Żona, z o wiele młodszym od siebie chłopakiem cz. I

Udaliśmy się z małżonką do kina na godzinę 22:30 na film "Fifty Shades Freed". Jako, że był to ostatni seans w tym tygodniu, przed ściągnięciem go z repertuaru kina, na sali były pojedyncze osoby.  
Moja żona lubi tego typu filmy, ja natomiast za nim średnio przepadam. Pozwoliłem sobie wybrać miejsca w ostatni rzędzie na samej górze. Byłem wyjątkowo zmęczony po pracy, to też liczyłem na to, że podczas reklam zdrzemnę się na chwilę.  
Miał to być zwykły wypad, więc nie miałem ochoty na strojenie się. Ubrałem tylko jeansy i koszulę. Ania, bo tak ma na imię moja żona, ubrała się w jasną szarą sukienkę do kolana, na nogach miała czarne rajstopy i buty na obcasie. Na górę zarzuciła płaszczyk. Gdy ją zobaczyłem jak wychodzi z łazienki, zdziwiłem się, że tak bardzo się wystroiła. Zapytałem więc:
- A my idziemy do teatru czy do kina ?
- Przestań Mariusz. Ubrałam się dla Ciebie. I tak w ogóle, pierwszy raz ją ubieram.
- No to jakaś nowa kiecka ?
- No nowa wczoraj kupiłam. Jak ci się w niej podobam ?
Dokładniej zmierzyłem żonę wzrokiem. Faktycznie do niej pasowała. Biust moje żony opinał się na materiale u góry, ale im niżej schodziła tym była luźniejsza. Jak zawsze, pomyślałem, Ania umie się wystroić. Wyglądała wyjątkowo seksownie, ale nie prowokująco. Więc odpowiedziałem:  
- No wyglądasz bardzo ładnie.
Ania podeszła do mnie i pocałowała mocno w usta. Poczułem zapach jej perfum i pudru.  
Ubrałem buty i kurtkę i pojechaliśmy autem do kina.  
     Faktycznie, w kinie o tej godzinie były pustki. Moja, żona stwierdziła, że musi iść do ubikacji przed filmem. Poczekałem na nią 5 minut i poszliśmy na salę kinową. W środku było prawie pusto. W dolnym rzędzie siedziała para nastolatków. My zajęliśmy miejsca na samej górze. Do czasu wyświetlania reklam, przeglądałem wiadomości na telefonie. Ania, przyglądała mi się cały czas, czułem świdrujące spojrzenie na sobie. Przechyliłem głowę obracając się do niej:
- Coś się stało ? - zapytałem.
- Mariusz wyłącz ten telefon. Jesteś ze mną w kinie, porozmawiamy w ogóle ?
- Przepraszam, a o czym ?
- No powiedz mi coś miłego, może od tego zacznij – zasugerowała.
- Już cię chwaliłem za wygląd przed wyjściem, chyba mi wierzysz ?
- No powiedz coś miłego jeszcze.
- Noooo super wyglądasz, bardzo cię kocham ?? - zapytałem z lekką ironią.
- Oj przestań, ty to umiesz popsuć nastrój – rozczarowała się Ania.
- Ok. To inaczej. Ania, naprawdę, bardzo cię kocham, przecież wiesz. Mimo naszych przygód w życiu. Jesteśmy dalej razem i to się liczy. A ja cię kocham, z każdym dniem co raz to mocniej – przerwałem, po czym dodałem śmiejąc się - Kochanie "Jesteś jak mgła, co otula moje ciało ..."– ciężko facetowi na takie wyznania. Oczywiście nie zaprzepaściłem okazji na żart pod koniec.
- No no no, z tą końcówką to trochę przesadziłeś – zaśmiała się Ania - A podobam ci się jeszcze ? - zapytała.    
- Oj przestań. Nie udowadniam ci tego codziennie ? Podniecasz mnie w łóżku. Kocham twoje ciało. Uwielbiam seks z tobą. Kocham nasze igraszki i przygody, choć inni mogą uważać je z nienormalne. Lubie w tobie wszystko ...
Nie dokończyłem, bo Ania przytuliła się do mnie całując mnie ponownie bardzo namiętnie. Kiedy przestała chwyciła mnie za rękę. Jej delikatne palce głaskały wnętrze mojej dłoni. Jej pomalowane na czerwono paznokcie dodawały seksapilu. Światła przygasły i zaczęła się seria nudnych i nikomu niepotrzebnych reklam. W totalnej ciemności zauważyłem, że weszło jeszcze kilka osób na salę. Niedaleko mojej żony przysiadł się ktoś. Chyba jakiś chłopak z dziewczyną.  
     Film się rozpoczął. Tak jak przypuszczałem, bardzo się ciągnął i przynudzał na początku. Kiedy doszło do pierwszych erotycznych scen dopiero mnie zaciekawił. Widziałem jak moja żona bardzo skupiona ogląda to wszystko co się dzieje na ekranie. Sam poczułem nacisk w spodniach. Nie dało się ukryć, że główna aktorka jest dość atrakcyjna. Ręka Ani spoczęła na moim kolanie lekko go ściskając. Zawsze lubiłem taką spontaniczną bliskość. Widziałem jak okratkiem zerknęła na mnie. Przytuliłem się do niej kładąc policzek na jej kręconych włosach. Odruchowo powiedziała:
- Kocham cię.
- Ja ciebie też złotko – odpowiedziałem.
Nasze palce się splotły. Film mijał i mijał. Para obok poszła w ślinę. Spojrzeliśmy razem z żoną w tamtą stronę. Dopiero teraz było widać, że to chłopak i dziewczyna może w wieku 18-20 lat. Ciężko było powiedzieć. Na początku pomyślałem, czy w ogóle są pełnoletni. Chłopak był szczupłym blondynem z zaczesaną na bok grzywką. Dziewczyna brunetka wyglądała na trochę starszą od niego. Kolejna scena erotyczna i kolejna fala podniecania na pustej sali. Powiedziałem do żony:
- Zobacz na tych młodych.
Ania spojrzała w tamtą stronę i zaśmiała się. Chłopak trzymał rękę na kolanie dziewczyny po czym chciał wsunąć ją do spodni. Ale usłyszał:
- Łukasz przestań !
Chłopak się obraził i wyprostował. Oparł się łokciem w drugą stronę o oparcie fotela i zaczął przeglądać telefon. Dziewczyna nie wytrzymała, wstała i wyszła. Wołał za nią, żeby się nie wygłupiała, nawet się nie obróciła do niego, tylko wyszła. Został sam. Miał już wyjść za nią, gdy pikantne sceny na ekranie go zaciekawiły. W sumie mnie i żonę też. Nagle poczułem jej nos z boku mojej szyi.
- Ale mam chcice na ciebie dzisiaj – wyszeptała mi do ucha, ogrzewając je ciepłym oddechem.
Spojrzałem na nią i powiedziałem:
- No ja też i to ogromną, to co wychodzimy i jedziemy gdzieś ? - zaproponowałem.
- Wolę zobaczyć do końca i tutaj pobaraszkować.
Na początku myślałem, że będziemy sie tylko całować i dotykać . Lecz Ania położyła mi dłoń na kroczu. Delikatnie go przygniotła sprawdzając, czy stoi, czy nie. Oczywiście, w spodniach było już mało miejsca. Mój członek od kilkunastu minut był nabrzmiały i chętny do współpracy. Spojrzałem na nią pytająco.  
- No co ? - zapytała.
- Na pewno chcesz tutaj ? - zapytałem.
- Cicho bądź głuptasie.
Przestała mnie dotykać i oparła się o fotel. Widziałem, że ściąga nogę z drugiej nogi i lekko je rozchyla. Podniosła delikatnie tyłek do góry i podciągnęła sukienkę. Wiedziałem na co czeka. Moja dłoń powędrowała do uda, po czym przejechałem po materiale rajstop wyżej, pod sukienkę. Poczułem pachwinę i gorąc jej ciała na dłoni. Ania przygryzła wargę oglądając dalej film. Przez rajstopy delikatnie naciskałem na miejsce gdzie powinna znajdować się łechtaczka. Moje ruchy były powolne ale nie za delikatne, żeby poczuła dokładnie mój palec. Chwyciłem za górę rajstop i pociągnąłem w dół czując delikatnie kolące włoski łonowe. Gdy palce najechały na łechtaczkę, założyła nogę na nogę zaciskając uda na mojej dłoni. Moja ręka miała ograniczone ruchu, ale palec zataczał koliste obroty na ciepłej perełce żony. Przez to wszystko, zapomniałem o tym małolacie, co siedział trzy siedzenia obok nas. Wychyliłem głowę i spojrzałem w tamtą stronę. Chłopak siedział i gapił się kątem oka na nogi żony. Wszystko musiał widzieć, bo sceny na ekranie były jasne, to też byliśmy dobrze oświetleni przez ekran. Powiedziałem do żony:
- Kochanie, a ten młody ?
- Mnie to podnieca, niech patrzy.
- Chcesz, żeby zafajdał sobie spodnie ? - zachichotałem.  
Faktycznie ta cała sytuacja jakoś mi nie przeszkadzała. Nawet podnieciła. Tym bardziej, że to było nic w porównaniu z tym co z żoną już kiedyś przeżyliśmy.  
Nogi żony się rozsunęły teraz robiąc więcej miejsca, mogłem nareszcie palcami dotrzeć pomiędzy nabrzmiałymi wargami sromowymi wprost do rozkosznej dziurki. Była już naprawdę mokra. Palec mój zagłębił się w środku. Ania się wyprostowała, odchylając głowę do tyłu. Zamknęła oczy i zaczęła delikatnie wzdychać. I tak nie było tego słychać, bo wszystko zagłuszała muzyka w filmu. Chłopak teraz siedział trzymając nogę na nodze. Pewnie zakrywał wzwód, ale nie ukrywał gapienia się cały czas na nas.  
- Mam nie przestawać ?- zapytałem.
- Nie Mariusz, nie przestawaj, dotykaj mnie tam powoli, chcę się tym napawać.
- Ten młody dalej się gapi - zaśmiałem się – pewnie w nocy będziesz mu się śnić – dodałem.
- Dziewczyna mu odmówiła a tu taka niespodzianka, że może sobie nas pooglądać.
Przygryzłem wargę. Coś mi przyszło głupiego na myśl. Nie chciałem popsuć nastroju. Ale powiedziałem:
- Pewnie by sobie chciał popatrzeć z bliska, albo po dotykać, gówniarz.
- Pewnie tak.
- Zróbmy mu niespodziankę niech się zawstydzi - powiedziałem .
Moje oczy błyszczały z podniecenia, gdy Ania spojrzała w nie.  
- Jak chcesz to zapytaj.
- Co mam tam iść ? - zapytałem.
- Nie, pokiwaj mu, żeby tutaj przyszedł.
Oczy chłopaka i moje nawiązały kontakt. Uśmiechnąłem się i mu pomachałem, żeby podszedł. Zaczął się rozglądać, na boki, do tyłu, za siebie. Myślał, że żartuje. Pokazałem zdecydowanie palcem na niego. Wstał i usiadł obok żony. Ania nic nie mówiła, tylko założyła nogę na nogę mając lekko podciągniętą sukienkę, odsłaniając przy tym uda. Zapytałem:
- Cześć jak ci na imię ?
- Dobry wieczór. Mam na imię Łukasz. - wymamrotał.
- Widziałeś co robiliśmy ? Podglądałeś ? - zapytałem marszcząc przy tym brwi i mając przy tym ubaw.
- Nie nie nie, ja tylko ...
- Spokojnie, żartuje. Ja nazywam się Mariusz a to moja żona Ania.
- Dobry wieczór pani - powiedział.
- Cześć – żona odpowiedziała - Pokłóciłeś się z dziewczyną ? - zapytała.
- Tak ... coś jej nie pasowało.
- Ja chyba wiem co, bo widziałam. Nie wkłada się ręki w spodnie, od tak. Trzeba by było się postarać i to nie na początku a już pod koniec filmu i zapytać, czy możesz.
- Ja ... ja nie wiem, bo ja nie mam dużego doświadczenia.
- To znaczy, że co nigdy z dziewczyną nic ? - zapytałem.
- Nie – zaczerwienił się.
- Ile ty masz lat ? - zapytałem
- 18 już prawie 19.
Spojrzałem na Anie ona na mnie. Nie wiem co chcieliśmy sobie przekazać tym spojrzeniem, ja nic nie planowałem, raczej po powrocie z kina seks w domu w naszym łóżku. Sami. Ania odezwała się do mnie, żeby chłopak nie mógł usłyszeć:
- Może pokażemy mu jak to się robi ?
- Co tutaj ?
- No dlaczego nie – zasugerowała.
- Eee w kinie to głupi pomysł. Tu są kamery. Jak chcesz to namówimy chłopaka, to może w aucie pobaraszkujemy, a ty chcesz tego ? Na pewno ?  
- No jestem tak napalona dzisiaj i mam ochotę na coś szalonego. Ale jak ty nie chcesz, to powiedz misiu, to od razu jedziemy do nas do domu i zapewniam cię, że dzisiaj cię chyba zajadę.
- No, zobaczymy.
Musiałem to przemyśleć. Film praktycznie się już kończył. Nie zdecydowałem się przed końcem. Pojawiły się napisy i światła powoli rozświetliły salę. Ania chyba już nie chciała naciskać i pogodziła się z tym, że nic z tego nie będzie. Nawet nie było widać po niej, że się zawiodła, albo posmuciła. Miała dobry humor. W ogóle zapomnieliśmy o Łukaszu, że siedział obok nas. Młody powiedział nam "dobranoc" i wyszedł. Po wyjściu z kina recenzowaliśmy film przez całą drogą na parking. Wsiedliśmy do auta.  
- To co kochanie jedziemy do nas, czy może chcesz w aucie pobaraszkować, albo zaproponuj coś – zapytałem.
- Nie nie. Jedźmy do nas. Wskoczymy razem pod prysznic i dalej to ja już coś wymyślę.
Na parkingu zaczęliśmy się całować. Auto chodziło, a my lizaliśmy się jak na nowo poznani. Kiedy przestaliśmy wrzuciłem bieg i ruszyłem przez parking do wyjazdu na główną drogę. Była już noc i zaczął padać delikatny deszcz. Po ujechaniu 200 metrów, zauważyłem na przystanku, tego  młodego chłopaka jak stał sam. Spojrzałem na żonę. Nie mogła go widzieć bo przeglądała telefon. Włączyłem migacz i zjechałem do zatoczki. Żona zapytała co się dzieje. Wrzuciłem wsteczny i podjechałem pod przystanek. Otworzyłem szybę i zawołałem:
- Młody podwieś cię.
Nie widział kto w środku siedzi niepewnie podszedł do auta i dopiero teraz zauważył moją żonę.  
- Nie dziękuję nie trzeba.
- Kiedy masz autobus ? - zapytała żona.
- Właśnie mi uciekł, ale poczekam na następny, albo pójdę do centrum, tam coś musi już jechać.
- Nie żartuj mody, to cię podrzucimy do centrum na dworzec.
Chwilę się wąchał, po czym pokiwał głową, że mu to pasuje. Otworzył drzwi i wszedł do środka.  
- Dziękuje Państwu, naprawdę nie trzeba. Dałbym sobie radę.
- Sam chodzić w nocy po mieście ? Nie warto ryzykować.
Ruszyłem. Pojechaliśmy w stronę centrum. Lecz pomyślałem, że może zrobię żonie niespodziankę. A co tam. Ciekawe czy młody nie spęka. Zamiast skręcić na zjazd na centrum pojechałem prosto. Żona spojrzała na mnie i powiedziała:
- Ominąłeś chyba zjazd.
Obróciłem głowę delikatnie się uśmiechając. Zmarszczyła czoło, by po chwili zrozumieć moje intencje.
- A to gdzie jedziemy ? Może mnie Pan tutaj wyrzucić, ja sobie dojdę jak już mielibyśmy specjalnie nawracać.
- Jak masz na imię ? Łukasz ? - zapytałem
- Tak, Łukasz.
- Mam do ciebie propozycję, musisz się szybko zastanowić zanim nie pojadę dalej. Albo wysiadasz tutaj, mogę cię zawieść na ten dworzec oczywiście. Albo jedziesz do nas do domu. Twoja decyzja.
Chłopaka zamurowało. Otworzył usta i chciał coś powiedzieć. Ale żadne słowa nie padły.  
- No to jedziemy do nas – zdecydowałem.
- Ale ja ...
- Nie bój się, zobaczysz, nie będziesz żałować – powiedziała Ania.
Gdy dojechaliśmy do domu, weszliśmy do mieszkania. Łukasz stał w przedpokoju przy drzwiach nie wiedział co ma robić. Żona zsunęła szpilki i podała mu je do ręki, prosząc,  żeby je położył na stojaku. Udała się do kuchni. Ja zniknąłem w ciemności, by po chwili oświetlić nasz salon. Łukasz dalej stał i nie wiedział jak się zachować. Widząc jego niepewność i powiedziałem:
- No wejdź, powieś sobie kurtkę i zapraszam.
Przez chwilę się krzątał sam, po czym wyszedł z przedpokoju i siadł na fotelu. Zapytałem, czy chce coś pić. Stwierdził, że nie.  
- Słuchaj, wiesz po co tu cię zaprosiliśmy ?
Pokiwał głową, że nie, unosząc barki do góry.  
- Kochałeś się kiedyś ? Bo chyba mówiłeś, że nie ?
- Nie proszę Pana.
- To zrobimy tak. Moja żona się pójdzie umyć i ja też. Gdy już będziemy umyci to będziemy się ze sobą bawić. A ty możesz patrzeć na to co robimy, albo wyjść. Serio dam ci na taxi i wrócisz do domu. To co ? Wolisz dom, czy pooglądać moją żonę ?
- Zostanę proszę Pana.
- Rozsądny wybór. A tak na marginesie podoba ci się moja żona ? - zapytałem nalewając sobie drinka.
- Tak.
- Tak ? Tylko tak ?
- Jest ładna proszę Pana.
- Mam na imię Mariusz. Od teraz mów proszę do nas po imieniu, bo jakoś tak głupio się czuję. Ja mam 35 lat moja żona 34 i nie czujemy się geriatrią.
- Ok. Może, Mariusz jednak nalejesz mi drinka.
- No jasne – powiedziałem. Wstałem i poszedłem do kuchni, zalewając szklankę "Label 5" w stosunku pół na pół z coca colą.
Łukasz wypił łyka i się zakrztusił.  
- O kurcze mocne – powiedział.  
     Stojąc do niego plecami zaśmiałem się. Faktycznie, lekko przesadziłem, ale młody się rozluźni to będzie łatwiej go wciągnąć do mojej gry. Ania z kuchni udała się do łazienki. Zabrała, ze sobą jakieś ubranie do przebrania. Nie zamknęła za sobą drzwi, a otworzyła je na oścież. Było słychać jak leje się woda pod prysznicem. Łukasz siedział na wprost łazienki z drinkiem w ręku. Jego oczy się rozszerzyły. O mało co a by upuścił drinka. Zauważyłem to i spojrzałem w to samo miejsce. Ania rozpinała od tyłu zamek sukienki. Zsunęła ją z ramion odsłaniając plecy i stanik. Szybkim ruchem, wypinając się lekko przy tym, sukienka opadła na podłogę. Ania stała teraz w staniku i samych tylko rajstopach. Spojrzała przez ramię za siebie na Łukasza, uwodzicielsko się uśmiechając. Usłyszałem jak przełknął głośno ślinę, nabierając do ust duży łyk drinka.  
Palce żony rozpięły stanik który również opadł na podłogę. Teraz stanęła przy lustrze, opierając się rękoma o umywalkę i stając przy tym na palcach. Jej łydki i pośladki napięły się. Widok zachęcający do pozycji od tyłu. W odbiciu było widać jej seksowne piersi i sutki. Spoglądała na nas bawiąc się naszymi emocjami. Ja stałem z mocnym zwodem. Łukasz siedział wydawało się, że nie oddycha. Żona usiadła na stołku bokiem i zaczęła zsuwać rajstopy, odsłaniając biodra i uda. Następnie łydki i stopy. Teraz siedziała cała goła, po czym wstała i zniknęła za ścianą gdzie znajdował się prysznic. Widziałem jak spodnie Łukasza się podnoszą i opadają. Młody już miał nie zła erekcję. Zawołałem do żony:
- Kochanie pomóc ci ?
Nic nie odpowiedziała.  
- Idź zapytać czy jej pomóc – zasugerowałem Łukaszowi.
Wstał niepewnie i podszedł do drzwi. Nie wszedł do środka tylko oparł się o ścianę plecami i zapytał.  
- Mariusz pyta czy ci pomóc.
- On niech zrobi mi drinka, ty mi pomóż.
Pokiwałem do niego głową, na znak, że usłyszałem.
Stojąc tak oparty o ścianę, zamknął oczy i stał tak kilka sekund, po czym zacisną pięści dla odwagi nabierając przy tym głęboki wdech i wszedł do środka.  
- Łukasz masz tu żel i umyj mi plecy.
- Naprawdę mogę ? - zaczął się zacinać ze strachu i niedowierzania.
- No o to cię proszę, nie bój się, chyba, że nie chcesz ...
- Chcę, bardzo – szybko odpowiedział.
Stałem w drzwiach z drinkiem i widziałem jak Ania stoi do Łukasza tyłem podaje mu żel przez ramię. On nalał na swoją dłoń i  niepewnie zaczął myć ramiona mojej ukochanej. Widziałem jak dostaje wypieków na twarzy i szybko oddycha. Ania jakby nigdy nic, dalej się myła. Po piersiach i brzuchu spływała piana. Łukasz nabrał kolejną warstwę żelu i rozprowadził w dłoniach. Przyłożył do jej lędźwi i zataczał koła zjeżdżając do pośladków, które się podniosły i napięły od jego dotyku.  
- Dobra, dziękuję starczy – powiedziała, jakby chciała mieć go w garści, na co mu dzisiaj pozwoli na co nie.
Łukasz szybko odsunął ręce.
- Możesz podać mi ręcznik ? – powiedziała dalej stojąc tyłem do niego.
Zrobił to, o co go poprosiła. Owinęła się ręcznikiem w koło, zakrywając przy tym wszystko co pewnie chciał zobaczyć. Teraz stał i nie wiedział co ze sobą zrobić.
- Pójdę się napić – oznajmił, szybko wychodząc z łazienki.
- A ty się nie myjesz ? - zapytała go za nim zdążył się oddalić.
- Ja ? - stanął wryty.  
- Tak ty. No nie wstydź się.
- Nie no ja nie ...
- No ściągaj te ubrania i wskakuj pod prysznic.
Łukasz spojrzał na mnie pytająco.
- No rozbieraj się, na mnie nie zwracaj uwagi. Chyba, że się wstydzisz ?
- No wstydzę się trochę – odpowiedział.
- Ej, ja tu będę z tobą. Zrobisz to dla mnie ? – zapytała żona robiąc proszący wyraz twarzy.
- Ok.
Ściągnął bluzę i koszulkę. Moja żona zabrała ubrania i trzymała w ręce czekając na resztę. Łukasz był szczupły. Na brzuchu było widać mięśnie. Zaczął rozpinać rozporek spodni. Opuścił je na dół. Z emocji chyba mu opadł bo nic tam już nie sterczało. Ania spojrzała podnosząc brew do góry i zachęcając do dalszego rozbierania. Ściągnął skarpetki i na końcu bokserki od razu zakrywając dłońmi przyrodzenie. Za palców było widać jasne kręcone włosy łonowe. Ania przygryzła wargę i powiedziała, żeby wszedł pod prysznic. Pomogła puścić wodę. Stał tyłem do nas a woda po nim spływała. Żona nalała trochę żelu na dłoń i zaczęła gładzić jego plecy. Łukasz stał na baczność jak żołnierz. Mocno ściskał gładkie jędrne pośladki. Dłoń żony właśnie tam powędrowała. Łukasz aż podskoczył, zaskoczony dotykiem w tym miejscu.  
- Obróć się do nas przodem – zaproponowała.
Łukasz obrócił się. Teraz stał w całej swojej okazałości. Woda spływała po jego opalonym ciele. Mięśnie brzucha napiął. Resztki piany zatrzymała się na włosach łonowych po czym powoli spłynęła wraz z wodą wzdłuż penisa i zatrzymując się na końcu na napletku. Dopiero teraz skupiłem wzrok na jego sprzęcie. Jak na gówniarza, był dość sporych rozmiarów. Niech dziewczyna z którą był w kinie żałuje. Chyba z powodu stresu po prostu wisiał i nie dało się ocenić jego rzeczywistego rozmiaru. Stał tak i nam się przyglądał.  
- Dokończ się myć – powiedziała Ania.
Łukasz nabrał żelu i przejechał szybko po członku i swoich klejnotach.  
- Umyj się dokładniej – dodała.
Teraz mył go przesuwając palcami wzdłuż niego. Naciągnął napletek spod którego wyłonił się duży żołądź. Pod naciskiem jego dłoni jądra w mosznie przesuwały się na każdą stronę. Zaczął myć się między pośladkami. Następnie nogi i stopy.  
- Teraz to już na pewno jesteś dobrze odświeżony. Możesz zakręcić wodę. - dodała.
Łukasz stał a z jego ciała spływała woda. Ania rozwinęła ręcznik którym była okryta i podał mu. Spojrzał na nią jak stoi przy nim w odsłoniętymi piersiami i łonem. Widziałem i żona pewnie też jak jego trzon nabrzmiewa. Szybko się zakrył i zaczął wycierać.  
- Dołącz do nas jak już skończysz – powiedziałem.
Udaliśmy się żoną do kuchni. Ubrał się szybko w sukienkę w której chodziła po domu, nie zakładając dzisiaj pod spód majtek.  
- I co sądzisz o Łukaszu ? - zapytałem.
- No takie mode ciacho – powiedziała.
- Co w ogóle chcesz dzisiaj zrobić ? Mamy się przy nim kochać ? Czy chcesz, żeby ... dołączył ?
- Nie wiem kochanie. Myślę, że nasz widok jak się będziemy kochać szybko spowoduje, że nie wytrzyma. A co myślałeś, żeby do nas dołączył przy zabawie ?
     Sam musiałem to przemyśleć zanim odpowiem. Chłopak był przystojny. Młody, zadbany, do tego  prawiczek, co dawało jakieś nowe doświadczenie. Sam sobie, siebie przypomniałem. Pamiętam te emocje przed pierwszy razem. Hormony we mnie buzowały, wtedy człowiek o niczym innym nie myślał całymi dniami. Na dodatek widziałem jak żona patrzała na niego. Widziałem jej zainteresowanie. Mimo, że spędzam wiele godzin na siłowni, to jednak w wieku 35 lat człowiek nie może porównywać się do nastolatka. To jest inne ciało, inny zapach. Inny seks. Ja w tym wieku jestem długodystansowce. Napawam i delektuję się seksem. Znam techniki i punkty na ciele kobiety co mogą ją rozpalić. Nie wstydzę się wielu rzeczy i swoich potrzeb. Natomiast w wieku 18 lat to człowiek kocha się jak robot. Szybko, krótko byle zaspokoić swoje potrzeby. Możliwe, że młodego czegoś nauczymy.  
- Zróbmy tak. Zobaczymy w trakcie jak rozwinie się cała sytuacja. Jak będziesz chętna to nic nie mam przeciwko temu.
- Nawet na seks z nim ? - zapytała przygryzając przy tym wargę.
- Nawet na seks – i pocałowałem ją w usta.
Łukasz wszedł do pokoju opatulony ręcznikiem wokół pasa. Siadł i nam się przyglądał. Zabrałem szklankę i podszedłem do kuchni nalać mu nowego drinka. Ania siadła naprzeciwko niego. Jedną nogę miała podciągniętą do piersi na drugiej siedziała. W takiej pozycji było widać jej krocze. Ania jakby nigdy nic zabrała balsam do ciała i przystąpiła do nacierania go w swoją nogę. Łukasz siedział i się przyglądał. Palce żony wędrowały po stopie i pięcie, następnie doszła do piszczela i łydki. Wyprostowała nogę i położyła na niskiej ławie. To samo zrobiła z drugą nogą.  
Pod ręcznikiem Łukasza było widać zwód. Ania też to zauważyła. Kiedy skończyła usiadła zakładając nogę na nogę. Wróciłem z kuchni z trzema drinkami. Podąłem je żonie i chłopakowi, który od razu wypił pół, krzywiąc się przy tym. Usiadłem obok żony i położyłem rękę na jej udzie. Rozsunęła lekko nogi umożliwiając mi dalszą wędrówkę. Spojrzała na mnie, a później na Łukasza i zaczęliśmy się całować. Łukasz zaczął się wiercić i poprawiać na fotelu. Przez materiał sukienki dotknąłem jej piersi. Poczułem sterczący sutek proszący o ssanie go i lizanie. Moja ręka powędrowała do jej cipki. Palce zatrzymały się na łechtaczce. Tam powoli o puszkiem palca, drażniłem ją. Ania przymknęła oczy i pozwoliła mi na całowanie jej szyi. Powiedziała do Łukasza:
-  Podejdź bliżej. Siadaj na przeciwko nas.
Łukasz usiadł na ławie. Słyszałem jego oddech za moimi plecami. Stopa żony powędrowała na ręcznik do jego krocza. Poczuła pod stopą twardy nabrzmiały członek. Łukasz zajęczał z rozkoszy.
Ania zawsze umiała zadbać o swoje stópki. Odkąd pamiętam były gładkie, jak i całe stopy mięciutkie, a paznokcie zawsze pomalowane. Dzisiaj, jak kolor paznokci na dłoniach, w kolorze czerwonym.  Łukasz oparł się na wyprostowanych rękach, odchylając się do tyłu. Ręcznik zsunął się z niego odsłaniając jego penis. Paluszki stopy mojej ukochanej głaskały go po penisie. Łukasz wręcz domagał się o więcej patrząc z niedowierzaniem na wyczyny mojej żony. Teraz druga stopa przyłączyła się do zabawy. Obie ścisnęły członek będący między nimi pociągając napletek w dół.
O puszkiem dużego palca zataczała koła na wędzidełku. Łukasz chwycił jedną stopę i zaczął ja całować a drugą docisną do penisa. Ania nie spuszczała wzroku z jego poczynania. Ja natomiast już z łechtaczki zjechałem do szparki. Była wyjątkowo mokra z podniecenia. Dwa palce wsunęły się do środka. Poczułem jak zaciska mięśnie kegla. Ania przytuliła się do mnie opierając głowę na mojej piersi, ale chciała widzieć jak Łukasz szaleje z podniecenia. Kiedy spojrzałem w jego kierunku jego penis wystrzelił zalewając jego brzuch i stopę żony. Zdziwiłem się ilości nasienia. Dosłownie sperma dotarła wszędzie, na jego klatkę, brzuch i uda. Może kiedyś też miałem takie wytryski.  
Łukasz wstał i szybko pobiegł do łazienki. Zamknął za sobą drzwi.  
- No i kochanie rozdziewiczyłaś chłopaka.
- Jeszcze nie. Noga to nie moja cipka.
- Dla niego pewnie to będzie i tak przeżycie, przez które będzie miał zmazy nocne.
- Możliwe, ale ja jeszcze z nim nie skończyłam – zaśmiała się.
Wypiliśmy do końca drinki. I żona udała się do sypialni. Widziałem jak ściąga sukienkę i wsuwa się pod kołdrę nago. Ja podszedłem do drzwi i zapukałem:
- Wszystko ok ?
- Tak.
- Jak skończysz przyjdź do nas do sypialni.
Nie usłyszałem odpowiedzi, więc poszedłem nalać sobie kolejnego drinka. Łukasz po 10 minutach wyszedł. Pokazałem mu palcem, gdzie jest sypialnia. Spojrzał w kierunku, gdzie mój palec wskazywał i podreptał tam na bosaka. Dopiłem szybko dopiero co nalanego drinka i poszedłem się umyć. Prysznic zajął mi 5 minut. Gdy wyszedłem, pierwsze co zrobiłem to skierowałem swoje kroki do sypialni. Podszedłem do drzwi, które było lekko uchylone. Zdziwiłem się, gdy zauważyłem jak Ania leży na boku przytulona do pleców Łukasza i bawi się jego kutasem. Byłe zirytowany tą całą sytuacją. Nasze fantazje spełniamy zawsze przy obecności drugiego partnera, tak żeby móc kontrolować całą sytuację i zapewnić bezpieczeństwo żony. Ania najwyraźniej poczuła się zbyt bezpiecznie przy Łukaszu w sumie miał tylko 18 lat. Uchyliłem drzwi i wszedłem do środka. Oboje na mnie spojrzeli, jakby zostali przyłapani na zdradzie.
- Zaczęłam bez ciebie kochanie, bo nie umiał się doczekać – szybko się wytłumaczyła.
Usiadłem na krześle obok komody z widokiem na łóżko.
- No nie przeszkadzajcie sobie – stwierdziłem.
Ania ściskała jego członka, bawiąc się nim i napawając jego rozmiarem. Zdaje sobie sprawę z tego, że Łukasz mimo wytrysku który przeżył parę minut temu już zdążył podładować akumulator. W takim wieku to nie żaden wyczyn.  
- Proszę przestać bo znowu dostanę wytrysku – błagał Łukasz.
Ania pokiwała głową na znak zgody i wypuściła penisa z dłoni. Położyła się na plecach i zakryli się kołdrą. Trochę mnie to wkurzyło, że nic nie będę widział, ale też podnieciło. Musiałem uruchomić wyobraźnię.  
- Dotykaj mnie jak chcesz – powiedziała.
Łukasz w młodzieńczym amoku szybko zagłębił ręce pod kołdrę. Pewnie chciał od razu wsadzić palce mojej żonie. Ale ta zaprotestowała.
- Spokojnie Łukasz. Nie tak natarczywie. Zacznij od piersi a dalej ci będę podpowiadać.
Łukasz się zaczerwienił i zmieszał. Jego dłonie błyskawicznie zacisnęły się na nabrzmiałych piersiach. Kciukiem i palcem wskazującym ściskał sutki. Żona syknęła z podniecenia.
- O tak, podoba ci się ?
- Bardzo, są cudowne, mogę je polizać.
- Jasne.
Jego język dotknął sutka na skutego czego żona chwyciła go z tyłu za włosy dociskając do piersi. Zmusiła go tym do ssania ich. Jęczała, wypychając przy tym biust do przodu. Ja siedziałem i włożyłem rąkę za bokserki. Chwyciłem za swojego kutasa i zacząłem się powoli masturbować. Widziałem jak żona bawi się swoim guziczkiem.  
- Łukasz poczekaj – powiedziała, odciągając jego głowę od swoich piersi.
Chłopak był w taki letargu, że nie wiedział co się właśnie stało. Patrzał na żonę błądzącym wzrokiem.  
- Lizałeś kiedyś cipkę ? -
Chłopak pokiwał głową, że nie.  
- A chcesz sprawdzić jak smakuję ?
Usłyszałem jak przełyka ślinę.
- Tak chcę i to bardzo.
- To mnie tam dotknij.
Widziałem jak jego ręka ponownie znika pod kołdrą. Jego twarz przez chwilę była bardzo skupiona.  
Gdy Ania ułożyła usta w literę O, wiedziałem, że trafił na odpowiednie miejsce. Kołdra się podnosiła i przesuwała.  
- I jakie wrażenia ? - zapytałem.
- Jest tak miękka i ciepła. I cholernie mokra. To z mojego powodu ?
- Tak głuptasie – roześmiała się żona.
Zabrała jego dłoń, którą trzymał na cipce i przyłożyła do jego ust.  
- A jak smakuję ?
Chłopak wsadził mokre palce od śluzu do ust. Zamknął przy tym oczy. Palce powąchał.
- No i jak – nie wytrzymała Ania.
- Jesteś cudowna ... - nie dokończył, bo żona zrzuciła kołdrę i chwyciła go za włosy.
- Teraz ją kosztuj do woli.
Szybko zajął pozycję miedzy jej udami. Kucną wypinając się w moją stronę. Z pomiędzy jego ud wisiał kutas z ciągnącą się strugą spermy. Jakoś ten widok mnie nie zadowalał więc wstałem i usiadłem obok żony na skraju łóżka. Łukasz lizał Anie natarczywie, jak pies pije wodę z miski. Żonie to nie przeszkadzało mimo to powiedziała;
- Wolniej. Zapamiętaj, że kobietę trzeba rozpalić.
Zwolnił, jego język zagłębił się w szparce. Ssał jej wargi sromowe. Ponownie wracał do łechtaczki ciągle patrząc się na krocze żony. Kiedy tak trwało to kilka ładnych minut żona zaczęła szybciej oddychać.  
- Przestań bo przeżyję !! - powiedziała.
- Nie chcę przestać ...
- Poczekaj – odpychała jego głowę.
Położyła się na plecach i wypięła tyłek. Zawsze uwielbiałem tą pozycję. Pośladki żony prezentowały się wyśmienicie wtedy. Łukasz klęczał i przyglądał się wprost w dziurkę i szparkę przed nim.  
- Liż mnie tam znowu.
Teraz lizał tylko wejście do pochwy.  
- Drugą dziurkę też.
Chłopak się zdziwił, ale wcale nie zaprotestował. Język na początku przejechał raz po odbycie. Pewnie chciał poczuć smak w ustach. Wiem, że żona nigdy nie pozwoliła by sobie na nie umycie się tam przed seksem. Co było widać w jego reakcji, bo teraz wwiercał się w jej pupę. Ania głośno oddychała i ściskała mocno prześcieradło. Szybko się podniosła i kazała mu położyć się na plecach.  
Siadła na nim okrakiem na jego kolanach. Obiema dłońmi chwyciła kutasa i ruszała góra i dół.  
- Chcesz, żebym cię rozdziewiczyła ? - zapytała.
- Taaak. Bardzo tego pragnę – błagalnie odpowiedział.
- Kochanie rzuć mi kondoma z szuflady – powiedziała do mnie.
- Nie proszę, ja nigdy nie byłem w kobiecie, chce poczuć w środku jak to jest ...
- Nie znam cię Łukasz, ale zapomnij.
- Przecież ja nigdy się nie kochałem. Przysięgam. Tylko się masturbowałem, ale żadna dziewczyna mi nie pozwoliła jeszcze.
Spojrzeliśmy po sobie z żoną. Kiwnąłem głową, że się zgadzam, puszczając jej przy tym oko. Wiedziałem, że młody mówi prawdę. Ania przesunęła się wyżej do jego bioder. Teraz klęczała nad jego łonem. Trzymała za jego kutasa i jeździła jego żołędziem po swoich wiszących wargach sromowych. Łukasz zaczął się trząść z podniecenia. Chwycił moją żonę za uda jakby chciał ją już nabić na siebie, ale to Ania kontrolowała ruchy. Żona bawiła się jego podnieceniem. Widziała, że wystarczyłoby kilka ruchów ręką i by się spuścił. Kiedy główka przejechała między wargami sromowymi, żołądź od soków żony zrobił się lśniący.  
- Proszę, ja nie wytrzymam długo – wyszeptał.
Ania po raz kolejny przeciągnęła nim po swoim kroczu zatrzymując się tym razem na łechtaczce. Łukasz patrzał cały czas na to co się dzieje z jego kutasem. Czubek penisa ocierał się o jej guziczek. Widziałem jak rozprowadza po nim wyciekającą kroplę spermy. Kiedy wróciła do pozycji gdzie członek był ustawiony nad jej dziurką wypuściła go z dłoni i położyła się na Łukaszu. Jej piersi przylgnęły do jego ciała. Objął ją szybko i przycisnął. Teraz patrzała w jego oczy z bardzo bliska. Leżeli tak wtuleni. Widziałem, jak żona siedzi na nim wypięta, miał szparkę nad jego lezącym na jego łonie kutasie. Wystarczyło tylko, jego ruch biodrami, żeby tam wskoczyć, lub jej ruch żeby się nabić. Cały czas pulsował i co chwilę się podnosił, obijając przy tym wejście pochwy żony.  
- Na co czekasz – wyszeptała mu do ucha – wejdź we mnie teraz.
Pewnie Ania myślała, że po prostu uniesie biodra i go tam wbije. Lecz zmienił pozycję wraz z żoną obracając ją na plecy. Ania zgięła nogi w kolanach ułatwiając mu wejście w nią. Widziałem jak Łukasz zerka na dół i naprowadza go wprost na szparkę żony. Ten widok spowodował, że wystrzeliłem. Nikt tego nawet nie zauważył, bo oboje byli zajęci sobą. Kiedy przeżywałem, i myślałem że głowa mi pęknie od orgazmu, Łukasz już przyłożył kutasa do dziurki, gdzie schował się na razie tylko żołądź. Po czym objął żonę za jej plecy i wszedł do końca. Ania otworzyła szeroko oczy z podniecania i pewnie jego rozmiaru.  
- O boże ... - wystękał.
- I jak ? - zapytała – przyjemnie ?
- Jesteś taka mięciutka i ciasna. Czują ją całą na nim.
- Nie przestawaj ... penetruj ją, zalej spermą jak chcesz.
Szybko się opamiętał i zaczął wykonywać ruchy biodrami, wbijając go w nią. Widziałem jak wychodzi cały lśniący i wchodzi ponownie w cipkę. Jego jędrne małe pośladki spinały się za każdym razem jak dobijał do jej łona. Wykonał tak pięć ruchów i krzyknął przy tym z rozkoszy. Żona przytrzymała go i wtuliła jego głowę w swoje piersi. Nie przestawał jęczeć i krzyczeć, trzęsąc się przy tym z ciągłym spazmie. Wydawało mi się, że zaczął nawet płakać. Wstałem i usiadłem na krześle, gdzie wcześniej siedziałem. Teraz widziałem ich od dołu.  
- Połóż się na plecach – rozkazała żona.
Gdy wychodził z niej, jego penis dalej stał, wyciskając przy tym z jej pochwy strugę białej spermy, która pociekła w stronę jej ciasnej pupy. Położył się na plecach, a Ania szybko go dosiadła. Kutas się wsunął. Poruszała biodrami ocierając się łechtaczką o jego włosy łonowe. Dotykała przy tym jego jąder, a druga ręka drapała mięśnie brzucha. Łukasz leżał wyczerpany, ale widok ujeżdżającej go kobiety nie pozwolił na odpoczynek. Co prawda penis zrobił się lekko miękki bo wyskakiwał z niej. Musiała go co chwilę z powrotem wkładać. Lecz młode jądra już zapewne produkowała kolejną falę spermy. Aby postawić na baczność jego kutasa, zaczęła głośno jęczeć i dłoń z jąder powędrowała do  miejsca miedzy nimi a odbytem. Mocno tam naciskała i go masowała. Łukasz zapewne sam się zdziwił, że tak go to podnieci. Znowu jego oczy nabrały seksualnego amoku. Biodra Ani unosiły się i opadały nabijając go w siebie.
- O tak, jaki on duży i twardy.
Jej palce wróciły do jej ust. Pośliniła je i wróciła do miejsca pod jądrami. Na początku Łukasz nieświadomy niczego wzdychał i głośno oddychał patrząc się na żonę i jej ciało, jak podskakują jej piersi i napina się brzuch. Ale gdy poczuł jej palce na swoim odbycie zawył. Zacisnął uda.
- Nie bój się spodoba ci się – powiedziała.
Jego nogi lekko się rozchyliły. Biodra Ani przyspieszyły. Teraz rytmiczne i agresywnie ocierałą się i jednocześnie nabijała na kutasa. Jej jęki było słychać w całym mieszkaniu. Widziałem jak jeden palec zagłębia się w odbycie Łukasza.  
- Ałła boli ... ale nie przestawaj ...
Jeden palec masował jego prostatę. Co doprowadziło go do kolejnego wytrysku.
- Ja znowu dochodzę w tobie.
Żona słysząc to też zaczęła krzyczeć. Musiałem podbiec i zakryć jej usta bo by obudziła pół bloku. Orgazm i krzyk trwał kilkanaście sekund. Gdy już ucichła, nabijała się dalej, ale teraz tylko powoli. Widziałem jak odleciała w oczach było widać tylko białka. Ciałem targały wstrząsy i dreszcze. Opadła na bok, leżąc i głęboko osychając. Łukasz wstał i rozchylił jej uda. Nie zaprotestowała. Przyglądał się w mokrą i zalaną przez jego spermę dziurkę jak z pochwy wypływa jej i jego zawartość. Było widać jaki jest szczęśliwy i dumny.

Snajper

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 7154 słów i 38185 znaków.

7 komentarzy

 
  • Erot

    Super,

  • mard20

    super

  • czekamy

    Czekamy na kolejne części i... i...

  • Aniołek0308

    Świetnie piszesz, wkradło ci się kilka literówek ale po za tym przyjemnie się czyta:) czekam na więcej :)

  • disciple

    Zajebisty tekst;) Pisz dalej.

  • iamnaughty1990

    Świetnie napisane, przyjemnie się czyta!

  • rogaczzwyboru

    zajebiste! uwielbiam takie teksty. Super relacja. dzięki i gratulację!