Zwęglone mięso
Jak smakuje zwęglone mięso
- Jak wisienka na torcie, jak nie spróbujesz to się nie dowiesz.
Jak smakuje zwęglone mięso
- Jak wisienka na torcie, jak nie spróbujesz to się nie dowiesz.
Siedzi sobie sroka na brzozie, a tu nagle do brzozy podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa spokojnie sadowi się koło niej na gałęzi. Wreszcie pyta krowę:
- Krowa, co ty robisz?
- No przyszłam sobie wisienek pojeść - mówi krowa.
- Ty Krowa... ale to jest brzoza, a nie wiśnia...
- Spoko... Wisienki mam w słoiczku!
Spotykają się dwie modelki w Dubaju... jedna mówi do drugiej...
- o widzę, że masz piękną torebkę, ile kosztowała?
- ze trzy klocki.
Jechała baba na rowerze, zmęczyła się i pobiegła.
Lecą dwa bociany - jeden biały, drugi w prawo.
Jaki z tego morał?
- Nigdy nie stawiaj rowera przy lodówce.
Szedł sobie Pyzdra i KWICZOŁ.
Jak nazywa się Arkadiusz opowiadający suchary??
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- SuchArek
Na Filipinach jest chłopiec imieniem Lord Voldemort.
SYTUACJA W SZKOLE:
W klasie Lord Voldemort robi rozróbę podczas nieobecności nauczycielki, gdy pani słyszy głosy z korytarza i wpada do klasy pyta się kto to zrobił, na co dzieci odpowiadają chórem:
- Sama pani wie kto!
Brał facet udział w zawodach strzeleckich i mu to nie wypaliło.
Z pamiętnika kamikaze:
Dzień pierwszy: lot próbny.
Ida dwie mrówki przez pustynie jedna mówi
-nie czuje nóg
a na to druga
-to powąchaj moje!
Jedzie rycerz na koniu i widzi księżniczkę. Myśli sobie: Podjadę do niej powoli to ona zapyta: dokąd tak powoli jedziesz rycerzu ja wtedy odpowiem: powoli, bo powoli ale może byśmy się popiep...?
Więc przejechał obok księżniczki powoli, ale księżniczka nie zwróciła na niego uwagi. Rycerz myśli: To ja teraz przejadę obok niej szybko, a ona zapyta: dokąd tak szybko jedziesz rycerzu? Ja wtedy odpowiem szybko, bo szybko ale może byśmy się popiep...?
Jak pomyślał tak zrobił. Niestety księżniczka znów nie zwróciła na niego uwagi. Zdesperowany rycerz pomyślał: wobec tego przemaluję swojego konia na zielono i przejadę obok księżniczki, wtedy ona zapyta: skąd rycerzu masz zielonego konia? Ja wtedy odpowiem: zielony, bo zielony ale może byśmy się popiep...?
I znów jak pomyślał tak też uczynił. Przejeżdża rycerz na zielonym koniu obok księżniczki, a księżniczka się pyta:
- Rycerzu a może byśmy się popiep...?
- Popiep... bo popiep... ale skąd ja mam zielonego konia?