To moje pierwsze opowiadanie , liczę na konstruktywną krytykę i porady
to część 1 jest jeszcze dwie
miłej lektury
Firma wysłała nas na szkolenie. Z racji tego, że odbywało się w innym mieście, zdecydowaliśmy się na podróż pociągiem. Spotkaliśmy się na stacji, wsiedliśmy do pociągu i znaleźliśmy nasz przedział. Ściągnąłem kurtkę, a po chwili Ty zdjęłaś płaszcz, patrząc mi prosto w oczy, jakbyś chciała sprawdzić, czy zrobisz na mnie wrażenie. Oczywiście sukienka do kolan z rozcięciem, mocno opinająca Twoje ciało, wywołała we mnie zachwyt i radość, co przyjęłaś z uśmiechem. Usiedliśmy obok siebie i rozmawialiśmy. Co jakiś czas pojawiały się żarty lub dwuznaczne łapanie za słówka. Co chwila zmieniałaś pozycję nóg – raz pokazując udo, a raz chowając je przed moim wzrokiem. W pewnym momencie stwierdziłaś, że musisz iść do łazienki, a wstając, położyłaś dłoń na moim udzie. Gest był nietypowy, ale wyglądał na pozbawiony podtekstów, jednak na mnie zadziałał natychmiast. Na szczęście kurtka leżała mi na kolanach, więc niczego nie zauważyłaś.
Niestety, podczas Twojej nieobecności do naszego przedziału dosiedli się kolejni pasażerowie, przez co po Twoim powrocie rozmowy zeszły na poważniejsze tematy. Przed wysiadką na naszej stacji uznałem, że zaryzykuję. Wstając, złapałem Cię za kolano – niby przypadkiem, niby bez konkretnego zamierzenia. Spojrzałaś na mnie, a ja mimowolnie puściłem Ci oko. Uśmiechnęłaś się. Niestety, odrywając dłoń od Twojego kolana, zahaczyłem zegarkiem o Twoje rajstopy i delikatnie je zaciągnąłem. W tym miejscu nie dało się tego ukryć, a nie mieliśmy czasu na chodzenie po sklepach, bo jeszcze tego samego dnia miała odbyć się pierwsza część szkolenia. Powiedziałaś, że mam Ci je odkupić przed wieczorną kolacją. Zgodziłem się, ale z zastrzeżeniem, że to ja wybiorę model. Po chwili wahania przystałaś na to, dodając tylko, że mają być czarne, bo takie pasują do sukienki. Wsiedliśmy do taksówki i pojechaliśmy do hotelu. Zostawiliśmy walizki w depozycie i udaliśmy się prosto na szkolenie, ponieważ pokoje nie były jeszcze gotowe. Na miejscu czekała nas krótka integracja i część merytoryczna.
Dzisiejsze szkolenie było dość krótkie. Po wszystkim odebraliśmy klucze w recepcji i pojechaliśmy windą na nasze piętro. Pokoje miały znajdować się obok siebie. W windzie przypomniałaś mi, że do kolacji mamy jeszcze trzy godziny, więc mam nie zapomnieć o długu, po czym zaprezentowałaś kolano z rozdartym materiałem rajstop. Odpowiedziałem, że pamiętam i mam już pewien pomysł. Mówiąc to, wykorzystałem sytuację i znów dotknąłem Twojego kolana. Żebyś nie pomyślała, że do czegoś dążę, niby w żartach potargałem rajstopy jeszcze bardziej. Tylko popatrzyłaś na mnie i rzuciłaś, że jak ktoś zobaczy tę dziurę, to pomyśli, że klęczałaś przede mną w windzie. Odparłem, że to moje marzenie, ale przyznałem Ci rację.
Pokoje faktycznie były obok siebie. Po wejściu okazało się, że to studio przystosowane dla rodzin – w łączącej je ścianie znajdowały się drzwi, dzięki czemu nie trzeba było wychodzić na korytarz, aby przejść z jednego pokoju do drugiego. Zapukałem w nie, a gdy otworzyłaś, poprosiłem, żebyś nie zamykała ich na klucz. Trochę zdziwiona zapytałaś, czy zamierzam Cię podglądać. Odpowiedziałem głupim tekstem, że mam zamiar ukraść Ci majtki. Pośmialiśmy się z tego, ale zgodziłaś się na otwarte drzwi pod warunkiem, że ja swoich też nie zamknę. Przymknęliśmy je lekko i zaczęliśmy się rozpakowywać – a przynajmniej ja, bo nie wiem, co robiłaś Ty. Nie miałem ze sobą dużo rzeczy, w końcu to tylko trzy dni szkolenia, ale wieczorem zaplanowano uroczystą kolację, a następnego dnia kolejną, połączoną z imprezą.
Po tych kilku godzinach wspólnej podróży i drobnych gestów byłem niesamowicie nakręcony. Miałem jeszcze trochę czasu, żeby pójść do sklepu po rajstopy, więc uznałem, że najpierw muszę się rozluźnić. Upewniłem się, że drzwi nie są otwarte na oścież, wyjąłem telefon, rozebrałem się do naga i położyłem na łóżku. Włączyłem jakiś filmik i zacząłem się bawić swoim członkiem. Nie skupiałem się jednak na ekranie – przed oczami miałem Ciebie w tej opiętej sukience. Przypomniałem sobie sytuację, gdy pęd powietrza z wiatraka podwiał Ci materiał i ukazał moim oczom Twój tyłek w koronkowej bieliźnie. Przymknąłem powieki, powoli ruszając dłonią. Byłem tak podniecony, że wiedziałem, iż to długo nie potrwa. Mój penis był twardy i gorący, a główka robiła się purpurowa, ale odwlekałem ten moment, wyobrażając sobie, że naprawdę klękasz przede mną w tej windzie. Kątem oka zauważyłem, że drzwi między pokojami są uchylone, a Ty stoisz w nich i mi się przyglądasz. To zadziałało na mnie natychmiastowo. Zacząłem dochodzić, tryskając dużą ilością spermy. Nie zauważyłaś, że Cię widzę. Byłaś całkowicie skupiona na widoku nasienia, które wystrzeliwało ze mnie i ściekało po moim penisie oraz dłoni. Dopiero po chwili oderwałaś wzrok i zobaczyłaś, że patrzę prosto na Ciebie, łapiąc oddech. Rzuciłaś szybkie „przepraszam” i dodałaś, że chciałaś tylko pożyczyć ładowarkę.
Próbowałem jakoś się pozbierać i nakryć, mówiąc, że zaraz Ci ją przyniosę, ale Ty wciąż nie odrywałaś wzroku i nie odwracałaś się – po prostu patrzyłaś. Widząc moje zakłopotanie, rzuciłaś, że zaraz podasz mi ręcznik. Przyniosłaś go z łazienki i podeszłaś do łóżka, ale zatrzymując się krok ode mnie, po prostu rzuciłaś ręcznik na mojego penisa. Podziękowałem i powiedziałem, że zaraz się ogarnę. Wyszłaś, choć wyraźnie widziałem rumieńce na Twojej twarzy. Wydawało mi się, że chciałaś coś jeszcze powiedzieć.
Poszedłem szybko pod prysznic, żeby ochłonąć. Następnie wysuszyłem się, ubrałem i wyszedłem do sklepu. Długo zastanawiałem się, jaki model wybrać. Gdyby nie sytuacja w pokoju, pewnie wziąłbym coś w śmieszne wzorki, ale teraz nie wiedziałem, czy już nie przesadziłem. Bałem się, że Cię wkurzę, więc rozważałem zwykłe klasyki. W końcu postanowiłem połączyć obie opcje. Kupiłem zwykłe, czarne rajstopy, ale dobrałem do nich drugą parę – wzorzyste, z otwartym krokiem. Pomyślałem, że najwyżej mnie opieprzysz i we mnie nimi rzucisz.
Wróciłem do pokoju, zostawiłem resztę swoich zakupów i poszedłem do Ciebie, żeby wręczyć Ci prezent. Właśnie brałaś prysznic. Kusiło mnie, żeby delikatnie uchylić drzwi i spojrzeć, bo w spodniach znowu zrobiło mi się ciasno, jednak uprzedziłaś mnie. Wyszłaś z łazienki owinięta jedynie ręcznikiem. Krople wody wciąż lśniły na Twojej szyi i dekolcie. Przełknąłem ślinę, bo wyglądałaś niesamowicie seksownie, a cała ta sytuacja działała na mnie jak magnes. Powiedziałem, że zostawiłem rajstopy na łóżku i idę się przygotować. Odprowadziłaś mnie wzrokiem. Obejrzałem się jeszcze za siebie, licząc, że zobaczę coś więcej, jednak najwyraźniej nie byłaś tak nakręcona jak ja. Powiedziałem sobie w duchu, że muszę wyluzować. Prysznic brałem chwilę wcześniej, a nie chciałem ryzykować, że znowu przyłapiesz mnie na zabawie samym sobą, więc postanowiłem zostawić to na czas po kolacji.
O umówionej godzinie zapukałaś do moich drzwi, pytając, czy jestem gotowy. Odpowiedziałem, że tak, i wyszliśmy z pokoju. Robiłaś nieziemskie wrażenie: czarna sukienka, na nogach niestety te zwykłe rajstopy, buty na obcasie i delikatny dekolt, w którym idealnie rysował się rowek między piersiami. Znowu przełknąłem ślinę, mierząc Cię wzrokiem od stóp do głów. Uśmiechnęłaś się i ruszyliśmy do windy, żeby zjechać do hotelowej restauracji. Na kolacji rozmawialiśmy, poznawaliśmy ludzi i piliśmy wino. Główna impreza miała się jednak odbyć dopiero następnego wieczoru, więc po jedzeniu i krótkiej wymianie zdań wszyscy powoli rozchodzili się do swoich pokoi. Powiedziałem, że ja też już uciekam, bo wino zaczęło mnie za bardzo rozluźniać. W drodze powrotnej znów, jakby przypadkiem, położyłem dłoń na Twoim kolanie, rzucając ciche, dwuznaczne teksty. Jednak w przypływie resztek trzeźwego myślenia uznałem, że pora wracać do siebie.
Wróciłem, rozebrałem się i wziąłem szybki prysznic. Wyszedłem z łazienki w samym szlafroku, a Ty... siedziałaś u mnie na łóżku z butelką wina, pytając, czy się napiję. Zgodziłem się. Będąc całkiem nagi pod szlafrokiem, nie chciałem tego zdradzić i kombinowałem, jak niezauważenie wyciągnąć z walizki bokserki i je założyć. Było to tym trudniejsze, że mój penis znowu stał jak drąg. Stałem tyłem do Ciebie, otwierając wino i nalewając je do szklanek. Odwróciłem się, żeby podać Ci trunek, ale robiąc krok w Twoją stronę, szlafrok mi się rozsunął i główka penisa wyjrzała na zewnątrz. Myślałem, że nie zauważyłaś, ale Ty rzuciłaś z uśmiechem, że jestem chyba naturystą, skoro ciągle chodzę nago. Przeprosiłem i powiedziałem, że zaraz się ubiorę, na co odpowiedziałaś cichym głosem, że przecież widziałaś mnie już nagiego i to w jednoznacznej sytuacji, więc to, czy się ubiorę, nic już nie zmieni. Siedziałaś wyciągnięta na łóżku, oparta o poduszki. Usiadłem więc bokiem w nogach materaca, żeby nic więcej nie wystawało.
Rozmowa początkowo się nie kleiła – po pierwsze przez tę sytuację, po drugie dlatego, że nie mogłem się skupić. Sukienka podwijała Ci się coraz wyżej, odsłaniając nogi, więc zapytałem, czy te drugie rajstopy Ci się nie podobały. Odpowiedziałaś, że założysz je raczej na specjalną okazję, bo są świetne i... bardzo poręczne. Gładząc się po udzie, dodałaś, że te, które masz na sobie, też są przyjemne w dotyku. Podciągnęłaś jedną nogę, a sukienka zsunęła się, pokazując, że masz na sobie ciemne majtki. Powiedziałem, żebyś tak nie robiła, bo zaraz Cię zgwałcę. To miał być żart, jednak w tej atmosferze spojrzałaś na mnie poważnie, a Twój wzrok zszedł niżej. Zapytałaś, czy on jeszcze nie opadł. Odparłem, że nie. Kusiło mnie, żeby Ci go pokazać, ale nie chciałem Cię spłoszyć. Rozsunęłaś uda nieco szerzej. Postawiłem wszystko na jedną kartę i zapytałem, dlaczego nie odwróciłaś się wtedy, gdy zobaczyłaś, co robię w pokoju. Patrzyłaś mi prosto w oczy i tylko się uśmiechałaś. Powiedziałem, że w takim razie teraz ja muszę zobaczyć Ciebie. Miałem na myśli widok Twojego nagiego ciała, jednak odpowiedziałaś, że krępujesz się tak sama z siebie, ale jeśli ja też będę się bawił, to możemy spróbować. Zastrzegłaś jednak, że bawimy się wyłącznie sobą i nie ma mowy o żadnym dobieraniu się do siebie.
Wstałaś z łóżka, rozpięłaś sukienkę i zrzuciłaś ją na podłogę. Następnie szybkim, płynnym ruchem, delikatnie wypinając się w moją stronę, zdjęła rajstopy. Nie wierzyłem własnym oczom, myślałem, że śnię. Odwróciłaś się i zapytałaś, na co czekam. Szybko rozwiązałem pasek szlafroka i zaprezentowałem się w całej okazałości. Kazałaś mi usiąść naprzeciwko siebie. Ty usiadłaś oparta o poduszki, wciąż mając na sobie stanik i majtki. Nie chciałem kusić losu, więc nie naciskałem na zdjęcie reszty bielizny. Rozłożyłaś uda i kazałaś mi się przysunąć tak, by moje kolana znalazły się pod Twoimi. Dzieliło nas zaledwie kilkanaście centymetrów. Mój penis był twardy jak skała i bałem się, że znowu pęknę zbyt szybko. Chwyciłem go i zacząłem lekko masować. Widząc to, wsunęłaś dłoń w majtki i zaczęłaś się dotykać, przymykając oczy. Masowałem się dalej, nie odrywając wzroku od każdego Twojego ruchu. Wyobrażałem sobie, co robisz tam palcami, wsłuchując się w Twoje ciche westchnienia. Widziałem, jak Twoja dłoń zatacza coraz szybsze kółka, a drugą ręką ściskałaś swoją pierś przez materiał stanika. Zapytałaś, czy chcę zobaczyć. Pokiwałem tylko potakująco głową. Widziałaś, jak bardzo jestem nakręcony. Odchyliłaś krawędź majtek, rozchylając palcami swoje wargi sromowe. Aż westchnąłem głośniej, mocniej ściskając trzon penisa. Skierowałem go lekko w Twoją stronę, wyobrażając sobie, jak wchodzę między te wilgotne płatki, jak moja główka wciska się w Ciebie. Musiałaś myśleć o tym samym, bo głośno jęknęłaś. Drugą dłonią zsunęłaś miseczkę stanika, ukazując mi swoją pierś. Kręciłaś kółka wokół sutka, by po chwili lekko go schwycić i uszczypnąć. Twoja muszelka ociekała sokami, co dało się już nawet usłyszeć. Zapomniałem o całym świecie, po prostu Cię podziwiałem, poruszając dłonią na swoim członku już tylko automatycznie. Włożyłaś w siebie jeden palec, potem drugi. Ruszałaś ręką coraz szybciej. Dochodziłaś. Zaczęłaś głośno i namiętnie jęczeć, aż nagle wyrwało Ci się: „O kurwa!” i mocno zacisnęłaś uda.
Gdy trochę ochłonęłaś, zobaczyłaś, że wciąż się na Ciebie gapię. Powiedziałaś, że nie taka była umowa. Zacząłem mocniej ruszać dłonią, mówiąc, że chciałbym Cię posmakować. Zmieniłaś pozycję, klęknęłaś blisko mnie, ponownie włożyłaś palce w swoją wilgotną cipkę, po czym przysunęłaś dłoń do moich ust, dając mi je do polizania. To było coś niesamowicie podniecającego. Czując Twój smak, natychmiast zacząłem dochodzić. Większość nasienia wystrzeliła prosto na Twoje kolana i uda, a reszta spływała po moim brzuchu. Powiedziałaś, że czas się umyć i iść spać. Jednak gdy wstawałaś, zebrałaś palcem kroplę spermy z samej główki mojego penisa. To dotknięcie było tak niespodziewane, że aż drgnąłem. Następnie oblizałaś ten palec, mówiąc z uśmiechem: „No co, też chciałam cię spróbować”. Zebrałaś swoje rzeczy z łóżka, ponownie ponętnie wypinając się w moją stronę. Nie wytrzymałem i złapałem Cię oburącz za tyłek. Zakręciłaś biodrami, puściłaś mi oczko i odeszłaś przez otwarte drzwi do swojego pokoju.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
3 komentarze
Leif
Najpierw pozytywy. Dobrze że próbujesz oddać realia, pokazać jakąś sytuację, napięcie w głowie i ciele narratora oraz drogę do zbliżenia seksualnego. Ale... tak jak napisali poprzedni komentatorzy... Po pierwsze, pisanie w drugiej osobie to nie jest najlepsze rozwiązanie. Po drugie: używaj wcięć akapitowych. Po trzecie: spróbuj rozpisać dialogi. Np. napisałeś: "Co jakiś czas pojawiały się żarty lub dwuznaczne łapanie za słówka." to właśnie jest sztuka żeby to rozpisac na pełne dialogi (wiem że to nie jest łatwe). No i aż się prosi o jakieś zarysowanie sytuacji na początku - nie wiemy czy bohaterowie wcześniej mieli jakieś interakcje (w tym erotyczne), czy dobrze się znali przed znalezieniem się w pociągu itd. Powodzenia w dalszym pisaniu!
Sapphire77
Poza tym co już ci napisano. Brakuje dialogów. Poczytaj jak je pisać i ile ich powinn być w treści. Pewnie wiesz, ale napiszę. Na klawiaturze laptopa I komputeta w lewej górnej cześci jest klawisz z dwoma strzałkami. Tym sie robi wcięcia akapitowe. Robisz to w momencie publikowania. Jezeli zrobisz wczesniej maszyna, ktora formatuje tekst to zniszczy. Podobnie ( przynajmniej u mnie tak się zdarzyło) zniszczyło moją przygotowaną odleglosc miedzy wierszami. Co do samej tresci nie za bardzo mi się podobało. Większość popularnych opowiadań porno na lolu ukazuje ludzi, że nic dla nich nie jest wazne tylko seks. Jesli oglądałeś film porno, jest tak samo. Jeszcze nie wiedzą swoich imion a już sie ru...
Geometryczny
Ogólnie czytało mi się bardzo miło. Zmieniłbym jednak formę narracji - tak żebyś nie mówił tego do niej. Chyba, że kolejna część jest z jej punktu widzenia więc to by jakoś bardziej pasowało.
dzięki!
Oczywiście gdyby były wcięcia akapitowe czytałoby się wygodniej. Tak samo nie powinieneś pisać "Cię" "Twoje" itd z wielkich liter. Natomiast cała historia bardzo fajna. Oczywiście chciałbym żeby wszystko się toczyło tak szybko i miło, ale wiadomo, krotka forma rządzi się swoimi prawami. Fajnie w sumie, ze nie przeszedłeś od razu do bzykania, lodów i minetek. To na plus jak najbardziej. Najważniejsze, że opowiadanie wywołało we mnie miły efekt- jak powinno
Devirk
@Geometryczny dzięki wielkie za opinie , jak pisałem to w Wordzie to były wycięcia i akapity myślałem że zostanie formatowanie też tutaj przy wklejani, niestety zostało to tak a jak opublikowałem to nie chciałem tego edytować. Nad kolejną przysiądę i dopracuję ją wizualnie . Jeszcze raz dzięki za opinie
Geometryczny
@Devirk wiem jak ja zawsze czekałem na jakiś komentarz i jak mnie to motywowało