Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Pomoc

Ja sam jestem zwolennikiem nylonów na kobiecych nogach ale znalazłem kiedyś wpis na stronie o crossdresserach że jest ktoś kto chciałby wyjść z szafy i potrzebował bratniej duszy aby go wesprzeć. Miał przemożną potrzebę wyjścia w kobiecym stroju na miasto na spacer. W spódnicy w butach na obcasach potrzebował bratniej duszy aby jemu towarzyszyć i bez odrazy zabrać go na taki spacer. Ja mieszkam we Wrocławiu a on prawie przy samym rynku w małej miejscowości było mu trudno bo mała miejscowoć i mógłby ktoś rozpoznać. Było mi go żal i pewnie dlatego się zgodziłem a on widział szansę w wielkim Wrocławiu bo wiadomo w tłumie człowiek bywa nie zauważony. Korespondowaliśmu od końca sierpnia i na początku pażdziernika poprosił o spotkanie. Chciał mnie poznać umówiliśmy się na rynku koło fontanny długo czekałem ( obserwował mnie ) potem poszliśmy na piwo pogadać. Szczupły szatyn dłuższe włosy spięte w kitkę okulary jak na faceta to całkiem przystojny. Chodziło oto aby mu umożliwić przyjazd i mozliwość przebrania (nie mógł w tych ciuchach przyjechać ) i potem spacer po ulicach. Poszliśmy potem do mnie , pokazałem jak mieszkam bez problemu można wyjść z bloku bo mieszkam na parterze. Nabrał zaufania powiedział że fajny kumpel jestem mnie interesowało czy aby nie przebierze się jak draq Queen i nie narobię sobie wstydu. Czy potrafi chodzić w szpilkach - bo jak mam robić za uchwyt do trzymania to odpada. Potem byłem zły że dałem się namówić. Twierdził że ubiera się nie wyzywająco skromnie chce czuć się poprostu kobietą. Potem rozstaliśmy się umówiliśmy się na kontakt w sieci i jak nadejdzie odpowiedni moment to może zjawić się na jeden wieczór i pójdę z nim na spacer. Na skrzynkę email przesłał mi trzy zdj. pokazał mi jak zazwyczaj wygląda. No jak bym wcześniej go nie widział to nie poznałbym że to facet. Potem zaproponowałem że może na 1-go listopada bo wtedy dużo ludzi i możemy dłuższy spacer zrobić. Przyjechał do mnie o 14.00 jak prosiłem. Zjawił sie z wielką torbą jakby przyjechał na wakacje. Przepraszał ma swoje ubrania które chciałby włożyć. Nie wiedziałem co mam z "nim " zrobić. Zapytał czy mógłby już się przebrać aby się "oswoić" a ja zaproponowałem że zrobię coś na obiad. Wprowadziłem go do pokoju i powiedziałem że moze skorzystać z łazienki jakby chciał się malować. A ja do kuchni szykować obiad. Szykowałem do stołu jak zapukał w futrynę w kuchni Stał albo stała przede mną zjawa w niebieskim golfie dzinsowa spódniczka i popielate cienkie połuskujące rajstopy w kapciach jak by tu mieszkał. Wyglądał zjawiskowo. Miał pomalowane paznokcie u stóp. To bardzo lubię. Trzymał w ręce butekle wódki - prezent dla mnie za poświęcenie. Ale kiedy my to wypijemy przecież ty musisz wracać autem do domu. Myślałem że zamierza zostać na noc. Nie - wypijesz jak pojadę aby odreagować. Co ty gadasz. Z taką laską co mam odreagowywać. Wszedł do kuchni aby pomóc szykować do stołu. Popatrzyłem na niego od tyłu jak stał przy stole, miał całkiem zgrabne nogi i jeszce ten połysk nylonu. Zapytałem czy goli nogi bo nie miał owłosionych nóg. Powiedział że ma słaby zarost i tak samo jest z owłosieniem na ciele i nogach a trochę i tak musi pogolić. Przygladasz mi się. Muszę widzieć z jaką laską idę w miasto. Jak jedliśmy zapytałem jak ma zamiar się ubrać na to wyjście no i chyba na tak cienkie rajstopy to chyba za zimno ? Potem zobaczysz jak się przebiorę , ale nalegałem ( czułem że lubi mówić o strojach ). Przygotował długi wełniany brązowy płaszcz,botki do połowy łydki,spódnicę i grubsze satynowe rajstopy też w kolorze czekolady.Brzmiało interesująco. Po 16.00 poganiałem bo zaczynało się zciemniać i to był dobry moment aby wyjść z domu. Poszedłem do łazienki a on do pokoju. I jak zacząłem ubierać buty on wyszedł z pokoju w rece botki i płaszcz było mi go żal, zapomniałem powiedzieć aby okrycia powiesił w przedpokoju. Rozpuszczone włosy puszyste - pewnie rano mył głowę ( inna fryzura i jaka zmiana !!) podmalowane oczy, wiśniowa szminka. Zatkało mnie. Fantastyczna laska. Piękne satynowe rajstopy w kolorze czekolady ze szwami z tyłu na nogach bardzo zmysłowy widok, miał zgrabne stopy i przez moment pomyślałem że miałbym ochotę pogłaskać Jego nogi ale zabrakło mi odwagi aby To zaproponować. Jak wciągnął botki prawie dorównywał mi wzrostem podałem płaszcz i jeszcze taki fantazyjny beret i w miasto. Otwierając drzwi zapytałem czy się boi. Powiedział że przy mnie nie, ale ma tremę. Wziął moją dłoń i przylożył do piersi serce waliło mu jak oszalałe. Wyszliśmy z bloku trzymał mnie pod pachę bardzo mocno i pytał czy w razie czego nie zostawi mnie samego ? - powiedziałem żeby nawet tak nie myślał. Do ul.świdnickiej szliśmy ok. 12 min.potem w kierunku Rynku. Dość sprawnie poruszał się na tych obcasach, muślałem że będzie gorzej. Stał się bardziej rozmowny i co zrozumiałe interesowały go wszystkie witryny z damskimi ciuchami co mnie też rajcowało. Obeszliśmy połowę miasta i zapytał czy moglibyśmy wrócić do domu, on się szybko przebierze i zrobimy jeszcze jedną turę CO ? Nie potrafiłem odmówić. Tym razem zmienił rajstopy ( grube wzory - niebieskawo-szare, buciki do kostki na wyższym obcasie, spódnicę rozkloszowaną i krótką kurtkę z kołnierzem z futerkiem inne okulary- SUPER. Naprawdę! Poszliśmy inną drogą i zaprosił mnie na kawę. Był tak podekscytowany że aż miło było popatrzeć. Bardzo dziękował za to co dla niego zrobiłem, na pewno tego nie rozumiem ale to bardzo ważne dla niego, całe życie o tym marzył i nie znalazł nikogo kto umożliwił mu to co teraz przeżywa. Zapytałem jakie jest to uczucie do czego to porównać czy to podniecenie ? - Powiedział że czuje jakby maił cały czas jeden wielki orgazm! Wracałiśmy też przez Rynek i tam znowu sklepy z ciuchami ( Tak wogóle to same ciuchy go interesowały ) Staliśmy przed witryną z bielizną i tam zapytałem przekornie czy takie gorsety i pasy do pończoch też nosi! Powiedział że oczywiście, ale praktyczniej jest nosić rajstopy ponieważ nie uwidacznia się nabrzmiałe krocze, poprostu rajstopy to sciągają. Powiedziałem że uwielbiam jak kobiety noszą pończochy to takie kobiece! - Następnym razem ubiorę się w TO dla ciebie -powiedział. Następnym razem? W co ja się wpakowałem. Dotarliśmy do domu była 21.20 zapytałem czy zjemy jeszcze kolację, powiedział że pójdzie się ubrać. Pozastań tak proszę powiedziałem. Ucieszył się że to akceptuję i że to jeszcze nie koniec bajki. Prosiłem tylko aby założył te cieniutkie rajstopki które miał wcześnaj bo w nich bardziej mi się podoba. Siedzieliśmy jeszcze z godzinę, siedziałem w fotelu, a on jak typowa kobieta siedząc trzymał nogi na kanapie, widział że spoglądam na jego nogi. Powiedziałem że naprawdę jesteś zgrabną kobietą i masz piękne nogi. Zarumienił się. Potem trzeba było wrócić do rzeczywistości. Poszedł się przebrać odprowadziłem go na parking, pytał czy była by możliwość na ponowne spotkanie, nie ma nikogo kto zna jego sekret i mógłby się tak spełnić. Powiedział że może mi ⁶umyć okna i posprzątać dom za to ( czyli mam brudny dom !?? ) Powiedziałem że pomyślę i się odezwę. W nocy dostałem maila od niego! Postanowiłem że zaproszę go 11 listopada to zostanie na weekend. Miałem do siebie żal że tak pochopnie zgodziłem się na następne spotkanie, ale ciekawość nowych doznań brała górę nie brałem pod uwagę że kiedyś mogą wpaść rodzice albo siostra... Nie mówiąc o sąsiadach. Nie myślałem wtedy o tym. A on pisał prawie co dzień, snuł plany jak mają wyglądać następne wyjscia... Wiało zgrozą. 11 listopada. Chciałem aby dojechał po południu a zjawił się o 10.30 przed południem, nawe nie zdążyłem się ogolić. Szlag mnie trafił. Powiedział że przyszykował obiad i dlatego jest tak wcześnie. Cholera znowu te torby z ciuchami teraz sąsiedzi pomyślą że ktoś się wprowadził. Próbowałem ogarnąć się zrobić porządek jak on wnosił swoje rzeczy. Muszę się umyć i ogolić. A on że zrobi nam kawę. Jak się goliłem zaglądał do łazienki z pytaniami gdzie co mam. Satynowa popielata bluzka zapinana pod szyję znana wcześnie dzinsowa spódnica i do tego popielate rajstopy gładkie takie grubsze no pomyślałem nieźle a nie mogły być te cieniutki co miałeś ostatnio ?Teraz jest chłodniej na dworze a potem się przebiorę i założę. Na 13.00 obiad i znowu razem w kuchni popijaliśmy piwo , naprawdę zgrabna i ładne nogi. Padał deszcz od nocy i były małe szanse aby wyjść z domu bardzo chciał iść do muzeum albo gdzie jest dużo anonimowych ludzi .Tłumaczyłem że jest święto i praktycznie wszystko jest pozamykane jak przestanie padać to pójdziemy do parku Szczytnickiego a potem może gdzieś do kościoła. Podczas obiadu podpatrywałem jak się zachowuje, ruchy typowe dla kobiety ale bez przesady tak że w normie. Sprzątałem po obiedzie a jego wysłałem aby się przebrał (ciekawy byłem jak się wystroi..) I niespodzianka - Biały puszysty golf czerwone korale wąska czarna spódnica ( jak to nazywa ..ołówek..) czarne cieniutkie rajstopy (stał na boso i znowu widzę pomalowane paznokcie) czarne botki na szpilce nr39 (chyba z 800,- musiały kosztować) ale piękne buty.. czarny długi płaszcz za kolana.. Aż powiedziałem że szkoda że zasłania nogi.. - Przykryj ciało by działało. Odpowiedział ze śmiechem. Szliśmy razem pod parasolem i ten charakterystyczny zapach perfum, nie potrafiłem zlokalizować a jak podał nazwę to z kolei nic mi nie mówiło a To działało na wyobrażnię ( zwą To chyba FEROMONY ). Była 16.00 byliśmy w parku przestało padać ale zimno jak diabli, on twierdził że jest tak podekscytowany że nie czuje zimna ale w stopy zimno. Ciekawe jak kobiety znoszą zimno w takich pantofelkach jakie noszą, pewnie są bardziej odporne na zimno. Kazałem mu usiąść na oparciu ławki zdjąłem m buty i stopy położył na moich udach dłońmi ogrzewałem mu stopy ( piękne delikatne w tych czarnych nylonach ). Cholera zrobiło mi się miło. Teraz mogłem obejrzeć dokładnie jego stopy i pomalowane paznokcie, spoglądałem na nogi i kolana które starał się zakryć połami płaszczyka. Gdzie Ty zaglądasz. No chyba coś mi się też należy co. Trzymałem w dłoniach jego stopy a on poruszał paluszkami a mnie poruszał zmysły. Chwile tak trwaliśmy a jak zbliżała się grupa młodzieży powiedziałem że powinniśmy sie zbierać.Szliśmy z powrotem do centrum interesowało mnie jak on sobie radzi na tak wysokich obcasach czy długo trzeba ćwiczyć aby tak zgrabnie się poruszać. Zgrabnie ? Ty to zauważasz ? Jesteś miły- powiedział. Cały czas nurtowało mnie jakiej jest orientacji i w końcu powiedziałem że muszę o to zapytać. Śmiał się i powiedział że nie jest gejem że mylę pojęcia. To mnie zmieszało ale poszliśmy dalej. Czy ty masz jakieś żeńskie imię. Nic nie mówisz a jak się prowadzę z kobietą to chcę wiedzieć jak masz na imię. Jak TY chciałbyś mnie nazywać. Przypominał mi kogoś z rodziny więc Julia może być ? Super. Ucieszył się. Zaproponowałem że przy ul. Grabiszyńskiej jest kościół pójdziemy tam na wieczorną mszę. Było sporo ludzi posadziłem go w przedostatniej ławce w prawej nawie stałem obok i spoglądałem na kolana które wyłaniały się z pod płaszcza i zastanawiałem się czy to że jako kobieta siedzi wśród innych kobiet może powodować jakieś uczucie podniecenia lub coś podobnego. Po mszy przy wyjściu był tłok bo zaczęło padać a on zagadnął starszą panią która mieszkała dwie przecznice dalej i nie miała parasola że pomożemy i odprowadzimy pod parasolem. Ale ja nie jestem głupi szedłem sam za nimi. Jak dotarliśmy pod bramę staruszka nie zorientowała się i powiedziała dziękuję pani. Był zachwycony Podszedł do mnie wziął mnie pod rękę powiedział żebym się nie gniewał bo trzeba było pomóc. Wróciliśmy na ul.Grabiszyńską i z powrotem do centrum, miałem już dosyć łażenia chciało mi się gorącej kawy albo piwa. Chciałem przejść na stary Rynek przy ul.Oławskiej natrafiliśmy na kiboli w szalikach szli w naszą stronę ze słowami "ej lalunia"- podpowiedział abym go przytulił a jak zobaczą że para to może odpuszczą. Powiało grozą. Bałem się. W desperacji udałem że się całujemy. Zwarliśmy się ustami, z zamkniętymi oczyma czekałem jak z głupimi odzywkami nas mijali. W chwili gdy chyba ostatni nas mijali nerwy puszczały a ja zapamiętałem się w tym pocałunku. Lekko rozchylił usta a ja wniknąłem w jego usta. Nasze języki lekko drgając oplatały się..objąłem go w objęciach mocno tuląc, a on lekko wsunął kolano między moje uda. Przepraszam Julio. Zapomniałem się. Obiąłem go ramieniem i Poszliśmy na ul.Szewską do knajpki. Siedzieliśmy przy stoliku milcząc, po chwili powiedziałem żeby się nie gniewał bo tego nie planowałem, to samo tak wyszło. Ja też nie, ale było miło ...powiedział i pogłaskał mnie po dłoni. Powiedział abym się nachylił bo chce mi coś powiedzieć nachyliłem się a on cmoknął mnie w sam kącik ust lekko muskając językiem. Powtórzymy To ? To było takie miłe naprawdę. Powiedziałem że lepiej jak już pójdziemy do domu. Wychodząc wciągnąłem go do bramy obok dopadłem jego ust i szaleńczym obłędzie zatopiliśmy się w głębokim pocałunku. Tym razem moje ręce powędrowały pod płaszcz pod spódnice w krocze czułem jak jest podniecony nabrzmiały członek. Marzyłem aby obsypać GO namiętnymi pocałunkami do utraty świadomości !

Kerad21

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2562 słów i 14034 znaków.

1 komentarz

 
  • Użytkownik iiswkornaa

    Znajomość z 'Julią' zaczęła się nietuzinkowo dlatego historia ta wciągnęła mnie dość szybko. Interesowało mnie jak relacja, tej dwójki przyjaciół, się rozwinie i akcja podobała mi się. Subtelna erotyka, z dużym polem dla wyobraźni.  

    11 godz. temu

  • Użytkownik Kerad21

    @iiswkornaa ... tak ... fajna relacja ... znajomość się rozwinęła na bardziej rozbudowaną. Nigdy nie znamy kierunku w którą się rozwiną relacje.
    Moje fascynacje nylonem wzięły górę.
    Przy następnym spotkaniu ziściła się moja obsesja z dzieciństwa ... stylonowe pończochy noszone do szerokiego paska z podwiązkami  do pończoch. Taki sam jak nosiła moja mama i wiele innych kobiet. Ten elemen kobiecej garderoby który zmienia percepcję erotyki ... może też fascynować na męskich nogach.  
    Dziękuję za zainteresowanie .. pozdrawiam  

    10 godz. temu