Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Wakacje w Egipcie cz. 1,2 i 3

Wakacje w Egipcie cz. 1,2 i 3Opowiadanie jest kontynuacją opowiadań kaja04 która w 2020 na 2 części zaprzestała dalej dodawać kolejne opowiadania. Jako że jestem wielką fanką tych opowiadań i zawsze mnie ciekawiło, jak potoczyłaby się dalej ta historia uznałam, że dokończę osobiście tą serie. Pierwsze dwie części są autorstwa kaja04. Po przeczytaniu opowiadania jak zawsze zapraszam do komentarzy w celu uzyskania opinii czy się podobało a teraz przechodząc do dalszej historii Mai w Egipcie.

CZ.1
Dzień był piękny, ostatni dzień szkoły, koniec liceum. Jak na skrzydłach pobiegałam pod byłą już szkołę, przywitałam się ze znajomymi, odebrałam świadectwo, pożegnałam się z wychowawczynią. Wieczorem moja klasa umówiła się w centrum handlowym na takie ostatnie, pożegnalne spotkanie, ale ja od razu wiedziałam, że mnie nie będzie. Wcześnie rano wyjeżdżałam z rodzicami na dwutygodniowe wczasy do Egiptu, obchodzili oni rocznicę ślubu i postanowili ten czas spędzić tam, z pewnością najlepiej byłoby im beze mnie, ale nie za bardzo mieli co ze mną zrobić, a samej zostawić mnie nie chcieli - trochę żałowałam, ale byłam też zadowolona z wakacji, na dodatek w Egipcie, nigdy nie byłam w tym kraju. Natomiast żałowałam tego, że nie mogę sama zostać w domu, bo ostatnio stałam się bardzo napalona i korzystając z tych nielicznych sytuacji, gdy rodziców nie było w domu, uwielbiałam rozbierać się do naga i pieścić się długo i namiętnie. W przeciągu ostatniego roku mocno dojrzałam i się zmieniłam - zaczęłam często się dotykać, oglądać filmy porno i trochę kusić facetów swoim wyglądem, a kusić miałam czym. Miałam 165 cm wzrostu, byłam szczupła, a jednocześnie miałam duże i jędrne piersi, które sporo urosły w przeciągu ostatniego roku, miałam blond włosy, niebieskie oczy, w przeciągu tego roku "zmian" zauważyłam, że bardzo podobam się facetom i pomimo zerowych doświadczeń z płcią przeciwną zaczęłam ich prowokować swoim wyglądem i ruchami.  

Wieczorem spakowałam się w sporej wielkości walizkę i wzięłam długą kąpiel, po której wydepilowałam się dokładnie - robiłam to często, podczas moich zabaw lubiłam czuć się kompletnie gładka. Wyjechaliśmy na lotnisko o 6, później odprawa, lot. Oszczędzę Wam całości, ale w hotelu byliśmy dopiero po godzinie 13. Egipt przywitał nas rzecz jasna słońcem i przejrzystym niebem. Gdy tylko się rozpakowaliśmy postanowiliśmy zejść na dół, poleżeć trochę nad basenowym hotelem i odpocząć. Miałam straszną ochotę założyć bardziej kusy strój, ale przy rodzicach mogłam o tym zapomnieć. Zza okularów przeciwsłonecznych spoglądałam na innych gości hotelowych, zazwyczaj były to rodziny z dziećmi, czasami jakieś pary, gdzieniegdzie przewijały się również lokalne osoby z obsługi.  

- chodź Maja, idziemy na obiad - usłyszałam i spojrzałam na mamę, która właśnie wyszła z ojcem z basenu

- idźcie sami, nie chce mi się jeszcze jeść, jestem zmęczona po podróży, poleżę tu - powiedziałam zgodnie z prawdą

- no dobrze, pójdziemy się przejść do miasta, za godzinkę powinniśmy być, pamiętaj, że jakbyś zgłodniała, to obiad w hotelu jest za 30 minut

- mhm - mruknęłam tylko i obserwowałam, jak rodzice kierują się do hotelu, a następnie znikają w korytarzach. Odczekałam 10 minut i miałam już pewność, że musieli dojść do naszego pokoju, przebrać się i wyjść z hotelu. Przeniosłam się wówczas na drugą kondygnację hotelowego kompleksu, bliżej wejścia, był tu trochę mniejszy basen, ale tu nikt mnie nie kojarzył z rodzicami i w ogóle odniosłam wrażenie, że jest tu więcej par, a mniej rodzin z dziećmi. Znalazłam wolny leżak, który postanowiłam zająć. Specjalnie "poprawiłam" stanik tak, żeby moje piersi były bardziej widoczne, a część materiału majtek włożyłam sobie pomiędzy pośladki tworząc prowizoryczne stringi. Tak ubrana przyjmowałam różne pozy i chociaż nie widziałam, żeby ktoś na mnie specjalnie spoglądał, to czułam się strasznie podniecona. Po 30 minutach postanowiłam wejść do lobby hotelowego, gdzie znajdował się między innymi bar z darmowymi napojami. W przejściu minęłam się z pracownikiem hotelu, nie wiem czym dokładnie się zajmował, ale miał hotelowy uniform. Był śniady, miał około 40 lat i pokaźny brzuch, oboje byliśmy skupieni na czymś innym, więc przechodząc przez bruk zderzyliśmy się delikatnie. Spojrzał na mnie i poczułam, jak obcina mnie wzrokiem, zalałam się rumieńcem i przeprosiłam

- nie przejmuj się, księżniczko  - odpowiedział i odszedł oglądając się na mnie. Jego wygląd mnie nie pociągał, ale sam fakt, że na kogoś tak działałam sprawił, że zrobiło mi się jeszcze bardziej przyjemnie.

W końcu przeniosłam się na stare miejsce, żeby rodzice mogli mnie znaleźć. Wrócili po około godzinie, poleżeliśmy jeszcze nad basenem, poszłam zjeść obiado-kolację, a następnie razem poszliśmy się zdrzemnąć do naszego pokoju - podróż jeszcze dawała nam się we znaki. Mieliśmy dwa pokoje, które miały łącznik zamykany na drzwi, w zasadzie był to jeden pokój, przedzielony ścianką. Niestety próba drzemki nie powiodła się - klimatyzacja nie działała, było za gorąco. Tata poszedł zgłosić to do recepcji, a ja wzięłam prysznic.  

Była godzina 17:30

- kochanie, idziemy dzisiaj z tatą na romantyczną kolację - mama uśmiechnęła się do mnie - na pewno wrócimy późno, nie będzie ci smutno?

- skąd, mamo, w ogóle nie powinnam być tu z Wami, bawcie się dobrze!! - odpowiedziałam gorączkowo i pomyślałam, że będę mogła spędzić ten wieczór tak jak lubię

- super - mama uśmiechnęła się do mnie szeroko i zaczęła się szykować, podobnie jak tata, który właśnie wrócił z recepcji

Minęło 20 minut zanim sobie poszli, odczekałam chwilkę i zrzuciłam z siebie ciuszki. Stanęłam nago przed lustrem w przedpokoju, bardzo już napalona i spojrzałam na szczupłą blondwłosą laskę o niebieskich oczach

- jak aniołek - mruknęłam sama do siebie i spuściłam dłoń niżej. Popieściłam się chwilkę stojąc i przeszłam z przedpokoju do pokoju rodziców, mieli dużo większe łóżko. Puściłam muzykę z telefonu i położyłam się na łóżku, zaczęłam delikatnie dotykać się po brzuszku i schodzić niżej. Pomimo prysznica było mi niesamowicie gorąco, klimatyzacja nadal nie działała, bawiłam się tak dwie-trzy minuty. Wydawało mi się, że coś słyszę, ale po chwili wahania wróciłam do zabawy. Przymykając oczy wkładałam palec coraz bardziej, ale wówczas wyraźnie usłyszałam otwieranie drzwi i kroki. Wszystko działo się błyskawicznie, zdążyłam tylko podskoczyć skulona na łóżku, zaczęłam rozglądać się za ubraniami, ale spodenki, majtki i koszulka zostały w moim pokoju. Zobaczyłam jak w drzwiach staje ten sam facet, z którym minęłam się w przejściu w hotelowym lobby. Z podkulonymi nogami starałam się zasłonić piersi i cipkę.

- proszę wyjść, proszę wyjść!! - krzyknęłam

- przyszedłem naprawić klimatyzację, dostaliśmy zgłoszenie, pukałem - odpowiedział niezrażony i spojrzał na mnie

- proszę wyjść z naszego apartamentu, zaraz Pana zawołam! - mówiłam gorączkowo

Mężczyzna spojrzał na mnie, musiał coś widzieć, fragmenty moich sutków, może też cipkę. Wtedy zamiast się cofnąć zaczął zbliżać się do łóżka, usiadł na nim, a ja poczułam, jak materac ugina się pod jego ciężarem.

- spokojnie, aniołku - powiedział i położył dłoń na mojej stopie

- proszę wyjść - powtórzyłam i jeszcze bardziej podkuliłam nogi

- przecież widziałem, jak się wyginasz nad basenem - tym razem położył dłoń na moich podkurczonych kolanach i używając siły zaczął zniżać dłoń wzdłuż ud

- ja, nieprawda... - urwałam w pół zdaniu czując dotyk grubej dłoni na moich delikatnych udach. Mężczyzna zszedł bardzo nisko, ale dalszą drogą zasłoniła mu moja ręka - przecież tego chcesz - znowu siłą przesunął moją dłoń i dotknął mojej różowej cipki, a ja zwariowałam z nadmiaru emocji

- wiedziałem, jesteś cała mokra - mężczyzna uśmiechnął się i masował moją cipkę, ale nie wkładając do niej palców

- wstań, pokaż mi się - wstałam i stanęłam przed nim, mogłam wtedy uciec z pokoju, ale stałam jak sparaliżowana

- jestem Kamal - powiedział i również wstał, zaczął się rozbierać. Najpierw zdjął górę uniformu, która była zwyczajną polówką, miał pokaźny, owłosiony brzuch. Następnie zdjął buty, pasek i spodnie, a w końcu zsunął na podłogę bokserki. Skóra Kamala była śniada, ale jądra i penis były dużo ciemniejsze, kutas zwisał spokojnie, ale i tak był bardzo duży. Podszedł do mnie, ścisnął moje piersi i zaczął mnie całować głęboko, te pieszczoty trwały około minuty i w końcu Kamal wyraźnie poirytowany moim brakiem inicjatywy wziął moją dłoń i skierował na swoje przyrodzenie. Gdy zaczęłam go dotykać poczułam jak kutas rośnie, jak grubą ma główkę i wielkie jaja. Stojąc na palcach odwzajemniałam pocałunki i masowałam jednocześnie jego kutasa, był już dużo większy, wówczas Kamal nakazał mi klęknąć, co uczyniłam i przed moimi oczami znalazł się jego penis, otworzyłam buzie i znalazł się we mnie, pachniał bardzo pociągająco, ale nie miałam za dużo czasu nad tym myśleć, bo członek zaczął rosnąć i nie mieścić się w moim gardle.

- patrz na mnie - usłyszałam i spojrzałam w górę, brzuch trochę zasłaniał twarz Kamala, ale widziałam jego błogość, lizałam jego penisa kilka chwil, był już całkiem twardy, a ja nie mogłam wyjść z podziwu, jak wielka jest jego główka, za każdym razem gdy moja usta osuwały się na członku czułam jej rozmiar. W końcu Kamal wyciągnął kutasa z mojej buzi.

- o której wracają twoi rodzice?

- późno, jeszcze długo ich nie będzie

- a jak w ogóle masz na imię?  

- Maja

- wstań Maju i przejdź na łóżko

Zrobiłam co kazał, wiedziałam, że zaraz dobierze się do mojej gładkiej cipki i przeszedł mnie dreszcz podniecenia, jakiego jeszcze tego popołudnia nie zaznałam.

CZ.2
Położyłam się na łóżku i rozchyliłam nogi, poczułam jak mokra jest moja cipka, jej ścianki delikatnie otworzyły się. Kamal z pełni stojącym penisem wgramolił się na łóżko i klęknął nade mną okrakiem, następnie pochylił się i zaczął mnie głęboko całować, po paru chwilach poczułam jego dotyk, najpierw na udzie, a później na cipce, nie przestając mnie całować zaczął jeździć palcami po muszelce, było mi tak dobrze, że nie byłam w stanie odpowiadać na jego pocałunki. Po chwili Kamal od pocierania przeszedł do powolnego wkładania palca w cipkę, ponownie wręcz sparaliżowało mnie z podniecenia, aż złapałam go za ramię, ale on nie przestawał wkładać palca, co zresztą bardzo mi odpowiadało. Minęło kolejnych parę chwil, palec posuwał moją cipkę, a ja odrobinę tylko mniej podniecona odpowiadałam z pożądaniem na pocałunki, w końcu Kamal wyjął palec i odsunął swoją twarz od mojej.

- bardziej mokra już nie będziesz - powiedział i dodał - zaraz przejdziemy do rzeczy, momencik - wtedy ponownie klęknął nade mną okrakiem, spojrzałam na jego penisa, nadal był bardzo duży, ale nie stał w pełni, Kamal podszedł wyżej i delikatnie klepnął mnie dłonią w buzię, zrozumiałam co mam zrobić. Otworzyłam usta i kutas od razu w nich zanurkował, wystarczyło kilka posunięć i znowu stał sztywny, Kamal wyjął penisa z mojej buzi, na chwilę oparł główkę o moje usta, a następnie zszedł ze mnie i położył się na plecach na łóżku. Zrozumiałam co mam robić, wstałam i stanęłam nad nim, jego członek stał jak rakieta, zniżyłam się, w końcu poczułam jego dotyk na mojej szparce, pisnęłam, podniosłam się, ale po chwili znowu zeszłam niżej, zanurzyłam się może na 1/3 długość penisa i jęknęłam z rozkoszy, ponownie wysunęłam cipkę i poczułam, jak główka penisa ociera się o nią. Próbowałam w pełni dosiąść penisa przez dłuższą chwilę, rozkosz mieszała się z bólem, ale w końcu dosiadłam kutasa, dopiero wówczas spojrzałam na Kamala, na jego twarzy rysowała się błogość - ciasna jesteś - powiedział i delikatnie uniósł moje uda, w mig zrozumiałam, czego ode mnie oczekuje i zaczęłam, najpierw powoli, a później coraz szybciej ujeżdżać egipskiego pracownika hotelu. W końcu przestałam odczuwać jakikolwiek ból, odczuwałam za to wyłącznie olbrzymią przyjemność, skakałam jak oszalała, jęcząc przy tym głośno, moje piersi obijały się o siebie. Wtedy poczułam, jak Kamal kładzie dłoń na moim ramieniu, spojrzałam na niego, przymykał oczy i wyszeptał - poczekaj, poczekaj - usiadłam na nim i przestałam unosić się na kutasie, ale zaczęłam delikatnie wiercić pupą.

- Maja, przestań, zaraz strzelę - powiedział, a ja wciąż z rozgrzanymi policzkami spojrzałam na niego poważnie - Twoi rodzice nie mogą niczego znaleźć - dodał, a ja zrozumiałam o co mu chodzi i dodałam - dobrze - wstałam, ostatni raz poczułam, jak kutas przesuwa się po ściankach mojej cipki, zeszłam z łóżka i klęknęłam na podłodze. Kamal podszedł po sekundzie i stojąc przede mną zaczął szybko się masturbować, nie potrzebował wiele czasu, usłyszałam jak jęczy, natychmiast otworzyłam buzię, a on włożył do środka penisa, najpierw poczułam na ustach pulsujące żyły członka, a po chwili zalał mnie potok ciepłej, pachnącej spermy. Strzelił tak, że prawie wszystko leciało mi prosto do gardła, w końcu wyjął członka, a ja czując, że coś mam na ustach oblizałam się i spojrzałam na Kamala, patrzył na mnie z satysfakcją. Wstałam i przytuliłam się do niego, jego wciąż całkiem duży członek wbił mi się na wysokości brzucha.

- chciałabyś też sprawdzić, jak to jest w drugą dziurkę?  

- tak - odpowiedziałam po chwili

- posprzątaj tu i umyj się, powiedz rodzicom, że problem kilmatyzacji zostanie rozwiązany najpóźniej jutro, przeproś ich za niedogodności, ja teraz muszę iść

Położyłam się na łóżku i patrzyłam, jak Kamal się ubiera, w końcu wyszedł z pokoju, a ja zrobiła to, o co mnie prosił. Rodzice faktycznie wrócili późno, przekazałam im, jak wygląda sytuacja z klimatyzacją, nie byli zadowoleni. Następnego dnia cały ranek i popołudnie byliśmy na wycieczce, poza kompleksem hotelowym, wróciliśmy wieczorem. Gdy weszliśmy do hotelowego lobby zawołała nas Pani z recepcji. Okazało się, że klimatyzacji nie da się naprawić od ręki, w ramach rekompensaty hotel zaproponował nam dwa osobne pokoje, niestety, ale wszystkie pokoje trzyosobowe, które pomieściłyby mnie i rodziców były zajęte, znajdujące się w dwóch zupełnie różnych skrzydłach budynku. Rodzice spojrzeli na mnie, a ja powiedziałam, że nie mam nic przeciwko, oni zresztą też nie mieli, w tym gorącu naprawdę było ciężko wytrzymać. Miła pani z recepcji poiformowała nas jeszcze, że nasze nowe pokoje są znacznie większe, niż standardowe. Dała nam klucze, poszliśmy do siebie, zaczęłam się pakować, podobnie jak rodzice. Było już późno, byliśmy zmęczeni po całodniowym zwiedzaniu, po obejrzeniu naszych pokoi pożegnałam się z rodzicami i poszłam do siebie, z ulgą zamknęłam drzwi i poszłam pod prysznic, przez cały dzień nie mogłam zapomnieć o wczorajszym wieczorze, pod prysznicem pieściłam krótko cipkę, ale po chwili zakręciłam wodę, wytarłam się i poszłam do swojego pokoju, byłam naprawdę wyczerpana, założyłam jedynie długi t-shirt, skoro mieszkam sama i tylko ja mam kartę, to darowałam sobie majtki. Zwinęłam się w kłębek i zasnęłam.

Obudziłam się nagle, w ułamku sekund wystraszona odnotowałam, że światło w pokoju jest zapalone, odwróciłam się w drugą stronę i spostrzegłam Kamala, obok niego stał drugi mężczyzna

- podziwialiśmy jak śpisz - powiedział Kamal i kontynuował - podoba Ci się nowy pokój? Duże łóżko, zmieścimy się w trójkę

mruknęłam tylko, a on dalej mówił - tym razem mamy całą noc tylko dla siebie, zaprosiłem przyjaciela, nazywa się Husni - mężczyzna uśmiechnął się obleśnie, wyglądem bardzo przypominał Kamala, wiekiem chyba również - co Ty na to?

- ja... jestem trochę zmęczona - odparłam i dopiero teraz zorientowałam się, że koszula zawinęła się i cały czas odsłaniała cipkę, natychmiast ją przykryłam

- daj spokój, zdejmij to - usłyszałam i zrzuciłam z siebie t-shirt - odwróć się i wypnij, chcę pokazać koledze, że faktycznie nie kłamałem opowiadając o słodkiej blondynce - odwróciłam się i wypięłam pupę jak najwyżej, poczułam na cipce i pupie podmuch powietrza od klimatyzacji i przeszedł mnie dreszcz podniecenia, wypięta spędziłam tak 20 sekund, wtedy usłyszałam, że mam się odwrócić. Kamal i Husni stali ze spodniami opuszczonymi i bawili się swoimi sprzętami.

- wiesz co robić, zanim weźmiemy się za Twoje szparki musisz rozruszać nam sprzęt - powiedział Kamal, a ja przeczłapałam na łóżku do brzegu, zeszłam z niego i klęknęłam mając oba członki obok siebie. W prawą dłoń chwyciłam członek Kamala, a w moich ustach zagościł penis Husniego, był dla mnie nowy, chciałam poczuć jak smakuje, pachnie, jak wygląda, gdy urośnie. Usłyszała westchnienie Egipcjanina i znowu przeszedł mnie dreszcz podniecenia...

CZ. 3  Mojego autorstwa

Przez chwilę panowała cisza, którą przerywały jedynie nasze oddechy. Czułam na sobie spojrzenia obu mężczyzn. Kamal uśmiechał się z wyraźnym zadowoleniem, natomiast Husni wydawał się bardziej powściągliwy.

– Widzę, że mój przyjaciel zrobił na tobie wrażenie – powiedział Kamal, zerkając na Husniego.

– Nie przesadzaj – odpowiedział tamten z uśmiechem. – Dopiero się poznajemy.
Podniosłam wzrok i spojrzałam na obu. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej nocy. Nowy pokój, nieznany mężczyzna i Kamal, który najwyraźniej zaplanował wszystko znacznie wcześniej.

– Chodź tutaj, usiądź z nami – powiedział Husni, wskazując miejsce na łóżku.
Spojrzałam pytająco na Kamala. Ten tylko skinął głową.

– Spokojnie, kochanie. Mamy przed sobą całą noc.
Usiadłam na brzegu wielkiego łóżka, a obaj mężczyźni zajęli miejsca po moich stronach. Husni nachylił się i szepnął:

– Opowiedz mi coś o sobie. Chciałbym poznać cię nie tylko z opowieści Kamala.
W pewnym momencie ciszę przerwał dźwięk telefonu Kamala. Mężczyzna spojrzał na wyświetlacz i odebrał.

– Tak, słucham? – rzucił po arabsku.
Przez chwilę słuchał rozmówcy, a jego mina wyraźnie się zmieniła.

– Jak to klimatyzacja nie działa? W którym pokoju? ... Dobrze, już rozumiem.
Rozłączył się i spojrzał na Husniego.

– Masz problem. W pokoju od tych z Niemiec, zepsuła się klimatyzacja. Recepcja prosi, żebyś poszedł ustalić szczegóły i poczekał na technika.
Husni westchnął niezadowolony.

– Akurat teraz?

– Takie życie, przyjacielu. Idź, ja zostanę tutaj.

Husni spojrzał na mnie, znowu uśmiechnął się tym swoim obrzydliwym uśmiechem i poprawił spodnie.

– Jeszcze się spotkamy, blondyneczko.

Po chwili drzwi zamknęły się za nim. Kamal odczekał moment, po czym odwrócił się w moją stronę.

– No dobrze, kochanie. Wreszcie możemy porozmawiać sami.
Kamal przysunął się bliżej i objął mnie ramieniem.

– Wiesz, że bardzo mi się podobasz? – powiedział cicho.

– Chyba zdążyłam zauważyć – odpowiedziałam z uśmiechem.

– Nie tylko ja to zauważyłem. Husni nie mógł oderwać od ciebie spojrzenia na basenie.
– I dlatego go zaprosiłeś?

– Między innymi. Ale widziałem, że nie czułaś się do końca swobodnie, więc nie zamierzam cię do niczego namawiać.

Spojrzałam mu w oczy. Jego ton był zupełnie inny niż wcześniej. Spokojniejszy, bardziej czuły.

– Chodź – powiedział, wyciągając rękę. – Zrobimy sobie coś do picia, a później zdecydujemy, co będziemy robić przez resztę wieczoru.
Wstałam i ubrałam na siebie koszulkę. Kamal zgasił główne światło, zostawiając jedynie niewielką lampkę przy łóżku.

– W końcu mamy ten pokój tylko dla siebie – przypomniał z uśmiechem.
Usiedliśmy obok siebie, a Kamal objął mnie ramieniem. Przez chwilę milczałam, zbierając myśli. Wiedziałam, że muszę mu coś powiedzieć, zanim wieczór potoczy się dalej.

– Kamal, chciałabym, żebyśmy coś sobie wyjaśnili – zaczęłam.
Spojrzał na mnie uważnie.

– Oczywiście, aniołku. O co chodzi?

– Dzisiejsza sytuacja z Husnim dała mi trochę do myślenia. Nie chcę, żebyś źle mnie zrozumiał, ale doszłam do wniosku, że takie niespodzianki nie są dla mnie. Nie chcę dzielić naszych intymnych chwil z innymi mężczyznami.
Kamal spoważniał.

– Czyli nie podobało ci się jego towarzystwo?

– Przeraża mnie to jak Husni na mnie patrzy. Jestem pewna, że nie chcę więcej takich sytuacji. Jeśli masz zamiar przychodzić do mojego pokoju, chcę, byś miał mnie na wyłączność. Bez dodatkowych osób, bez niespodziewanych gości i bez podobnych propozycji.
Kamal przez chwilę patrzył mi w oczy, po czym skinął głową.

– Rozumiem. Nie wiedziałem, że tak to odbierzesz.

– Teraz już wiesz. I chciałabym, żebyś to uszanował.

– Dobrze, obiecuję. Następnym razem będziemy sami. I nie będzie żadnego Husniego ani nikogo innego.

Uśmiechnęłam się lekko. Poczułam ulgę, że wreszcie powiedziałam to głośno.

– Właśnie coś takiego potrzebowałam usłyszeć – odpowiedziałam, opierając głowę na jego ramieniu.
Kamal pocałował mnie w czoło.

– W takim razie zaczynamy od nowa. Tylko we dwoje.
Kamal przysunął się do mnie i objął mnie w pasie.
– Chodź bliżej – powiedział cicho.

Położyłam głowę na jego ramieniu. Przez chwilę siedzieliśmy w milczeniu, słuchając szumu klimatyzacji.

– Kamal, naprawdę nie chcę, żebyś miał wątpliwości co do tego, co powiedziałam – odezwałam się ponownie. – Podoba mi się to co robiliśmy wczoraj, to jak we mnie wchodziłeś, jesteś pierwszym mężczyzną, któremu się oddałam takim przyjemnościom.

– Zrozumiałem – odpowiedział. – Nie będę już zapraszał żadnych kolegów.

– Dobrze, bo nie chciałabym wracać do tej rozmowy.

Uśmiechnął się i delikatnie pogładził mnie po włosach.

– W takim razie zapomnijmy o całej tej sytuacji. Mam zamiar całą noc brać cię w tym łóżku blondyneczko.

Przytuliłam się mocniej. Po raz pierwszy od chwili, gdy Husni wszedł do pokoju, poczułam, że napięcie zaczyna ze mnie schodzić.

– Tak będzie najlepiej – szepnęłam.

Kamal odsunął się nieco i przeciągnął, po czym usiadł wygodniej na łóżku.

– Wiesz, chyba niewiele o mnie wiesz – zaczął. – Ostatnim razem dość szybko przeszedłem do czynów. Nawet nie zdążyłem cię poznać ani powiedzieć coś o sobie.
Przyjrzałam mu się uważniej.

– To prawda. Właściwie nawet nie wiem dokładnie, ile masz lat.
Roześmiał się.

– A ile byś mi dała?

Przez chwilę zastanawiałam się nad odpowiedzią.
– Czterdzieści kilka?

– Miło to słyszeć – zaśmiał się. – Ale muszę cię rozczarować. Mam prawie pięćdziesiąt dwa lata.

Uniosłam brwi ze zdziwienia.

– Naprawdę? Myślałam, że jesteś młodszy.

– To pewnie zasługa światła w hotelu – zażartował.

Nie był szczególnie wysportowany. Miał zaokrąglony, obwisły brzuch, pokryty ciemnymi, gęstymi włosami. Taka dziewczyna jak Ja nigdy by na niego nie zwróciła uwagi.

– A ty? – zapytałam. – Zawsze tak wyglądałeś?

Kamal spojrzał na swój brzuch i poklepał go dłonią.

– Kiedyś byłem znacznie szczuplejszy. Ale praca, dobre jedzenie i brak czasu na sport robią swoje.

– Czyli nie jesteś już takim młodzieńcem, za jakiego cię uważałam – zaśmiałam się.

– Niestety, aniołku. Młodość mam już za sobą, ale jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa.

Uśmiechnął się, a ja pomyślałam, że ta noc przynosi mi więcej niespodzianek, niż początkowo zakładałam. Z zamyślenia wyrwała mnie jego dłoń na udzie.  

- To co blondyneczko może ściągniesz tą koszulkę, wole jak nic na sobie nie masz – sam już siedział z penisem na wierzchu. Był duży, ale to co przykuwało wzrok to jeszcze większe jaja. Wokół członka rosła burza czarnych kręconych włosów.  

-Czy tak wygląda aniołek z Europy? – zapytałam prężąc piersi przed nim z założonymi z tyłu rączkami.

-Cieszę się, że znasz swoje miejsce, wy dziewczyny z kontynentu udajecie takie silne, niezależne kobiety a prawda jest taka, że zasługujecie na to, aby klęczeć z naszymi egipskimi penisami w ustach – Kamal podjął grę.

Uklękłam i otwarłam usta. W tym czasie Kamal związał mi ręce moją koszulką a następnie poklepał swoim przyrodzeniem po policzkach.

-Grzeczna dziewczynka dostanie teraz od mnie lizaka – Jak powiedział tak zrobił a zaraz później miałam całego penisa w swoim gardle.  

Posuwał mnie w usta przez parę minut po czym powiedział.

-Wstań i wypnij dla mnie te cudne pośladki. Ostatnio pytałem, czy masz ochotę spróbować w drugą dziurkę,  
Dzisiaj dam ci przedsmak tego – Położył mnie na łóżku, ustawił z wypiętym tyłkiem do góry i zabrał się za lizanie mojej małej dziurki.
Lizał mnie w miejscu, o którym nie myślałam nigdy, że może posłużyć do takich czynności, zaraz później dołożył palec do mojej cipki i zaczął mnie nim posuwać. Podniecenie się we mnie zbierało, zaczęłam jęczeć cichutko. Dołożył kolejny palec a ja swojego kciuka na prośbę Kamala włożyłam do buzi, aby go ssać. Było mi nieziemsko dobrze, nagle Kamal powiedział.

-Jesteś gotowa przyjąć w sobie mojego przyjaciela?  

-Bardziej już nie będę.

-Co się mówi?

-Włóż mi go proszę cię Kamal nie wytrzymam już dłużej.  

-Dla mojej blondyneczki wszystko – Klepnął mnie w pośladek a następnie wszedł we mnie cały.

Zaczęła się dzika jazda, posuwał mnie do samego końca, czułam jego ciężkie jaja obijające mi się o pochwę. Nie mogąc się powstrzymać zaczęłam głośno jęczeć.

-Muszę cię trochę uciszyć, bo ktoś nas nakryje.

-Kamal o czym ty mówisz? – Spojrzałam na niego wygięta a on zabrał moje majtki z podłogi, zwinął w kłębek i przystawił do ust.

-No dalej malutka, otwieramy buzię i bierzemy swoje majteczki do środka.

-Dobrze – uśmiechnęłam się po czym w ustach miałam już swoją bieliznę.

Kamal przewrócił mnie na plecy i kazał się podwinąć do góry łózka. Sam przyklęknął nade mną, podniósł moje nóżki do góry i wsadził penisa do rozgrzanego wnętrza. Jego ruchy były skoordynowane z moimi. Nachylił się i zaczął całować po szyi nie przestając mnie posuwać. Po chwili zobaczyłam, że jest już bliski końca, Wyciągnął przyrodzenie i trysnął od razu na mój brzuch i cycki. Tej nocy rżnęliśmy się jeszcze trzy razy w różnych pozycjach w tym pod prysznicem, gdzie przyciskał moją twarz do ściany kabiny nie omieszkując przy tym ciągnąć mnie za włosy z całych sił.  
Przed świtem leżeliśmy już w łóżku, moja głowa spoczywała na jego ramieniu, jedną rękę trzymał na moim pośladku a w drugiej palił papierosa.

-Nie boisz się, że zawyje alarm?

-W tym pokoju jeszcze nie zdążyłem go założyć.

-A nie będę miała problemu na koniec wakacji z zapachu papierosów?

-Odbiór pokoju zrobię osobiście, nie martw się kochana. Pomyśl, że jeszcze przed nami parę dni samych przyjemności. W ogóle, ile ty masz lat?

-Fajnie, że pytasz teraz – zaśmiałam się.

-W tym roku skończyłam 18.

- W naszej kulturze to już kobiety w tym wieku mają rodziny na głowie.

-Ciekawe, ale nie należę do waszej kultury.

- Tym bardziej się cieszę, lokalne kobiety nigdy nie były w moim guście.

-Masz jakieś fantazje do spełnienia?

-Chciałbym cię posuwać w morzu najlepiej w nocy.

- To da się spełnić – po tych słowach zasnęłam.

Gdy się obudziłam Kamala już w pokoju nie było. Zostawił tylko kartkę z napisem abym się nie ubierała, bo wróci z śniadaniem.  

-No hej Mamo – zadzwoniłam od razu do rodziców.

-Hej skarbie gotowa na wycieczkę? Dzisiaj piramidy i grobowce faraonów.

-Wiesz co jedźcie beze mnie źle się czuję to chyba ta zemsta faraona mnie w nocy dorwała.

1 komentarz

 
  • Użytkownik NickiNixk

    Super opowiadanie, czekam na kontynuację jeśli zamierzasz jeszcze coś dodać od siebie. Twoją część czytało się o wiele lepiej. Wydaje mi się że, pierwsze dwie części są napisane bez żadnej logiki jakby ktoś streścił film porno. Ogólnie widać że trochę styl zmieniłaś patrząc na twoje wcześniejsze opowiadania. Szkoda że takie krótkie : D  

    19 godz. temu