Żona, z o wiele młodszym od siebie chłopakiem cz. II

Obudziłem się w środku nocy. Ledowy zegar na szafce nocnej pokazywał godzinę 02:45. Poczułem nieprzyjemną suchość w gardle i chęć opróżnienia pęcherza. Obróciłem się na plecy i odruchowo spojrzałem na bok. Zamrugałem kilka razy, czy aby na pewno widzę puste miejsc obok siebie. Ani nie było, a w całym mieszkaniu wydawało się być ciemno. Pomyślałem, że pewnie obudziło ją to samo. Wstałem po cichu i na palcach przeszedłem przez pokój starając się omijać miejsca, gdzie najczęściej skrzypią panele. Jeszcze kilka kroków i znajdę się przy drzwiach prowadzących do salonu pomyślałem. Gdy się tam znalazłem, zauważyłem słabe światło padające z kuchni. Przez moment błądzący wzrokiem nikogo nie zauważyłem, ale po chwili dostrzegłem w półmroku jak stoi Ania, ze szklanką w dłoni - była obrócona do mnie plecami. Postanowiłem od razu nie wychodzić, sam nie wiem dlaczego. Przyglądałem się jej z ukrycia.  
Stojąc tak, wspomniał mi się wczorajszy szalony wieczór. Kino i igraszki z Łukaszem. Kiedy już miałem wyjść z cienia i udać się do ubikacji, z ciemności panującej w salonie, wyszedł właśnie on. Napiąłem mięśnie nóg i zatrzymałem się w miejscu jak wryty, pozostając w  bezruchu. Następnie zrobiłem krok do tyłu i przylgnąłem do ściany. Łukasz podszedł do żony, ale nic nie powiedział. Ania usłyszawszy czyjeś kroki szybko się obróciła, opierając jedną stopę o drzwiczki szafki.  
- Czego ci potrzeba ? - zapytała.
- Tego samego co Pani – odpowiedział.
- Już ci mówiła, żadna Pani.
- No przepraszam, jakoś nie umiem tego przełamać.
- Nawet po wczoraj ? - zapytała.
Łukasz zaczerwienił się i podrapał po karku. Wraz z żoną zgodziliśmy się, żeby Łukasz u nas przenocował do rana, co wydawało się o tamtej godzinie dość logiczne.  
- No już dobrze. Mów jak chcesz - zaproponowała Ania i dodała.
- A tak w ogóle jak ci się podobał wczorajszy wieczór ? - zapytała, popijając przy tym wodę.
Łukasz przez chwile się wahał z odpowiedzią. Przyjął od Ani pustą szklankę, do której zaczęła nalewać wodę. Łukasz wahał się z szybką odpowiedzią:
- Powiem szczerze, że nawet o tym nie śniłem. Oczywiście zawsze miałem jakieś ... myśli i marzenia ... ze swoimi koleżankami, ale nigdy nie spodziewałem się, że może mnie coś takiego spotkać, ze starszą od siebie kobietą.
- No może i nie mam już 18 lat, ale chyba ci się podobałam ? – zapytała, sprawdzając każdy jego grymas i ruch ciała, czy aby na pewno będzie szczery.
-  Jest Pani ... jesteś bardzo seksowna. - szybko odpowiedział patrząc mojej żonie prosto w oczy.
- A co ci się we mnie najbardziej podoba ? - zapytała żona, zataczając kółka jednym palcem po brzegu szklanki.  
Stałem i słuchałem. Nie wiedziałem, po co ta rozmowa, o tak później porze. Wiem, że moja żona lubi dużo mówić i kokietować, ale dalej nie rozumiałem sensu tej dyskusji. Przecież dobrze wiedziała, że chłopak był w siódmym niebie, bo to był jego pierwszy raz z kobietą. Jednak nie miałem zamiaru przerywać i słuchałem dalej.  
- No jesteś doświadczona i ładna, no i seksowna.
- No i dalej. Lubie jak ktoś mnie komplementuje – powiedziała i dodała – nie powiem, że mnie to mocno podnieca.
Łukasz zaczął błądzić wzrokiem po kuchni, ale nie przerywał.
- Ogólnie to twoje ciało.
- Oj, ja to cię muszę ciągnąc za język – zaśmiała się cicho – No konkretniej. Możesz to rozwinąć ? Podobały ci się moje piersi, moja cipka ?  
Łukasz stojąc pobladł na twarzy. Chyba czas to było przerwać. Miałem ochotę wkroczyć do akcji i chłopaka uratować z opresji, ale mnie wyprzedził i odpowiedział:
- Dobra, powiem jak było, choć nie jestem taki wylewny i szczerze to się wstydzę o tym mówić tobie prosto w twarz.
- No śmiało. Jesteśmy tylko ja i ty. Mąż pewnie śpi jak zabity. A przy mnie możesz poćwiczyć rozmowę z dziewczyną. Jak coś powiesz co nie powinieneś, to ci wtedy zwrócę uwagę.
Zachęciła go do rozmowy chwytając go za rękę i razem usiedli na stołkach. Łukasz przez chwilę zbierał myśli przewracając oczami po kuchni, szukając odpowiednich słów.
- Na początku myślałem, że ty i twój mąż, robicie sobie ze mnie bekę. W ogóle to myślałem, że jesteście nienormalni. Ale później okazało się, że to nie żarty. Rozebrałaś się i widziałem twoje boskie ciało. Później sama wiesz co było, ale najbardziej podobało mi się jak mnie dotykałaś. Gdy poczułem zapach twojego ciała. Twoje piersi i twardość twoich sutków. Ale to nic, przy tym jak pozwoliłaś mnie tam dotykać. Jaka byłaś mokra i ciepła. No i twój zapach. Myślałem, że będzie pachnięć inaczej. Ale było cudownie. A jak dochodziłem to nie chciałem, żeby to się kończyło – tutaj zakończył popijając przy tym spory łyk wody, nabierając niezdrowego purpurowego koloru na twarzy.
Gdy tak mówił zauważyłem wcześniej, jak jego bokserki nabrzmiały. Ania też to zauważyła. Siedziała z opartą głową, a gdy Łukasz skończył, obróciła się w moją stronę. Zesztywniałem cały, już myślałem, że usłyszała mój oddech i mnie widzi w ciemności. Wstała, obróciła się na pięcie podeszłą do ściany i zgasiła światło. Narzęście blask lamp ulicznych za oknem umożliwił oglądanie dalej całej scenki. Łukasz też wstał, ale ręka mojej żony opadła na jego ramieniu karząc mu ponownie usiąść. Ciężko było wszystko dostrzec. Wytężałem z całej siły wzrok. Z powodu trwającej jakiś czas ciemności, oczy powoli się  przyzwyczaiły do półmroku, na dodatek wyostrzył się zmysł słuchu. Dalej widziałem siedzącego Łukasza i stojącą przed nim sylwetkę żony. Nagle uklękła przed nim. Usłyszałem jak Łukasz szepcze.  
- Co robisz ? A co z Twoim mężem ... ?
- Ciiii – uciszyła go, kładąc palec na jego wargach.
Wyłowiłem uchem, tak mi się wydaje, jak zsuwają się chłopaka bokserki. Wyobraźnia podpowiedziała, że Ania zaczyna bawić się jego kutasem. Łukasz zaczął głośniej oddychać i wiercić na stołku. Po chwili głowa mojej żony zaczęła rusza się powoli. Łukasz, aż zerwał się ze stołka opierając się o blat stołu będący za nim. Ania nie wstając przysunęła się po podłodze do niego, ponownie wkładając jego sterczącego penisa do ust. Teraz gdy już byli bliżej okna, widziałem moją żonę z kutasem w ustach. Jej wargi były zaciśnięte na nim, oczy zwrócone ku górze. Powoli przesuwała wargami po jego główce. Nie wsuwała do końca, a bawiła się samym żołędziem. Gdy go wypuściła z ust, jej język zataczał koła wokół niego. Może trwało to kilka sekund jak powiedział:
- Proszę, przestań bo nie wytrzymam.
Ania tylko wysunęła język i i podłożyła go pod żołądź, dając do zrozumienia młodemu, że pozwala na to i czeka na finisz. Łukasz widząc to chwycił za penisa, naciągną z całej siły skórę, ściągając napletek do samego końca. Struga spermy poleciała do ust, a za nią już kolejna, później słabsze wystrzały na sam język. Ania czekała do samego końca zamknęła usta wstała i wypluła wszystko do zlewu. Łukasz stał z opuszczonymi bokserkami do kostek. Miał zamknięte oczy i cały się trząsł.  
- Ubierz się i życzę ci dobranoc – powiedziała i pocałowała go w policzek.
- A ty ? - szybko odpowiedział – ja też coś mogę zrobić.
- Mi już wystarczy, podnieciłeś mnie, i to nagroda za szczerość i otwartość podczas naszej rozmowy.
Łukasz nie poddawał się. Podszedł do moje żony i klękną przed nią. Ania chwyciła go za głowę i powiedziała;
- Naprawdę nie ma potrzeby. Mamy inne zasady z mężem. Nie wiem co mnie napadło, że zrobiłam to bez jego zgody i wiedzy, ale ta sytuacja mi się przyśniła i nie mogłam się powstrzymać. Dlatego przepraszam, ale to powinno ci starczyć.
Lecz jego dłonie przejechały po jej udach podnosząc do góry jedwabną koszulkę nocną, odsłaniając przy tym jej nagie łono. Ania pokiwała głową na znak protestu. Podniósł jedna nogę i położył sobie na ramieniu całując udo do samej pachwiny. Ania przygryzła wargę i przyglądała się co robi, wahała się czy pozwolić na więcej.
- Przestań Łukasz mówię poważnie - słychać było niepewność w jej głosie.  
Ale gdy język z pachwiny przeszedł na jej łechtaczkę, westchnęła głęboko, zakrywając zewnętrzną stroną dłoni usta, broniąc się przed namiętnym jękiem. Język Łukasza wciskał się pomiędzy wargi sromowe. Myślałem, że zaraz Ania przeżyje, ale odepchała go i powiedziała, że dokończy następnym razem, jak w ogóle taki raz nastąpi. Łukasz speszony wstał i szybkim krokiem udał się do swojego pokoju gdzie nocował.  
Ania pobiegła do łazienki. Gdy puściła wodę, szybko poszedłem do łóżka się położyć, wykorzystując szum wody. Po 5 minutach usłyszałem jak wchodzi do pokoju i kładzie się obok.  
- Kochanie śpisz? - zapytała, wtulając się w moje plecy.
Nic nie odpowiedziałem. Poczułem jak mnie dotyka i delikatnie potrząsa. Może miała ochotę na seks. Nie wiem. Po prostu udawałem, że twardo śpię. Zrezygnowała i odsunęła się ode mnie. Gdy leżałem z zamkniętymi oczami, układałem sobie w głowie każdy szczegół, to co przed chwilą usłyszałem i to co widziałem w kuchni. Poczułem nagle jak Ania się wierci, odrywając mnie od zadumy. Na początku wydawało mi się, że obraca się na drugi bok. Lecz ruchy wydały mi się znajome. Wiedziałem, że akcja z Łukaszem nie przejdzie bez echa i nie pozwoli jej ta cała sytuacja zasnąć. Teraz jej oddech stał się szybszy. Byłem pewny, że się masturbuje. Wyobraziłem sobie, jak zatacza koliste ruchy na swoim guziczku. Miałem już nawet ochotę zareagować, bo mój kutas porządnie nabrzmiał, ale zanim się zdecydowałem, poczułem jak prostuje nogi a szybkie ruchy spowalniają. Przeżyła, to było już pewne.  
     Gdy wstałem rano usłyszałem rozmowę. Udałem się do kuchni. W salonie siedziała Ania z Łukaszem. Na mój widok Łukasz opuścił wzrok, a Ania przywitała mnie słowami: "Dzień dobry kochanie". Podszedłem i pocałowałem ją w czoło. Spytała co chcę jeść i czy mam ochotę na kawę. Zgodziłem się na jedno i drugie. Udałem się do łazienki, umyć się i ogolić. Gdy wyszedłem po 20 minutach o dziwo Łukasza już nie było. Żona widząc moje zdziwienie powiedziała:
- Łukasz musiał jechać do domu, rodzice wydzwaniali co się z nim dzieje od wczoraj. Okazało się, że wyłączył telefon i nie dał im znać, gdzie jest.  
Nic nie powiedziałem tylko usiadłem obok niej. Ania oglądała coś na laptopie. Dopiero teraz zauważyłem, że dalej siedzi w koszulce nocnej.  
- Ja ci się spało ? - zapytałem.
- Dobrze – odpowiedziała.
- Mi też. Spałem jak zabity – skłamałem.
- No budziłam cię w nocy, ale bez rezultatu – powiedziała.
- Nic nie czułem a coś się stało ? - zapytałem.
- No miałam ochotę na Ciebie.
- No ja mam ochotę teraz na Ciebie – powiedziałem czekając na jej reakcję.
- No jak chcesz pobaraszkować to choć do sypialni misiu.
- Wolę tutaj – odpowiedziałem.
- To jestem cała twoja – odłożyła laptop i odwróciła się do mnie siadając na jednej nodze.  
- Może ty coś zainicjujesz. Już dawno nie bawiłaś się nim – zasugerowałem pokazując palcem na swój sprzęt. Zauważyłem lekkie zmarszczenie brwi i jak mi się również przygląda. Lecz lekko uniosła ramiona i klękła między moimi nogami. Jej uśmieszek zawsze mnie podniecał. Zaczęła całować go przez bokserki. Poczułem jak na zawołanie penis rośnie, a za bokserkami zaczyna robić się ciasno. Zębami chwyciła gumkę i tak pociągnęła je na dól. Uniosłem przy tym biodra ułatwiając jej zadanie. Mój penis stał i już dobrze się prezentował. Ania zaczęła lizać mnie po mosznie. Od czasu do czasu wciągając jedno jak i drugie jądro do środka i lekko je pociągając ustami. Następnie pieszczoty przeszły wzdłuż penisa do mojego żołędzia. Uwielbiałem patrzeć jak to sprawnie robi, ale bardziej podnieciła mnie myśl nocnej akcji mojej żony z Łukaszem. Wyobraziłem sobie, że mój penis to jego nabrzmiały kutas. Poczułem ucisk dłoni na moim drągu jak przesuwa się na dół i do góry, a usta zaciskają się na żołędziu. Obrazy w mojej głowie pomogły, gdy sperma Łukasza zostaje na jej języku podniecił mnie najbardziej. Poczułem, że długo nie wytrzymam. Chwyciłem na włosy żony. Ona spojrzała na mnie czekając na wytrysk. Wystrzeliłem. Przestała poruszać głową i czekała, aż wypełnię jej usta. Kiedy już poczuła, że penis nie pulsuje, przełknęła wszystko i pocałowała mnie w czubek penisa.
- I jak ? - zapytała.
- No, idealnie. A ty, co sobie życzysz ?
- A ty masz dzisiaj wolne. Ale wieczorem obiecuję, że zrobię ci niespodziankę, i będziesz miał okazję się odpłacić.
- Nie mam nic przeciwko – odpowiedziałem.
     Dzisiaj zaczynął się weekend więc ogarnąłem całe mieszkanie. Ania pojechała na zakupy. W między czasie udałem się na siłownię, a gdy wróciłem, żona krzątała się już w kuchni przygotowując obiad. Cały dzień spędziliśmy oglądając filmy i seriale. Tym bardziej, że pogoda była paskudna. Stwierdziliśmy, że tak spędzimy czas do końca dnia. Kiedy wybiła godzina 20, Ania powiedziała, że jak już obiecała, to zrobi późną kolację i przygotuje się odpowiednio do niej. Nie wiem co planowała, ale kiedy wyszła po prawie 40 minutach z łazienki powiedziałem:
- Łał.  
Ania stała w ciasnych czarnych jeansach na bosaka. Włosy miała ułożone w kok, usta pomalowane na czerwono. Na górze biała bluzeczka z długim rękawem, a pod nią sterczące sutki.  
- A co to za okazja ? - zapytałem.
- Żadna okazja. Chciałam ci podziękować za wszystko co dla mnie robisz i za to, na co mi pozwalasz.
Z lodówki i wyciągnęła butelkę wina. Otworzyła i pozwoliła żeby pooddychało. Nałożyła sałatkę  i zasugerowała, żebym przy niej usiadł. Przy stole żartowaliśmy i wspominaliśmy ostatni tydzień. Dolewałem co jakiś czas wino. Szybko opróżniliśmy butelkę. Poszedłem po drugą i ją otworzyłem. Jakie było moje zdziwienie, gdy zadzwonił domofon.  
- A kogo to niesie o tej godzinie ? Umawialiśmy się z kimś ? - zapytałem zdziwiony.
- Przepraszam kochanie. Zapomniałam ci powiedzieć. Wyleciało mi z głowy przy tej rozmowie, ale zaprosiłam Łukasza. Nie obrazisz się ?
- A po co ? Dostał co chciał i tyle.
- No wiem Mariusz, ale pomyślałam, że trzeba mu wytłumaczyć co i jak, bo ogólnie to chciał zadzwonić i się znowu umówić. Trzeba mu wytłumaczyć, że się nie przywiązujemy, że takie mamy zasady.
Na początku byłem wściekły. Pokazałem gestem żonie, żeby mu otwarła i tak trzeba było to załatwić. Łukasz wszedł do środka z winem w ręce. Przywitał się z moją żoną pocałunkami w policzek. Przez moment widziałem jak przygląda się jej z otwartymi ustami. Również spodobała mu się jej stylizacja na ten wieczór. Podaliśmy sobie rękę na przywitanie. Ania poszła posprzątać resztki z kolacji. Włączyłem tv na jakiś kanał sportowy. Chwilę siedzieliśmy w milczeniu. W sumie wiele z nim nie gadałem wcześniej. Zdziwiło mnie, gdy odezwał się pierwszy.
- Chciałem, przeprosić, za wszystko. No i podziękować, że mnie przenocowaliście. No i że mogłem tutaj przeżyć niezapomniane chwile. Również za to ... że pozwoliłeś mi na to wszystko z twoją żoną.
- Zrozum. Tak działa nasz związek. Bez pozwolenia, to by do tego nigdy nie doszło – od razu przypomniałem sobie klęczącą żonę z jego kutasem w jego ustach – No więc myślę, że między nami wszystko jest ok – odpowiedziałem.
Ania dosiadła się do nas. I zapytała o czym rozmawialiśmy. Tłumaczyłem o zasadach i wspólnym szacunku. Oboje byli zmieszani. Choć Ania nie dawał po sobie tego znać. Na rozmowie minęła kolejna godzina. Żona już miała dobry humor, ja w sumie też. Łukasz mało pił, ale stał się bardziej rozmowny. Gdy, wstał i powiedział, że czas się zbierać, Ani zachęciła, żeby został. Nic nie miałem przeciwko. W sumie, co się mogło więcej stać ? Już na wszystko pozwoliłem. Wyłączyłem telewizor, bo i tak ramówka nic ciekawego nie oferowała. Z głośników poleciała muzyka z radia. Siedziałem i gadałem z Łukaszem. Okazał się całkiem mądry jak na swój wiek i zabawny. Kilka razy mnie rozśmieszył. Moja żona też przeszła ogromną metamorfozę przez te wszystkie wcześniejsze zabawy. Wcześniej była wstydliwa, teraz tańczyła sama w rytm muzyki. Na chwilę z Łukaszem przerwaliśmy rozmowę. Oboje przyglądaliśmy się jej seksownym ruchom. Tańczyła delikatnie na palcach. Jej dłonie przesuwały się po biodrach i ciele, koszulce i piersiach. Widziałem radość na jej twarzy, a gdy nasze spojrzenia się spotkały, wyczytałem pożądanie. Kiedy tak tańczyła nie wytrzymałem i prosto z mostu powiedziałem do Łukasza, tak żeby Ania nas nie usłyszała:
- Widziałem was w nocy w kuchni.
Łukasz rozszerzył oczy. Naprawdę się wystraszył. Czekał na moją reakcję.
- Spokojnie – powiedziałem – wiem, że to była inicjatywa mojej żony. Możesz czuć się zaszczycony, bo rzadko robi obcym loda.
- Jak mam sobie iść proszę powiedzieć.
- Daj spokój Łukasz. Widzisz przecież, że moja żona ma słabość do ciebie. Mało tego ma dzisiaj chcice. Pewnie sama nie wie co ja o tym myślę. Idź do niej i zatańcz z nią – powiedziałem.
- Naprawdę ? Po tym wszystkim co się stało ? - zdziwił się.
- Idź, idź. Przecież widzę, że tego chcesz.
Łukasz przez chwilę się wahał, ale gdy z głośników po pokoju popłynęła wolna ballada ,wstał i podszedł do niej. Objął ją od tyłu wsuwając dłonie pod koszulkę na jej biodrach. Ania odchyliła głowę do tyłu podnosząc ręce do góry i bawiąc się swoimi włosami. Obróciła się i założyła swoje ręce na jego ramiona kładąc twarz na jego barku. Tańczyli tak objęci do końca utworu. Kiedy się skończył  podbiegła do mnie i powiedziała mi do ucha, że ma na mnie ochotę i mam dołączyć do niej w sypialni. Byłem zdziwiony, że tylko na mnie będzie czekać i że nie wspomniała nic o gościu. Powiedziałem, żeby poszła, a ja zaraz przyjdę. Kiedy odeszła, obróciłem się do Łukasza.
- Pójdziesz za mną i będziesz robić to co ci karzę, rozumiesz ?
- Ja nie chce przeszkadzać i tak już przesadziłem.
- Chcesz dzisiaj się pieprzyć czy nie ?
- Tak chcę, ale...
- Czekam na Ciebie minutę, jak nie przyjdziesz to wyjdź i nigdy tu nie przychodź.
Odszedłem i dałem mu chwilę na zastanowienie. Oczywiście wiedziałem jaka będzie jego decyzja.
Ania leżała na łóżku, a gdy wszedłem do pokoju pokazała mi palcem żebym do niej dołączył.
- A jak załatwiłeś sprawę z Łukaszem ?
- No wyprosiłem go – skłamałem.
Zauważyłem lekkie rozczarowanie na jej twarzy, ale gdy do pokoju wszedł za mną, pojawiło się zdziwienie.  
- Mówiłeś ...
- No nie bądź zdziwiona.
- No myślałam, że tylko ty i ja ...
- Przecież wiem, co było dzisiaj w nocy – przerwałem – widziałem was.
- Kochanie ja ... - Anie była zmieszana i widziałem jak łzy zbierają się w jej oczach.
- Spokojnie, nie tak się umawialiśmy. Ale dziś bawimy się według moich zasad – powiedziałem.
- Ale ...  
- Łukasz podejdź tu - przerwałem jej.
Zrobił to co kazałem. Oboje byli zmieszani. Najbardziej to było widać po mojej żonie.  
- Ania pokaż mi jak to wczoraj z nim zrobiłaś.  
- Ale jak ? - zapytała – co mam zrobić ?
- No to co wczoraj, zabierz go do ust – rozkazałem.
Ania niepewnie przesunęła się po pościeli na skraj łóżka, gdzie stał zmieszany całą tą sytuacją Łukasz.  
- Ale ja chciałbym się umyć. Dzisiaj nie miałem czasu od rana i nie liczyłem już dzisiaj na nic ...
Anie spojrzała na mnie pytająco. Pokiwałem głową, że się nie zgadzam na żadne mycie.
- No kochanie na co czekasz ?
Przez chwilę przyglądała mi się nerwowo. Niepewnie rozpięła guzik jego spodni. Zamek pociągnęła na dół. Łukasz pomógł i opuścił spodnie. O dziwo bokserki nie sterczały. Miałem nie zły ubaw z nich. Oczywiście nie chciałem się mścić, ale lekka kara też bywa podniecająca, jak na razie tylko dla mnie, ale znając życie to się szybko zmieni i im też się udzieli. Jej dłoń sprawnie zsunęła bieliznę na dół. Penis Łukasza wisiał. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, stojąc blisko, że mimo braku erekcji jest długi i gruby. Ania chwyciła go, ale przerwałem mówiąc:
- Bez użycia rąk. Tak jak dzisiaj.
Niepewnie przesunęła twarz bliżej jego łona. Widziałem jak czubkiem języka liże jego włosy łonowe. Usiadłem obok niej. Wszystko z bliska widziałem. Do mojego nosa dotarł zapach męskiego młodego spoconego ciała.  
- No kochanie dalej – zachęciłem.
Język z włosów łonowych przejechał po nasadzie jego kutasa, który drgnął gdy poczuł wilgotny dotyk i ciepło jej oddechu. Widziałem jak nabrzmiewa. Czubek języka mojej żony zatrzymał się na jego czubku kutasa. Ania zamknęła oczy i wsunęła go do środka. Ssała go delikatnie zaciskając usta. Smak jego penisa jej nie odrzucał, więc chyba nie było tak źle.  
- Zsuń napletek i ssij mocno – zachęciłem.
Dwoma palcami pociągnęła na skórę ukazując lśniący żołądź. Usta zacisnęły się na nim.  
- Posuwaj ją, jakbyś wkładał w cipkę.
Łukasz odważył się chwycić za włosy żony i wepchał go głęboko. Ania otworzyła oczy i zakrztusiła się. Kiedy już przyzwyczaiła się do jego smaku a młody posuwał ją gwałtownymi ruchami powiedziałem, żeby przestali.
- Rozbierz się – powiedziałem do Łukasza.
Posłuchał i zrobił to, a Ania powiedziała:
- Przepraszam kochanie, to był spontan. Wiem, że inaczej się umawialiśmy, ale proszę wybacz mi.
- Dziś zrobisz co ci karzę ok ? I będziesz posłuszna a o wszystkim zapomnę.
- Dobrze tylko nie przesadzaj. Proszę.
- Przecież wiesz dobrze, że nie chodzi mi o zemstę, a o zabawę. Podobało ci się wczoraj, spodoba i dzisiaj.  
Łukasz rzucił ciuchy na krzesło i już stał obok nas, a ja powiedziałem, żeby położył się obok żony i zaczął ja rozbierać. Wstałem i wyszedłem z pokoju. Kiedy się obróciłem z oddali widziałem jak  rozpina zamek jej jeansów i je zsuwa, przyglądał się białym stringom na jej ciele, a Ania ściąga bluzkę odsłaniając jędrne piersi. Podszedłem do szafy i otworzyłem drzwi. Z szuflady wyciągnąłem dwa wibratory mojej żony i żel. Kiedy wszedłem do pokoju oboje leżeli  i czekali na mnie w totalnej ciszy. Usiadłem na fotelu i powiedziałem;
- Łukasz łap – rzucając mu wibrator na kształt członka i drugi mniejszy gładki.
Ania zdziwiła się, że przyniosłem gadżety, które tylko my osobiście stosujemy w naszej sypialni.  
- Wiesz do czego to służy. Tego większego możesz wykorzystać na mojej żonie.
Przez chwilę patrzeli na siebie, a Ania kiwnęła mu głową, że się zgadza. Położyła się na plecach. Rozchylił jej nogi i przyglądał się szparce. Zauważyłem, że jej wzgórek łonowy było lekko czerwony, dziś musiała go wygolić podczas przygotowań do wspólnej kolacji. Na początku bawił się jednym palcem przy jej wejściu do pochwy. Tak jakby pierwszy raz widział krocze kobiety. Później wkładał dwa palce i rozszerzał wejście do pochwy zaglądając do środka. Kciukiem masował łechtaczkę.
- Coś robię nie tak ? Wczoraj była taka mokra dziś jest sucha – zapytał.
- Kochanie no daj mu żel – powiedziała Ania  kierując słowa do mnie – To nie twoja wina, jestem zmieszana tą sytuacją.
- Niech młody pokombinuje, na razie bez ślinienia.
Łukasz przyłożył wibrator do krocza z nadzieją, że wejdzie bez problemu. Ania zacisnęła nogi przy pierwszej próbie. Rozchyliła je ponownie. Dwoma palcami rozsunęła wargi sromowe. Młody przyłożył go do szparki i naparł mocniej. Wibrator nie chciał wejść a Ania przygryzła wargi.
- Ałł, boli.
- Przepraszam – szybko powiedział, wypuszczając go z ręki.
- Daj pomogę, zrobimy to razem – powiedziała Ania – podejdź do mnie – poprosiła.
Chwyciła go za członek i zaczęła nim ruszać patrząc na niego rozchylając delikatnie usta i wysuwając język.
- Pomyśl o tym co było wczoraj, jak go ssałam i gdy wypełniłeś moje usta - powiedziała, przyglądając się mi i mojej reakcji.  
Łukasz słuchał i przyglądał się co robi, zaczął głaskać jej nagie ciało. Jego dłoń wędrowała po piersiach i brzuchu. Ania po kilku ruchach zacisnęła mocno dłoń na kutasie i wycisnęła z niego ciągnącą się kroplę spermy.  
- Posmaruj swoją spermą wibrator posłuży ci za żel– podpowiedziała.
Łukasz zabrał zawartość na palec i rozprowadził po wibratorze, a resztki spermy, które Ania znowu wycisnęła, zabrała na dwa palce i roztarła przy wejściu do pochwy. Łukasz ponownie przyłożył wibrator. Teraz oboje chwycili za niego. Żona podciągnęła uda do piersi, jej wejście do pochwy lśniło i lekko się rozchyliło. Razem powoli wpychali potężny żołądź wibratora do środka. Kiedy już wskoczył po kilku sekundowym naporze, Ani krzyknęła, a Łukasz lekko się wystraszył, wsunął kolejne kilkanaście centymetrów do środka patrząc na jej reakcję.
- Tak dobrze, możesz głębiej.
Kolejne kilkanaście centymetrów, aż poczuł opór.  
- Teraz ją posuwaj i liż po cipce – rozkazałem.
Jego język szybko znalazł się na jej łechtaczce, a wibrator wchodził i wychodził z pochwy cały mokry z białej wydzieliny i jego śliny. Na początku robił to delikatnie, ale później wepchnięcia były mocniejsze, powodując, że żona, aż cała podskakiwała na łóżku. Po kilku ruchach Ania zaczęła jęczeć z rozkoszy. Widziałem, że chyba zaraz dojdzie, więc czas było przerwać tą zabawę.
- Oboje przestańcie, a ty Łukasz połóż się na brzuchu.  Kochanie zrób mu masaż.
Podałem jej żel do masażu. Rozprowadziła zawartość w dłoniach i rozpoczęła od ramion. Masowała kulistymi ruchami jego plecy. Później pośladki, uda, łydki i stopy. Obrócił się na plecy. Teraz zajęła się jego torsem i umięśnionym brzuchem. Jego młode ciało lśniło od lubrykantu. Żona wpatrywała się w jego reakcję. Jak patrzy na nią błagalnie i jęczy z podniecenia. Kolejna porcja żelu roztarła w dłoniach i z brzucha przeniosła palce na jego penisa. Masowała go otwartą dłonią, następnie jego jądra i pachwiny. Podszedłem do żony i wyszeptawszy do ucha, żeby zajęła się jego dziurką, jak za pierwszym razem. Łukasz się tego nie spodziewał. Zawył przy pierwszej próbie. Widziałem jak żonie się to podoba, odrobina władzy i bezbronność Łukasza ją chyba podnieciły. Oddał się jej cały, nie protestował tylko patrzał w jej oczy i prosił o więcej. Jej opuszek palca zagłębiał się nie za głęboko penetrując jego ciasny tyłek. Podałem jej mniejszy wibrator. Łukasz widząc to odskoczył i powiedział, że nie podoba mu się ten pomysł.  
- Nie daj się prosić, wczoraj żona i ja też ci na dużo pozwoliliśmy – powiedziałem.
- Nie bój się zrobię to delikatnie, obiecuję – potwierdziła Ania.
Podkurczył nogi i je rozchylił. Żona zabrała więcej żelu i jeździła tylko po jego odbycie nie wchodząc tam jeszcze. Jednocześnie drugą ręką chwyciła za jego penis i zaczęła go ponownie masować od czasu do czasu ugniatając go i nim trzepiąc. Kiedy zauważyła, że chłopak się rozluźnił wsunęła wibrator głębiej. Łukasz zesztywniał, już chciał sięgnąć ręką, żeby go wyciągnąć, lecz dla zachęty, co mnie zdziwiło, wsadziła ponownie kutasa do ust ssąc go natarczywie. Podniecenie było mocniejsze od bólu. Głowa mojej żony podskakiwała a wibrator wsunął się w odbyt do końca. Palce Łukasza ścisnęły pościel, aż pobielały mu kostki. Myślałem, że potrwa to trochę dłużej, gdy nagle dłonie Łukasza chwyciły głowę żony, nogi się wyprostowały a brzuch napiął. Widziałem jak usta Ani wypełniają się spermą. Kiedy ją puścił wstała i chciała pobiec do ubikacji, ale zatrzymałem ja i kazałem otworzyć usta.  
- Pokaż.
Pokiwała głową o co mi chodzi. Lecz otworzyła usta, część śliny i spermy pociekła po brodzie i jej piersiach. Jej język był zatopiony w białej spermie ledwie umiała utrzymać zawartość w środku. Kazałem jej połknąć wszystko. Zdziwiona zaprotestowała, ale nie dałem za wygraną. Widziałem jak zamyka oczy i połyka.
- I co ?- zapytałem – smakuje jak moja ?
- Inaczej, ale nie tak źle, bardziej intensywnie. Może już koniec tego karania, a się dołączysz ?
Łukasz wstał i pobiegł do ubikacji z wibratorem w tyłku. Zaśmialiśmy się z żoną widząc to. Słyszałem jak leci woda pod prysznicem. Położyłem się z Ania na łóżku. Zaczynała ścigać moje ubranie. Kiedy się przybliżyła poczułem zapach Łukasza. Strasznie dziwne. Gdy mnie pocałowała i wsunęła język nawet poczułem smak. Na początku myślałem, że odczuci mnie to i pójdę wymiotować, ale widziałem jak Ania patrzy na mnie i bada moją reakcję.  
- I jak ?- zapytała.
- Co ?
- Jak się mnie całuje, bo ja musiałam mieć jego kutasa w ustach i spermę w ustach. Czujesz go ?
Sam nie wiedziałem jak odpowiedzieć. Nie podniecają mnie mężczyźnie. Nie jestem bi, tym bardziej gejem. Odpowiedziałem tylko to co myślałem.
- Nie przeszkadza mi to. Jak widzę twoje podniecenie to sama wiesz, że na wiele rzeczy się godzę. Tak w ogóle wiem jak smakuje sperma, bo sam ją smakowałem jak każdy facet z ciekawości. I smakuje tak samo  jak moja. Choć wolę więcej tego nie próbować i zdecydowanie wolę smak i zapach cipki.  
Ania leżąc na plecach przyciągnęła mnie do siebie. Nasze ciała się splotły. Uwielbiałem ten moment, gdy jej piersi czuje na swoim ciele, a jej rozchylone uda zapraszają mnie do działania. Jej stopy gładziły mnie po łydkach.  
- Wejdź we mnie. Proszę. Tak bardzo cię pragnę. Chcę widzieć i poczuć jak we mnie zostajesz. Bo to już chyba koniec kary ? – zachichotała.
- No bo ja wiem. Może jeszcze zawołamy Łukasza.
Moje słowa wyprzedziło wyjście Łukasza. Podszedł do nas i usiadł na łóżku zmieszany z wlepionym wzrokiem w swoje stopy.  
- I co boli ? - zapytała żona.
- Trochę tak dziwnie się czuję. Nie boli, aż tak bardzo.
- Przestanie.
- A skąd wiesz, czy wy też się tak bawicie ? Czy tylko ze mną to była zabawa, żeby mnie ukarać.
- Kiedyś tego nie rozumiałam co może być fajne w analu. Ale to długa historia.
- No opowiedz koledze – zasugerowałem Ani.
Ani się podniosła i oparła o łóżko. Chwilę się wahała. Łukasz siedział i czekał na opowieść.
- Kiedyś  z mężem byliśmy normalnym małżeństwem. Raczej byłam monogamistką. Albo inaczej. Nie wyobrażałam sobie, że będąc z kimś, a ktoś innym może mnie mieć. Zaczęło się od wesela naszych znajomych. To była inicjatywa Mariusza. Poznaliśmy tam takiego jednego. Po weselu przygarnęliśmy go do pokoju, bo nie miał gdzie spać. Mariusz zaczął się ze mną kochać przy nim. Tzn. ja nie chciałam ... chciałam, ale wstydziłam się i bałam. Ale, kiedy podniecenie bywa tak ogromne, człowiek zapomina o wielu rzeczach. Nie wiedziałem kiedy, ale poczułam czyjeś dłonie na sobie i wtedy zdałam sobie sprawę, że to on mnie dotyka. Byłam przerażona i chciałam krzyczeć, ale w oczach męża widziałam błaganie, że tego chce. Na początku było dziwnie. Ale ciekawość była mocniejsza. Szczerze to nigdy nie dotykałam innego mężczyzny. Byliśmy z mężem w związku od szkoły średniej. Widok innego penisa, gdy go później dotykałam ... było podniecające i chciałam więcej. Nigdy bym się nie zgodziła na seks a tylko na dotykanie. Ale okazało się, że wyszło inaczej. Podczas tamtej nocy puściły wszystkie granice, on położył się na mnie. Nawet nie założył gumki. Jego błagalny wzrok i podniecenie Mariusza, cała ta sytuacja, spowodowały, że wszedł we mnie. Było to uczucie jak podczas rozdziewiczania. Nie ból, ale ciekawość jak to będzie. Tym razem było inaczej. On był gwałtowny i miał naprawdę dużego, co sam Mariusz potwierdził. Czułam ból, bezradność, ale ogromne podniecenie. Czułam się bezbronna i zarazem bezpieczna przy mężu. Kiedy skończyliśmy, miałam wyrzuty sumienia. Ale wszystko się zmieniło, gdy następnego dnia znowu go spotkaliśmy w parku. Tak jakoś wyszło, że znowu się pieprzyliśmy. Ale wtedy właśnie pozwoliłam, żeby tam wszedł od tyłu. Może nie pozwoliłam, ale zrobił to bez mojej zgody na początku. Zawsze dziwił mnie ten rodzaj seksu, ale tak jak już mówiłam. Podniecenie było większe. Kiedy był we mnie poczułam .... orgazm. Nie wiem jak to możliwe, ale doprowadził mnie do orgazmu będąc w mojej pupie. Od tego czasu pozwalam mężowi na taki seks i teraz zawsze przeżywam orgazm.  
Gdy Łukasz to słuchał jego członek sterczał nabrzmiały. Ja czułem, że nie wytrzymam i chyba się spuszczę. Ania skończyła i z podkurczonymi nogami siedziała i nam się przyglądała. Przybliżyłem się i dotknąłem ją po muszelce. Te wspomnienia bardzo ją podnieciły. Była mokra. Na mój dotyka zareagowała namiętnym sapnięciem. Położyłem się na plecach, a ona mnie posiadała. Mój kutas wsunął się w nią bez żadnego oporu. Poczułem ciepło jej wnętrza. Żona powoli mnie ujeżdżała. Łukasz się nam przyglądał. Widziałem jak siedzi i się masturbuje, patrząc na pośladki i rozszerzoną szparkę mojej żony. Ania przyspieszyła, zaczęła mnie namiętnie całować. Wyprostowała się i nabijała na niego. Jej piersi podskakiwały. Chwyciłem ją za włosy i przyciągnąłem do siebie. Usta przyłożyłem do ucha i wyszeptałem:
- Niech się młody dołączy.
- Chcę ciebie kochanie.
- Niech wejdzie w ciebie od tyłu.
Czekałem na reakcję. Uśmieszek żony i podniesiona brew to oznaka, że pomysł się spodobał. Ania wtuliła się we mnie i przestała mnie na chwilę ujeżdżać. Obróciła głowę i spojżała na Łukasza.  
- Dołącz do nas kochanie.
Łukasz wstał, podszedł i zaczął całować jej ramiona i plecy.
- Wyliż moją dziurkę.
- Ale Mariusz tam jest – wystraszony Łukasz szybko odpowiedział.
- Ta drugą głuptasie – zachichotała.
Na początku lizał czubkiem języka. Wiedziałem, że nie chciał przecież polizać mnie po penisie. Ania zaczęła jęczeć i ruszać biodrami.  
- Wejdź we mnie. W moją ciasną dziurkę.
- A nie powinniśmy użyć prezerwatywy, czytałem ...
- Jak chcesz są w szufladzie. A jak chcesz być w moim tyłku bez ..
Nie musiała długo czekać na odpowiedź. Poczułem na swoich nogach nogi Łukasza. Znowu nowe doświadczenie i  dziwne uczucie. Ania się wypięła. Przez chwilę nie umiał go tam wsadzić cały czas wyskakiwał. po chwili poczułem przez ściankę pochwy jak coś twardego i dużego wpycha się do środka. Na pewno był w środku, bo Ania zacisnęła oczy i zęby. Jej palce wbiły się w moje ramiona.  
- Poczekaj chwilkę ... - zasugerowała – powoli.
Łukasz posłuchał i tylko delikatnie poruszał biodrami. Poczułem ruch w środku i też zacząłem penetrację. Ania po chwili rozszerzyła oczy i zaczęła prosić o więcej.  
- Ooooo tak kochani.
- Mam tak dalej robić – zapytał Łukasz.
-  Głębiej i mocniej.
Poczułem jak jego penis zajmuje cała przestrzeń i dociska mój. O dziwo było to bardzo podniecające.
Łukasz całował ją po szyi i od tyłu ściskał piersi. Ania wbiła paznokcie w moje barki i zaczęła szczytować. Widząc to przyspieszyłem i też doszedłem. Orgazm chciał mi rozwalić głowę. Opadła na mnie i głośno oddychaliśmy patrząc sobie w oczy. Łukasz nie skończył więc wpychając go mocno. Ania, aż cała podskakiwała od jego uderzeń bioder o pośladki. Nagle się zatrzymał i krzyknął. Poczułem jak jego kutas pulsuje w niej, Ania chwyciła go za dłonie które znajdowały się na teraz jej biodrach. Kiedy przestał kazała mu wyjść. Leżeliśmy wszyscy i głośno oddychaliśmy.  
- I jak było młody ? - zapytałem.  
Nic nie odpowiedział. Leżał i przyglądał się żonie jak leży z rozłożonymi nogami. Ania widząc, że na nią patrzy rozłożyła nogi. Skupił wzrok na jej kroczu. Widziałem, jak moja sperma spływa z jej cipki i łączy się z jego sperma. Leżałem i miałem dość. Tak intensywnego orgazmu nie miałem od czasu naszej przygody z Rafałem. Łukasz podniósł się i zapytał:
- Mogę się położyć i przytulić ?
- No choć głuptasie - odpowiedziała.  
Położył głowę na jej piersiach i leżał tak. Ani głaskała go po włosach. Wstałem i wyszedłem do łazienki. Kiedy wracałem widziałem z daleka, jak leży miedzy jej nogami i rusza biodrami, a Ania ma zarzucone nogi na jego pośladkach. Jego kutas wchodził i wychodził, jądra obijały się od mokrego od spermy odbytu Ani. Obejmowała go mocno wtulona. Kiedy mnie zauważyła nie przestraszyła się, a zamknęła oczy i mocno ścisnęła powieki. Wiedziała, że pewnie nie będę protestować, a stać i ich obserwować. Byłem ciekaw kto pierwszy zaczął. Łukasz przyspieszył a po całym mieszkaniu było słychać uderzenia  jego bioder o jej łono. Ania zaczęła krzyczeć i błagać, żeby przestał. To go jeszcze bardziej podnieciło. Biodra się zatrzymały a on krzyczał. Ania musiała mu zatkać usta i sobie też. Oboje szczytowali. Kiedy wszedłem do pokoju Łukasz wystraszony wyszedł z niej. Z jej dziurki popłynęła kolejna struga spermy. Uspokoiłem go gestem ręki. Chłopak opadł obok żony i zaczął się śmiać. Było widać jego szczęście. Ania mi się przyglądała i też się uśmiechała. Puściłem jej oko, że wszystko jest ok.
Kiedy Łukasz wyszedł, zasnąłem z żoną w objęciach. Obudziła mnie w nocy posiadając mnie i mówiąc sprośne rzeczy do ucha. Wiedziałem, że miedzy nami dalej jest ta chemia, której nikt nigdy nam nie zabierze.

Snajper

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 7250 słów i 38457 znaków.

5 komentarzy

 
  • Mirek

    Bardzo dobre

  • Tom

    Rewelka .cudowna macie relacje w zwiazku .trzymam.kciuki.I.pozdrawiam

  • czytelnik2

    "no choć" to nie to samo co "no chodź"

  • violet

    Dlaczego tekst jest jeszcze w poczekalni? :woot:

  • LOL24

    @violet pomyliliśmy go z lunetą, wiesz... tym tamtym plagiatorem :ninja: Wybacz.

  • violet

    @LOL24 wybaczam  ;)

  • disciple

    Czekam na kolejną część. Super opowiadania.