
słodki, ciepły — nie do zmycia,
a majtki zsunęły się niżej,
jakby znały koniec tej chwili.
Koronka trzymała napięcie,
skóra liczyła każdy ruch,
i cisza stała się zmysłowa,
przed tym, zanim padło „już”.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.
Chaosik
Z cyklu "Co autorka miała na myśli". Niewiele z tego idzie zrozumieć. Jeśli dobrze rozumiem, to jest to tuż po seksie, tylko czemu wtedy majtki były na niej? Nie do końca ściągnięte? Bo na pewno nie przesunięte na bok. Bardzo dziwne to jest.