Dowcipy - str 169

Viralowe kawały i suchary
  • Senator USA Ford przybył do Polski

    Senator USA Ford przybył do Polski z oficjalną wizytą.  
    Przyjmuje go nowy premier Andrzej Lepper, odbywa się prezentacja:  
    - Oto John Ford - polityk, wybitny mąż stanu, skonczył Uniwersytet w Yale.  
    - Oto Andrzej Lepper - premier, mąż Stanisławy, skończył 53 lata.

  • Osiedle nowobogackich Dzieci bawią

    Osiedle nowobogackich.  
    Dzieci bawią się w piaskownicy, wykopując dziurę telefonami komórkowymi.  
    Nagle jedno z nich trafia na kamień i jego komórka łamie się.  
    Dzieci w śmiech.  
    - No i co się śmiejecie?! Jutro tatuś kupi mi nowy, lepszy! - płacze nieszczęsny malec.  
    - Ale dzisiaj, jak ostatni wieśniak będziesz piasek kopać łopatką!

  • Przyjeżdża na stacje benzynowa

    Przyjeżdża na stacje benzynowa krasnoludek swoim malutkim samochodzikiem i mówi:
    - Poproszę dwie kropelki benzyny.
    A na to sprzedawca:
    - I co, może jeszcze pierdnąć w oponki.

  • Pijany góral wraca z wesela i zaczyna

    Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
    - Maryna, pomóz, bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
    Ta podchodzi i załamuje ręce.
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!

  • David Copperfield przekracza

    David Copperfield przekracza polsko-rosyjską granicę bez paszportu. Jednak celnik mając do niego sentyment proponuje:  
    - Jeśli zobaczę numer oszałamiający to puszczę cię bez paszportu.  
    David wyciąga rękę, rozsypuje śnieżnobiały proszek, wymawia zaklęcie, i... W niebo wzbija się gołąbek.  
    Na to celnik:  
    - To ma być sztuczka?1? To ja ci coś pokaże.  
    Zabiera magika na bocznice kolejową gdzie stoi cysterna. Każe mu sprawdzić jej zawartość - oczywiście w środku jest spirytus. Celnik podchodzi do cysterny przystawia pieczątkę i mówi: - A teraz to jest zielony groszek.

  • Dziewczyna u ginekologa Młody

    Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:  
    - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.  
    - Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.  
    - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.  
    - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...  
    Na to pacjentka:  
    - Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?

  • Dlaczego mężczyźni uganiają się

    Dlaczego mężczyźni uganiają się za kobietami, których nie mają zamiaru poślubić?  
    - Z tego samego powodu, dla którego psy uganiają się za samochodami, którymi nie zamierzają jeździć.

  • Pijany facet po piątym piwie wychodzi

    Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pieć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
    - Czemu się pan tak drze?
    A facet:
    - Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciagnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie!
    - Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa...

  • Skradziono księdzu rower Zatroskany

    Skradziono księdzu rower. Zatroskany zwraca się do kolegi z pobliskiej parafii o pomoc.
    - W niedzielę na mszy zrób kazanie o 10 przykazaniach a gdy dojdziesz do 7 zwracaj uwagę kto z wiernych się zmiesza - na pewno to będzie On.
    Po tygodniu dzwoni z zapytaniem o efekt kazania.
    - Wiesz co - kazanie się udało, ale gdy doszedłem do 6 przykazania przypomniałem sobie gdzie go zostawiłem odpowiada ksiądz.