Inne - str 5

  • Jak smakuje

    Jak smakuje ogolona cipka?  
    - Jak Chupa-Chups  
    A jak smakuje nieogolona?  
    - Jak Chupa-Chups spod szafy

  • Pełną piersią

    Dziewczyna do chłopaka podczas walentynkowego spaceru:  
    - Ach, jaki piękny wieczór, aż się chce odetchnąć pełną piersią!  
    - No, to już trudno, oddychaj tym co masz...

  • Stare ale jare 3

    Śniadanie na kacu jest jak przeszczep - przyjmie się albo nie.

  • Stare ale jare. 2

    Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,  gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:  
    - Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach??  
    Pacjent spokojnym głosem:  
    - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda Panie Doktorze?

  • Władczy facet

    - Chcę dzisiaj nocować u ciebie.
    - Ok, ale będę na górze.
    - Mmm, uwielbiam władczych mężczyzn.
    - Moje łóżko piętrowe, moje zasady!

  • Trzy etapy w życiu faceta:

    1.Chcę ją mieć!!
    2.Mam ją!!
    3.Mam jej dosyć!!

  • Walentynki

    - Jak single nazywają Walentynki?

    - Dzień Niepodległości.

  • Flecista zwierza się koledze.

    - Graliśmy kiedyś dla szacha... I tak mu się spodobała nasza muzyka, że rozkazał napełnić nasze instrumenty złotymi monetami... Do bębna weszło 10 tysięcy złotych monet, do saksofonu 5 tysięcy, a w ten zasrany flet ani jedna moneta nie weszła!
    - Uuuuu....
    - Graliśmy kiedyś dla niemieckiego kanclerza... I tak mu się spodobała nasza muzyka, że rozkazał napełnić nasze instrumenty monetami euro... Do bębna weszło 10 tysięcy monet, do saksofonu 5 tysięcy, a w ten zasrany flet ani jedna moneta nie weszła!
    - Uuuuu....
    - Graliśmy kiedyś dla rosyjskiego cara... Ale jemu nasza muzyka tak bardzo się nie spodobała, że rozkazał wsadzić nam nasze instrumenty w dupy... Bęben nie wszedł, saksofon nie wszedł, a ten zasrany flet wszedł aż po sam si-bemol...

  • Pukanie do drzwi.

    – Kto tam?!
    – Lotny Patrol Katechetyczny do Walki z Ateizmem!  
    – Nie wierzę!  
    – My właśnie w tej sprawie…

  • Pierwszy raz w Paryżu

    Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej dziewczynie co tam widział.  
    -Wiesz Zocha, idę k***a,patrzę k***a, a tu wielki, wyje**sty plac k***a!  
    Patrzę na lewo k***a mać... och***ć można!Patrzę przed siebie: O żesz k***a! Patrzę na prawo: k***a O ja Cię p*****lę...  
    Zocha zaczyna płakać. Dresiarz pyta:  
    -Zocha,co Ci się k***a ,stało?  
    -Boże,jak tam musi być pięknie...

  • Poratuj

    Menel do kobiety:  
    - Kierowniczko, poratuje pani... tak dwa złote?  
    - Dobrze, ale nie wyda pan na alkohol..?!  
    - Nie, k**wa! Dom sobie kupię!

  • Wypadek.

    Wypadek samochodowy. Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi gałami, a policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
    - No i widzi Pan? Pan zapiął pas i nawet Pan nie draśnięty, a pana kobita nie zapięła i teraz wala się tam w krzakach z penisem w zębach .....