Nieznajoma-Miłość cz.1

Nieznajoma-Miłość cz.1Ona- 16letnia dziewczynka o imieniu Sylwia. W jej niebieskich oczkach można było się od razu zakochać, a blond włosy dodawały jej urody. Miała przeciętną urodę. Niska, bo raptem 156 cm wzrostu i chudziutka. Jej jedynym marzeniem było się zakochać.
On- 18letni chłopak, najładniejszy w szkole. Na imię miał Bruno.Brunet o brązowych oczkach. Wysoki- 175cm wzrostu i dobrze zbudowany. Mógł mieć każdą, ale szukał dziewczyny, która go zauroczy od pierwszego wejrzenia i wtedy pojawiła się ona...
-Oj prze-prze-przepraszam ja nie chciałam-rzekła
Chłopak uśmiechnął się. Spojrzeli sobie w oczy. On wiedział że to ta jedyna. Miłość od pierwszego wejrzenia? czy to tylko chwilowe?...
-Nic się nie stało, każdemu się zdarza wylać na kogoś picie. Jestem Bruno :)
Dziewczyna się zarumieniła. Chłopak się jej spodobał, ale przecież to najprzystojniejszy chłopak w całej szkole, nawet nie miałaby u niego szans...
-Jestem Sylwia i jeszcze raz cię przepraszam. Ja już pójdę- odparła
Bruno myślał o niej przez cały dzień. Nie mógł się na niczym skupić
-Stary! co z tobą? Od pierwszej lekcji jesteś jakiś nieobecny... co się dzieje?-Spytał się Kuba, przyjaciel Bruna
-Widziałeś dzisiaj tą dziewczynę, która mnie z rana oblała sokiem?.. kto to jest? Nie widziałem jej nigdy w tej szkole-odparł  
-Tak widziałem jak wylała na Ciebie sok. To Sylwia. siostra mojego kumpla.-odparł
Oczy Bruna rozszerzyły się. Cieszył się że ktoś ją zna. Chciał dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Zakochał się w niej i chciał jej to wyznać. Pożegnał się z Kubą i powiedział że pogadają jutro. Szedł powoli do domu. Zaczęło padać. Doszedł do domu i zaczął się uczyć. Ona siedziała u siebie w pokoju. Myślała o Brunie, zakochała się w nim, ale wyznanie mu miłości nie miało by sensu, bo on nawet na nią nie spojrzy. Następnego dnia wstał, ubrał się i poszedł do szkoły. Przy wejściu spotkał ją... tą niewinną słodką dziewczynkę.
-Cześć. Słuchaj może to głupie, ale.. ale chyba się w tobie zakochałem i wiem że to dziecinne, bo się nie znamy, ale możemy to nadrobić. To co? dasz się zaprosić teraz na kawę i ciastko?
Dziewczyna roześmiała się i kiwnęła głową, że chce. Poszli więc. Kawiarnia była 3km od szkoły.  
-A więc Twoje imię już znam... powiedz mi coś jeszcze o sobie..-rzekł Bruno
-Mam 16lat, od 3miesięcy tu mieszkam. nie umiem opowiadać o sobie... może ty coś powiesz?-odparła
-Pewnie już mnie znasz. Z tego co słyszałem jesteś siostrą Mateusza. Może pójdziemy do mnie?-spytał
-Nie mogę... musze już wracać.. przepraszam-odrzekła płacząc  
Wyszła szybko z kawiarni i pobiegła do domu. Bruno zastanawiał się dlaczego poszła... i dlaczego płakała... poszedł do domu.. położył się i zasnął.  




CDN. :)

ksieznaadusia

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 513 słów i 2862 znaków.

2 komentarze

 
  • Milenka:)

    Proszę o nastepna część już nie mogę się doczekać kiedy będzie ? Mam nadzieję ze nie pozwolisz długo czekać pozdrawiam Milenka:)    <3

  • ksieznaadusia

    @Milenka:)  hah właśnie piszę kolejną część :) bedzie okolo godziny 15-16:) Pozdrawiam Ada :)

  • Milenka:)

    @ksieznaadusia ok to czekam z niecierpliwością i mam nadzieję ze jak dodasz to będziesz pracowała nad nastepna częścią pozdrawiam i życzę weny Milenka:)

  • Kochana99

    Cudowne *.* czekam na ciąg dalszy *.*