Pamiętnik wampira cz.2

Dodaję na szybko. Miałam co prawda trochę inną koncepcję, ale podczas pisania samoistnie się zmieniła, rezultat sami oceńcie. Będę wdzięczna za każdy komentarz.

Przez chwile milczałem tylko na nią spoglądając
-To nie jest odpowiednie miejsce na taka rozmowę. Jak skończysz kawę to przejdziemy się i wtedy o tym porozmawiamy- powiedziałem, ale patrząc na jej minę wcale nie była zachwycona tym pomysłem
- Skąd wiesz, że będę miała ochotę jeszcze na rozmowę ?- spytała odrobinę za głośno, aż ludzie siedzący obok zwrócili na nas swoja uwagę- Zgodziłam się na te przeklętą kawę, bo myślałam ze masz mi coś ważnego do powiedzenia...
Przerwałem jej w pół zdania
-A gdybym powiedział, że mi się podobasz i po prostu chciałem się z tobą umówić?- zaczęła baczniej mnie obserwować.
Poniekąd mówiłem prawdę, podobała się mi i miałem ogromna ochotę ją przelecieć, ale z doświadczenia już wiedziałem że akurat ona raczej sama do łóżka mi nie wskoczy. Trzeba będzie się trochę pomęczyć.

Już miała coś powiedzieć, ale nie dopuściłem jej do słowa- Poza tym nie powinnaś mówić o czymś ze jest przeklęte, skoro nie masz takiej pewności- powiedziałem w końcu trochę się na tym znam, a ona tez powinna uważać na słowa, bo przecież jej umiejętność to dar jak dla zwykłego śmiertelnika. - Na twoim miejscu nie piłbym już tej kawy
- No jasne, zapewne coś mi się stanie po tym jak ją wypiję- zadrwiła- Prędzej ty jesteś przeklęty niż moja kawa- powiedziała niby pół żartem nie zdając sobie nawet sprawy ile w tym jest prawdy. Swoją drogą najwyraźniej puściła mimo uszu fakt, że chciałem się z nią umówić. Może to i lepiej będą jeszcze lepsze okazje żeby do tego wrócić. Napiła się powoli swojej kawy z grymasem na twarzy- Wcześniej jakoś wydawała mi się smaczniejsza, ale żeby było jasne i tak nie wierzę w żadne klątwy ani tym podobne- ta rozmowa będzie trudniejsza niż myślałem
- Jasne, rozumiem- powiedziałem, choć tak naprawdę byłem innego zdania- To może w ramach rekompensaty niesmacznej kawy zapraszam do mnie. Mieszkam niedaleko i robię najlepszą kawę pod słońcem- nie cierpię robić kawy, no ale każdy pretekst jest w końcu dobry
-Nie wiem czy to dobry pomysł- zaczęła się na głos zastanawiać- ale ostatecznie mogę zgodzić się abyśmy się przeszli. Może nawet potem rozważę twoją propozycję
-To świetnie, zobaczysz, że będziemy się świetnie bawić- uśmiechnąłem się do niej, bo przecież wszystkie lubią jak się do nich uśmiecha
- Przypominam ci że mieliśmy tylko rozmawiać- powiedziała stanowczo, jednak też się uśmiechnęła
-No oczywiście, jakże mógłbym zapomnieć- naiwna, od rozmowy się tylko wszystko zaczyna. A ja zawsze dostaję to czego chcę.
Zacząłem się jej od nowa w skupieniu przyglądać, czekając aż skończy jeść. Ciekawe czy wie, że zmienił jej się kolor aury? Może też pomyślała o seksie? Na pewno, w końcu tak oblizuje łyżeczkę, jakby dawała mi znać, że ma ochotę oby co innego ją zastąpiło. za to mało seksownie wpakowała do ust ostatni kęs kremówki.
-To co idziemy? -zapytała z pełnymi ustami
- Przecież tu nie będziemy rozmawiać- po chwili zabrała swoją torebkę i wyszliśmy na zewnątrz
Przez moment nie odzywaliśmy się do siebie, obierając kierunek wzdłuż chodnika

-Jesteśmy sami. To powiesz mi o czym chciałeś porozmawiać?- popatrzyła na mnie
- A może ty chciałabyś o coś zapytać?- odpowiedziałem pytaniem na pytanie
-Pierwsza zadałam pytanie- westchnęła- ale skoro tak bardzo chcesz...To dlaczego nie masz aury?
- Czekałem między innymi na to pytanie, choć zastanawiam się dlaczego dopiero o to pytasz. Bo chyba zauważyłaś to już wcześniej prawda?
- T..tak, ale nie byłam pewna, myślałam, że może coś najzwyczajniej mnie rozprasza, bo wiesz większość ludzi ma aurę. jedni większą bądź mniejszą, ale zawsze mają
- Ja nie jestem taki jak wszyscy. - oznajmiłem to jako coś oczywistego, ale chyba trochę inaczej to odebrała niż zamierzałem
- Cóż za skromność- powiedziała z przekąsem- Czy ty masz jakieś problemy? Co prawda nie znam się na tym, a ty jesteś pierwszym takim przypadkiem, ale może będę ci jakoś mogła pomóc- wyglądała jakby na serio się przejęła. Czy ja wyglądam na takiego co może mieć problemy? Nie, no chyba, że traktuje bycie wampirem jako problem, ale to raczej zaleta.
- Rozgryzłaś mnie, potrzebuję twojej pomocy- w końcu skoro i tak po kilku numerkach nie będzie mnie nawet pamiętać, więc co za różnica. Niech myśli o sobie jako tej wspaniałej wybawicielce, przecież prawdy jej nie powiem. W każdym razie jeszcze nie

- A coś więcej?- nie ma tak łatwo, teraz według strategii, trzeba zmienić temat rozmowy
Co sądzisz o tym żółtym domu po drugiej stronie skrzyżowania?
-Proszę? A tak...pytałeś o dom...czasem też bym chciała mieszkać w domu, zamiast tej okropnej kamienicy. A dlaczego pytasz akurat o ten dom?- czyli jednak przynęta połknęła haczyk. Uśmiechnąłem się mimowolnie
-Dlatego, że tutaj teraz mieszkam- no nieźle, delikatnie mówiąc zdziwiła się, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej otworzone usta.
Dobra przyznaję, dom nie jest mój Po prostu jego właściciel wyjechał na dłużej, a ja go sobie przywłaszczyłem. W końcu mam swoje sposoby, a zdobycie klucza to najmniejszy problem.
- Zamknij usta i chodź - pociągnąłem ją za rękę w stronę mojej tymczasowej rezydencji- To co namyśliłaś się na wejście do środka? - Znów się uśmiechnąłem i otwarłem przed nią drzwi
-W sumie na chwilę mogę wejść
- Panie przodem-jakim trzeba być naiwnym, żeby wejść do domu obcego faceta, ale dla mnie to lepiej, znacznie ułatwi mi to sprawę

***
Co sądzicie?

Meska

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1108 słów i 5878 znaków.

7 komentarzy

 
  • Jakub

    zgodnie z poprzednimi komentarzami - warto kontynuować i dać czytelnikom jeszcze troszę dłuższą fabułę.. wykorzystać jego - to jest wampira nietypowe cechy..

  • enklawa25

    Fajne opowiadanie

  • ros1213@wp.pl

    kiedy następne domagam się następnej części piszesz fajnie i kolejna część musi być

  • agnes1709

    @ros1213 :lol2: Funny joke:D Trzeba by chyba batem przymusić, choć i to niepewna sprawa!

  • Meska

    @agnes1709 A skad niby mozesz wiedziec? Probowalas? :P

  • agnes1709

    @Meska Próbuję od prawie pół roku!

  • agnes1709

    No i co, kochanie? Gdzie jest seks, pytam?!!! Proszę ładnie, grzecznie i potulnie o jakieś FIKU MIKU i to szybciutko, bo narobiłaś mi smaku i zostawiłaś nieszczęśliwą!!!:( Tak się nie robi:sciana:

  • NataliaO

    Zapoznałam się i ciekawie piszesz, tak intrygująco... I tak dobrze zakończyłaś. Ciekawe co będzie dalej :) Lubię jak na razie bohatera :)

  • Meska

    @NataliaO dzieki :* chociaz nie jestem pewna czy pojawi sie ciag dalszy, ale moze kiedys... Nie wykluczam tej opcji:)

  • NataliaO

    @Meska Ja będę czekać na ciąg dalszy, bo fajnie się zapowiada :)

  • Sledzik985

    Za krótkie! Zdecydowanie za krótkie! :C
    No i do tego wampir bez słabości to nie wampir. :/

  • lovend17

    nie źle:)naprawdę fajne i jestem ciekawa co będzie dalej