Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Jedyne czego chcę / ROZDZIAŁ 8

Jedyne czego chcę / ROZDZIAŁ 8~Rayden~

Kiedy tylko przekraczam próg księgarni, zaczynam biec.

Nigdy nie sądziłem, że coś takiego mogłoby mi się przydarzyć. Że komukolwiek mogłoby.

Kiedy moja dłoń zetknęła się z jej, w mojej głowie pojawiły się obrazy.

A raczej… wspomnienia.

Tylko nie pamiętam, żeby te wspomnienia należały do mnie.

Poczułem coś tak niewyobrażalnego, że do tej pory czuję, jak moje serce bije dziesięć razy szybciej.  

Miałem wrażenie, że słyszę jego rytm.

Czy mogłem sobie to wszystko wyobrazić?

Czy postradałem zmysły?

Miałem wrażenie, że ta dziewczyna jest kimś więcej niż tylko obcą mi osobą.

Kiedy te obrazy pojawiły się w mojej głowie, poczułem coś na wzór tęsknoty.

Miłości.

I domu.

Nie wiem, dlaczego właśnie te trzy słowa przychodzą mi do głowy.

Nie wiem też, dlaczego mam wrażenie, że znam kogoś, z kim przecież rozmawiałem po raz pierwszy.

Kiedy mijam kolejne ulice Mirvael i zbliżam się do domu Soren, mój oddech powoli się uspokaja.
Ale w mojej głowie wciąż wiruje jeden obraz.

Dziewczyna z długimi, rudymi włosami.

Takimi samymi jak tej z księgarni.  

                                              ~~~

Kiedy jestem już w domu, zastaję Soren krzątającą się po kuchni.

— I gdzie moja książka, Ray?

— Naprawdę nie mogłaś wybrać czegoś innego? Wiesz, że nie znam się na książkach — odpowiadam, po czym ściągam z siebie przemoknięty płaszcz i odkładam go na wieszak.

— Nie moja wina, że jesteś słaby w gry. Trzeba było wygrać, a nie udawać, że jesteś mistrzem — śmieje się.

— Przegrałem dwa razy.

— No właśnie. Dwa razy.

— Za drugim razem wybrałem słabą postać.

— Jasne, Ray. Tak sobie to tłumacz.

Przewracam oczami.

— Jeszcze się odegram.

— Jasne, najpierw pokaż tę książkę, którą tak długo wybierałeś.

Wyciągam torbę i kładę ją na stole.

Soren zagląda do środka, po czym unosi brwi.

— Okej… przyznaję, jestem pod wrażeniem.

— Mówiłem, że dam sobie radę.

— Nie powiedziałabym tego po tym, jak wróciłeś przemoczony i wyglądasz, jakbyś właśnie zobaczył ducha.

Zamieram na sekundę.

— Widziałaś pogodę? Ciągle tylko pada — odpowiadam naburmuszony.  

Soren patrzy na mnie przez chwilę, jakby mi nie wierzyła, ale ostatecznie tylko wzrusza ramionami.  

— Nie wydaje mi się że pogoda ma coś z tym wspólnego Rayden.  

— Odpuść Soren. Nie mam dzisiaj ochoty na żarty.  

Patrzy na mnie z przymrużonymi oczami, po czym wzdycha i włącza telewizor.

Ja natomiast spoglądam w stronę okna.

Moje myśli wciąż krążą wokół nieznajomej dziewczyny i tego dziwnego wrażenia, że jest mi niezwykle bliska.  

Tylko jeszcze nie wiem dlaczego.  

                                              ~~~

— Ray? — Z zamyślenia wyrywa mnie głos przyjaciółki. Nawet nie wiem kiedy zaczęła krzątać się po kuchni i walić garnkami, jakby się gdzieś spieszyła.

— Co chcesz, zołzo? Mówiłem ci, żebyś dała mi spokój. — Wzdycham głośno, tak aby Soren na pewno usłyszała.

— Jakiś ty dzisiaj milutki, Rayden. Nadal podtrzymuję wersję, że to nie przez pogodę masz taki humor.

Odwracam głowę w jej stronę i unoszę brew.

Stoi do mnie tyłem, ale po ruchach jej ramion wnioskuję, że najpewniej właśnie chichra się pod nosem.

— Czy ty chcesz mnie specjalnie wkurzyć?

Nadal się nie odwraca, ale odpowiada:

— A w życiu, nawet bym nie śmiała.

— Soren, nie jestem głupi ani ślepy. Widzę, że się śmiejesz…

— Naprawdę? Nie zauważyłam. — Nagle wybucha głośnym śmiechem.

— A tak w ogóle to co ty tam robisz? Jesteś tak głośna jak chłop na budowie…

Widzę, jak Soren odwraca się z impetem, po czym patrzy na mnie, a na jej twarzy maluje się szok.  

— Uważaj, Rayden, bo zaraz ten, jak to określiłeś, „chłop z budowy” przyfasoli ci garnkiem w głowę. Próbuję zrobić przekąski, bo niedługo ma wpaść Nico, więc ogarnij tę swoją humorzastą dupę, bo chciałabym ci przedstawić mojego chłopaka.

Patrzę na nią lekko zszokowany.

Nie wiem, co bardziej mnie zaskoczyło. To, że jej chłopak ma tu przyjść, czy groźba z garnkiem w roli głównej.

1 komentarz

 
  • Użytkownik Pumciak

    Same tajemnice

    2 godz. temu

  • Użytkownik luvhope

    @Pumciak No wiem, ale tak ma być 😅

    1 godz. temu

  • Użytkownik Pumciak

    @luvhope  jak ma być to niech będzie

    1 godz. temu