Dowcipy - str 127

Viralowe kawały i suchary
  • Dobry tatuś.

    Zdenerwowany syn pisze SMS do ojca:  
    – Tato, aresztowali mnie!  
    – Zaraz zadzwonię gdzie trzeba i cię wydupczą.  
    – Chciałeś napisać „wypuszczą”.  
    – Nigdy cię nie lubiłem, ty mały gnoju...

  • Chłopiec

    Przychodzi Maniuś do domu:
    – Mamo, żenię się!
    – Jak ona ma na imię?
    – Roman.
    – Maniuś , Roman to przecież chłopiec!
    – Kurwa, coście się wszyscy uparli – w przyszłym tygodniu Roman kończy czterdziestkę, a wszyscy w kółko: chłopiec i chłopiec!

  • W salonie Rotszyldów wystąpił młody

    W salonie Rotszyldów wystąpił młody, obiecujący pianista. Po skończonym koncercie podszedł doń baron Louis i oświadczył:
    - Słyszałem Karola Lafite...
    Młodzieniec ukłonił się nisko.
    - Słyszałem Artura Rubinsteina..
    Młodzieniec ukłonił się jeszcze niżej.
    - Słyszałem Ignacego Paderewskiego...
    Młodzieniec ukłonił się najniżej jak mógł.
    - Ale żaden z nich nie pocił się tak, jak pan!

  • Stworzył Pan Bóg rośliny patrzy

    Stworzył Pan Bóg rośliny, patrzy i się cieszy, że takie ładne się udały. Stworzył Pan Bóg zwierzęta i patrzy na nie zadowolony bo są przepiękne. Stworzył Pan Bóg mężczyznę. No wyszedł idealny. Stworzył Pan Bóg kobietę. Patrzy, patrzy i stwierdza:
    - Ty to się będziesz musiała malować...

  • Tato mama mówiła że ta szyba

    - Tato, mama mówiła, że ta szyba w naszych drzwiach wejściowych jest nietłukąca.  
    - Tak, Jasiu.  
    - Otóż muszę ci powiedzieć, że oboje bardzo się myliliście.

  • Siedzą dwie blondynki w barze

    Siedzą dwie blondynki w barze i zamówiły butelkę Coli. Jedna z blondynek odkręciła butelkę i zaczyna wlewać do szklanki odwróconej do góry dnem. Leje, leje i leje, aż w końcu mówi do drugiej blondynki:
    - Ej z tą szklanką jest coś nie tak.
    - Jak to, pokaż.
    Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza:
    - Pewnie, że z tą szklanką jest coś nie tak, ona nie ma dna.

  • A gdzie kompot?

    Rodzice i ich dziecko niemowa jedzą obiad.
    Nagle dziecko mówi:
    - A gdzie kompot?
    Na to zdezorientowana matka:
    - Synku! Przez całe życie nic nie powiedziałeś, czemu?!
    - Bo zawsze był kompot.

  • Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem

    Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy... - wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego policjanta.
    - Co się stało?
    - Tam... nasz nauczyciel...
    - Wypadek?!
    - Nie... on nieprawidłowo zaparkował!

  • W szkole pani mówi do Jasia Jasiu

    W szkole pani mówi do Jasia:
    -Jasiu zetrzyj tablicę
    Jasiu odpowiada:
    -Nie
    -Zetrzyj- powiedziała pani
    Na to Jasiu:
    -No dobra, ale gdzie jest ta szmata?
    Pani mówi:
    -Poszukaj
    Jasiu szuka szmatkę a pani sie pyta innych dzieci w klasie:
    -Gdybym umarła co byście napisali na moim grobie?
    Jasiu znalazł szmatkę i mówi:
    -Tu leży ta szmata!!!