Punk Franek pyta kumpla Czemu masz
Punk Franek pyta kumpla:
- Czemu masz takie guzy na głowie?
- Pomagałem jednemu skinowi w trzepaniu dywanu.
- I dlatego jesteś taki pobity?
- Tak, bo on trzepał dywan mną!
Punk Franek pyta kumpla:
- Czemu masz takie guzy na głowie?
- Pomagałem jednemu skinowi w trzepaniu dywanu.
- I dlatego jesteś taki pobity?
- Tak, bo on trzepał dywan mną!
twierdzenie w parze
W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończoną szczęśliwie.
Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą. Jeden z nich w końcu mówi:
- Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury.
Wszystko jest gównem oprócz moczu.
Piersi kobiety są jak ryba w wodzie wydają się duże dopóki nie chwycisz.
Blondynka wraca z randki z płaczem.
Mama pyta:
- Co się stało?
- On mnie rzucił - mówi blondynka - i stwierdził, że nie umiem tego, czego on ode mnie oczekuje.
Na to mama pokiwała głową i zaczęła córce opowiadać o ptaszkach, pieskach i o tym, co i jak one ze sobą mogą robić.
- Nie, mamo - mówi córka - pieprzyć się i obciągać to ja umiem koncertowo! Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować!!!
Turysta w wakacje zachodzi w deszczu do bacówki, baca gościnnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega, że do talerza leci mu z góry woda...
- Baco dach ci przecieka!
- Wim...
- To dlaczego nie naprawisz?!
- Ni mogę, przecież dysc pada.
- To dlaczego nie naprawisz, kiedy nie pada?!!
- A bo wtedy nie cieknie...
W siedzibie towarzystwa "Pamiat" dzwoni telefon.
- Tu Rabinowicz, czy to prawda, że Żydzi sprzedali Rosję?
- Prawda, ty żydowska mordo! Jeszcze coś?
- A gdzie mogę dostać swoją dolę?
Antek z Franckiem robili roz we wsi. No i dobrze. Robią i robią. No ale naroz sie Antek stracił. Francek go poszoł szukać i patrzy, a Antek stoi nad wychodkiem i kijem tam mieszo a mieszo.
- Antek! Coż ty tu robisz?
- Adyć widzisz, że szukom. Żakiet mi tam wpodł i nie mogę go zność.
- Smol go, przecież i tak go już nosić nie będziesz!
- No prowda godosz, ino widzisz w kabzie mom śniadanie - pado Antek i dalej szuko i szuko.
Szkot wsiada z dużym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i mówi:
- Będzie pan musiał zapłacić również za bagaż.
Szkot rozwiązuje worek i mówi:
- Wychodź, synku. Tak, czy owak trzeba zapłacić!
- Ziuta, dlaczego ten pies tak się na mnie patrzy?
- On tak zawsze, gdy ktoś je z jego miski.