Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Masaż cz 2

Masaż cz 2Jakże się zdumiałam, gdy młodzian, zręcznie i sumiennie wykonując masaż, nagle, ni stąd ni zowąd, rozpiął guziczki mej bluzki i bez zapowiedzi, bez pytania choćby, rozpoczął masaż moich piersi.
Czy wiecie jak zareagowałam? Czy wiecie co mu wówczas powiedziałam? Jakich użyłam słów?
O tak! Widzę, że trafiliście w punkt!
Oczywiście, że stanowczo zaprotestowałam. Może nawet zareagowałam zbyt pryncypialnie i apodyktycznie. Jednak jednoznacznie.
- Ależ Janku! Jakże możesz tak się zachowywać wobec nauczycielki! Natychmiast zabierz dłonie z mojego biustu!
Jednak Jasio, nie dość, że ich nie zabierał, nie dość, że nadal masował, to jeszcze argumentował!
- Pani profesor… pani piersi są tak wymęczone po wytężonym dniu pracy, iż absolutnie należy im się porządny i fachowy masaż!
Po czym zaczął jeszcze mocniej macać moje cycki przez stanik!
I cóż ja na to? Czy zgadniecie? Oczywiście, że tak! Zgadliście.  
Powiedziałam, że absolutnie nie wypada, aby uczeń dotykał piersi nauczycielki…
Na co ten hultaj odparł, że moje – tu użył słowa – „wspaniałe bufory” są uciemiężone obcisłym biustonoszem (tu docenił jego misterną koronkę) i absolutnie należy im się tęgie masowanie, na wysokich obrotach!
Był zbyt wygadany… nie umiałam już więcej protestować…

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 223 słów i 1347 znaków, zaktualizowała 17 gru 2020.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • nanoc

    Brawo  :yahoo:

  • Jakub

    świetne