Jestem ciekaw Waszych opinii

"Ojciec zostanie dziadkiem swojego dziecka? Związał się z chłopakiem córki.
21-letnia Saffron Drewitt-Barlow zaproponowała swojemu ojcu, że ​​podaruje mu swoje komórki jajowe, aby ten mógł mieć więcej dzieci. 50-letni Barrie Drewitt-Barlow jest zaręczony z Scottem Hutchisonem, który niegdyś umawiał się z Saffron.

Barrie i Tony Drewitt-Barlow to pierwsi homoseksualni ojcowie w Wielkiej Brytanii. Jednak po 32 latach się rozwiedli, a wszystko dlatego, że Barrie z wzajemnością zakochał się w chłopaki swojej córki Saffron.

Czytaj także: Nie do wiary, co robiła matka. Syn to już dorosły mężczyzna

Ta sprawa wywołała w zachodnich mediach burzę. Jednak Barrie i jego nowy narzeczony Scott, zdają się tym nie przejmować. W sierpniu powitali na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko - córkę Valnetinę.

Byłby biologicznym dziadkiem swojego dziecka
Teraz cała sprawa wróciła na pierwsze strony gazet z powodu wyznania Saffron. 21-latka, która była początkowo przeciwna temu związkowi, teraz aktywnie go wspiera. Dziewczyna chce oddać komórki jajowe swojemu ojcu, aby ten mógł mieć kolejne dzieci.

Uwielbiam Valentinę i chcę przekazać swoje jajeczka, aby pomóc tacie i Scottowi mieć więcej dzieci. Nie wydaje mi się, żeby tacie podobał się ten pomysł, ponieważ byłby biologicznym dziadkiem dziecka, a Scott biologicznym ojcem, ale naprawdę chcę pomóc - wyznała dziewczyna dla magazynu Closer.

Saffron powiedziała także, że nie ma do nikogo żalu o całą sytuację. Ona i Scott są teraz przyjaciółmi, którzy wspierają się wzajemnie. Dziewczyna dodała, że jest gotowa w każdej chwili spełnić swoją obietnicę o przekazaniu komórek jajowych.
Już dla nich zamroziłam jajka, więc tata i Scott muszą tylko powiedzieć słowo. ". Ciekawe czy ta Safron to też z darowanego jajeczka skoro jej ojciec jest homoseksualny.

AnonimS

opublikował opowiadanie w kategorii felieton, użył 313 słów i 1913 znaków, zaktualizował 6 gru 2020.

9 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Morfina

    Chyba nie warto roztrząsać.

  • AnonimS

    @Morfina dzięki za komentarz. Lakoniczny :blee:

  • Morfina

    @AnonimS bo nie warto roztrząsać i się rozwodzić nad patologią dotyczącą wąskiej grupy

  • AnonimS

    @Morfina ale to jest coraz częstsze. Ostatnio czytałem że sześćdziesięcioletnia kobieta matka została surogatką dla syna i jego partnera.

  • Morfina

    @AnonimS mam nadzieję, że dawcą nasienia był partner syna...  :lol2: A tak na poważnie, to szkoda życia na takie pierdoły...

  • AnonimS

    @Morfina te pierdoły wynikają z norm prawnych i etycznych. Pozdrawiam

  • AlexAthame

    Wszystkie imperia upadały z powodu homoseksualizmu.Nie mylic z poetką Safoną i jej uczannicami. Kiedy Lot zwrocił sie z prośbą do swoich współmieszkańców z Sodomy by zaniechali pragnienia gwałtu, odrzekli mu, że jak on śmie im zwracać uwagę i ze z nim mogą postąpić jeszcze gorzej.Jezus wspomniał, że przed Jego przyjsciem bedzie jak w Sodomie.To znaczy, ze ludzie typu hetero bedą przesladowani przez homo.Jeszcze tak nie ma? Hetero idą na marsz niepodleglosci? Gaz i pałki.Sliczni chlopcy idą na marsz wolności, policja ich chroni. Co do treści felietonu?Nikt nie przebije pary. On był facetem zmienił pleć.Ona byla kobietą zmienila pleć.Wzięli ślub. I potem jako facet urodzila dziecko .Nie pamiętam czyje bylo nasienie.Moze jego jak byl jeszcze facetem, zamrożone.Kiedys bylo powiedziane, że są takie wypadki, że garbaty garbatego położy na obie łopatki.Teraz są lepsze numery.Świat jest popierdolony na maxa.Dlaczego?Bo ludzie odeszli pd prawdziwej wiary i pozbawieni duchowej ochrony są poddatni na sprytne podszepty Lucka.Kiedy bylo dobrze?Zanim kobieta posluchala węża. (Serpent)Nie, że ja tak myślę, a wy możecie myśleć inaczej. Możecie sobie myśleć co chceci, ale WSZYSTKO ma podłoże duchowe.Zgadzam sie z szanownym kolegą Zap.(Sorry nie wiem czy sie odmienia)Na marginesie.Jestem pod wrazeniem jak demon Duda wychwalał tzw o. Rydzyka.Pewnie Rydzyk wychwala Dudę. Z miłych wiadomości.Jutro robię Black forest i mus z czarnej porzeczki. :smile:

  • AnonimS

    @AlexAthame nie tylko z powodu homoseksualizmu ale całkowite rozpasanie , brak jakichkolwiek hamulców moralnych do tego prowadzi.

  • MrHyde

    @AnonimS wy dwaj nie macie hamulców co najmniej do sześcianu, a co do reszty ludzi radziłbym wam się nie wypowiadać aż tak kategorycznie.

  • MEM

    @AlexAthame "Wszystkie imperia upadały z powodu homoseksualizmu."

    Demonizujesz (nomen omen ;)). Iluż tych homoseksualistów po tym świecie chodzi? Kilka procent populacji?  

    "Jezus wspomniał, że przed Jego przyjsciem bedzie jak w Sodomie.To znaczy, ze ludzie typu hetero bedą przesladowani przez homo.Jeszcze tak nie ma? Hetero idą na marsz niepodleglosci? Gaz i pałki.Sliczni chlopcy idą na marsz wolności, policja ich chroni."

    A poczytaj newsy o tym z ostatnich miesięcy i pooglądaj nagrania. 1. Kulsony pałują i gazują na prikaz właśnie tych, co na marsze przeciwko władzy PiS chodzą. 2. Na marszu niepodległości burdy wszczynali narodowcy (obejrzyj sobie sławetną, tegoroczną, "bitwę pod Empikiem" choćby). 3. Akurat na jednych i drugich marszach pojawiają się ludzie o różnych orientacjach seksualnych. Więc to wcale nie jest tak, że tylko hetero idą na marsz niepodległości, a na strajk kobiet tylko homo.

    "Nikt nie przebije pary."

    Żyjemy w takich czasach, że nie można być tego pewnym, że nikt tego nie przebije. ;)

    "On był facetem zmienił pleć.Ona byla kobietą zmienila pleć.Wzięli ślub. I potem jako facet urodzila dziecko."  

    No ale czego to ma dowodzić i co chcesz tym uzasadnić? Czy to, że psychicznie czuli się innej płci niż ta, jakiej mieli ciała (a pomyślałeś kiedyś, jaka to musi być tortura, 24 godziny na dobę przez cale nieraz życie, nie móc być sobą, nie znosić tego czym się fizycznie jest, i nie mieć od tego żadnej ucieczki?), ma im zabronić wspólnego życia? Czy jeśli mieli, specjalnie pewnie, pozostawioną furtkę do posiadania własnych wspólnych dzieci, to też nie mogli ich mieć, bo komuś dla nich kompletnie obcemu nie pasuje, że "skorygowali swoją płeć"? Czy jak miałeś mieć własne dzieci, to się pytałeś obcych ludzi o pozwolenie? Czy posłuchałbyś, gdyby przyszedł do Ciebie wtedy ktoś obcy i Ci zabronił posiadania dzieci pod pierwszym z brzegu, nawet i bzdurnym, pretekstem, jaki sobie wymyślił? Dlaczego mają być z dowolnego powodu nieszczęśliwi, skoro mogą żyć szczęśliwie? W imię cudzych wierzeń i cudzego światopoglądu? Czy jeśli oni będą żyli szczęśliwie, tak jak sobie chcą, to czegoś Ci z tego powodu ubędzie, jakaś krzywda Ci się stanie?

    "Świat jest popierdolony na maxa.Dlaczego?Bo ludzie odeszli pd prawdziwej wiary i pozbawieni duchowej ochrony są poddatni na sprytne podszepty Lucka."

    Jest w tym pewien sens – faktycznie życie na świecie byłoby lepsze, gdyby ludzie przestrzegali pewnego zbioru zasad moralnych (niekoniecznie jedynie chrześcijańskich/katolickich, i akurat niedotyczących kwestii orientacji seksualnej, tylko dotyczących np. tego co w Dekalogu, typu: "nie kradnij", "nie zabijaj", "nie mów fałszywego świadectwa" itp. BTW, znajdź mi w Dekalogu zakaz bycia odmiennej niż hetero orientacji... :) Ups... czyżby nie było? A co nie jest zabronione...). W tym sensie "odejście od wiary" jest rzeczywiście przyczyną wielu nieszczęść na świecie. Ale, Alex, zasady wiary chrześcijańskiej (czy, jak wolisz, wiary w Boga) nie są jakimś jedynym wyznacznikiem istniejącym na świecie ani jakąś "jedynie słuszną" wiarą. Tym samym nie da się powiedzieć, że jest jak jest, bo ludzie od tego odeszli. To Ty w to wierzysz, inni zaś mają jakieś tam swoje wytłumaczenie tego wszystkiego i nie jest ono w niczym gorsze, dopóki nie da się całkowicie i bezstronnie udowodnić, kto ma rację. Może być nawet i tak, że każdy ma ją po części.

    "Kiedy bylo dobrze?Zanim kobieta posluchala węża."

    Równie dobrze można powiedzieć, że zanim Adam posłuchał Ewy. Albo, zanim Bóg nie spaprał sprawy z dopilnowaniem jabłek. ;)

  • MEM

    @AlexAthame "Możecie sobie myśleć co chceci, ale WSZYSTKO ma podłoże duchowe."

    Nie, Alex... Podłoże duchowe jest bardzo ważne, ale wszystko, nawet to podłoże duchowe, ma podłoże biologiczne. Tym się wszyscy kierujemy i to jest wspólny mianownik każdego naszego działania. Dlaczego wybrałeś Mamusię? Z powodu chemii wydzielanej do mózgu. Dlaczego zabijamy? Bo musimy jeść. Dlaczego cisza nocna jest od 22:00 do 6:00? Bo mamy biologicznie zaprogramowany tryb dziennej aktywności, gdybyśmy byli jak sowy, to cisza nocna byłaby od 6:00 do 22:00. I tak dalej... Wszystkim rządzi biologia. Cała reszta narosła dopiero wokół niej. Dlaczego Egipcjanie wierzyli, że słońce jest bogiem? Bo mieli je na widoku, nie byli w stanie go naukowo zbadać, ale potrzebowali wyjaśnienia tego, co się dzięki niemu na świecie dzieje. No to je sobie wymyślili i w ten sposób powstała kolejna religia. Nie zrobisz dziecku krzywdy, prawda? Nieprawda. Zrobisz. To tylko kwestia dobrania środków chemicznych, które, gdy zostaną Ci wstrzyknięte, zrobią z Ciebie potwora (oczywiście wbrew Twojej woli, ale takiego samego jak Ci, którzy tę krzywdę robią z własnej inicjatywy). Znów biologia... jesteśmy małpią rasą, która zbiegiem okoliczności, przypadkiem, w wyniku ewolucji zyskała rozwinięty umysł i wyższą niż reszta zwierząt inteligencję. I tylko (lub aż ;)) tyle. Wystarczało, żeby jedna przypadkowa małpa nie skrzyżowała się z drugą (albo jadła co innego, albo była wystawiona na promieniowanie, albo została pożarta przez inne zwierzę, zanim się rozmnożyła, albo jeszcze co innego) i by nas, jako gatunku, nie było.

  • Zap

    To co się teraz dzieje w Europie, przypomina mi sytuację w starożytnym Rzymie, tuż przed upadkiem imperium. Dekadencja, rozpad więzi rodzinnych, upadek wszelkich ideałów i obyczajów, negowanie tradycji z jednej strony. A z drugiej coraz większy napływ obcych kulturowo i prymitywnych obcych. To się skończy jedną, wielką katastrofą.

  • MEM

    @Zap "To co się teraz dzieje w Europie, przypomina mi sytuację w starożytnym Rzymie, tuż przed upadkiem imperium."

    Bo też ma to pewne podobne symptomy. :) Ale niekoniecznie musi się skończyć tym samym. Technologia, rozwój cywilizacyjny i poziom dobrobytu ułatwiają przetrwanie świata zachodniego – ma na tyle siły, że jest w stanie się przeciwstawić "dzikim hordom" chcącym splądrować "Rzym". A reszta zależy już od elementu nieprzewidywalnego – od przypadku.

    A poza tym, wszystko się kiedyś kończy. Świat taki upadek przetrwa, ludzie też. Nie jest powiedziane, że to co powstanie na miejsce upadającego imperium, będzie na pewno gorsze (przynajmniej w odczuciu pokoleń, które przyjdą po nas). Rzym upadł, i co? Czy ludność Rzymu zniknęła z powierzchni Ziemi wraz z jego upadkiem? Nie. Do dziś żyją jej potomkowie i to nie tylko w Europie, ale na całym świecie, w który dodatkowo zanieśli swój dorobek cywilizacyjny (niszcząc przy okazji inne) i pozostał nam on do dziś. To w sumie normalny cykl.

  • AnonimS

    @Zap dzięki za komentarz. Zgadzam się z Twoim komentarzem. Tym bardziej że zwalcza się chrześcijaństwo robiąc miejsce wyznawcom islamu.

  • MrHyde

    @Zap czy kiedyś było lepiej? 40 lat temu? 80? 120? 160, 200 lat temu? Ciekawe kiedy Europa nie zmierzała do katastrofy (o ile akurat właśnie nie katastrofiła).

  • AnonimS

    Żeby bylo jasne. Jestem zdecydowanie przeciw takim praktykom. Tak samo jak przeciw wychowywaniu dzieci przez pary homoseksualne. Choć zdaję sobie sprawę , że takich przypadków zwłaszcza dotyczących par lesbijskich, jest coraz więcej.

  • AnonimS

    Nawiązałem do poprzedniego felietonu o uzyskiwaniu zarodków, bo to jest kolejny przykład na to że manipulacja zarodkami bez kontroli  jest niebezpieczna. MEM - wady genetyczne w dynastiach , gdzie małżeństwa bywały wśród bliskiej rodziny są na to przykładem. Populacje zwierząt bez krzyżowania z osobnikami z innych stad powoduje niebezpieczeństwo powielenia wad genetycznych. Przykład żubra. " Ze względu na małą liczbę założycieli obecnie żyjącej populacji żubra (12 sztuk, a żubra nizinnego 7) niemożliwe jest uniknięcie kojarzeń osobników blisko ze sobą spokrewnionych. Skutkiem tego jest hodowla w pokrewieństwie (inbred). Hodowla taka prowadzi do ograniczonej reakcji osobników na niekorzystne czynniki środowiskowe, co przejawia się obniżeniem żywotności, słabym wzrostem organizmu i problemami z rozmnażaniem. W populacji żubra objawia się to spadkiem plenności samic, wzrostem śmiertelności cieląt i obniżeniem odporności na wiele chorób. Niestety w populacjach zamkniętych jest to problem nie do rozwiązania." Tyle nauka. Publikując ten felieton , nie chciałem głównie zwracać uwagi na pary homoseksualne . Chodziło mi o pokazanie krzyżowania wśród rodziny.

  • MEM

    @AnonimS "Chodziło mi o pokazanie krzyżowania wśród rodziny."

    Tylko nie wiemy, na podstawie tamtego tekstu, czy oni w ogóle taką rzecz planują. Wiadomo w sumie tylko o tym, że ta kobieta im odda komórkę jajową.  

    "Tak samo jak przeciw wychowywaniu dzieci przez pary homoseksualne. Choć zdaję sobie sprawę , że takich przypadków zwłaszcza dotyczących par lesbijskich, jest coraz więcej."

    Ale co to w sumie za problem? Nigdy nie rozumiałam, czemu to ludziom tak przeszkadza. Przecież orientacja jest wrodzona, nie? Więc dziecko się "nie zarazi" od wychowującej go pary. Dwa, to jest rzecz stara jak świat, że takie pary wychowujące dzieci istnieją. Dziś tylko dostają prawa do tego, by to wszystko było "na legalu". Po trzecie zaś, niepojęte jest dla mnie, że ludziom nie przeszkadza to, że się dzieciaki, na wielką skalę, wychowują w patologii (a tej jest bardzo szerokie spektrum, bo to nie tylko jakiś taki typowy margines społeczny), jaką tworzy pewien odsetek par heteroseksualnych, a przeszkadza im to, że para homoseksualna stworzy dom dla dziecka, często będącego biologicznym dzieckiem jednej z osób tworzących tę parę (w przyszłości zapewne obu), i to bez względu na to, jak dobre by nie zapewniła dziecku w nim warunki – mogą na głowie stanąć, a i tak przeciwnicy tego powiedzą, że to jest złe (Patologia w wykonaniu par heteroseksualnych nie stanowi dla nich żadnego problemu. Widziałeś kiedyś jakikolwiek zorganizowany protest i kampanię przeciwko dowolnej heteroseksualnej patologicznej rodzinie, przeciwko wychowywaniu przez nią dzieci? Jakieś nawoływania z ambony itp.? Przeciwnie, z ambony to wrzeszczą jeden przez drugiego, żeby nie podpisywać choćby konwencji antyprzemocowej, czyli de facto w całej rozciągłości popierają patologię i wszystkie tragedie z nią związane. Ale dwie homoseksualne osoby wychowujące dziecko w dobrych warunkach, to już wrzask, że "świat się kończy". No to co jest bardziej chore?).

  • MEM

    @AnonimS "Nawiązałem do poprzedniego felietonu o uzyskiwaniu zarodków, bo to jest kolejny przykład na to że manipulacja zarodkami bez kontroli jest niebezpieczna."

    To zależy, w jakim celu manipulacja. Jeśli nie jest to do celów eksperymentów medycznych na ludziach albo do stworzenia jakichś augmentów, to w zasadzie nie ma się czego obawiać. Wykorzystanie zarodków do tego, by ludzie mogli mieć dzieci, lub do likwidacji wad genetycznych akurat byłoby dobrodziejstwem (bez względu na to, czy jakiejś części społeczeństwa podoba się czy nie podoba to, że np. pary jednopłciowe będą miały możliwość posiadania dzieci).

    Za to drugi, i znacznie gorszy, problem to to, że po pierwsze, pełnej kontroli raczej nie da się zapewnić i zawsze – zwłaszcza w miarę rozwoju technologicznego – ktoś może sobie spróbować mieszania w genach zarodków na własną rękę.  

    Po drugie, rządy poszczególnych państw same zaczną eksperymenty nad ulepszeniem gatunku ludzkiego (Chińczycy już to od pewnego czasu robią). A wtedy rządzić będzie na świecie eugenika z ciągłym genetycznym "wyścigiem zbrojeń", ale takim sztucznym, a nie tym naturalnym biologicznym jaki zapewniała do tej pory ewolucja.

    "wady genetyczne w dynastiach , gdzie małżeństwa bywały wśród bliskiej rodziny są na to przykładem. Populacje zwierząt bez krzyżowania z osobnikami z innych stad powoduje niebezpieczeństwo powielenia wad genetycznych."

    Tak. Tylko w tym wypadku nadal nie wiadomo, czy te darowane komórki jajowe zostałyby zapłodnione przez ojca tej dziewczyny, czy przez tego drugiego faceta. Bo jak przez tego drugiego, to problemu z punktu widzenia genetyki nie ma.

    I to samo dotyczy każdego innego przypadku tego rodzaju manipulacji. Generalnie, dopóki jest to wykorzystywane np. w procedurach in vitro i obwarowane jest nadal prawem zabraniającym posiadania dzieci przez blisko spokrewnione osoby, to problemu z punktu widzenia biologii nie ma. Zostaje tylko ten kulturowy, że przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że rodzinę tworzy para złożona z osobników o przeciwnej do siebie płci. Ale to jest tylko norma kulturowa, wynikająca z dotychczasowych ludzkich "ograniczeń technicznych", nikt nie mówił, że będzie wieczna. Zmieni się m. in. wraz z właśnie możliwościami medycyny.  

    "Przykład żubra."

    Przykład jest dobry, ale dotyczy stanu dzisiejszego. Można ostrożnie założyć, że coraz lepsze opanowanie genetyki przez naszą cywilizację pozwoli na takie manipulacje genomem np. tych żubrów, że zwiększy pulę genetyczną (poprzez dodawanie/usuwanie genów, aktywowanie lub deaktywowanie ich, dodawanie do puli genów pobranych ze szczątków znalezionych, padłych w odległej przeszłości, zwierząt tego gatunku). W końcu wszystkie organizmy na Ziemi powstały od pierwszych organizmów, jakie się pojawiły na planecie. I one się z powodzeniem rozmnażały pomimo pokrewieństwa. To jest prawdą, że kilkadziesiąt procent potomstwa osobników blisko spokrewnionych ma wady genetyczne, ale zostaje też ten pozostały odsetek, który jest zdrowy i pewnie da się go wykorzystać do odbudowania gatunku.

  • AnonimS

    @MEM chora jest patologia w każdej postaci. I żeby było jasne . Żeby uzyskać adopcję przez heteroseksualnych rodziców, trzeba przejść kursy badania itp. i heteroseksualni nie mogą się powoływać na prześladowanie ze względu na orientację seksualną. Nie widziałem żeby ktoś z opozycji skrytykował wypowiedź z Parady Równości. Jeden z uczestników w rozmowie z dziennikarzami oświadczył: "Czekam, aż wszystkie stare k***y głosujące na PiS wymrą i w końcu władza trafi w normalne ręce". To tylko przykład.

  • MEM

    @AnonimS  "chora jest patologia w każdej postaci. I żeby było jasne . Żeby uzyskać adopcję przez heteroseksualnych rodziców, trzeba przejść kursy badania itp. i heteroseksualni nie mogą się powoływać na prześladowanie ze względu na orientację seksualną"

    Naprawdę myślisz, że w kraju, w którym mniejszości są prześladowane, to one się cieszą z tych prześladowań, bo sobie mówią coś w rodzaju: "hurra, dzięki temu, że dostajemy po ryju na każdym kroku od każdego "dresa-narodowca" za poklaskiem władz, możemy się na to powołać, jak się będziemy starać o adopcję, na którą, z racji naszej orientacji, państwo, decyzją świętoszków i polityków na ich paskach, nam i tak nie da zgody"? :lol2: To się z nimi zamień. Spuszczą Ci "prawdziwi" Polacy, w biały dzień na środku miasta, najlepiej pod kulsonową komendą, wpierdol, że aż będzie gwizdało, może Cię nawet przy tym zaciukają, a władza ich za to oficjalnie pochwali i wyśle na dodatkowe przeszkolenie wojskowe dla elitarnych jednostek specjalnych po to, by następnym razem mogli Ci spuścić jeszcze lepszy wpierdol. A potem pogadamy, czy Ci się podoba...

    "Nie widziałem żeby ktoś z opozycji skrytykował wypowiedź z Parady Równości."

    A dlaczego mają? Poza tym, nikt nigdy nie twierdził, że opozycja jest cacy.

    "Jeden z uczestników w rozmowie z dziennikarzami oświadczył: "Czekam, aż wszystkie stare k***y głosujące na PiS wymrą i w końcu władza trafi w normalne ręce"."

    Po tym, co się wyrabia przez kaczą władzę i czego natężenie rośnie z dnia na dzień, dążąc do stworzenia tu warunków rodem z Północnej Korei, większość narodu myśli tak samo jak on.  

    Kto sieje wiatr, zbiera burzę... Trzeba było pomyśleć o tym, co się robi, zanim się narobiło. W końcu kazał ktoś? To skąd te płacze? Chcącemu nie dzieje się krzywda.

  • MrHyde

    @AnonimS "Chodziło mi o pokazanie krzyżowania wśród rodziny". Trudno to zauważyć :rotfl:

  • MrHyde

    @MEM "Więc dziecko się "nie zarazi" od wychowującej go pary". Od razu widać, że Mein Kampf nie czytała ;)

  • MEM

    @MrHyde "Od razu widać, że Mein Kampf nie czytała"

    Ano nie czytała (poza jakimiś fragmentami). ;) Zresztą, podobno literatura marna.

    Choć nawet raz się natknęłam w księgarni, jeszcze w latach 90-tych, na egzemplarz wydany po polsku. Ale się nie skusiłam – w końcu jest tyle dobrych książek, że szkoda było czasu i kasy.

  • MrHyde

    @MEM rozumiem. Wtedy był nieaktualny  :rotfl:

  • MEM

    @MrHyde "rozumiem. Wtedy był nieaktualny"

    "Mein Kampf"? Nie trzeba tego czytać, by móc, na podstawie innych poznanych rzeczy, rozpoznać objawy odradzającego się gdzieś faszyzmu i nazizmu. :) A to światu groziło zawsze (nawet w Izraelu są neonaziści). Co to, w latach 90-tych rozmaitych oszołomów od np. "poznaj Żyda" nie było? Na szczęście jednak, nie dopchali się wtedy do takiej władzy, jaką ma dziś PiS.

  • MrHyde

    @MEM też prawda. Wspomniałem to wiekuiste dzieło, bo tam są kawałki o zaraźliwości homoseksualizmu. Złośliwi mówią, że praktyk pisał, to wiedział. ;)

  • AnonimS

    @MEM ja nie płaczę . Ja pokazuję że ta cała opozycja potrafi tylko  ubliżać i drzeć ryja. Zero programu i pokazania co się chce osiągnąć poza obaleniem władzy. Ostatnio Hołownia na premiera.

  • MEM

    @AnonimS "Ja pokazuję że ta cała opozycja potrafi tylko ubliżać i drzeć ryja."

    Bo się należało. Jeszcze by się przydał solidny kop w zad.

    A rozliczanie z "darcia ryja i ubliżania" zacznij od PiS-u z Kaczyńskim na czele i ściekiem pomyj i pomówień z ich strony, jakie na ludzi lecą ponad dekadę.

    "Zero programu i pokazania co się chce osiągnąć poza obaleniem władzy."

    Wystarczy, że wróci stan prawny sprzed rządów PiS i powylatują wszystkie "misiewicze" a TVP nie będzie tubą propagandową Kaczyńskiego. Już samo to byłoby osiągnięciem.

    Poza tym zapominasz, że to na czym PiS przez 5 lat żerował, rozdając na wszystkie strony kiełbasę wyborczą, za głosy "ciemnego ludu", pochodziło wyłącznie z tego, co wypracowano i zbudowano w tym kraju podczas wszystkich rządów dzisiejszej opozycji (pomimo jej wszystkich wad). A co w porównaniu z tym PiS osiągnął? Nie ma rzeczy, której by nie spieprzyli, jak tylko się dotknęli. Armia nie ma sprzętu, długi z powodu rozdawnictwa kasy rekordowe, dodrukowywana jest forsa dziesiątkami miliardów zł, wycena spółek Skarbu Państwa spadła na ryj, nie ma ani jednego sojuszniczego państwa, z którym nie bylibyśmy skłóceni, podatki nie tylko rosną, ale narzucane są do tego jeszcze nowe, powymyślane przez PiS (a przecież podobno "wystarczy nie kraść"...), jakiegokolwiek sensownego działania ograniczającego pandemię nie ma w ogóle, mamy najwyższą śmiertelność w Europie (już nawet kacza władza nie podaje w ogóle danych dla Europejskiego Centrum Kontroli Chorób, nie mówiąc o tym, że nimi ewidentnie manipuluje na potrzeby ich publikacji u nas). I tak dalej... Można w zasadzie powiedzieć, że PiS faktycznie zrealizował swój program – tylko, że ten o "Polsce w ruinie". Wiesz co? To ja pierdzielę taki program. Wolę już partie nie mające żadnego (Tym bardziej że poszczególne opozycyjne partie swe programy mają. Wierzący przecież jesteś, ósmego przykazania zapomniałeś? Nie wstyd Ci kłamać na każdym kroku?)

    "Ostatnio Hołownia na premiera."

    Ktokolwiek ze strony opozycyjnej wygra wybory, jak dla mnie, wywiąże się ze wszystkiego, jeśli zrobi tylko dwie rzeczy. 1. przywróci ład sprzed jesiennych wyborów w 2015 roku, oraz 2. zdelegalizuje PiS i jego satelickie partyjki oraz postawi całą tę bandę przed sądem (a jak dla mnie, może ich nawet powywieszać).

    A jeśli jeszcze będzie potrafił zablokować wzrost poparcia dla Konfederacji, to może rządzić nawet i wiecznie.

  • MEM

    @MrHyde "Wspomniałem to wiekuiste dzieło, bo tam są kawałki o zaraźliwości homoseksualizmu. Złośliwi mówią, że praktyk pisał, to wiedział. ;)"

    Kto wie... Röhm był homoseksualistą, Göring też miał różne "podejrzane" skłonności, w NSDAP pewnie było takich jeszcze więcej. Może to i były własne doświadczenia. ;)

  • MEM

    Nie bardzo to ogarniam, jeśli chodzi o samą treść. Domyślam się, że treść jest typowa dla szukających sensacji portali internetowych i z nich skopiowana, i dlatego to tak jest pogmatwanie przedstawione, że wynika z tego, że rodzicami tego dziecka będą ten facet i jego córka, ale to niekoniecznie tak być musi, bo jest przecież ten drugi gość, co się umawiał i z nią i z nim.  

    Natomiast co do tego, że tzw. pary jednopłciowe będą wychowywać dzieci. To w sumie nic nadzwyczajnego. Tak było na długo zanim zaczęto mniejszościom seksualnym w ogóle przyznawać jakieś prawa. Szokuje jakąś część społeczeństwa raczej ze względu na to, że teraz, coraz częściej, już nie jest to ukrywane a wcześniej było.

    A czy jest zdrowe dla dziecka? Nie jestem psychologiem, więc nie wiem. Ale też nie sądzę, żeby było niezdrowe. W końcu najważniejsze jest to, by miało to dziecko po prostu dbającą o nie i kochającą rodzinę, która będzie umiała je wychować. A jej "skład osobowy" nie ma już w tym takiego znaczenia. Zaś nikt nigdy (chyba) nie powiedział, że "jedynym słusznym" modelem wychowawczym jest dwoje rodziców o przeciwnych sobie płciach.  

    Dodatkowo też, świat, wraz z rozwojem naukowo-technologicznym, się po prostu zmienia. Wszystko, co z tym powiązane, zmienia się wraz z tym. Nie da się jednoznacznie powiedzieć, że te zmiany są dobre lub złe. To po prostu będzie inny świat niż ten, który był do tej pory. Ani lepszy ani gorszy. I dla ludzi w nim żyjących będzie to taka sama normalna rzecz, jak dla nas i dla wcześniejszych pokoleń świat w którym (przynajmniej oficjalnie) jedynym modelem rodziny był ten złożony z "mamy, taty i dzieci".  

    "Ciekawe czy ta Safron to też z darowanego jajeczka skoro jej ojciec jest homoseksualny."

    A czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Dla obcych dla niej osób przecież nie ma znaczenia, kim byli rodzice Saffron, bo co im do tego i co im z tej wiedzy przyjdzie. Dla niej samej prawdopodobnie jako rodzice są postrzegani ci, którzy ją wychowali. Rzeczy takie jak biologiczne pochodzenie są w sumie dość mało istotne z perspektywy ludzi (wszystkich), których kształtują (sztuczne przecież, choć po części wynikające z biologii) normy kulturowe. No sam sobie policz, ilu masz przodków, licząc choćby 10 pokoleń do tyłu. A teraz odpowiedz sobie na pytanie, z iloma z tych przodków czujesz się emocjonalnie, psychicznie związany... I prawdopodobnie osoba, która urodziła się na skutek takiej "darowizny" i sztucznego zapłodnienia, podobnie podchodzi do tego, jakie jest jej pochodzenie wynikające z samej czystej genetyki. Dla niej rodziną są ludzie, z którymi poprzez wychowanie jest bezpośrednio związana, a genetyczni przodkowie są czymś w rodzaju informacji, która zaspokaja ciekawość na temat tego pochodzenia. Co więcej, nauka pewnie będzie w przyszłości, i to niedalekiej, dawała możliwość, że także na genetycznym poziomie jednopłciowa para będzie rodzicami danego dziecka dokładnie tak samo, jak to ma teraz miejsce w przypadku ludzi o przeciwnych płciach. Więc tym bardziej nie będzie żadnego problemu z "pochodzeniem".

  • MrHyde

    @MEM "Szokuje jakąś część społeczeństwa raczej ze względu na to, że teraz, coraz częściej, już nie jest to ukrywane a wcześniej było". Zrobiłem mały research. jeden z plotkarskich blogów zdradza, że pani Saffron Drewitt-Barlow jest CEO i właścicielką firmy kosmetycznej barkingmadcosmetics. Ma też być "bodajże najbogatszą nastolatką świata" a para Barrie und Tony Drewitt-Barlow to celebryci z jakiejś prywatnej tv. Tanimi sensacjami robią sobie reklamę. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Tanimi sensacjami robią sobie reklamę."

    Nie wydaje mi się, żeby tak było (chyba, że mają mentalność Trumpa, który tej reklamy potrzebował dla swojego ego celebryty, a nie dla reklamy biznesu). To za duże komplikacje rodzinne, a przecież to też ludzie a nie cyborgi, i odczuwają emocje tak samo jak my. No wyobraź sobie choćby to, jak byś się poczuł, gdybyś do domu przyprowadził swoją narzeczoną, a ona zaraz potem wyszła za Twojego ojca. A na dokładkę dowalili by Ci jeszcze prośbą o "materiał genetyczny". ;) No niby się da założyć, że może wyjątkowo lekko do tego wszystkiego podchodzą, ale to jest mało prawdopodobne. Większości ludzi jakoś to by się odbiło na psychice i rzutowało na rodzinne relacje, nakręcając tylko rodzinne kłopoty, a nie pomagając w biznesie. Tym bardziej, że oni całkiem nieźle na dotychczasowych swych interesach stoją, tacy "ostatni głupi" to oni nie są.

  • MrHyde

    @MEM "a przecież to też ludzie a nie cyborgi, i odczuwają emocje tak samo jak my" i potrafią te emocje zmonetyzować. Takie celebryctwo ;)

  • MEM

    @MrHyde "i potrafią te emocje zmonetyzować. Takie celebryctwo"

    Też. :) Ale z tego, co się dogrzebałam (ale też specjalnie nie wkopywałam się w temat, bo co mnie oni obchodzą), to inwestują oni też w biznes medyczny. A to już wykracza poza kręcenie tyłkiem przed kamerą TV. Wymaga jednak jako takiego ogarnięcia. A skoro tak, to chyba trzeba założyć że mają też jakiś poziom inteligencji. No i stąd podejrzenie, że przy tej posiadanej inteligencji, jednak będą oni na innym poziomie niż przeciętna pusta lala. A ktoś taki raczej nie chce mieć bagna rodem z telenoweli z prywatnego życia. Co innego, jak jakaś celebrytka wrzuci do mediów społecznościowych kolejną "słit-focię" a co innego to, co jest w ich przypadku.

    Choć z drugiej strony, kto wie... może faktycznie celebrytyzm im na mózgi padł. ;)

  • MrHyde

    @MEM cyba nie myślisz, że niusy z plotka biorą się z soloidnych śledztw dziennikarskich ;)

  • MEM

    @MrHyde "cyba nie myślisz, że niusy z plotka biorą się z soloidnych śledztw dziennikarskich"

    Nie, ale jest jakaś tam szansa, że ten co klepie newsy na portalu plotkarskim, klepie je w oparciu o inne, choć trochę lepsze, źródło. ;)

  • MrHyde

    @MEM Tym razem poważny portal poważnych opinii "O2" przeklepuje z pudelka "Closer".  :rotfl:

  • MEM

    @MrHyde "Tym razem poważny portal poważnych opinii "O2" przeklepuje z pudelka "Closer"."

    A "Closer" pewnie z jeszcze innego. :lol2: Taki dziennikarski recykling. ;)

  • MrHyde

    @MEM nie czytasz uważnie  :rotfl: a stoi jak wół napisane: "wyznała dziewczyna dla magazynu Closer".

  • MEM

    @MrHyde "nie czytasz uważnie a stoi jak wół napisane: "wyznała dziewczyna dla magazynu Closer"."

    W takim razie: mea culpa. ;)

  • MrHyde

    Poproszę o podanie źródła "felietonu". W obecnym stanie to jest plagiat.

  • AnonimS

    @MrHyde o2-pl. Wbij nazwisko i się pojawi.

  • MrHyde

    @AnonimS wiem, że to stamtąd. Ale bez znaczķów " " i podania źródła to jest plagiat.

  • AnonimS

    @MrHyde na dole jest cudzysłów na górze się zgubił.

  • MrHyde

    "Ojciec zostanie dziadkiem swojego dziecka?" Pfi, też mi nowość! Jára Cimrman pisał o takich przypadkach jeszcze pod koniec XIX wieku:
    wvw.youtube. com/watch?v=U0qBi1ptPhQ

  • agnes1709

    Jestem tolerancyjna, ale takie zabiegi nie przejdą. Zdecydowanie na nie.

  • AnonimS

    @agnes1709 dzięki za komentarz

  • MEM

    @agnes1709 "Jestem tolerancyjna, ale takie zabiegi nie przejdą."

    Właściwie to już przeszły – świat został postawiony przed faktem dokonanym.

    A swoją drogą, wychodzi na to, że telenowele, zwłaszcza te najgorszego sortu, to było jednak S-F doskonale przewidujące przyszłość na równi z Lemem czy Clarke'em. No bo do niedawna tylko w takich produkcjach okazywało się, że "ojciec zostanie dziadkiem swojego dziecka", czy podobnie. ;)

  • agnes1709

    @MEM Jasne, wiadomo, ale U mnie nie przejdzie. A telenowele? Hmmm... szeeeeroko pojęty temat. Ostatnio nawet do starszej ironizowałam, że też mogę napisać scenariusz, lanie wody nie wymaga wytężania mózgu, tylko niech dadzą dobra stawkę:lol2: Pewnie się okazało, i to chyba nie od niedawna, a to zapoczątkowały amerykańskie thrillery z dolnej półki, tudzież "mody na sukces" lub inne "trudne sprawy". O tak, paranienormalne (nie mówię o kabarecie :D ), tam się dopiero dzieje. Matka z wujkiem brata ojca swojej ciotecznej siostry :lol2: Jasne, też nic z tego nie rozumiem :D

  • MEM

    @agnes1709  
    "Jasne, wiadomo, ale U mnie nie przejdzie."

    Dla mnie to też jest dziwne, ale wychodzę z założenia, że nie moje życie, więc jak sobie żyją, to ich problem. Może po prostu potrzebujemy znacznie więcej czasu na to, żeby się oswoić z tym wszystkim. Za 20 lat może się okazać, że nie wyobrażamy sobie życia w społeczeństwie takim, jakie było zanim na światło dzienne zaczęły takie sprawy, jak ta z felietonu, wychodzić. W końcu 20+ lat temu nie było też internetu, a dziś nie wyobrażam sobie życia bez niego. ;)

    "Ostatnio nawet do starszej ironizowałam, że też mogę napisać scenariusz, lanie wody nie wymaga wytężania mózgu, tylko niech dadzą dobra stawkę'

    O to to. ;)