wolnych mediów - żaden dziennikarz nie odważył się powiedzieć: "Od Torunia nadciąga już druga zaraza w ciągu ostatnich kilkunastu lat."

  • Spotyka się Wałęsa z profesorem

    Spotyka się Wałęsa z profesorem Miodkiem i mówi:
    - Panie profesorze ludzie zarzucają mi, że używam nieodpowiednich słów. Np. czy ja mogę używać słowa szachuje?
    - Ja na pana miejscu użyłbym słów zamknąć się panowie.

  • Bramka na 20 dla Kolumbii padła

    Bramka na 2:0 dla Kolumbii padła na wyraźne żądanie polskich władz. Dzięki temu przez jakiś czas głównymi bohaterami dowcipów staną się piłkarze.

  • Obywatele to nie prawda że moje

    Obywatele, to nie prawda, że moje przemówienia przychodzą nagrane ze Związku Radzeickiego na płytach... na płytach... na płytach... na płytach...

  • Halo! halo! Tutaj kacze radio

    Halo! halo! Tutaj kacze radio w mieście z piernika,
    Nadajemy audycję z naszego kurnika.
    Proszę, niech każdy nastawi aparat,
    By sfrunęły się ptaszki dla odbycia narad.

    Po pierwsze - w ważnej sprawie
    Czy rydzyk to grzyb, czy też kaczka prawie?
    Po drugie - gdzie się
    Dają umieścić kolesie.
    Po trzecie - kto się
    Na kaczkę wypnie, ten prosię!
    Po czwarte - jak
    Zakwakać "kwak"?
    By zadowolony był Główny Ptak?

    A po piąte przez dziesiąte
    Będą ćwierkać, gdakać, krakać,
    Pitpilliptać oraz kwakać
    Ptaszki następujące:

    Lech, Jareczek, Papa Tadzik,
    Przemek, Jacek oraz Kazik,
    Zbyszek, Ludwik, Marek z Jurkiem
    Za Jareczkiem wszyscy sznurkiem

    Wróbel Andrzej co wśród ptaków
    I Filipków ma w orszaku
    Nie brakuje też Romana
    Co się najął za bociana

    Pierwszy Kazik
    Zaczął tak:
    "Halo! O, halo to-pić po!
    Te-Ka-Em, Te-Ka-Em, Te-Ka-Em,
    Radio, radijo, dijo, ijo, ijo
    Tivi, trijo, trwam, trwam, trwem
    Pio pio lo lo lo lo lo lo
    Ple ple pis pis pis halo!"

    Na to Andrzej zaświergotał
    "Cóż to znowu za bełkoty?
    Muszę zajrzeć do słownika
    By zrozumieć śpiew Kazika.
    Każdy wie, każdy wie
    Kto ma odejść, a kto nie!

    To jest sejm
    A nie cyrk!
    Patrzcie go! Nastroszył piórka
    I udaje znowu Jurka
    Dość tych arii, dość tych liryk!
    Ćwir ćwir, czyrik,
    Czyr czyr ćwirik!"

    I tak zaczął ćwirzyć, ćwikać
    Ćwierkać, czyrkać, czykczirykać,
    Że aż obydwa kaczory
    Zagroziły że wybory!

    Przestraszone wszystkie ptaki
    W szczebiot, w świegot, w zgiełk ? o taki:
    "Daj tu! Dawaj! Co masz? Fotel?
    Może prezesurę potem?
    Ja do żłobu, ty do żłobu!
    Lepiej będzie razem obu.

    Widzisz go! Nie dam ci! Czyje? Moje!
    Ja wyborów się nie boję!
    Nie dasz mi? Takiś ty? Wstydź się, wstydź się!"
    I wszystkie ptaki zaczęły bić się.
    Jaka więc stabilizacja
    Taka jest i demokracja...

  • Podczas kolejnego spotkania w Białym

    Podczas kolejnego spotkania w Białym Domu Gorbaczow i Reagan postanowili się zabawić: Reagan rysuje karykaturę Gorbaczowa, a Gorbaczow - Reagana. Z jednym tylko zastrzeżeniem: nie można rysować "poniżej pasa". Po kilku minutach Gorbaczow pokazuje swoją pracę. Reagan pyta:  
    - Dlaczego na twoim rysunku jedno ucho mam małe, a drugie duże?  
    - Bo dużym uchem słuchasz kongresu, a małym - narodu.  
    Teraz swoją pracę pokazuje Reagan. Gorbaczow pyta:  
    - Dlaczego na twoim rysunku jedną pierś mam dużą, a drugą - małą?  
    - Bo większą piersią karmisz ministrów, a mniejszą - dyrektorów fabryk i generałóww.  
    - A co z narodem?  
    - Przecież umawialiśmy się, że nie będziemy rysować poniżej pasa!

  • Jaka jest różnica między automatem

    - Jaka jest różnica między automatem telefonicznym a wyborami?
    - W automacie najpierw płacisz, a potem wybierasz, a przy wyborach najpierw wybierasz, a płacisz później!

  • Tato co to jest polityka?

    Jasio przychodzi do taty i pyta:
    - Tato, co to jest polityka?
    Tato mówi:
    - Polityka synku to:
         - kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam
         - twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi
         - dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi
         - pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje
         - ty synku jesteś ludem bo tworzysz społeczeństwo
         - a twój mały braciszek to przyszłość.
    Jasio mówi:
    - Tato ja się z tym prześpię i może zrozumiem.
    Jasio poszedł spać. W nocy budzi go płacz małego brata który zrobił w pieluszkę. Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić więc poszedł do pokoju pokojówki.
    Wchodzi a pokojówka zajęta z tatą, a przez okno zagląda dziadek, Jasia nikt nie zauważył bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił braciszka i poszedł spać. Rano Jasio wstał i zszedł na dół. Ojciec mówi do niego:
    - No i co jasiu już wiesz co to jest polityka ?
    - Tak tatusiu wiem. Kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie. To jest polityka tatusiu.