O polityce - str 4

  • Breżniew przyjeżdża do polski

    Breżniew przyjeżdża do polski w gości do Gierka.
    Jadąc limuzyną Wisłostradą Breżniew pyta Gierka:
    - Tą trasę ile budowaliście?  
    - 8 lat - odpowiada Gierek.
    - E, u nas byśmy to wybudowali przez 4 lata.
    Jadąc dalej Trasą Łazienkowską Breżniew znowu pyta:
    - A to ile budowaliście?
    Gierek lekko wkurzony, naciąga swoją odpowiedź i rzecze:
    - 2 lata  
    - E, u nas byśmy to pobudowali przez rok - odpowiada Breżniew.
    Przejeżdżając obok Pałacu Kultury Breżniew pyta znowu:
    - A to ile budowaliście?
    Gierek wkurzony niemiłosiernie wygląda przez okno auta i pyta:
    - Co budowaliśmy?
    - No ten dom - odpowiada Breżniew pokazując na Pałac Kultury.
    A Gierek mu na to:
    - Kurdę jak tu wczoraj przejeżdżałem to go jeszcze nie było!

  • Dlaczego nie produkuje się już

    - Dlaczego nie produkuje się już popularnych kiedyś filmów rysunkowych z serii "Bolek i Lolek"?  
    - Okazało się, że Bolek był agentem SB.

  • Dziennikarz pyta prezydenta USA Czy

    Dziennikarz pyta prezydenta USA:  
    - Czy ma pan dowody na to, że Irakijczycy posiadają broń masowej zagłady?  
    - Oczywiście, zachowaliśmy wszystkie pokwitowania.

  • W Iraku żołnierz amerykański

    W Iraku żołnierz amerykański i polski dyskutują sobie po służbie"
    Amerykanin:
    - Ok, we have George Bush but we have Stevie Wonder, Jonny Cash and Bob Hope too!
    Na co Polak:
    - We have Kaczyński and... no wonder, no cash and no hope...

  • Dziadek parkuje starego rzęchowatego

    Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.  
    Wyskakuje ochroniarz:  
    - Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie!  
    Dziadek na to: - Ja się nie boję, mam alarm.

  • Dlaczego Lepper zniechęcił się

    - Dlaczego Lepper zniechęcił się do kosiarek mechanicznych?  
    - Bo już wiele razy próbował kosiarkę, chłopską tradycją, postawić na sztorc i nigdy mu nie wyszło.

  • Prezydent Kwaśniewski wizytuje kaczą

    Prezydent Kwaśniewski wizytuje kaczą fermę w Wąchocku. Kaczki na jego widok mówią:  
    - Kwa, kwa, kwa...  
    Kwaśniewski pyta gospodarza:  
    - Czym karmicie te kaczki?  
    - Otrębami z wodą.  
    - Dawajcie im kukurydzę z mlekiem, żeby moje nazwisko wymawiały w całości.

  • Andropow jeszcze jako szef KGB

    Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:  
    - Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne strefy czasowe. Ileż to kłopotów!
    Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:  
    "To było wczoraj!". Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: "Jaki zamach?!"