
Marta siedziała w rogu jacuzzi, przymykając oczy i pozwalając, by tysiące drobnych bąbelków powietrza masowały jej zmęczone po całym dniu wędrowania ciało. Przyjechała tu sama, szukając ciszy, odrobiny samotności i ucieczki od zgiełku wielkiego miasta.
Nagle drzwi tarasu uchyliły się z cichym szumem, wpuszczając do środka powiew rześkiego powietrza. Do strefy wellness wszedł mężczyzna. Miał na sobie ciemny szlafrok. Zauważywszy, że w basenie ktoś siedzi, zatrzymał się na chwilę w pół kroku, jakby zastanawiając się, czy nie wycofać.
– Cześć – powiedział cicho, ciepłym, lekko zachrypniętym głosem. – Nie przeszkadzam?
Marta otworzyła oczy i uśmiechnęła się lekko.
– Zupełnie nie. Miejsca jest dość dla dwóch osób.
Mężczyzna –, który przedstawiał się jako Filip – zsunął szlafrok na leżak i ostrożnie wszedł do parującej wody. Usiadł kilka metrów dalej, po przeciwnej stronie basenu. Przez pierwsze kilka minut panowało przyjemne milczenie, przerywane jedynie miarowym pompowaniem hydromasażu.
Z czasem rozmowa zaczęła się sama. Zaczęli od banalnych tematów: o szlakach, które pokonali tego dnia, o pogodzie, o ciszy, jakiej oboje tak bardzo potrzebowali. Z każdą minutą dystans topniał szybciej . Okazało się, że mają niesamowicie dużo wspólnego – od upodobań do literatury po niezdrową miłość do gorącej czekolady z bitą śmietaną.
W pewnym momencie Filip przysunął się nieco bliżej, a ich spojrzenia spotkały się w pół drogi. W blasku lampek jego oczy wydawały się niezwykle jasne i uważne.
– Wiesz, Marta... – zaczął, a dźwięk jej imienia wypowiedziany w ten sposób sprawił, że po jej plecach przeszły dreszcze, zupełnie niezwiązane z temperaturą wody. – Przyjechałem tu, żeby poukładać sobie w głowie kilka spraw. Zupełnie nie planowałem, że spotkam kogoś, kto sprawi, że zapomnę o całym świecie.
Marta poczuła, jak jej serce przyspiesza bicie, kradnąc rytm bąbelkom w wodzie. Uśmiechnęła się, czując ciepło rozlewające się nie tylko od gorącej kąpieli, ale gdzieś głęboko w piersi.
– Może czasem najlepsze rzeczy dzieją się wtedy, kiedy zupełnie niczego nie planujemy? – szepnęła.
Kiedy poźna godzina zmusiła ich w końcu do opuszczenia jacuzzi, a chłód nocnego powietrza owinął ich ramiona, Filip ujął jej dłoń. Skóra była rozgrzana, a dotyk pewny i delikatny. Filip miał inne plany pocałował dziewczyne a ona nieprotestowała dała się ponieść emocjom. Para całowała się namiętnie, mężczyzna chwycił Martę za pupę dał klapsa sunął jej kostium ukazując jej piękno. Jej piersi były dorodne i jędrne gotowe do dotyku co Filip uczynił , masował całował a Marta cichutko pojękiwała z podniecenia . Filip odwrócił dziewczyne do siebie plecami i popchnął na róg przy drabince jacuzzi. Teraz Marta opierała o drabinkę trzymając ją mocno z wypiętym tyłkiem w jego stronę. Mężczyzna podszedł do Marty i jednym ruchem podciągnął kostium w bok tak by miał łatwy dostęp do podnieconej cipki dziewczyny. Marta zamknęła oczy czekając co będzie dalej. Filip włożył palec do środka i zaczął nim gmerać jak by czegoś szukał mówiąc przy tym z uśmiechem na twarzy.
- Ciaśniutką masz cipę, jakby nigdy nikt Cię porządnie nie wyruchał. Ale to dobrze, lepiej dla mnie.
I zaczął się śmiać.
Po chwili wyjął paluca i bez żadnych ceregieli wepchnął po same jaja swojego kutasa. Aż dziewczyna zawyła z rozkoszy . Penis Filipa był naprawdę duży. Marta czuła jak rozpycha ją od środka na wszystkie możliwe strony. Dziewczyna nie mogła zapanować nad swoim ciałem, cała drżała z ogromnego podniesienia .Czuła jak jego męskość dobija do końca aż po same jaja, które obijają się o jej łechtaczkę. Ściskał dziewczyne za pośladki i tak posuwał. A on cały czas tylko błagała w myślach żeby tylko niedoszł za wcześnie.
Marta straciła poczcie czasu nie wiedząc ile czasu ją tak rżnął , ale była zadowolona. W końcu usłyszała jak zaczął sapać jak stara lokomotywa, spodziewała się, że dochodzi do finału.
Zaczął coraz mocniej i szybciej dobijać kutasa do pośladków, jego fiut spęczniał jeszcze bardziej jej cipce, aż w końcu poczuła skurcze w środku oraz rozlewające się w jej wnętrzu ciepło jego nasienia. Dopchnął jeszcze kilka razy głęboko, jakby chciał umieścić swoją spermę jak tylko najgłębiej się da w szparce i upadł mi swoim ciężarem na plecy.
Marta słyszała jak sapie jej do ucha i czuła ogromną rozkosz . Po chwili się podniósł, wyjął swojego kutasa i kazał się ubrać. Dziewczyna wyprostowała się i poczuła jak jego sperma wycieka z jej ciasnej cipki i cieknie po udach. Wytarła troszkę ręką i nasunęła kostium kąpielowy na pupę. Marta pocałowała Filipa i podziękowała za cudowne chwile rozkoszy później każdy poszedł w swoją stronę.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
czytelnik3
Abstrahując od mnóstwa błędów językowych to Turcja nie jest krajem arabskim. Muzułmańskim tak, arabskim nie.