Dowcipy - str 303

Viralowe kawały i suchary
  • Przed kościołem popsuł się płot

    Przed kościołem popsuł się płot, więc ksiądz go naprawia. Przy naprawianiu tego płotu gromadka dzieci przyglądała się temu. Ksiądz pyta:
    - Co, patrzycie jak się wbija gwoździe?
    Oni odpowiadają:
    - Nie, słuchamy co ksiądz powie, gdy ksiądz uderzy się w rękę.

  • Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada

    Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez zdenerwowanego
    lekarza.
    - Następny proszę!
    - Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro...
    - Och, nie! Po prostu tamten facet, którego od dziesięciu lat leczę
    na żółtaczkę dopiero dziś powiedział, że jest Chińczykiem.

  • Po przyjściu z pracy Franek poczuł

    Po przyjściu z pracy Franek poczuł, że boli go gardło. W gazecie znalazł adres prywatnego gabinetu. Wsiadł w autobus i niedługo potem stał przed drzwiami gabinetu. Drzwi otwiera żona lekarza. Ponieważ Franka boli gardło, cicho pyta:
    - Proszę pani, czy jest mąż w domu?
    - Męża nie ma, chodź pan szybko!!

  • Facet chce się pozbyć kota

    Facet chce się pozbyć kota wywożąc go 4 ulice dalej.
    Przychodzi do domu a kot siedzi na wersalce.
    Wywozi go dalej, ale kot znowu wrócił!
    Facet wywiózł go za miasto.
    Po chwili dzwoni do domu do żony i mówi:
    - Jest z tobą kot?
    - Jest, a co?
    - Daj go do telefonu bo się zgubiłem.

  • Nauczycielka na lekcji:

    Nauczycielka na lekcji:
    - Kowalski, dlaczego nie masz w zeszycie wczorajszego tematu lekcji?
    - Bo to nowy zeszyt
    - A gdzie stary?
    - Stary w robocie

  • W jakiejś mieścinie odbywa się wiec

    W jakiejś mieścinie odbywa się wiec. Na podium stoi gość w garniturze i wykrzykuje:  
    - Precz z obłudą! Precz z pedofilią! Precz z...  
    Ktoś z tłumu słuchaczy się wychylił i krzyknął:  
    - Panie! Coś się pan tak tych księży uczepił?!

  • Idą dwaj policjanci ulicą i znajdują

    Idą dwaj policjanci ulicą i znajdują na niej lusterko. Pierwszy patrzy i mówi:
    - Ty ja chyba tego idiotę skądś znam.
    Po chwili drugi patrzy i mówi:
    - Ty durniu to przecież ja!
    Zaraz po tym zdarzeniu podjeżdża radiowozem komendant i mówi:
    - Pokażcie co tam macie.  
    Po chwili komendant mówi:  
    - Co wy kretyny własnego komendanta nie poznajecie?!
    Komendant schował lusterko i udał się w stronę domu. Będąc w domu córka przeszukała mu kieszenie i znalazła lusterko spojrzała i krzyczy:
    - MAMO, MAMO tata ma kochankę!!!
    - Pokaż mi to!!!
    Żona po chwili mówi:
    - Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet być o co zazdrosna!!!