Zostań ze mną cz. 3

Nie było mnie z tym opowiadaniem prawie rok... Jest tu jeszcze ktoś? :)



Wyszyńskiego 8. Jestem. Pukam do drzwi lecz nikt nie odpowiada. Pociągam za klamkę.  Wchodzę ostrożnie, wołając imię mojego "ucznia". Nie słyszę żadnej odpowiedzi. Wyciągam telefon i postanawiam zadzwonić do Igora, jednak dochodzą mnie jakieś głosy i po chwili orientuje się, że słyszę je z góry. Podchodzę do drzwi i pukam. Nie wiedząc co mnie podkusiło, wtargam do pomieszczenia, nie czekając na zaproszenie.  
- Sara? - pyta zadowolony Igor a dziewczyna, która na nim siedzi w samym staniku piszczy. Auć.
Zakrywam oczy i odwracam się. Dziewczyna ubiera się w pośpiechu i po chwili widzę jak wychodzi speszona.
- Popsułam wam wieczór? - pytam prześmiewczo, odwracając się. Igor podchodzi do mnie, trzymając w rękach koszulkę. Ma na sobie tylko jeansy.  
- Chcesz dokończyć to co zaczęła Asia? - uśmiecha się i podnosi rękę do mojego policzka, jednak ja wymijam go i rzucam torbę na łóżko.  
- Ubierz się amancie za dwa grosze. Nie będę nic kończyć za Asie. Tylko zacznę wieczór z matmą. - obracam się i uśmiecham a on zakłada czarną koszulkę, chyba nie jest zbyt zadowolony.  
Wzdycha a ja siadam na łóżko.  
- Domyślam się, że nie masz książek? - pytam a on drapie się po głowie. Tym razem ja wzdycham i wyjmuje z torby potrzebne podręczniki. - Mam jaśnie Pana zaprosić?
IGOR

Cholera. Co tu się dzieje? Jeszcze przed chwilą całowałem się z Aśka a teraz siedzi przede mną Sara i tłumaczy mi rzeczy, których kompletnie nie rozumiem.. A mógł być tak zajebisty wieczór. Aśka cudownie się wije. Zupełnie jak kotka.  
- Halo! Ziemia do Wilczyńskiego!
- Co? - pytam zdezorientowany.  
- Rozumiesz? - chyba powtórzyła pytanie bo była zrezygnowana.  To już druga godzina nauki.
- Tak. Tak. Rozumiem.  
- Eh. Co ja mam z Tobą zrobić?  
- A co chcesz? - ożywiam się.  
- Jesteś naprawdę zabawny. - kręci głową. - Na dziś chyba już skończymy bo widzę, że nie idzie to tak jak na początku. Będę się zbierała.  
- Hej. A co z moimi korepetycjami?
- Serio? Chcesz mnie uczyć jak mam Go poderwać?
- A co w tym złego? Przecież Ci to nie zaszkodzi.  
- Okej. Więc czekam na Twoje super rady, amancie.  
Udaje, że nie słyszałem jak kolejny raz nazwała mnie amantem i zaczynam ją instruować.  
- Bo wiesz.. Faceci kochają gonić króliczka. Uwielbiamy jak coś łapiemy a potem nam się to wymyka z rąk.  
- No dobrze. Ale zacznijmy od tego, jak mam się z nim zapoznać? Jak mam go sobą zainteresować?
- Udawaj moją dziewczynę.  
- Słucham? - zaśmiała się. Spodziewałem się takiej reakcji. - Mam zostać Twoją dziewczyną?
- Nie zostać, tylko ją udawać.
- Po co?  
Patrzę na nią i uśmiecham się. Jest dosyć urocza, gdy się złości.
- Widzisz maleńka, Twój kochany Dawid Michalski, wręcz uwielbia ze mną rywalizować. Musi mieć wszystko to co ja.  
- Odbił Ci kiedyś dziewczynę? - pyta wprost.
Śmieje się. Ten palant? Och, maleńka... On się ze mną nawet nie równa.  
- Nie.  
- Więc nie będzie Cię boleć, że tym razem z Tobą wygra? - tym pytanie zadaje mi lekki cios ale nie daje tego po sobie poznać.
- Jestem w stanie to przeboleć, jeśli wagą jest dopuszczenie do matury przez Ostrowską. - uśmiecham się. - Więc?
- Okej.  
Jej stanowczy tembr głosu mnie zadziwia.
- Więc zaczynamy od poniedziałku, kotku. - zakładam jej kosmyk za ucho.  
- Ale bez całowania.  
- Jak to?  
- Bez całowania.  
- Z takim podejściem to się nie uda. On musi być o Ciebie zazdrosny. - Nie wierzę, że się zgodziła.  
- Do poniedziałku. - wstaje i podaje mi dłoń. Wybucham śmiechem.
- Czy Ty jesteś zestresowana?  
- Ja? Nie!  
- Może Cie odwiozę? Pogadamy o naszym planie dokładnie.  
- W sumie... Okej.

SARA.  
- Nie wierzę, że się zgodziłaś! - piszczy moja współlokatorka. - Będziesz na legalu całować się z Wilczyńskim!
Krztuszę się winem, które właśnie otworzyłam.
- Nie będzie żadnego całowania!
- Patrz. Zanim jeszcze wstąpisz w związek z jednym ciachem, możesz po używać uroków samotności! Jakie to piękne!
Nie wierzę. Aż się zaśmiałam.
- Czuję, że Wilczyński jest w łóżku prawdziwym diabłem..  
Zaśmiałam się jeszcze głośniej niż poprzednio. Ona jest zdrowo rąbnięta.
- Daga. Nie będzie żadnego łóżka z Wilczyńskim. Mimo, że...
- No co? Powiedz szybko!
- Ma super ciało.. - sama nie wierzę, że to powiedziałam.
- Widziałaś?
- Nie trudno było zauważyć... - zatraciłam się w opowiadaniu sytuacji sprzed kilku godzin. Pogadałyśmy z Dagmarą jeszcze o kilku sprawach związanych ze szkołą i poszłam spać.

dilerrka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 887 słów i 4663 znaków, zaktualizowała 21 mar 2019.

9 komentarzy

 
  • K...

    Hallo

  • xxxyh

    Kiedy kolejna?

  • ...

    Hej można jeszcze liczyc na kolejną część?

  • Niepowazna

    Będzie kolejna część?

  • Oliwiaxxx

    Kiedy dodasz kolejną część?

  • Mila

    Kiedy kolejna część ?

  • Almach99

    To moze byc interesujace. Hehe byc udawana para, a pozniej to juz:" Nie moge bez Ciebie zyc"😃

  • Aka

    Nie mogę się doczekać następnej części  :yahoo: kiedy coś dodasz?

  • Mila

    Czekam na kolejną część z niecierpliwością   :yahoo:  Ciekawe co będzie dalej  :lol2:

  • cukiereczek1

    Czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko!!  :)  :) :*:*