Dowcipy - str 213

Viralowe kawały i suchary
  • Sędzia pyta oskarżonego Pański

    Sędzia pyta oskarżonego:  
    - Pański zawód?  
    - Akrobata.  
    Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła:  
    - Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna!

  • Dziennikarz pyta prezydenta USA Czy

    Dziennikarz pyta prezydenta USA:  
    - Czy ma pan dowody na to, że Irakijczycy posiadają broń masowej zagłady?  
    - Oczywiście, zachowaliśmy wszystkie pokwitowania.

  • Przychodzi baba do lekarza Panie

    Przychodzi baba do lekarza :
    - Panie doktorze źle się czuje.
    Lekarz zbadał babę
    - Niech pani codziennie rano na czczo wypija jedno jajko.
    - Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek.
    - A kto je pani każe znosić?

  • Zawału serca można uniknąć

    - Zawału serca można uniknąć, eliminując mięso z jadłospisu...
    - To wkrótce Związek Sowiecki będzie najzdrowszym krajem na świecie!

  • Do Francka przyszoł roz Antek pra no

    Do Francka przyszoł roz Antek pra, no i pado mu:
    - Francek wejrzyj tam ino przez okno, nie chcę ci som powiedzieć, ale zdaje sie, że twojego psa przejechało!
    Francek wyjrzoł, spojrzoł i pado:
    - Skąd! To przecież nie jest mój Azor.
    - No ale wejrzyj se dobrze - pado Antek - to jest na pewno twój pies. Mo taki som czorny ogon z tymi biołymi plamami.
    - Dyć ci padom, że to nie jest mój pies! - pado Francek i jeszcze roz wejrzoł a potem dodał:
    - Przecież mój pies nie jest taki plaskaty.

  • W pewnym mieście grasował straszny

    W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu. Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Średni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz  
    - Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier.....!