Dowcipy - str 431

Viralowe kawały i suchary
  • Punk Franek pyta kumpla Czemu masz

    Punk Franek pyta kumpla:  
    - Czemu masz takie guzy na głowie?  
    - Pomagałem jednemu skinowi w trzepaniu dywanu.  
    - I dlatego jesteś taki pobity?  
    - Tak, bo on trzepał dywan mną!

  • Dwa koguty chodzą po mieście

    Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą. Jeden z nich w końcu mówi:
    - Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury.

  • Blondynka wraca z randki z płaczem

    Blondynka wraca z randki z płaczem.
    Mama pyta:  
    - Co się stało?
    - On mnie rzucił - mówi blondynka - i stwierdził, że nie umiem tego, czego on ode mnie oczekuje.
    Na to mama pokiwała głową i zaczęła córce opowiadać o ptaszkach, pieskach i o tym, co i jak one ze sobą mogą robić.
    - Nie, mamo - mówi córka - pieprzyć się i obciągać to ja umiem koncertowo! Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować!!!

  • Turysta w wakacje zachodzi w deszczu

    Turysta w wakacje zachodzi w deszczu do bacówki, baca gościnnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega, że do talerza leci mu z góry woda...
    - Baco dach ci przecieka!
    - Wim...
    - To dlaczego nie naprawisz?!
    - Ni mogę, przecież dysc pada.
    - To dlaczego nie naprawisz, kiedy nie pada?!!
    - A bo wtedy nie cieknie...

  • W siedzibie towarzystwa

    W siedzibie towarzystwa "Pamiat" dzwoni telefon.
    - Tu Rabinowicz, czy to prawda, że Żydzi sprzedali Rosję?
    - Prawda, ty żydowska mordo! Jeszcze coś?
    - A gdzie mogę dostać swoją dolę?

  • Antek z Franckiem robili roz we wsi

    Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. No ale naroz sie Antek stracił. Francek go poszoł szukać i patrzy, a Antek stoi nad wychodkiem i kijem tam mieszo a mieszo.
    - Antek! Coż ty tu robisz?
    - Adyć widzisz, że szukom. Żakiet mi tam wpodł i nie mogę go zność.
    - Smol go, przecież i tak go już nosić nie będziesz!
    - No prowda godosz, ino widzisz w kabzie mom śniadanie - pado Antek i dalej szuko i szuko.

  • Szkot wsiada z dużym workiem

    Szkot wsiada z dużym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i mówi:
    - Będzie pan musiał zapłacić również za bagaż.
    Szkot rozwiązuje worek i mówi:
    - Wychodź, synku. Tak, czy owak trzeba zapłacić!