Pierwsze chwile przyjemności cz.5 Deja Vu

Pierwsze chwile przyjemności cz.5 Deja VuŁzy rozmazały cały świat wokół ciebie, aż wszystko zniknęło… Zostałaś tylko ty, i przerażająco silny ból w twojej klatce piersiowej. Nagle poczułaś miłe ciepło otulające twe ciało. Było to bardzo relaksujące, i ekscytujące. Zdawać by się mogło, że ciepło te jest jednocześnie jedynie czymś co zaraz zniknie, a zarazem czymś co trwa wiecznie, zdawało ci się, że to uczucie kiedyś już czułaś, ale było też jakby snem. Wtedy otworzyłaś oczy. Poranne słońce opatulało twoją twarz swymi promieniami, a ty sama, mimo swej nagości, czułaś się rozpalona. Spojrzałaś w dół a twe łzy po raz kolejny spłynęły po twojej buzi, ponieważ oto przed twymi oczami był Marcin zadowalający cię ustami tak samo jak dzisiejszego ran… Ale chwileczkę. To jest dokładnie ten sam poranek… Objęłaś go mocno i pocałowałaś, cały czas będąc roztrzęsiona i zapłakana. Blondyn nie do końca rozumiejący powód twojego płaczu zapytał się: „Czyżby zły sen?”, po chwili zmieniając ton głosu i przytulając cię wymówił słowa: „Spokojnie. Obronie cię, mój aniele.” Twoje serce po raz kolejny drgnęło, a ty odpowiedziałaś mu jedynie: „Nie… Ty jesteś tutaj moim aniołem.” Uśmiech na jego twarzy rozpalił twoje serce, a ty pognałaś do  toalety pod prysznic, by wymyć się dokładnie po tym złym śnie. Strumień ciepłej wody przypomniał ci o twoim przebudzeniu, a te wspomnienie niczym reakcja łańcuchowa przypomniała ci cały dzień wcześniejszy. Poczułaś wtedy mrowienie w cipce, przyłożyłaś więc do niej prysznic, by ten załagodził choć trochę twe swędzenie. Woda zaczęła drażnić twą łechtaczką, która cały poranek znajdowała się w objęciach ust Marcina, po niedługiej chwili twym ciałem zawładną krótki orgazm, który wydobył z twych ust cichy jęk. W tym momencie zasłona została przesunięta przez blondyna tak, byś była całkiem na widoku. Przez chwile chciałaś krzyknąć, ale gdy zobaczyłaś jego sterczącego penisa szybko zatrzymałaś odruch, i zaprosiłaś swojego panicza do kabiny miłości. Gdy tylko wszedł, złapałaś go za penisa, zdjęłaś z niego napletek, a następnie pokierowałaś strumień wody na niego. Marcin nie pozostał ci dłużny. Przyparł cię do ściany i powiedział do twego ucha: „Odwróć się, muszę wyszorować twój tyłeczek.” Odwróciłaś się, gotowa na to co zaraz nastanie. Blondyn rozszerzył twoje pośladki, złapał za prysznic, zabierając ci go nie nachalnie z dłoni, i przyłożył w okolice twojego odbytu, krążąc wokół niego. Czułaś jak woda wlewa ci się do tyłka, chwilkę później poczułaś jak twój odbyt jest wypełniany przez penisa Marcina, czułaś się dokładnie tak, jakby jego penis miał służyć jako korek by woda pozostała w tobie jak najdłużej. Poruszał się w tobie posuwiście, każdym kolejnym pchnięciem, wpychając wodę wewnątrz ciebie głębiej, a każdym pociągnięciem, zasysając ją z powrotem. Czułaś się nieziemsko gdy to robił. Po paru minutach tej oto zabawy, poczułaś przeszywający cię orgazm analny. Twoim ciałem ogarnęły drgnięcia twoich mięśni, a ty sama w ekstazie jęczałaś czekając aż Marcin skończy w środku. Ten jednak skończył na zewnątrz, nie chcąc przysparzać ci jeszcze więcej kłopotów z prysznicem, szybko dokończył prysznic, i całując cię na do widzenia, wyszedł z łazienki. Dokończyłaś prysznic. Skorzystałaś szybko z toalety, użyłaś ręcznika, i gdy miałaś ubrać na siebie bieliznę, uznałaś, że nie będzie ci potrzebna. W końcu twój blondynek też chodzi nagi. Wyszłaś z łazienki i ujrzałaś Marcina. Ubranego. Uśmiechnął się do ciebie i powiedział: „Wyprane! Widzę że podoba ci się nagość, co? A może to dla mnie?” I po tych słowach uśmiechnął się szeroko. Na twojej twarzy pojawił się wielki rumieniec, wskoczyłaś z powrotem do łazienki, a blondyn wybuchł śmiechem. Ubrałaś na siebie majteczki i koszulkę, i ponownie wyszłaś przed jego obliczę. Marcin wyglądał właśnie przez okno i obserwował ulicę. Spojrzał na ciebie i stwierdził: „Może przejdziemy się do jakiegoś lasku, czy parku?” W tym momencie przypomniał ci się twój „sen” Szybko odpowiedziałaś mu „Nie!” Chłopak nie do końca rozumiał powodu twojej reakcji, ale uznał że będzie lepiej się ciebie posłuchać, po chwili zapytał: „To co w takim bądź razie będziemy robić do końca tego dnia?” Po chwili odpowiedziałaś mu dość niepewnie: „Na pewno nie będziemy się nigdzie śpieszyć, Marcin. Pośpiech w przecież zabija.” Marcin spojrzał na ciebie zaskoczony, i odpowiedział ci jedynie: „Dziwne, wymyśliłem ten tekst dzisiaj rano… Skąd go znasz?” Ruszyłaś swoimi ramionami do góry, a następnie opuściłaś je, robiąc minę, jakbyś nie miała najmniejszego pojęcia. Nie chciałaś go straszyć swoim niepewnym snem proroczym.  Z tego też powodu stwierdziłaś że najlepszym pomysłem będzie zostanie tego dnia w domu. Włączyliście pod rząd parę filmów. Czas mijał nieubłaganie, a ty cały czas rozmyślałaś nad tym co ci się śniło. Marcin widząc twoje zakłopotanie przytulił cię do swej piersi. Film cię trochę nudził, więc powoli i niezauważalnie rozpięłaś zamek w spodniach blondyna. Ten zauważył to dopiero wtedy, gdy włożyłaś sobie jego penisa do ust, ssąc go delikatnie. Jego smak ci się w miarę podobał, dlatego poczułaś chęć spróbowania smaku jego spermy. Obciągałaś mu przez parę minut, gdy nagle zaczął dotykać cię po twojej już rozgrzanej cipce, niedługo później wkładając ci już dłoń pod majteczki. Film leciał dalej, ale nie zwracałaś już na niego uwagi, byłaś skupiona na tym co miałaś wtedy w ustach. Wasze igraszki trwały i trwały, aż wreszcie chłopak doszedł wewnątrz. Połknęłaś spermę której smak ciężko było ci jednoznacznie opisać, ponieważ zostawiła po sobie drapanie w gardle.  Po jakimś czasie, blondyn uznał że wyjdzie do sklepu po jakieś napoje. Nie chciałaś go puścić, ale ostatecznie dałaś za wygraną, jedynym warunkiem miało być to, że pójdziesz razem z nim. Zgodził się, i już niedługo później zamykałaś drzwi od swojego mieszkania. Ruszyliście spokojnym krokiem w stronę sklepu, gdy przechodziliście przez jezdnie poczułaś dreszcz, spojrzałaś na ulicę, a na niej ujrzałaś pojazd jadący w waszym kierunku. Pchnęłaś Marcina do przodu, potem usłyszałaś tylko pisk opon. Ostatnie co widziałaś nim straciłaś przytomność była twarz Marcina, próbującego wykrzyknąć coś do ciebie, w odpowiedzi uśmiechnęłaś się jedynie, i mimo łez w twoich oczach wyszeptałaś tak by nie usłyszał: „Dziękuje”…
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje za czytanie moich opowiadań :) Czy to koniec tej opowieści? Nie wiem, ale na pewno zakończyłem rozdział pierwszy :D Specjalne podziękowania dla: Mojej koleżanki której imienia tutaj nie wymienię ;) , oraz dla drugiej, lecz nie gorszej:  NataliaO za obserwowanie mnie, i miły komentarz :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

bobkala1

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1284 słów i 7362 znaków.

6 komentarzy

 
  • Stworeq

    Prooosze zrób następną część super opowiadanie nie mogę się doczekać następnego <3

  • misio2

    może byś i romantycznie, byle dobrze się czytało ;) nikt nie wymaga, żeby podchodzić do tego brutalnie! ;)

  • bobkala1

    Cóż, wole raczej romantyzm z dobrze opisanymi sytuacjami erotycznymi.

  • SłOdKoGoRzKaZoŁzA

    No pięknie, to może od razu dzika orgia??? ;p A tak serio to nie popieram tego pomysłu z trójkątem, ale jeśli chcesz to pisz. To Twoje opowiadanie. Pozdrawiam.

  • bobkala1

    Pomyśle nad tym ;)

  • misio2

    to może kolejne  z trójkątem,kajdankami, 2 kobiety + facet? ;)