Szantażowana nauczycielka (miniaturka) cz. 1

Szantażowana nauczycielka (miniaturka) cz. 1Zdradzę wam tajemnicę, że wprost uwielbiam przychodzić do szkoły w rozkloszowanych i króciutkich spódniczkach, a jeszcze bardziej w pończoszkach. Kwintesencja pończoszek, to oczywista – kabaretki. Choć może są nieco za bardzo seksowne jak na takie miejsce Waszym zdaniem?
Ponadto ubóstwiam, gdy pończochy mają śliczne zakończenie – koronkowe manszety…

Zwieńczeniem takiego ubrania są oczywiście – szpilki. Najchętniej czarne – na dość wysokim obcasie.

Lubię chodzić w okularach – niech mężczyźni są świadomi tego, że, nieco nieskromnie mówiąc,  mają do czynienia z intelektualistką…
Choć… już wiem, do czego wykorzystaliby te moje okulary…

10 449 czyt.
100%64
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 101 słów i 694 znaków.

4 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Historyczka · 14 kwietnia

    Czy gdy nauczycielka opiera się kusząco na swym biurku, to nie "brzmi" dla Was, Panowie, jak zaproszenie?

  • Historyczka

    Historyczka · 13 kwietnia

    A co jeśli nauczycielka ukazuje pończoszki?

  • enklawa25

    enklawa25 · 12 kwietnia

    Jak pewnie każdy facet marzyłem o seksie z seksowną nauczycielką oj nigdy nie zapomnę mojej nauczycielki angielskiego jak chodziła w mini do szkoły i ten jej biust

  • Aladyn

    Aladyn · 12 kwietnia

    Piszesz, że uwielbiasz przychodzić do szkoły w takim stroju.  
    A jak myślisz...co czują Twoi  uczniowie i co mówią, gdy wchodzisz tak ubrana do klasy, albo przeciskasz się miedzy nimi na dużej przerwie. Pewnie się domyślasz, że w ich spodniach prężą się młode kutasy i że muszą sobie ulżyć w szkolnej toalecie.  A może nie widziałaś ich wygłodniałych spojrzeń, gdy próbują zajrzeć Ci pod spódniczkę, gdy siedzisz za swym biurkiem?
    Nie wiem tylko, do czego można by wykorzystać Twoje okulary...nic mi nie przychodzi do głowy.