Wojna
Wojna nie jest po to by ginąć za ojczyzne, wojna jest po to by te skurwysyny ginęły za swoją.
~gen. Paton
Wojna nie jest po to by ginąć za ojczyzne, wojna jest po to by te skurwysyny ginęły za swoją.
~gen. Paton
W basenie, przy szpitalu dla wariatów, topi się jeden z pacjentów. Na ratunek skoczył mu drugi i go uratował. Po tym całym wydarzeniu bohaterski pacjent jest wezwany do lekarza.
- Pana postawa świadczy o tym, że jest pan już całkowicie zdrowy i może pan wracać do domu. Mam jednak smutną wiadomość, ten człowiek, któremu uratował pan życie powiesił się w łazience.
Na to pacjent dumnie:
- To ja go tam powiesiłem, żeby wysechł.
Przychodzi Warszawiak do pubu:
- Whisky poproszę!
- Z lodem?
- Bez loda hehehehehe.
- A słomkę panu podać czy sam pan sobie z butów wyjmie?
Dlaczego Wedel nie ma dzieci?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Bo cały interes wpakował w kakao.
''Niekiedy po kilkakrotnym przeczytaniu książki zamykałem oczy i wciągałem do płuc jej zapach. Samo wąchanie i dotykanie kartek sprawia, że czułem się szczęśliwy'' ~ Haruki Murakami
Który miesiąc ma 28 dni ?
.
.
.
.
.
.
.
każdy
Jak się nazywa chłopak, który ma numery telefonów do wszystkich dziewczyn?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
All-fons
Ostatnio chcąc wymienić diodę podświetlającą prędkościomierz rozebrałem wszystko i zobaczyłem karteczkę: "Ja cofnąłem o 100.000km. A o ile Ty przekręcisz?"
Dwaj przyjaciele siedzą w barze:
- Popatrz spodobałem się tej lasce!
- Jak na to wpadłeś?
- Popatrzyła na mnie i uśmiechnęła się.
- No wiesz, jak ja pierwszy raz zobaczyłem ciebie to rżałem przez pół godziny
Przez 300 odcinków Ojca Mateusza, wydarzyło się prawie każde możliwe przestępstwo, ale
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Nikt Ojcu Mateuszowi nie podpieprzył nigdy roweru.
Dlaczego ze wszystkimi Kasiami można uprawiać sex bez prezerwatywy?
.
.
.
.
.
.
.
.
Bo z Kasią Ci się upiecze.
Na lekcji biologii pani pyta Jasia, z czego składa się serce, a Jasio na to:
- No z dwóch komór... dwóch przedsionków..., a i z dwóch nóżek...
- Z komór i przedsionków- tak, ale dlaczego z nóżek? - pyta pani, na co Jasio:
- No bo wczoraj w nocy słyszałem, jak tata mówił: no serduszko rozszerz nóżki...