Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Nasze doświadczenie paranormalne : EVP ! Głos z radia..

Nasze doświadczenie paranormalne : EVP ! Głos z radia.. Temat dotyczy tzw Electronic Voice Phenomenon, tylko dlatego opublikowałam w kategorii sci fi bo nie ma tu odpowiedniej ! Zaznaczam że oboje od dawna, ponad 15 lat nie pijemy w ogóle alkoholu, nie bierzemy narkotyków ani żadnych substancji psychozmieniających nie przyjmujemy ! Ani leków psychotropowych.
Zatem gdy to się wydarzyło byliśmy trzeżwi. Czyli odpada zarzut typu omamy, halucynacje, "co bierzecie"  itp !  😆

Ta historia jest autentyczna. Pisałam to na szybko tak jak pamiętam, od razu na stronie, a nie w edytorze tekstu.

( Mikołaj miał dziwne doświadczenie w czasie wywoływania duchów jeszcze w liceum na wycieczce, gdzie było co najmniej 10 osób w pokoju. Ja nie brałam udziału w takich seansach.  
Czytałam natomiast chętnie znany polski miesięcznik "Nieznany  Świat" o takiej tematyce i podobnej : ufo, zjawisko paranormalne, zmiany na Ziemi, naturalne uzdrawianie.)

Nasze wychowanie w kulturze, tzw kulturze zachodniej faworyzuje myślenie racjonalne, materialistyczne,  
naukowcy chcą się bawić w Boga zatem w większości przeczą  Jego istnieniu,  
wg nich oraz ogólnie ludzi myślących 'racjonalnie' rzeczywistość jest tylko tym co widzialne, namacalne i poznawalne poprzez pięć zmysłów :

"nie ma duszy i świadomość umiera wraz ze śmiercią ciała" oraz rzekomo jako cywilizacja jesteśmy sami w czarnym smutnym Kosmosie :

ponura wizja, nieprawdaż ?

To że religie, zwłaszcza te starożytnego  Wschodu przekazują coś zupełnie  innego jest dla nich problemem.

Ale i np rosnąca ilość ludzi którzy doświadczyli śmierci klinicznej mówi o innej rzeczywistości.. jasne dla naukowców i niedowiarków, sceptyków to są "halucynacje wynikłe z niedotlenienia mózgu" i tak dalej.

Dopóki ktoś nie doświadczy w swoim życiu czegoś co wymyka się racjonalnej analizie,  zjawisk paranormalnych, raczej nie jest w stanie zrozumieć mojego i podobnych doświadczeń !

Niestety olbrzymia rzesza pracuje na to aby ludzkość trzymać w niskiej wibracji, jak barany czyli sheeple, w uśpieniu,  
poprzez debilną rozrywkę w mediach, mecze, politykę, sensacje dla proli,  
straszenie wojnami, "pandemiami  globalnymi", odwracanie uwagi bezmyślnych mas od spraw ważnych na tak różne sposoby itd.

aby nas kontrolować, zasłaniać tą ukrytą rzeczywistość,

wyśmiewać duchowość jako "nienowoczesną" a promować materializm, "zrównoważone rozwoje" i sztuczne "inteligencje".
( z drugiej strony jest kościół katolicki i jego rozwodniona duchowość, tekst Biblii zmieniany wiele razy, infiltrowana w dodatku przez zmyślone historyjki mające podkreślać wielkość "narodu wybranego" ,  
straszenie dogmatami wymyślonymi przez ludzi jak "wieczne" piekło , bzdury typu  "zwierzęta nie mają duszy" :-))))  )

Tyle tytułem wstępu,

jeśli ktoś jeszcze czyta ?  
Teraz wreszcie nasza historia :

leżeliśmy oboje na kanapie w mieszkanku Mikołaja, nikogo więcej w nim nie było, przytuleni "na łyżeczkę" i rozmawialiśmy po obiedzie,  
było słoneczne popołudnie, czyli biały dzień, nie żadna tam godzina duchów czy cos w tym stylu.

Akurat leciał w polskim radiu kawałek Dido..słuchaliśmy Jej głosu i zaczęliśmy się oboje zastanawiać nad Nią jaką osobowością.

Mikołaj powiedział, a raczej zapytał na głos : -czego Jej brakuje ?

I wtedy - oboje - usłyszeliśmy  głos z radia, odpowiedział mu !
Nakładał się na piosenkę, brzmiał..bardzo dziwnie, zduszony a jednocześnie jakby ktoś mówił na wdechu , wyobrażacie to sobie ?

Ten jakże dziwny głos powiedział dosyć głośno  :

miłości.

Tylko tyle ! Zatkało nas.. potem piosenka się skończyła i normalnie audycja już odbywała się bez "zakłóceń".

Oczywiście kumam że t y l k o  my usłyszeliśmy to słowo, że było do nas skierowane.

Czytałam potem o badaniach nad głosami w czasie audycji radiowych, były prowadzone już od kilkudziesięciu lat. ten fenomen nazywa się w skrócie EVP.

Jasne, w porównaniu z czyimś doświadczeniem śmierci klinicznej czy kontaktem z ufo taki głos z radia to bardzo niewiele !

Ale zapewniam Was że było to i tak niesamowite doświadczenie, dla którego nie ma racjonalnego wytłumaczenia..

Tylko tyle, a może aż tyle ? :-))

Beata

3 komentarze

 
  • Użytkownik Joannya

    Wydaje mi się że obecnie niejako "wpadlismy" po prostu w okres/epokę materialistyczną gdzie nas z każdej strony bombardują nowymi gadżetami/ciuchami/samochodami no czyms co wg. reklam " biegnij kupić bo za chwilę nie będzie już dostępne", i faktycznie zakłóca to osąd i "trzeźwośc umysłu" oczywiście w kwesti dostęnych bodźców informacyjnych. Dziś kazdy ma smartfon, komputer, wszedzie są ekrany i łatwo o szum dlatego takie zjawiska są tym bardziej ciekawe, ale t też trzeba przeżyć, lub uwierzyć, i osobiście uważam że uwierzyć jest trudnije bo ludzie są faktycznie sceptyczni i nie widzą wielu informacji któe leżą chociażby we wspomnianych przez was Wschodnich kulturach.  

    Zjawisko EVP wiele lat temu gdzieś w okolicy 2005 przeżył mój mąż, choć u niego wyglądała sytuacja inaczej, a konkretniej siedział z bratem na rybach, według niego kiedy jego brat przysnał to przeżył coś podobnego, więc to już jest coś co po prostu... czasem się zdarza?  

    W moim krótkim życiu (dopiero dobijam do półwiecza :P ), ze względu na komplikacje medyczne przeżyłam śmierć kliniczną, i również mam na koncie coś niewyjasnionego, choć oczywiście medycyna tłumaczy to inaczej, to dla mnie była to chwila którą pamiętam do dziś pomimo że mija już kolejny rok od tamtego wydarzenia.

    Takie właśnie niewyjasnione sytuacje są z nami przez całe życie, i najcześciej każdy z nas znajdzie w głowie wspomnienia 2-3 takich chwil, choć troche czasem strach powiedzieć w naszym społeczeństwie o tym otwarcie, a szkoda ;)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Joannya Dokładnie tak...dziękujemy Ci za ciekawy wpis ! Jest pozytywnym zaskoczeniem..

    Faktycznie dopóki się czegoś takiego nie doświadczy ( coś co nie pasuje do "oficjalnego obrazu rzeczywistości" ), sceptycyzm a nawet wyśmiewanie się z tego typu doświadczeń jest czymś naturalnym..

    A co do społeczeństwa : masy chyba zawsze były bezmyślne i nieświadome.. natomiast teraz ignorancja jest nagłaśniana i promowana, niestety. :lol2:  

    Pozdr !

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Joannya

    @NickyBeata faktem jest że głupią grupą łatwiej jest sterować niż inteligentną jednostką, więc zostaje robic swoje i się nie wychylać co już lata temu przekonałam sie że jest niestety jedyną derogą. Natomiast na plus działa fakt że (bardziej mąż mój) ma styczność z masa ludzi ze względu na prace i okazuje się że takie sytuacje od kilku lat pojawiają się coraz częściej, no chyba że mówimy tu o ilości ludzi z którymi sie rozmawia.

    Ze swojej strony powiem że znam jedynie kilka osób które doświadczyły czegoś jeszcze w momencie smierci klinicznej bo są i osoby które nie doświadczyły niczego a po przebudzeniu lekarz tez oznajmił co sie stało.  

    Ponownie zostaje robić swoje i być sobą bez patrzenia na normy społeczne ;)  

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Joannya Tak. Miałam na myśli że zaskoczył nas Twój świadomy komentarz, jako że na profilu publikujesz opowiadania bardzo wyuzdane, literackie porno właściwie..

    Czemu nie napiszesz tam czegoś o swoich duchowych doświadczeniach. ?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Joannya

    @NickyBeata cóż pisze takie coś bo taką mam hmm ochotę, no i to część mnie ;) Nie zagłębiajac się w szczegóły moje życie jest dosyć hmmm. oryginalne lub może lepiej to nazwać, odchodzące od norm społecznych? chociaż jest to uwarunkowane również po części medycznie, no ale zaburzenia libido to nic nadzwyczajnego ;)  

    Juz wielokrotnie przekonałam się że ludzie w większości oceniają zanim poznają historię człowieka która powoduje wybór taki a nie inny i niezależnie czy są to fantazje erotyczne, wpsomnienia, upodobania, ale nawet t samo jest z opinią. O takich doświadczeniach nie piszę bo większość ludzi o tym nie chce czytać, taka jest prawda i wielokrotnie spotykałam się z powaznymi problemami chociażby dlatego że jestem tancerką ;P lub jestem tolerancyjna, lub wierzę że istnieje coś więcej niż tylko my ludzie na ziemi, a nawet wierzę kiedy mąż wspomina tamte rybki i mnie to ciekawi.  

    Tutaj piszę takie rzeczy a nie inne bo od tamtej sytuacji na stole operacyjnym uświadomiłam sobie że nie ma co się przejmować światem, trzeba przejmować się sobą i swoją rodziną oraz osobami i sprawami istotnymi lokalnie, bo świat płynie dalej i to jest nieuniknione. Ja wiem że mąż mój będąc na drugim końcu świata zajrzy na portal i zobaczy kolejny kawałek moich wypocin i się ucieszy, tak jak wiem że ktoś mnie skrytykuje, ktoś powie że jest okej i to jest w porządku :)  

    Może kiedyś napisze coś więcej o własnych duchowych przeżyciach, o tamtej nocy kiedy jako smarkacze chyba coś nas spotkało przy tablicy oujia, może napisze coś o moim życiu, o depresji któą przetrwałam, ale może też zostawie to tam gdzie jest ;) Na ten moment moje zainteresowanie tym portalem jest na tyle że tu zaglądam i staram się być aktywna, bo to też kolejna sprawa że literackie porno czytam od lat ... ;P ale tutaj ponownie wchodzi to co pisałam wcześniej, to wynika z mojego zycia i wyborów, i niejako fantazji, może nawet perwersji? Cięzko mi to powiedzieć bo dzielenie się doświadczeniami duchowymi, oraz przemyśleniami i psychologią raczej zostawiam dla męża ( chwała mu za cierpliwość) i psychologa pod opieką którego zostaję od czasu kiedy wpadłam w tamta kolosalną depresję, choc obecnie są to raczej wizyty raz na kwartał takie dla pewności że jest w porządku ;)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Joannya Aha psychologa..
    Chodzi o to że wszystko co robimy wchodzi w świadomość jak nóż w miękkie masło.

    Niemoralny styl życia prowadzi do depresji bardzo często, słabe osobowości się w tym nurzają,
    natomiast jeśli opisujesz tylko swoje fantazje to nie oceniam tego.

    Po prostu jeśli podzieliła byś się anonimowo z innymi historią która wzniesie ich świadomość ( a nie degraduje jak te opowieści które publikujesz) to Twoja świadomość też się wzniesie  !

    Życie jest krótkie, dobrze jest po sobie coś wartościowego pozostawić..

    Tym bardziej że już doświadczyłaś innego wymiaru.

    Zresztą, to nie są tematy na publiczne komentarze, mimo że profile anonimowe..

    Jesteś inteligentna i fajnie się z Tobą pisze.

    Pozdrawiamy.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Joannya

    @NickyBeata Mąż nalegał żebym czasem zaglądała kontrolnie zwłaszcza po tym co się stało, natomiast w dużym skrócie z wyniku komplikacji nie mogę miec już więcej dzieci co dla mnie było osobista klęską stąd wzięła się depresja, ale to już mineło. Bliźniaki już prawie sa pełnoletnie a my pomagamy w inny sposób bo adopcja to tez droga, po prostu marzyłam zawsze o dużej rodzinie, ale to już było i minęło, pogodziłam się z tym, choć mając te 20-kilka lat taki wyrok jest no cóż... trudny do zaakceptowania. Jak to się mawia, każdy niesie swój krzyż? czy coś w tym stylu?

    KWestie zdrowotne to tez inna bajka, kiedy rodzice się połapali że coś jest nie tak to psychologia jeszcze nie istniała w takiej formie jak obecnie, natomiast zrobili wszystko co się dało żeby mi pomóc za co jestem wdzięczna ;P a zaburzenia libido no to cóż mój maż mógłby się wypowiedzieć jak czasami mam na niego ochote non stop no to potem wygląda jak zwiędnięty krzaczek na pustyni (jego komentarz) haha :D  

    Niemoralny styl życia tak, ale bardziej styl neizgodny ze sobą i swoimi przekonaniami. Osobiście jestem striptizerką z wyboru,  bo kocham taniec, a sprawy erotyczne to też jest moja częściowo osobowośc, a częśc spowodowana podwyższonym libido. Wiesz jak masz wybór jeść leki które po dekadzie niszcza wątrobe albo kupić sobie dwa dodatkowe wibratory, to nagle zaczynasz się zastanawiać. Leki przyjmowałam kiedyś chwile i po nich nie byłamw  stanie funkcjonować, więc skoro kocham taniec, jestem z naturystycznych kręgów to wybór był prosty, dzięki temu, i innym terapiom potrafie żyć z tym cholernym hiperlibido i funkcjonować. Owszem bywa cięzko ale mam przynajmniej świadomość że nie żeruje na systemie tylko sama ide swoją drogą, świadomie.

    To co opisuje to tylko fantazje ;) Może kiedyś własne przygody opiszę, ale to się okaże z czasem :P Osobiście uważam że ludzie mnie nie zaakceptują dlatego podchodzę z rezerwą i zyje dla rodziny, meża i siebie. Zreszta wielokrotnie kiedy ktoś nowy pytał mnie o prace to słyszałam że musze miec przejebane życie skoro poszłam w striptiz... ludzie nie pytają o okoliczności tylko od razu oceniają wg tzw. norm społecznych :) ale na to nic nie poradzę, ostatnie lata pokazują zmiany ale myśle że to proces długofalowy.

    Niemniej nie uważam żeby moja świadomośc się degradowała przez pisanie opowiastek porno, po prostu dzieli się na różne chwile i różne procesy a to jest jeden z nich. Zupełnie jak fanatyczne oddanie dla sportu i tańca :P  

    a co po mnie zostanie?  Na razie zostaną moje dzieciaki zarówno te biologiczne jak i te adoptowane i sterta ludzi którym wraz z męzem pomagamy.  Poza tym dziewczyny któe zatrudniam w szkole, nie zawsze z łątwą hsitorią, no i moja duma, nagrody za różne konkursy taneczne które stoją dumnie u mnie w salonie :) Może nie byłam najlepsza na świecie ale jestem dumna jak cholera z każdej nagrody w tancu klasycznym, a niedawno zdobyłam brąz w tango <3 itp. ale kwestia właśnie tego co po nas zostanie, to osobiście myśłe że zalezy od tego co chcemy my sami. Każdy może chciec i miec inne priorytety.

    Mój mąż to fajny przykład, bo pochodzi z trudnego otoczenia gdzie praktycznie za dziecka nie miał co jeść, i obecnie zarabia na tyle że on sam nie musi pilnowac już firmy, i nawet ja nie musiałabym prowadzić tych swoich działalności, ale oboje chcemy, natomiast on również od zawsze mówi że kasa to kasa, on chce zostawić po sobie ludzi którzy go zapamiętają jako dobrego szefa, i pomocnego człowieka a na więcej nie ma ochoty bo już ma mnie i całą naszą walniętą i skrzywioną rodzinę , no i tego cholernego kota :D  

    Inny wymiar... hmm pomimo upływu lat do dziś pamiętam jak babcia mi wtedy powiedziała że musze już iść... tak to odbiło się na mnie, cała tamta sytuacja ... kto wie może mnie przekonacie i to opisze, zwłąszcza że cierpie bo dom babci został zniszczony na początku tej cholernej wojny na ukrainie, i to boli wciąż :/  

    Nie ma co pozdrawiam również ;)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Joannya Rozumiem..no zaskoczenie że taka szczera jesteś  !  

    Dziękuję Ci że to wszystko napisałaś.

    I wygląda na to że jesteś bez wątpienia atrakcyjną kobietą, a taniec to coś wspaniałego.

    Ale na striptizach nie bywamy :
    zatem nigdy się nie spotkamy ( do rymu wyszło 😆 !)

    PS Nam się tutaj tylko kilka opowiadań niektórych autorów spodobało, poza tym wiersze Harta.

    To tyle.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Joannya

    @NickyBeata śmierć kliniczna zmienia ludzi, no i przepracowanie swoich traum równiez wiele zmienia, a ja nie cierpie niedopowiedzeń dlatego jeśli ktoś chce to przeczyta i zrozumie.

    O tak... zakochałam się w tańcu właśnie z powodu mojej babci która pierwszy raz tańczyła ze mną walca jak byłam chyba 7-8 latnią małą latoroślą któa tylko biegała, i skakała, a babcia przy ognisku pierwszy raz ze mną tanczyła śmiejac sie i jakos złapałam bakcyla i tak juz zostało :D  regularne treningi, ale tez nauka i włąsna szkoła tanca, zacyznajac od klasycznego przez walce, tanga, pole dance, now szystko bo kocham taniec :D  

    i pływanie haha :D  

    od covida to tez juz raczej okazjonalnie :P do covida regularnie tanczyłam ale potem juz jakos sie zmieniłohaha :D  

    Wiersze przestałam lubiec przez moja polonistke lata temu xD ale fantastyka, i dobry kryminał wciąz są fjane choc obecnie poznaje horrory i thrilerry :D  

    ;) Pozdrawiam i miłego dnia

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Joannya

    @NickyBeata  

    P.S.

    Sopry za te emotki ale jak pisze z dzieciakami to przesiąknełam bo ci młodzi to wrzucaja i jakos mi weszło w krew heh

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Joannya OK, tylko że my w żadnego  'covida' nie wierzymy, nasz profil widziałaś ?

    Chyba nie jesteś kowidianką ?

    Jest fajny kanał Szot Joker na YT ! Facet mówi o tej nowej chorobie, naglica,
    no wiesz syndrom zmarł nagle..
    konkretnie o znanych ludziach którzy umarli nagle ostatnio !

    Albo turbo raki..

    Szpryca i naglica  !

    "Przypadkowo" to wszystko są Ci którzy uwierzyli w propagandę strachu "globalnej pandemii" i przyjęli truciznę w ramię :

    A teraz selekcja naturalna  !  

    Bo to był test na inteligencję : większość ludzkości go niestety nie zdała..

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Joannya

    @NickyBeata  

    haha nie nie jestem :D i nie jestem szczepiona ale świat wtedy zwariował i wszyscy to odczuli paskudnie. Moja szkoła prawie upadła, mąz miał paskudne 3 lata w swojej firmie, no jedynie biuro rachunkowe któe mam trzymało sie mocno haha :D  

    Natomiast wtedy juz musialam rpzestać tanczyc tak na codzien i jakos tak zostało :P troche wyluzowałam :D to jest jeden plus heh  

    Ja zawsze mowie że covid istnieje od 40 lat ( czy tam iluś wiecej lub mniej) ale ta nagonka byłą raz i była planowana bo są na to dowody ale to już domena męża on się na tym bardziej zna i siedzi w tych informacjach głębiej :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Joannya Tak, dokładnie..
    Uff, to dobrze.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Sapphire77

    Nigdy nie słuchałem Dido, ale posłucham. Zastanawiam sie nadal nad czytającymi. Czterdzieści wyświetleń i sześć łapek. Każdy może wstawić. Chciałbym przeczytać dlaczego komuś się nie podoba. Podobno jeżeli nie można powiedzieć nic dobrego o kimś lub o czymś, to powinno się milczeć. Trzecim razem i następnym, (bo bym się nie przejmował na miejscu autorów, że komuś się nie podoba) dopracowałbym tekst technicznie. Jeżeli tekst jest krótki, to tym bardziej nie powinien mieć jakichkolwiek błędów. Wstawienie na szybko, pisanie z komórki, nie ma znaczenia i nie tłumaczy niedociągnięć. Nie ma ich tu wiele, ale kilka znalazłem. Być może to komuś się nie podobało, chociaż wątpię. Felieton nie musi być erotyczny. Wiem z przeszłości, że teksty mówiące o wiedzy, krytykujące brak myślenia, nie są mile widziane, na szczęście przez niektórych. Chyba, że ktoś z z mocno wierzących katolików to przeczytał i mu się nie spodobało. Sama treść przesłania zawarta w tekście nie powoduje trzęsienia ziemi, ale jakkolwiek jest interesująca. Nie każdemu się zdarza coś wyjątkowego. Dam łapkę w górę, bo popieram nietypowość. Pozdrawiam :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Sapphire77 Dzięki !! :-)) Lubimy mocno zaznaczone, kontrowersyjne nieco i prowokujące ( do myslenia ) tematy. Pisałam na laptopie bez polskich znaków, zawsze jakieś niedociągnięcia się znajdą..

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Hart

    Konsumpcjonizm, komercjalizm, duchowość. Wszystko to tylko słowa. Liczy się to w co my jako jednostki czujemy i w co wierzymy. Bo tylko to określa nas jako ludzi. Można kogoś ukierunkować, ale nasze wnętrze będzie tylko nasze. Jeżeli słyszeliście to co słyszeliście to naprawdę warto się z tym kimś podzielić, bo to inspirujące . Tu trochę tak jak z moim pisaniem jest chwila kiedy go czuję, a potem długo nic. Pozdrawiam gorąco:⁠-⁠)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik NickyBeata

    @Hart Dziękujemy za komentarz !  
    Ale to wcale nie są tylko słowa  !
    Duchowość jest konkretna dla kogoś kto praktykuje,  
    konsumpcjonizm jest także niestety bardzo realnym zjawiskiem.

    2 tyg. temu