Recenzje nie całkiem artretyczne: "Wyprawa"

Recenzje nie całkiem artretyczne: "Wyprawa"Moi drodzy, kochani!
     Kolejna praca, o której będę pisać, pojawiła się „w obiegu” niecały rok temu. Szczerze przyznam, że nie miałam wcześniej okazji jej przeczytać, dlatego z tym większą przyjemnością zabrałam się za jej lekturę.
     Nie chcę Was zanudzić już na samym początku, więc przejdę do rzeczy.

Autor: Somebody

Tytuł pracy: Wyprawa

Kategoria: Inne/one-shot

1. Błędy.
     Nie lubię pisać o błędach, z tej prostej przyczyny, że zwyczajnie mnie to boli. Boli mnie, gdy ktoś kaleczy ojczysty język, lekceważy interpunkcję, nie dba o stylistykę wypowiedzi, tym bardziej, gdy publikuje swoje twory w sieci.
     Czytając pracę Somebody, zaznaczę, że pierwszą opublikowaną tutaj, byłam ucieszona, gdyż musiałam się przestawić w tryb „szukanie błędów” i przeczytać pracę kilka razy, by wyłapać brak kilku przecinków i myślników, czy obecność apostrofów zamiast cudzysłowu (tak, to już czepialstwo w najczystszej postaci).
     Za technikę – bardzo mocna 5+

2. Bohaterowie.
     Z racji kategorii i konwencji opowiadania bohaterka jest jedna. Dziewczyna nie lubi gór, jednak wspina się na szczyt, by spełnić marzenie zmarłej siostry. To właściwie wszystko, co mogę o niej powiedzieć.

3. Świat przedstawiony
     To jest one-shot. Nie wymagajmy cudów. Mamy góry, strumyk, czego więcej nam potrzeba? Mnie nic.

4. Fabuła.
     Tutaj też jedno zdanie. Bohaterka wybrała się w góry, których nigdy nie lubiła, by wykonać zdjęcie „wschodzącego słońca podziwianą z wąskiej grani”. Trud podjęła dla zmarłej siostry, której żywot zakończył się na skutek, najprawdopodobniej, ciężkiej choroby bądź wypadku – „przypomniała sobie swoją siostrzyczkę, swoją kochaną, małą dziewuszkę leżącą w ogromnym, szpitalnym łóżku, tak niewiarygodnie malutką na jego tle”.

5. Ogólne wrażenie.
     Praca pod względem technicznym – bardzo dobra. Pod względem fabularnym – mnie chwyciła za serce. Napisana dość poetycko, ale nie zbyt; język jest przystępny, zachęcający. Zgrzytał mi brak akapitów, ale nie będę się tego czepiać, wiedząc, jaka to syzyfowa praca – wstawianie wcięć akapitowych na lolu.
     Z czystym sumieniem mogę polecić Wam lekturę tworu autorstwa Somebody, jeśli lubicie historie krótkie, chwytające za serce, treściwe. Taka właśnie jest „Wyprawa”.

Pozdrawiam,
K.

PS. Jeżeli są opowiadania, niekoniecznie erotyczne, których recenzję chcecie przeczytać — piszcie! Nie krępujcie się. W końcu jesteśmy tu dla Was!


Art. 29. Prawo cytatu

Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości.

StowarzyszenieAWN

opublikowała opowiadanie w kategorii felieton i inne, użyła 459 słów i 2908 znaków.

2 komentarze

 
  • agnes1709

    No i zrobione. Pięknie!!!

  • StowarzyszenieAWN

    @agnes1709 dziękuję  :kiss:

  • agnes1709

    @StowarzyszenieAWN :kiss:

  • Somebody

    Za recenzję dziękuję. Cieszę się, że nie wpadłam najgorzej  :D Akurat tego opowiadania nie lubię, ale co tam  :rotfl: PS. Akapity na lol-u to porażka, dlatego z nich zrezygnowałam na stałe  :kiss: Jeszcze raz dziękuję za rekomendację.

  • StowarzyszenieAWN

    @Somebody naprawdę uważam Twoją pracę za godną polecenia, a nie ma takich wiele  ;) akapity tutaj żyją własnym życiem :smh:
    PS. Nie masz za co dziękować  :kiss:

  • StowarzyszenieAWN

    @Somebody Nie lubisz? To ona od razu zawładnęła moim sercem i skłoniła do natychmiastowego kliknięcia "obserwuj". Bez chwili wahania. :kiss: A.

  • Somebody

    @StowarzyszenieAWN Są gusta i guściki :D

  • StowarzyszenieAWN

    @Somebody i się z nimi nie dyskutuje ;)

  • StowarzyszenieAWN

    @Somebody Ze mną się nie dyskutuje...! skoro gadam, że super!:lol2: