Instruktor cz.1

- Sandro! Chodź bo się spóźnisz na jazdę próbną! Nie chcę wydawać pieniędzy w błoto. Rusz się! Masz 2 minuty!
Zdenerwowana mama Sandry już od pół godziny czekała na swoją córkę. Akurat dziś przypadł ten dzień. Córka Emili po raz pierwszy miała prowadzić samochód, bez interwencji kogoś z rodziny obok. Sandra już o wiele wcześniej zdołała zdobyć informacje o jej instruktorze, ale zakres wiedzy na jego temat, nie był zbytnio obszerny. Wiedziała tylko, że ma on 23 lata i jest zaręczony. Nic poza tym. Cieszyła się jak głupia, że wreszcie będzie mogła jeździć bez rodziców. Zawsze coś im nie pasowało. A to źle trzymała ręce na kierownicy albo nie ustawiła lusterek albo nie włączyła świateł. Mimo, że to wszystko było istotne, ona uważała to za wielką głupotę. A prawda była taka, że Sandra praktycznie nie umiała prowadzić i każdy współczuł jej instruktorowi.
- Dziecko do cholery co ty tam robisz?!
Jeszcze bardziej wkurzona mama weszła na górę do pokoju córki. Otworzyła drzwi i zobaczyła malującą się dziewczynę. To ją jeszcze bardziej rozzłościło (o ile to w ogóle było możliwe).
- O...hej mamo. Już idę. Tylko jeszcze poprawię kreskę na oku.
- Nic nie będziesz poprawiać, idziemy! Już jesteśmy spóźnione!
Sandra chciała obrać zawód kosmetyczki. Trzeba przyznać, że to za co się brała, wychodziło jej naprawdę ładnie, czasem przesadzała z nakładaniem eyelinera na oko, ale i tak nikt tego nie zauważał. Nie potrzebowała nakładać na siebie jakiś pudrów czy podkładów do twarzy. Jej cera była gładka, bez praktycznie żadnych niedoskonałości. Jej jedynym utrapieniem był pieprzyk nad prawą brwią. Prosiła mama o to aby załatwiła jej zabieg, lecz ta ją wyśmiała i powiedziała, że jest niepoważna. Dalej Sandra już nie drążyła tematu, ale i tak bardzo jej było źle z pieprzykiem. Miała zielone oczy i średniej długości blond włosy. Jej figura nie była taka zła, ale jednak miała kilka kilogramów nadwagi co było niezbyt miłe, ponieważ nie mogła pokazać się na plaży w stroju dwuczęściowym, zawsze miała ze sobą jak najseksowniejszy strój jednoczęściowy, jednak nawet ten nie był w stanie w 100% zakryć dwóch fałdek.  
Emilia wręcz popchnęła swoją córkę do auta, na co Sandra zareagowała złością, ale teraz nie było już czasu na kłótnie. Dziewczyny były już 15 minut spóźnione. Kobieta odpaliła samochód i ruszyła z piskiem opon. Bardzo się spieszyła i w takim tempie dojechały w pięć minut. Szybko wysiadły z auta i poszły do sali, w której instruktor już czekał na Sandrę. Był trochę zły, ale nie aż tak bardzo jak Emilia. Mama dziewczyna pojechała, a Sandra szybko weszła do sali. Na widok instruktora opadła jej szczęka. Mężczyzna był niesamowicie przystojny. Dobrze zbudowany. Miał krótkie włosy koloru brązowego i niebieskie oczy. Jedyną wadą był dosyć skośny nos, ale nie przeszkadzało to żadnej dziewczynie. Miał ogon kobiet, które żywiły do niego uczucia, ale on już miał swoją wybrankę, z którą był już 1.5 roku i nie zamierzał z niej rezygnować, było im razem bardzo dobrze. Mimo tego Sandra zrobiła na nim dosyć dobre wrażenie jeśli chodzi o wygląd, ale o punktualność już nie koniecznie. Widząc jej zmieszanie zaczął rozmowę.
- Witam panią spóźnialską. Co się stało, że ma pani aż 20 minut spóźnienia?
Nie mogła wydobyć z siebie żadnego słowa.
- No dobrze...to inaczej. Może przejdźmy na "t". Jestem Marek, a ty to Sandra. Nieprawdaż?
Dziewczyna tylko pokiwała głową. Po chwili doprowadziła się do porządku.
- Ja przepraszam za moją nieobecność. To już się więcej nie powtórzy. Z reguły się nie spóźniam.  
- No dobrze. Już nie ważne - uśmiechnął się - dzisiaj będzie jazda próbna. Wiesz jak odpalić samochód, ruszyć i zmieniać biegi?
- Mniej więcej.  
Instruktor znów się zaśmiał i zaprowadził Sandrę do samochodu. Dziewczyna wsiadła na miejsce kierowcy, a Marek na miejsce pasażera.  
- Najpierw podstawowe rzeczy. Co trzeba zrobić przed odpaleniem auta?
- Ustawić lusterka i zapiąć pasy.
- Mmm... i tylko tyle?
Sandra chwilę pomyślała.  
- Jeszcze hamulec ręczny.
- No właśnie. A więc już możemy ruszać.  
Jazda przebiegła im całkiem nieźle. Mężczyzna co jakiś czas zerkał na Sandrę czy ta radzi sobie ze stresem podczas jazdy. Była wyluzowana, nie stresowała się, wszystko szło dobrze. Dopóki nie przyszło jej "spotkać się" z rondem. Totalnie się zamotała, nie wiedziała gdzie skręcić. Zrobiła prawdopodobnie pięć kółek zanim gdziekolwiek postanowiła się ruszyć. O mało nie zderzyła się z rowerzystą. Marek widząc tą sytuację kazał jej zjechać na pobocze. Sandra się wystraszyła bo nie wiedziała o co chodzi. Instruktor wysiadł z auta i dziewczynie też kazał to zrobić.  
- Chwila przerwy.  
Sandra odetchnęła z ulgą. Marek podpalił papierosa. Dziewczyna widząc to lekko się zniesmaczyła. Jej ojciec zmarł przez to, że palił. I bez zastanowienia zapytała:
- Nie szkoda Ci życia na palenie?
Instruktor dziwnie na nią popatrzył przez chwilę, ale potem znów na jego twarzy malował się uśmiech.
- Nie szkoda. Lubię palić, to odpręża. A teraz moja narzeczona ma swoje humorki. Pewnie okres.
Zaśmiał się, a Sandra razem z nim. Była zdziwiona, że człowiek, którego nie zna powiedział jej coś takiego. Przerwa trwała 10 minut. Przez ten cały czas Marek nie mógł odgonić myśli od figury Sandry. Była idealna. Sam przyłapywał się na rozmyślaniu o randce z nią. Dziewczyna nie miała wcale inaczej. Ledwo skupiała się na prowadzeniu auta, ale Marek będąc zamyślony, nawet tego nie zauważał. Po pierwszym dniu przystojny instruktor pochwalił Sandrę. Pożegnał ją zwykłym uściśnięciem dłoń, lecz pragnął zdobyć się na więcej. Chciał ją przytulić, pocałować w policzek. Wiedział, że czekają go jeszcze z nią 3 miesiące, a jak nie zda nawet i 4. Nie chciał nawet myśleć co by się stało, gdyby się w niej zakochał. Ale prawda była taka, że on już to zrobił. Siebie ciągle oszukiwał.  
Obydwoje nie mogli zasnąć w nocy. Rozmyślali o sobie i o kolejnym dniu, który może przynieść szczęście albo nieszczęście.

wampireczka11

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1174 słów i 6373 znaków.

8 komentarzy

 
  • wampireczka11

    miałam dużo testów i brak czasu na pisanie..bardzo przepraszam, postaram się to jakoś wynagrodzić :))

  • sawicza

    weekend minął i gdzie kolejna część ?

  • wampireczka11

    Mam nadzieję, że dodam ją w weekend  :smile:

  • Misia

    Kiedy kolejna ? ;)

  • lula

    mam nadzieje ze kolejna czesc sie pojawi;)

  • ccc

    Szybko kolejna !!! ;)

  • ;)

    Świetne :P

  • sawicza

    Ciekawie się zapowiada czekam na kolejna część :-)