Bądź Moją Księżniczką 6

Bądź Moją Księżniczką 6Na zdjęciu Hunter, brat Victora
Stało się tak jak myślałam.
Dyrektor był wściekły. Viktor także powoli tracił spokój.  
Wzięłam głęboki oddech.  
Obaj mężczyźni spojrzeli na mnie, skupiając wzrok na mojej twarzy.
- Panie Dyrektorze, chcę wyjaśnić wszystko od początku. Wie Pan, jaka jest u mnie sytuacja. Postanowiłam podjąć pracę, traf tak chciał, że rodzice Victora potrzebowali pomocy w opiece nad jego młodszą siostrą. Wczoraj byłam tam na rozmowie i wracając - głos mi się załamał a po policzku spływały kolejne łzy. Słowa uwięzły mi w gardle. Nie mogłam nic wykrztusić.
Victor stanął za mną i pomasował moje ramiona
- Może ja powiem resztę, Ty usiądź.
Skinieniem głowy zgodziłam się. Zastanawiała mnie ta jego troska. Czlowiek nie zmienia się z dnia na dzień. Nie on. Jego pomoc i troska są fałszywe.  
- Alice została wczoraj napadnięta, gdy wracała do domu. Znalazłem ją nieprzytomną na ulicy, zabrałem ją do domu. Jej mundurek był w strzęach. Moja mama się nia zajęła. Dzisiaj przyjechała ze mną do szkoły. A teraz chcę zabrać ją do lekarza, źle się czuje. Jutro będzie miała nowy mundurek - zakończył
Po moich policzkach płynęły jeszcze większe łzy. Zdjęłam okulary i zaczęłam je ocierać.
Starszy mężczyzna spojrzał na moją twarz.
- Idźcie już. Tulko uważajcie
Ruszyliśmy do drzwi.
- Victor, zaopiekuj się nią.
Chłopak skinął głową.
Znam go. Wiem jaki jest. To typ którego nie lubię. On myśli tylko o sobie i dobrej zabawie. Nikt inny nie jest dla niego ważny.
Zaraz po wyjściu z gabinetu udałam się do wyjścia ze szkoły. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego.
Nie interesuje mnie ani on, ani nikt inny.
Chce świętego spokoju od wszystkich.  
Victor zniknął za drzwiami gabibetu nauczycieli, prosząc bym na niego czekała. Nie zrobilam tego ze względòw oczywisyych.
Zaraz za drzwiami zaatakowało mnie stado paparazzich. Wszyscy robili zdjęcia, przekrzykiwali się w zadawaniu mi pytań. Wszystkie dotyczyły mnie i Victora.
Miałam ich już serdecznie dość. Ruszyłam przed siebie, oni za mną.  
Nie odzywałam się.
Kiedy ktoś po raz kolejny zapytał co nas łączy, nie wytrzymałam.
- Co Wy z tego macie? Pieniadze czy sławę? Rujnujecie ludziom życie, innym nie dajecie spokoju. Nękacie ludzi tylko po to, by mieć sensację. Czy wy jesteście ślepi czy głusi? Nawet mie wiecie jacy jesteście na prawdę. Ostatni raz widzę Was w pobliżu. Nie odpowiem Wam na żadne z zadanych pytań, ale jeżeli dowiem się, że gdziekolwiek znalazło się moje zdjęcie albo dane. Zaskarżę Was. Nie jestem pożywką dla mediów i nią nie będę. Zrozumieliście?! - krzyknęłam
Nerwy nie są dla mnie dobre. Znowu źle się poczułam. Ostatnio ciagle źle się czyję. Mało jem i to pewnie dlatego.

Świat zawirował mi przed oczami a ciemność zakryła mi wszystko.  

Otworzyłam oczy. Światło zaświeciło mi w oczy, oślepiło mnie. Zmrużyłam oczy, powoli przyzwyczajając się do jasnego światła.
Jestem w szpitalu. Tak ba pewno jestem w szpitalu, tylko czemu? A tak, zemdlałam.
Nie lubię szpitali. Są straszne.
Drzwi się otworzyły, ale kompletnie nie spodziewałam się ujrzeć w nich konkubiny mojego ojca. Po co przyszła ?
- Skarbie, jak się czujesz? - zapytała - Potrzebujesz czegoś? Wodę, książkę, może coś innego. Powiedz tylko słowo.
Była dobrze ubrana i trzeźwa. Kruczoczarne włosy związała w elegancki kuc na czubku głowy. Ubrała czerwoną marynarkę i czarne spodnie. wyglądała bardzo dobrze. Nigdy jej takiej nie widziałam.  
Coś mi tu nie pasuje. Jeżeli ona tu jest to i pewnie ojciec.  
- Znowu coś ode mnie chcesz? - odparłam - Nic nie mam. Ale i tak bym Ci nie dała.
Kobieta zmieszała się. Nie spodziewała się tego.  
Zawsze była dla mnie jak powietrze, ignorowałam ją.  
Zawsze jest miła gdy czegoś chce.  
Taka już jest. Chciwa i pazerna. Myśli tylko o sobie, nawet nie wiem czemu jest z moim ojcem.  
Kiedyś było inaczej, lepiej. Ojciec się ztoczył, zaczął pić i nie w głowie mu zająć się córką czy domem. Kiedyś było inaczej, jak jeszcze mama żyła.
Był w swoim świecie, nic do niego nie dociera. Chcę mu pomóc, ale on sam nie potrafi przyjąć mojej pomocy. Chciałabym by było jak kiedyś, gdy jeszcze mama żyła.  
Spojrzałam na Carlę, zrobiłam to niechętnie.  
- Wyjdź, chcę być sama.  
- Ale skarbie… - nie odpuszczała
Ciekawe jak długo jeszcze wytrzyma bycie miłą.
Do cierpliwych nie należy, znam ją.
- 5, 4, 3, 2, 1... - policzyłam w myślach
- Posłuchaj mnie, chcę tylko z Tobą porozmawiać. Dużo z Tatą ostatnio rozmawialiśmy i chcielibyśmy, żebyś zaczeła nam jakoś pomagać. Nigdy nic nie robisz, znikasz na całe dnie, w domu nie sprzątasz, nie gotujesz nawet. Nie tak Cię wychowałam!
Zaczęłam się śmiać. Turlałam się po łóżku ze śmiech.
- Nie wierzę, ty mnie wychowałaś?! Serio? Nie wiedziałam - wybuchłam śmiechem - Nie wiem kto Ci tego nagadał, ale to nic, oświecę Cie. Nie jesteś i nie będziesz nigdy moją mamą. Zapamiętaj to sobie raz na zawsze. Teraz wyjdź. Chce odpocząć.
Odwróciłam się do niej plecami.
W sumie niech robi co chce. Ja jej nie zatrzymam, tak czy inaczej.
Jednak kobieta mnie posłuchała. Usłyszałam zamykane drzwi.
Odetchnęłam z ulgą.  




Pozdrawiam Margo ♥

Margo

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 993 słów i 5365 znaków, zaktualizowała 10 kwi 2016.

12 komentarze

 
  • natallla7

    Będą kolejne części?? <3

  • Margo

    @natallla7 będą. Następna w ttm tygodniu

  • Ktoś taki

    I oto jestem zmuszona po raz kolejny napisać komentarz. Cała idea opowiadania-cudowna, ale ta nagła i zbyt gwałtowna zmiana Victora... To mi się znacznie mniej podoba (wiem, zdaję sobie sprawę, że zapewne jestem w mniejszości i to co tutaj piszę nie ma wpływu na autorkę opowiadania). Fragment jest ok, tylko fragment nie nadaje się do publikacji. Pozdrawiam, Ktoś taki

  • Margo

    @Ktoś taki Victor się nie zmienił. Przekonasz się o tym później :)

  • Dzena

    Zdążysz????

  • Margo

    @Dzena niestety nie wiem czy zdąże ale się postaram

  • Miła..

    Kiedy dodasz całą część? Bo to jest znów fragment ????

  • Lulu

    Boskie <3  :bravo:

  • Margo

    Napiszę grupowe podziękowanie za Wasze komentarze ♥
    Dziękuję Wam za to, że czytacie i czekacie na kolejne części
    Uwielbiam Was. Dziękuję

  • natallla7

    Cudowne! Dzisiaj zaczęłam czytać i przeczytałam wszystkie części! Czekam na kolejną!

  • Margo

    @natallla7 bardzo mi miło

  • pis

    Cudo <3 ♡♡

  • Misiaa14

    Cudowne! !!

  • Tosia12283

    Super :D

  • aniołek

    Czemu tak krótko? Czekam na cały rozdział .
    Może niechaj oni będą razem