Inne - str 43

  • Pan Bóg stworzył Adama Adam cieszył

    Pan Bóg stworzył Adama. Adam cieszył się światem jaki stworzył dla niego Bóg. Jednakże po pewnym czasie stwierdził, że bardzo się nudzi. Poskarżył się wiec Panu Bogu. Bóg na to:
    - Adamie. Mogę stworzyć ci istotę, która będzie inteligentna, piękna, będzie spełniała twoje życzenia, dogadzała ci i będzie ci posłuszna, ale to kosztować cię będzie rękę i nogę. Adam myśli i myśli i w końcu mówi:
    - A co dostanę za żebro?

  • Pewnoego dnia żona wraca do domu

    Pewnoego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony:
    - Skąd to masz?
    - Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
    Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
    - Skąd to masz?
    - Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
    Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiści powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
    - Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
    Po chwili wchodzi do łązienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
    - Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
    - Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył się Twój kupon?

  • Płynie sześciu ślepych przy

    Płynie sześciu ślepych przy wiosłach i jeden półślepy na sterze...
    Nagle jeden ślepy wybija półślepemu oko...
    - To już koniec - mówi sternik.
    I oni wysiedli...

  • Wielka kumulacja Stoi dziennikarz pod

    Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady.
    Podjeżdża
    facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
    - Co pan zrobiłby z tą wygraną.
    Facet myśli i mówi:
    - No to większe mieszkanie, poloneza...
    - A reszta?
    - Reszta na konto.
    Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta:
    - A co pan by zrobiłby...
    - No, to jakiś dom, mercedes...
    - A reszta?
    - Reszta na konto.
    Podjeżdża facet mercolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie...
    - Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
    - A reszta?
    - A reszta niech k***a czeka!

  • Pilot zielony z przerażenia zwraca

    Pilot zielony z przerażenia zwraca się do stewardesy:
    - Skarbie za jakieś 5 min wyrżniemy o ziemię i nic nie jest w stanie tego
    zmienić. Postaraj się to w jakiś łagodny sposób wytłumaczyć pasażerom
    Stewardessa wzięła to sobie do serca i pofatygowała się na pokład
    pasażerski. :
    - Proszę wszystkich o uwagę, czy byli byście państwo uprzejmi wyciągnąć
    paszporty? Dziękuje, a teraz wszyscy unosimy je wysoko nad głowę i
    machamy... Brawo. Teraz chwytamy je dwoma raczkami i łamiemy w ten sposób
    żeby podzielić je po środku. Pięknie, milo się z Państwem współpracuje, a
    teraz zwijamy te paszporty w ciasny rulonik i ...
    ,.. i wsadzamy sobie je głęboko w dupę żeby było Was łatwo zidentyfikować
    jak już się rozbijemy

  • Sobota wieczór Facet siedzi przed

    Sobota wieczór. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lotto w ręku. Ogląda losowanie. Pierwsza liczba zgadza się..., podobnie druga..., trzecia..., czwarta też się zgadza, piąta też..., przed szóstą facet zaciska zęby patrzy i... jest trafił szóstkę! Szczęśliwy krzyczy do żony:
    - Zośka pakuj się!!!  
    Żona ucieszona pyta:
    - Jezus! Józek, gdzie jedziemy Hawaje, Paryż?!  
    Józek:
    - Nie gadaj tylko się pakuj!!  
    Zośka:
    - Rany! Józek jaka jestem szczęśliwa ale powiedz gdzie jedziemy??!!
    Józek:
    - Pakuj się!!! i wypier.....!!!

  • Pański scenariusz nie jest zły tylko

    - Pański scenariusz nie jest zły, tylko momentami nieco zagmatwany. Trzeba go tak poprawić, aby zrozumiał go każdy idiota.
    - A które miejsca są dla pana nie zrozumiale?

  • Chińczyk

    Pewien sprzedawca w sklepie bardzo nie lubił chińczyków.
    Pewnego dnia do sklepu wchodzi chińczyk i mówi:
    - Dzień dobry
    - Dzień dobry - odpowiedział wkurzony sprzedawca
    - Ja chcieć kupić pedigri pal dla mój pies.
    - Nie sprzedam Ci tego pedigri jak nie przyjdziesz z psem.
    - Ale Ja nie chodzić z pies w sklep
    - To Ci nie sprzedam!
    Zły Chińczyk poszedł po psa i kupił to pedigri.
    Na drugi dzień przychodzi i mówi:
    - Ja chcieć kupić whiskas dla mój kot
    - Nie sprzedam Ci jak nie przyjdziesz z kotem.
    - Ale ja nie chodzić z kot na zakupy
    - To Ci nie sprzedam.
    Jeszcze bardziej zły Chińczyk poszedł po kota i kupił ten whiskas.
    Na trzeci dzień przychodzi z papierową torebką i mówi:
    - Pan włożyć tu ręka
    - A po co?
    - No pan włożyć
    Sprzedawca włożył a Chińczyk do niego:
    - Pomacać
    - No
    - Ciepłe?
    - Ciepłe
    - Miękkie?
    - Miękkie
    - Ja chcieć kupić papier toaletowy!

  • Jedzie matka z synkiem w autobusie

    Jedzie matka z synkiem w autobusie. Synek zauważa bardzo otyła kobietę i krzyczy na cały autobus:
    -Patrz mama jako grubo baba! A ten bebech to jej aż na kolanach wisi!
    Matka się zaczerwieniła, uderzyła synka w twarz i wyszła z autobusu pełna wstydu.  
    Idąc drogą tłumaczy synkowi że tak nie wolo robić.  
    -Nie wolno śmiać się z kogoś przy wszystkich, bo mu może być bardzo przykro. O takich rzeczach możemy sobie porozmawiać w domu...  

    Znów zdarzyła się sytuacja że mama z synkiem jadą autobusem. Synek zauważa otyłą kobietę i krzyczy na cały autobus:
    -Mama! A o tej rubej babie to my se w doma pogodomy nie?