Rewidowana stewardessa (miniaturka) cz. 4

Rewidowana stewardessa (miniaturka) cz. 4

Okazało się, że moją cipę trzeba nie tylko zrewidować… i to porządnie… ale też ją… spenetrować…
Pan ochroniarz był na tę okoliczność należycie przygotowany i solidnie wyposażony.

Moje majtki nie mogły utrudniać badania, więc wkrótce legły na podłodze… Okazało się, że nawet z moich cycków musiały zostać zsunięte miseczki stanika…

Rewizja okazała się być nad wyraz dokładna i precyzyjna. Narzędzie eksploracyjne pana ochroniarza zagłębiło się aż do dna mojej psity…  

- Panie oficerze… dlaczego ta inspekcja jest tak dogłębna? Czy nie stwierdził pan już, że ja niczego nie szmugluję?

- Przepisy, to przepisy! Ordnung must sein!

10 047 czyt.
100%63
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 115 słów i 686 znaków

Komentarze (3)

 
  • enklawa25

    enklawa25 15 kwi 6:54

    Droga Pani kiedy mogę się spodziewać kolejnej części twoich dzieł

  • Historyczka

    Historyczka 13 kwi 11:27

    No właśnie? Panowie, dlaczego ta inspekcja jest tak dogłębna?