Podwyżka

Podwyżka*Witam po przerwie, opowiadanie jest częścią większej całości - jeśli jesteś zainteresowany(a) zapraszam do przejrzenia listy moich opowiadań*  

Ania (szczupła, wysoka 25-letnia brunetka) była w pracy, siedziała za biurkiem z założoną nogą na nogę i bawiła się długimi kręconymi włosami. Miała na sobie czerwone szpilki, czarne rajstopy i krótką czarną mini, a powyżej pasa biały T-Shirt ze sporym dekoltem. Była asystentką prezesa w jednej z dużych korporacji. Dzień powoli dobiegał końca, część ludzi już wyszła, ona jednak jeszcze nie mogła odpocząć. Niby wykonała już wszystkie służbowe obowiązki, miała jednak jeszcze w planach pójść i porozmawiać o podwyżce, ponieważ jak dogadali z Maćkiem (jej chłopakiem) niedługo będą im potrzebne dodatkowe pieniądze, więc oboje mieli postarać się o podwyżki.
Biuro opustoszało, kiedy w końcu zebrała się w sobie. Wstała z fotela i podeszła do drzwi gabinetu jej szefa. Zapukała
-Proszę – usłyszała zza drzwi, po czym weszła do środka, gdzie za biurkiem siedział przystojny facet w garniturze.
-Ahh to Ty Aniu. Coś się stało, myślałem, że już poszłaś do domu? – jednak odwrócił głowę od monitora i puścił powłóczyste spojrzenie po jej długich nogach.
-Panie prezesie… - zaczęła powoli.
-Chwileczkę, już tyle razy mówiłem Ci, żebyś zwracała się do mnie po imieniu – przerwał jej.
-Ok, ok…. Więc… Rafale, chciałam porozmawiać z Tobą o jednej rzeczy…. Zastanawiałam się czy nie moglibyśmy ponegocjować warunków mojego zatrudnienia…  
-Hmmm… To może być problem, zwykle nie dajemy podwyżek w trakcie roku, no chyba że ktoś wybitnie zasłuży, ale szczerze powiedziawszy… Ostatnio nie stało się nic takiego – powiedział powoli mężczyzna, dalej skupiając się na nogach kobiety, która to zauważyła.
-I nic się nie da zrobić? – spytała czując jak radość z końca dnia pracy z niej uchodzi.
-Tak jak mówiłem, nie zależy to tylko ode mnie, poza tym nie widziałem ostatnio żadnych wybitnych zasług – odpowiedział Rafał.
Umysł Ani pracował na wysokich obrotach. ‘Niedobrze’ pomyślała, ‘potrzebuję tych pieniędzy’. Nagle na jej ustach rozkwitł uśmieszek, miała pomysł na wyjście z tej sytuacji… Kołysząc biodrami podeszła blisko biurka, oparła się o nie wychylając w stronę szefa, który musiał mieć bardzo interesujący widok na jej piersi.
-Na pewno nic się nie da zrobić? – spytała z pomrukiem w głosie.
-Nooo, eeee, więc tak jak mówiłem…. – facet wyraźnie nie był pewny co zrobić z oczami.
Jednak ona nie czekała na sklejenie przez niego całego zdania, tylko powoli zniżyła się pod biurko, a następnie na kolanach wsunęła się pod nie zbliżając się do fotela na którym siedział jej cel, który nie mówił nic tylko z napięciem obserwował tą scenę. Ania jednak nie próżnowała, tylko położyła rękę na jego kroczu i zaczęła masować, które wyraźnie zaczęło rosnąć. Po chwili, przez spodnie było widać wyraźny zarys sporego penisa. Nie chcąc dłużej czekać, zręcznym ruchem rozpięła rozporek i wyciągnęła pałę na wierzch. Pocałowała czerwoną główkę, po czym schowała ją w ustach, opinając ją wargami. Usłyszała długie westchnienie – była na dobrej drodze. Zaczęła masować ją ręką od dołu, cały czas trzymając czubek w ustach i ssąc. W końcu wypuściła go, rozpięła całe spodnie, aby mieć lepszy dostęp i zaczęła lizać drąga po całej długości, a następnie wzięła się za jaja, cały czas masując penisa ręką. Jej szef cały czas wzdychał, trudno się było mu dziwić, kobieta uważała się za dobrą w sprawianiu przyjemności. W końcu gdy Rafał coraz częściej wykonywał nieprzewidziane ruchy wzięła jego pałę do ust i zaczęła znów mocno ssać. Mężczyzna zdał się opanować zdziwienie, bo położył jej ręce na głowie i przyciskał ją rytmicznie i mocno – rżnął jej usta. Dziewczyna czuła że już musi być blisko… I faktycznie facet wydał głuchy jęk, wbił się jej jak najgłębiej mógł i wtedy poczuła ciepłą spermę rozlewającą się jej w gardle i ustach. Posłusznie przyjęła cały ładunek, połykając go, po czym wypuściła pałę z ust gdy poczuła jak Rafał opada na fotel. Wyszła z pod biurka, wstała oblizując usta i patrzyła wyczekująco na szefa. Gdy w końcu otworzył usta, widać że jeszcze w lekkim szoku powiedział
-No jak to nie jest wybitna zasługa to nie wiem co jest… Dostaniesz tą podwyżkę – Ania rozpromieniła się – będzie nawet wyższa, jeśli założysz czasem pończochy, mam do nich słabość.
-Załatwione – powiedziała z uśmiechem, po czym odwróciła się i kręcąc dupką wyszła z gabinetu napisać chłopakowi, że jej się udało.

MrP

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 914 słów i 4873 znaków. Tagi: #lodzik #podwyzka #szef #sekretarka

5 komentarzy

 
  • Niki96

    Czekam na dalszy rozwój sytuacji jej z szefem :D

  • Wasyl

    Szkoda, że takie krótkie i nie tak wciągające jak poprzednie ;)

  • Robert72

    Krótkie za mało akcji może jakiś dalszy ciąg.?

  • Marek

    Kiepskie, wyssane z wyobraźni...

  • likeadream

    @Marek rozumiem, ze wszyscy powinni pisać autobiografie? ;) fakt, opowiadanie króciutkie i przewidywalne, ale napisane całkiem sprawnie.

  • Nicky

    Szkoda, że tak krótkie i mało akcji, jednak dałem plusa :)