O seksie - str 10

  • Słuchaj dzieweczko! ona nie słucha

    Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
    Przesunął więc rękę z piersi do brzucha
    Buch - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
    Ty żeś tu w nocy? To ty Jasieńku?
    Jam ci najdroższa! - Wchodź pomaleńku!
    W szedł w nią powoli jak żółw ociężale.
    Ruszył - dwa razy - tak wolno, ospale.
    Szarpnęła się trochę - przyciągnął z mozołem,
    Nogami się zaparł o krzesło za stołem...
    I teraz przyspieszył, i pcha coraz prędzej,
    I dudni,i stuka, łomoce i pędzi.
    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
    (Klęczała wygięta w pozycji "na most").
    A on ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las.
    I śpieszy się, śpieszy, by zdążyć na czas.
    Aż łóżko turkoce i krzesło też puka, A Jasiu ją stuka,
    i stuka, i stuka.
    Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal wyjmował i
    wkładał ten narząd jak stal.
    A ona spocona, zziajana, zdyszana poległa na plecach,
    uniosła kolana.
    Zdziwiona tym wszystkim, co tu się z nią dzieje.
    I pyta się Jaśka, i pyta i śmieje:
    A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
    A co to to, co to to, co mi tu pchasz!?
    Że wali, że pędzi, że bucha, buch, buch!?
    Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
    I gna ją, i pcha ją, i akcję swą toczy,
    I tłoczy ją, tłoczy ją Jasiu uroczy,
    Nagle.. świst. Nagle... gwizd.
    ... raptem; buch! Ustał ruch.
    Oj, gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!
    Próbuje go znaleźć swa ręką po ciemku.
    A on już bez ducha, juz śpi nieboraczek,
    malutki, skulony, choć akt nie skończony!
    Więc strzela o pomoc wokoło oczyma.
    I dziwi się temu, co w ręce swej trzyma.
    I płacze, narzeka na los swój niewieści,
    wiec sama ze sobą zaczyna sie pieścić.

  • Pasek od spodni goni dę po lesie

    Pasek od spodni goni d..ę po lesie. D... uciekła, dotarła do chatki dobrej wróżki i poprosiła, żeby wróżka zamieniła ją w ptaszka.  
    Po godzinie ptaszek siada na gałęzi drzewa. Podchodzi do niego pasek od spodni i mówi:  
    - Ale d...!  
    - Nie jestem d..., jestem ptaszek!  
    - To zaśpiewaj!  
    - Pryk, pryk!

  • Dziewczyna daje anons matrymonialny

    Dziewczyna daje anons matrymonialny: "Poznam pana, który nie będzie mnie bil, nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi. Zaglądając przez "Judasza"nikogo nie widzi. Otwiera wiec drzwi, a tam leży na wycieraczce pan, który nie ma nóg ani rak. Mówi:
    - To ja jestem tym mężczyzna, który w stu procentach odpowiada Pani wymaganiom. Nie będę Pani bil, ponieważ nie mam rak. Od Pani nie odejdę, ponieważ nie mam nóg.
    - No ale jak tam jeśli chodzi o seks?
    - A pani myśli, że czym to ja waliłem do drzwi?

  • On i ona siedzą blisko siebie

    On i ona siedzą blisko siebie na kanapie. Dzwoni telefon. Ona odbiera:
    - Kto dzwonił?
    - Mój mąż.
    - O! Co mówił?
    - Że spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...

  • Czym się różni nauczyciel

    Czym się różni nauczyciel od nauczycielki?
    - Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.

  • Przychodzi facet do lekarza i mówi

    Przychodzi facet do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze mam interes jak niemowlę.
    - Niemożliwe niech pan zdejmie spodnie,
    - Rzeczywiście 3kg i 55cm.

  • Kumpel wywiązał się wobec kolegi

    Kumpel wywiązał się wobec kolegi z obietnicy załatwienia pań do towarzystwa.
    - Wiesz co, ale one niezbyt piękne.
    - Dobra, stary, trochę gorzały i jako będzie!
    - Tyle wódki to my nie mamy.