Studniówka. Marta i Eryk

Nauczycielka historii - Marta, świetnie się czuła na parkiecie podczas studniówki. Miała na sobie niezwykle wytworną, bordową suknię, wielce seksowną - dzięki wycięciom na nodze i z dekoltem.
21 godziny temu

Maturzysta - Eryk, ubrany w czarny smoking skończył taniec z koleżanką z klasy postanowił trochę rozruszać Martę - jego nauczycielkę o i już po chwili stal tuż obok niej
-Zatańczymy, proszę pani? - zapytał z lekkim uśmieszkiem uważnie badając jej ciało wzrokiem

- Jest mi niezwykle miło, Eryku, że mnie bierzesz... do tańca... i że zechcesz mnie... wyobracać... - uśmiechnęła się szeroko.

-Wyobracanie kojarzy mi się troszeczkę z czymś innym, ale bardzo chętnie bym to zrobił - uśmiecha się z delikatnie zagryzioną wargą na samą myśl o tym, że mógłby wyobracać ją w łóżku... jednak szybko się otrząsnął podając jej rękę
-W takim razie zapraszam na parkiet

- Doskonale tańczysz Eryku! Potrafisz prowadzić kobietę! - Egzaltowała się nauczycielka, obejmując młodzieńca.

"Całkiem niezłe z niego ciacho... ciekawe co sobie pomyślał, gdy użyłam słowa - wyobracać? Ale teraz chyba nieco zerka w mój dekolt? Czy on nie jest czasem zbyt odważny? Czy przypadkiem nie widać koronki mojego stanika???"

-Pani też dobrze tańczy, a do tego bardzo zmysłowo to pani wychodzi - mówi z lekkim uśmiechem układają dłonie na biodrach nauczycielki co samo w sobie cholernie go podnieciło jednak gdy spojrzał w dół zauważając dekolt jak i koronkę jej stanika serce zabiło mu szybciej, a myśli o seksie z nauczycielką wróciły i nie chciały odejść..

- Naprawdę zmysłowo? Eryku, potrafisz skomplementować kobietę! I do tego nauczycielkę! - Patrzyła mu prosto w oczy i uśmiechała się, łopocząc rzęsami.

"Przyjemnie mi, tak czuć dłonie na biodrach... a jeszcze przyjemniej - czuć jego wzrok na moich cyckach! A niech wie, że są obfite!"

- Nauczycielkę nie nauczycielkę... kobietę, która wygląda wręcz onieśmielająco a do tego cudownie tańczy - mówi chłop z lekkim uśmiechem i badając teren, co chwile zsuwam swoje dłonie trochę niżej z jej bioder, lecz jego wzrok nieustanie tkwi w obfitym biuście nauczycielki, to był chyba jego błąd, ponieważ jest wręcz przytulony do nauczycielki, a jego penis powoli budzi się do życia.

Nauczycielka drżała, czując zsuwające się dłonie, tańcząc przytulona do chłopca.

- Na prawdę? Wyglądam onieśmielająco...? Co takiego ci się we mnie podoba?

"Dobrze, że jest w miarę ciemno... jak przyjemnie się do niego przytulać..."

Suknia nauczycielki sięgała niemal do kostek, jednak wycięcie w tej sukni było nieprzyzwoicie wysokie, gdy kobieta tańczyła - dało się zauważyć koronkę jej pończoch, co pląsający nieopodal chłopcy szybko wychwycili i nieustannie odtąd polowali na ten widok.

Słysząc z ust nauczycielki pytanie chłopak delikatnie zagryzł wargę
-Mam odpowiedzieć wprost..? - zamruczał pod nosem, bez większych oporów zsuwając swoje dłonie na jędrne pośladki nauczycielki, które od razu zaczął ugniatać.

"Jaki śmiały! Jaki szybki uczniak! Jakie to przyjemne, że zabrał się za mój kuperek! Jaka szkoda, że trzeba mu się poopierać..."

- Eryku... jesteś odważnym chło... odważnym mężczyzną... Zbyt odważnym. - Uśmiechając się do niego i patrząc mu w oczy, delikatnie odsunęła jego dłoń z tyłka.

-Ale czemu broni się pani przed czymś, co się pani podoba - mruczy pod nosem z lekkim niezadowoleniem na twarzy, nie zdążył nawet dobrze poczuć go w dłoniach i już ma je na biodrach nauczycielki.
-Skoro patrzy pani na mnie jak na mężczyznę może przejdziemy się do jednej z klas - mruczy cicho patrząc kobiecie prosto w oczy

- Dlaczego uważasz, że to mi się spodobało? - Dopytująco wpatrywała się w młodzieńca.

"Niesamowicie odważny i bezpośredni gówniarz! Nie spodziewałabym się... Może to dlatego, że buzują mu hormony? Możliwe, że jego przyjaciel już budzi się do życia...?"

- Wyraz twojej twarzy. Nawet nie krzyknęłaś... - mruczy pod nosem zjeżdżając wzrokiem na biust kobiety
- Podoba ci się gdy na nie patrzę...? - dodaje po chwili z zadziornym uśmieszkiem.
- Jesteś Eryku nadto pewny siebie... ale nawet... gdyby mi się podobało... to, co z tego? Przecież wiesz, że jestem nauczycielką. Takie rzeczy... to wiesz... przecież... niedopuszczalne...

"Co za samczyk się w nim budzi! Jurny byczek! Boże... jak ja kocham takich urwisów!"

-Zakazany owoc smakuje najlepiej - mruczy cicho zbliżając swoją twarz do twarzy nauczycielki, nie zamierza się teraz wycofać. Koronkowe zakończenie jej pończoch działa na niego jak płachta na byka

- Ależ Eryku... dobrze wiesz, jak porządną jestem nauczycielką, która jak żadna dba o reputację...

"Budzi się w nim prawdziwy samiec - zdobywca! Zdobyć kobietę do dla niego wyzwanie..."

-Na porządne nauczycielki najlepiej działa porządne rżniecie... Wtedy wracają do rzeczywistości - mówi cicho i nie wahając się delikatnie muska usta nauczycielki

Marta zadrżała na te słowa. Nie odpowiedziała nic. Nie oddała mu swych ust, ale też nie uciekała z nimi.

"To się nie dzieje na prawdę! Jak to możliwe... że jest aż tak odważny?! Może wypił dla kurażu???"

-A więc jak będzie... sala historyczna i twój fotel? - mruczy w usta nauczycielki, zjeżdżając dłonią na pośladki, które od razu ugniata palcami, aby kobieta nie mogła ich tak po prostu zsunąć. Jednak chcąc jej pokazać, jak bardzo ma na nią ochotę, przytula ją jeszcze mocniej, przez co dokładnie może poczuć jego kutasa na swoim podbrzuszu.

"Ojej! Rzeczywiście mu stoi! Jest na mnie napalony! Rzeczywiście ma ochotę mnie po prostu przelecieć... Pewnie, dla takiego gnojka, zaliczyć nauczycielkę to jest dopiero coś..."

- Nie... nie... proszę... Eryku... przestań...

-Nie powstrzymujmy się przed pragnieniami... - mruczy pod nosem i po raz kolejny całuje usta nauczycielki, chcąc mieć ją już tylko dla siebie w jej własnej sali...

Marta przymyka oczy, gdy młodzieniec obejmuje jej usta. Drży, lecz, jakby nie wiedziała co zrobić.

"Ależ ten łobuziak gniecie mi pośladki! Boże! Żeby tylko inni uczniowie tego nie zobaczyli!"

Nie słysząc żadnej odpowiedzi z ust nauczycielki, posuwa się o krok dalej i na stałe przywiera swoimi ustami do warg nauczycielki, przy czym skrupulatnie ugniata jej pośladki.

"Z jakim zapałem on miętosi mój zadek! Pewnie wyczuwa u mnie brak majtek... A to przez to, że mam te skąpe stringi..."

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1197 słów i 6701 znaków.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Czytelnikg

    Czekam na ciąg dalszy...

  • Bobywolf

    :)

  • Historyczka

    @Bobywolf - Cóz oznacza ów chytry usmieszek??? Czyżby coś się spodobało???

  • Bobywolf

    @Historyczka Uśmiecham się z kilku powodów, opowiadanie bardzo mi się podobało i napisałaś to tak jakbyś znała moje fantazje. Już nie mogę się doczekac kontynuacji.

  • Historyczka

    @Bobywolf Zatem zgaduj? Cóz się tam wydarzy na tej studniówce?