Jak umiera przyjaciel?

Jak umiera przyjaciel?Jak umiera przyjaciel?  

Mój przyjaciel umarł w bólu i męczarniach. Bardzo to przeżyłam. Wszystko trwało zaledwie jedną noc i poranek, jednak w tamtym czasie wydawało się, że mijały wieki.  

Najgorsze jest to, gdy nie można pomóc cierpiącemu. On chodzi po mieszkaniu, potem się czołga, wyje z bólu a ty nic nie możesz zrobić- tylko z nim być.  

Dzień po śmierci, masz ochotę tylko płakać, nic nie robić, leżeć w łóżku i na siłę przypominać sobie szczęśliwe momenty w życiu, które razem przeżyliście. Tydzień po tym, wspomnienia blakną, hormony się uspakajają, emocje wyciszają. Pustka jednak zostaje. Zostają również przyzwyczajenia, myśli, codzienne małe czynności, które wyrażały troskę, miłość i opiekę. Teraz już nie ma nic oprócz zdjęcia, wspomnienia i smutku.  

Przez piętnaście lat był, po prostu był, a teraz go nie ma. Niektórzy ludzie mówią “ to przecież tylko pies”. Tak, to był pies, ale nie “tylko”. Nie rozumieją smutku i łez po stracie pupila, ale sami beczą po tym, jak telefon wpadnie im do kibla. I kto tu jest dziwakiem?  

Kochajmy i dbajmy o naszych pupili najlepiej jak to możliwe. Nigdy nie wiemy, ile zostało nam jeszcze czasu. Ja swojego pieska zapamiętam, jako szczęśliwego pieszczocha, ale i irytującego “złodzieja”. Kiedyś czuję, że przyjdzie czas na przygarnięcie zwierzaka, jednak trzeba dać sercu czas na regenerację.

misia201603

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe, użyła 254 słów i 1437 znaków, zaktualizowała 7 lis 2018.

3 komentarze

 
  • agnes1709

    Cholernie smutna sprawa Bardzo dobrze znam ten ból. Na szczęście czas goi rany, więc musisz uzbroić się w cierpliwość, a będzie tylko lepiej

  • AuRoRa

    Ktoś kiedyś napisał, że jedyną wadą psa jest to, że tak krótko żyje. To smutne, kiedy odchodzi, ale pozostaje w sercu. Niby wiemy, że ten moment kiedyś nadejdzie, ale nie przyjmujemy tego do świadomości. Doskonale rozumiem żal, smutek. Też straciłam zwierzaka, więc wiem jaki to ból.   Pozdrawiam

  • misia201603

    @AuRoRa Dokadnie. Nie dociera do mnie , ze Bojar umarł po części też ze starości, bo miał już prawie 16 lat. Dla mnie ten czas minął nawet nie wiem kiedy, on zawsze był i był, a teraz go nie ma... Jest to bardzo ciężkie.

  • AlexAthame

    Bardzo Ci współczuję. Też było mi bardzo źle kiedy umarła moja Klarcia. Też chciałem trochę czasu, ale żona chciała mieć wcześniej następnego zwierzaka. To, że to napisałaś, dobrze o tobie świadczy.  

  • misia201603

    @AlexAthame dzieki

  • AlexAthame

    @misia201603 To ja dziękuję. Moze nie powinienem reklamować swoich utworów ale skoro masz miłość do zwierząt spodoba Ci się moje Do trzech razy sztuka.Czytalem kilka twoich utworów. Nie mogłem się ustosunkować do pierwszego. Nie bardzo wiedziałem co chciałaś przekazać poza tym, ze ona go kochała. A może to miał być przekaz...