Różdżko-patyk część1

Po cichu wchodzilam na poddasze gdy nagle drzwi się zamknęły. Z szeroko otwartymi oczami wpatrywałam się tępo w drzwi. Na siłę próbowałam je otworzyć. W pomieszczeniu było ciemno. Narobiłam hałasu, ktoś w końcu musiał mnie usłyszeć. Dom znajdował się przy głównej drodze. Mówili, że jest nawiedzony. Po 10 minutach skończyłam próby otworzenia drzwi. Zatrzasnęły się. Był przeciag. Znajdowałam się na 3 piętrze. Dość wysoki żeby wyskoczyć przez okno. Na ścianach szukałam włącznika światła. Znalazłam. Zaczęłam rozglądać się na boki. Na ścianach wisiały stare obrazy pokryte kurzem. Przeglądałam się im z bliska. Była tam mała dziewczynka w białej sukience. Twarz miała zieloną. Wyglądała jak potwór. W ręce trzymała patyk. A może to różdżka? Na przeciwko niej było małe jeziorko. W zasadzie to był staw. Pływały w nim 2 kaczki. Było coś nadzwyczajnego w tym obrazie. Najbardziej zaciekawił mnie fakt iż na każdym obrazie była ta sama dziewczynka z różdżko-patykiem w ręce. Nagle usłyszałam skrzypnięcie podłogi i ciepły lecz śmierdzący oddech na mej szyi. Po woli zaczęłam się odwracać, lecz za mną nikogo nie było. Światło zgasło i usłyszałam kroki. Nagle na całe pomieszczenie rozległ się śmiechdziecka, dziewczynki. Poczułam uklucie w plecy. Wtedy dotarło do mnie, że to jest dziewczynka z obrazu. Obróciłam się a ona... cdn.

natallla7

opublikowała opowiadanie w kategorii horror, użyła 268 słów i 1441 znaków.

1 komentarz

 
  • kaaay

    Czekam na next! :jupi:

  • natallla7

    @kaaay dziękuję  <3