Tajemnicza Uwodzicielka - Jesienna przygoda.

Tajemnicza Uwodzicielka - Jesienna przygoda.Porywisty, jesienny wiatr gnał między tłumem ludzi oczekujących na pociąg. Już dawno pozbawione liści drzewa, a także unoszące się nisko, ciężkie chmury czyniły ten dzień jeszcze bardziej ponurym. Niedawno jeszcze z głośników stacji rozbrzmiewał kobiecy głos, informujący że pociąg na który czekam spóźni się o dziesięć minut. Wracałem właśnie z wizyty u rodziców. Moja matka miała urodziny, a wolałem nie pogarszać naszej relacji przez ignorowanie zaproszenia. Oczywiście wciąż kochałem. Choć nie chciałem całkowicie odwrócić się od swojej rodzicielki… Tak część mnie nie mogła wybaczyć jej zrujnowania naszej rodziny. Cztery lata temu po jej kolejnej zdradzie, mój ojciec nie mógł dłużej już tego wytrzymać. Jednak zamiast się rozwieść… załamał się całkowicie, zapijając na śmierć. Co ciekawe, byłem jedyną osobą która nie zignorowała jej zaproszenia. Choć atmosfera była niezręczna, tak jakoś udało nam się spędzić ten czas. Nagle odgłos trąbiącego pociągu wyrwał mnie z dalszych rozmyślań.  
Nazywam się Patryk Faruga. Choć jestem już pracującym dorosłym, tak dopiero niedawno skończyłem naukę. Jestem szatynem o krótkich włosach, przeciętnym wzroście oraz szarych oczach. Mimo że hobbistycznie cenię sobie malowanie, tak z zawodu jestem tylko zwykłym księgowym.  
Kiedy wagony zatrzymanego już przede mną pociągu nareszcie się otworzyły, otaczająca mnie grupka ludzi poczęła pośpiesznie do niego wsiadać. Nigdzie się jednak nie śpiesząc, poczekałem aż najwięksi zapaleńcy wsiądą, po czym udałem się za nimi. Znajdując pusty wagon rozsiadłem się wygodnie, spoglądając w okno na peron. Moją uwagę przykuły dwie dziewczyny. Włosy jednej z nich były krótkie do ramion, koloru niemalże złotego blond, a drugiej były długie i kasztanowe. Patrząc na nie bez większego powodu, nagle dostrzegłem ich krwistoczerwone oczy. Choć fakt ten był dość niecodzienny, tak ja zdążyłem się już przekonać co on oznacza. Dziewczyny pożegnały się ze sobą ciepło uśmiechając, po czym ta o kasztanowych włosach wsiadła do pociągu. Wtedy usłyszałem, jak drzwi wagonu się otwierają. A ta, którą jeszcze niedawno obserwowałem zza szyby, weszła do środka. Choć starałem się uspokoić jak tylko mogłem, tak czułem iż ta dostrzegła już moje zdenerwowanie. Jakby na złość upatrując sobie miejsce naprzeciwko mnie, nieśpiesznymi ruchami usiadła na miejscu. Próbując nie przejmować się jej obecnością wciąż wpatrywałem się na pusty już peron. Pociąg natomiast ruszył ze stacji, powoli nabierając prędkości. Cały czas mogłem na sobie poczuć wzrok dziewczyny.  
-Wiesz kim jestem, prawda? – Spytała pełnym spokoju tonem.  
Nie odpowiedziałem. Nie dlatego że nie chciałem, a nie byłem w stanie. Presja, jaką wywierała na mnie ta kobieta była przeogromna. Nigdy wcześniej nie czułem czegoś takiego od zupełnie obcej mi osoby.  
-Boisz się? Przecież to nic strasznego. – Kontynuowała, nachylając się bliżej mnie. Choć nie byłem w stanie nawet kiwnąć palcem, gdzieś tam głęboko wiedziałem że na wycofanie się było już dawno za późno. Dopiero teraz będąc w stanie przyjrzeć się siedzącej przede mną uwodzicielce, mogłem dostrzec jej ubiór. Ubrana była w błękitny sweter, Jeanową spódniczkę oracz czarne pończochy. Obok niej leżała także skurzana kurtka, którą dziewczyna dopiero ściągła.
Nagle ta wychyliła rękę, kierując ją na moje spodnie. Jakby umyślnie próbując wzbudzić reakcje, jechała wolno swoimi palcami, od kolana aż po udo. Widząc jak te zbliżają się do mego krocza, przełknąłem głośno ślinę. Wtedy jednak jej dłoń nagle zmieniła kierunek, sięgając do przedniej kieszeni moich spodni. Słysząc otwierające się drzwi wagonu, kątem oka zobaczyłem zbliżającego się konduktora. W międzyczasie dziewczyna zdążyła już z zadziornym uśmiechem wyciągnąć z moich spodni bilet, by następnie podać go mężczyźnie razem ze swoim. Fakt, że ta doskonale wiedziała gdzie go trzymałem był dla mnie niepokojący. Zupełnie jakby byłem już obserwowały kiedy go kupowałem. Tymczasem konduktor zdążył sprawdzić nasze bilety. Jako że znajdowaliśmy się w ostatnim wagonie, to ten zawrócił ku wyjściu.  
-Wiesz może, dlaczego nie mówimy wam kim jesteśmy? – Dziewczyna zrobiła pauzę, zupełnie jakby myślała że jestem w stanie cokolwiek z siebie wykrztusić. - Byście też mogli nacieszyć się chwilą. –Ponownie położyła rękę na moim udzie. -Nawet jeśli wiesz już kim jestem, dlaczego też nie spróbujesz się nią nacieszyć? – Mówiąc to uśmiechała się uwodzicielsko, po czym usiadła na moich kolanach w rozkroku.  
Jej ciasna spódniczka podwinęła się do góry, ukazując czerwone, koronkowe pół stringi. Pełne pożądania krwistoczerwone oczy młodej dziewczyny zdążyły jeszcze nabrać blasku, nim ta złączyła swoje miękkie wargi z moimi. Ocierając się o moje krocze penetrowała języczkiem me usta, przełykając co chwila naszą ślinę. Rosnące we mnie pożądanie wydawało się już całkowicie przyćmiewać wszelkie myśli, oddając mnie w władania instynktu. Ręce mimowolnie powędrowały mi na pośladki dziewczyny, a język dołączył do niej w pocałunku.  
-To mi się podoba. – Dziewczyna wyszeptała do ucha, przerywając zbliżenie.  
Schodząc ze mnie uklękła między nogami, rozpinając rozporek. Choć nie najdłuższy, to z pewnością gruby penis wystrzelił prosto na światło dnia. Widząc to dziewczyna z zadowoleniem ucałowała żołądź, by następnie polizać go wolno od nasady aż po czubek. Dotyk jej języka niczym prąd obleciał moje ciało, doprowadzając mnie do ciarek. Partnerka powtarzała te ruchy dobrą chwilę, by następnie połknąć mojego członka w całości. Ssała go mocno, a język wciąż bawił się nim wewnątrz buzi. Tymczasem stróżki jej śliny zaczęły powoli spływać po mych jajach, podczas gdy ta zaczęła je delikatnie ugniatać. Spoglądając mi prosto w oczy nie przerywała obciągania, gdy mój penis mimowolnie drgał wewnątrz jej ust, domagając się więcej.  
Czując jak ten zbliża się powoli do finiszu, uwodzicielka wypuściła lśniącego od jej śliny kutasa z ust.  
Wstając wypięła się w moją stronę, powoli ściągnąć mokre majteczki. Ociekająca od soków łechtaczka kochanki połyskiwała obnażona. Widząc to nie mogłem nic innego poradzić, jak tylko chwycić ją za uda, przysuwając bliżej siebie. Moje usta mimowolnie przyssały się do mięsistej szparki dziewczyny, spijając jej nektar. Zaskoczona nagłym zbliżeniem kochanka pisnęła cichutko, podczas gdy jej kolana zadrżały. Widząc to także wstałem z fotela, kierując jej ciało rękami na fotel.  
Gdy tylko ta bez słowa wykonała polecenie, momentalnie rozchyliłem kolana partnerki, nurkując między jej wilgotnymi udami. Liżąc namiętnie co chwila używałem języka, to do bawienia się jej guziczkiem, to do nurkowania nim wewnątrz jej norki. Cała czerwona po twarzy uwodzicielka coraz to głośniej stękała. Nawet się nie zorientowałem, kiedy ta pozbyła się górnej części swojego ubioru. Bawiąc się lewym sutkiem chwyciła mnie drugą ręką za włosy, przyciskając głowę do jej rozgrzanego krocza. Będąc co raz to bliżej szczytowania, dziewczyna wykonywała te ruchy coraz gwałtowniej i z większą siłą. Nagle wygięła plecy w łuk, a z dziureczki tuż nad szparką zaczęły tryskać płyny.  
Biorąc rękę z piersi kochanka powstrzymywała jęki jedną dłonią, a drugą wciąż przyciskała moją głowę do tryskającej cipki. Spijając posłusznie jej płyny tylko oczekiwałem aż ta skończy. Kiedy nareszcie się uspokoiła, usiadłem obok bez zwlekania biorąc ją za biodra. Kiedy jej zmęczone i mokre ciało znalazło się nad moim sterczącym prętem, ta mogła ledwie znaleźć siłę na parę słów.  
-Proszę nie. Ja… dopiero doszłam, to teraz bardzo wrażliwe miejsce. – Dyszała.  
Nie przejmując się tym jednak powoli nabijałem jej ciało na swojego pręta, zagłębiając się między ciasnymi ściankami szparki. Czując to partnerka zawyła jednocześnie z bólu i rozkoszy, a ja znów ją pocałowałem. Nie przerywając pocałunku posuwałem jej ciało z początku wolnymi, lecz z czasem coraz to szybszymi ruchami. Pieprząc ją tak z czasem mogłem poczuć, jak jej ciało także zaczęło się ruszać w rytmie moich ruchów. Wygięta do tyłu dziewczyna całkowicie poddała się rozkoszy, podczas gdy mój penis penetrował kolejne zakamarki jej rozgrzanej cipki. Jej ścianki z czasem zaczęły się co raz to częściej zaciskać na moim przyrządzie, a nasze płyny ściekały po jej udach. Nie minęło wiele czasu, nim zaczęliśmy się pieprzyć jak szaleni. Trzymając ją za pupę i plecy ssałem naprzemiennie piersi, podczas gdy oboje zbliżaliśmy się do finiszu. Dochodząc pierwsza dziewczyna zacisnęła się na mnie, co momentalnie wywołało wybuch nasienia. Pompując w nią kolejne salwy zamknąłem oczy w ekstazie.  
Ogarnianie się nam zajęło chwilę, w końcu musieliśmy doprowadzić do porządku nie tylko samych siebie, lecz także mokre siedzenia i podłogę. Pomimo nie najwyższej na dworze temperatury, otworzyliśmy także okno w celu wywietrzenia zapachów. Kiedy nareszcie było po wszystkim, siedzieliśmy naprzeciwko siebie jakby nic się nie stało. Dziewczyna w ciszy wpatrywała się zmęczonym wzrokiem w okno, gdy ja postanowiłem zebrać w sobie siły na pytanie.  
-Jak wiele z naszego spotkania zapamiętam? – Spytałem, a atmosfera w wagonie wyraźnie się zagęściła. Słysząc to dziewczyna oderwała wzrok od szyby, spoglądając czerwonymi oczami prosto w moje. Wtedy uśmiechnęła się ciepło, wstając z siedzenia. Poczułem jak pociąg zwalnia, zbliżając się do stacji. Serce znów zabiło mi szybciej, gdyż podświadomie już wiedziałem co to oznacza.  
-Wystarczająco. – Odpowiedziała krótko, całując w czoło.  
Słowo to było jej swego rodzaju pożegnaniem. Później bowiem doświadczyłem podobnej amnezji co inni. Choć byłem zawiedziony długością naszego spotkania, tak nie żałowałem żadnej jego chwili.

1 komentarz

 
  • Milenka

    Super :) Taka drobna sugestia, w tym edytorze nie ma poprawnych wcięć przy akapicie, dlatego przydaje się dodatkowy enter. Wtedy nie masz ściany tekstu a fajne akapity  :kiss:

  • Espe

    @seksFantazjePL Dzięki za radę!