Zagadki - str 9

  • Stoi kolejka przed sklepem Kto temu

    Stoi kolejka przed sklepem.
    - Kto temu winien? - niecierpliwi się jeden z czekających.
    - Jak to kto? Chruszczow! - odpowiada stojący z tyłu.
    - Pójdę i dam mu w mordę! Niech pan pamięta, że stoję przed panem!
    Wrócił po godzinie.
    - No i co? Dał pan?
    - Nie, tam kolejka jeszcze większa...

  • Dlaczego u was nie ma strajków? pyta

    - Dlaczego u was nie ma strajków? - pyta Nixon Breżniewa.
    - Nasz naród zawsze popiera wszystkie uchwały partii i rządu! Jutro będzie mityng, zapraszam.
    Na wiecu w obecności Nixona czytają nowe uchwały.
    - Od jutra wszystkie zarobki będą obniżone o dziesięć procent!
    Burzliwe oklaski.
    - Co dziesiąty obywatel wyjeżdża jutro na budowę magistrali kolejowych na Dalekim Wschodzie.
    Owacja.
    - Jutro co dziesiąty obywatel zostanie powieszony!
    Cisza. Nixon zatarł ręce z zadowolenia.
    - No i co panie Breżniew?
    Breżniew nie zdążył odpowiedzieć. Ktoś z tłumu zapytał:
    - Sznurek swój przynieść, czy związek zawodowy zapewni?

  • Program kanibali

    Jaki jest ulubiony program kanibali?
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    Surowi Rodzice

  • Achmatow zorganizował spółdzielnię

    Achmatow zorganizował spółdzielnię. Od razu wszyscy pracownicy zaczęli lepiej zarabiać. Wzbudziło to zrozumiałe podejrzenia odpowiednich urzędów. Po pewnym czasie przyszło zawiadomienie, że musi zapłacić 7456 rubli i 45 kopiejek podatku. Achmatow uczynił to natychmiast bez upominania się o zniżkę ani odroczenie.
    Zapewne władzom wydało się to podejrzane, bo niewiele wody w Wołdze upłynęło, kiedy Achmatow otrzymał zawiadomienie, że musi koniecznie dopłacić 14529 rubli. Nazajutrz Achmatow wpłacił wszystko, co do kopiejki. Kolejny podatek w wysokości 43789 rubli i 50 kopiejek uiścił w ciągu trzech dni, ale w terminie!
    Kiedy jednak na rachunku Achmatowa pojawiła się okrągła suma 100000 rubli, przyszedł do urzędu z walizką.
    - Ja już nie mam sił, radźcie sobie sami - powiedział wyjmując z walizki ręczną maszynkę drukarską.

  • Nixon zapytał Pana Boga kiedy

    Nixon zapytał Pana Boga, kiedy w Stanach Zjednoczonych skończy się bezrobocie. Dowiedziawszy się, że za pięćdziesiąt lat, zasmucił się.
    - Nie dożyję... - mruknął.
    Breżniew zapytał Pana Boga, kiedy w Związku Sowieckim nastąpi dobrobyt.
    - Nie dożyję... - mruknął Bóg.