18-stka cz. 4

Długo siedziałem i rozmyślałem nad stanem rzecz, długo też nie pojawiały się dziewczyny. Czułem senność, zrobiło się późno, skończyłem ostatniego drinka. Pomyślałem że to wszystko mogło mnie zmęczyć. Odrzucałem względy moralne – zakładałem w myślach że to wszystko było tylko szaleństwem! Zarazem co się stało, nie odstanie się.  
Prawdziwie chciałem uniknąć spotkania ze znajomymi, czyli rodzicami Olki. Nie przepadałem za Iloną czyli matką, kompletnie nie mój typ kobiety, wręcz odpychająca….. . Zaczynałem się niepokoić. Wstałem i narzuciłem na siebie kurtkę i buty. W zamiarach miałem czmychnięcie z domu solenizantki, ale z myśli wyrwała mnie nagła obecność dziewczyn. Z łazienki wyszły ubrane, Olka w koszulkę do spania i śliczne majteczki, a Agata w letni płaszczyk.
Wychodzisz? Zapytałem Agatę.
Nie! Nie wychodzę, a wychodzimy, razem! Olka ma jutro imprezę rodzinną i nie ma sensu bym została. Niech odpocznie, bo będzie trupem, a jeszcze niedziela i znajomi z liceum…. W czasie gdy wyjaśniała to wszystko, nakładała buty, zauważyłem, że na nogach nie ma żadnego ubrania.
Karol! Mogę u ciebie przenocować? Podobno mieszkasz blisko?
Zatkało mnie – wiesz? Zacząłem, zdążyłem przywyknąć do twojego tonu nie znoszącego sprzeciwu, ale…. Wyobraź sobie, że teraz ….. naprawdę mnie zaskakujesz. A Olka?
Olka stała i słuchała, naprawdę wyglądała na potwornie zmęczoną i zmaltretowaną.  
Ola? Dodała od siebie - Ola idzie spać, bo rano musi wstać. Przyjeżdżają dziadkowie, starsza siostra, ciotka Teresa i ktoś tam jeszcze. Nie mam siły myśleć o dniu….. a na pewno przejmować się czymkolwiek teraz, bo nie mam ochoty na nic, a obecność Agaty niczego nie zmieni, uciekajcie, już! Karol! Pamiętaj, że jesteś zaproszony. Możesz przyjść….
Pocałowałem Olkę na dobranoc, smakowała winem i miała słony języczek. Dobranoc Oleńko, dziękuję za wszystko …..
To ja dziękuję, odparła Ola – nigdy nie zapomnę naszego spotkania, dziękuję! Uciekajcie!  
Dodała z uśmiechem - Nie chcę na was patrzeć!  

Wyszliśmy z domu Olki, szliśmy chwilę w milczeniu, pierwsza odezwała się Agata.
Daleko mieszkasz?
Jakieś 300, 400 metrów stąd. Za tymi domami jest nowe osiedle. Wyprowadziłem się z domu, który obecnie zajmuje Teresa. To nowy nabytek, jeszcze…. Jeszcze się urządzam.
Szliśmy wolno, wziąłem Agatę za rękę, wyglądaliśmy jak para. Noc była ciepła, ponad 20 stopni, kończyła się wiosna, niebawem lato. Patrzyłem na Agatę zastanawiając się, co ma na sobie, czy ten płaszczyk to wszystko, czy też może nie? Jej dłoń była ciepła, a mi się robiło coraz bardziej błogo, udzielała mi się atmosfera….
Myślami byłem w obłokach – to było szalenie podniecające, świadomość, że może nie mieć na sobie nic, poza płaszczykiem. Piersi odznaczały się na materiale, wyglądała zjawiskowo! Po tym jak się kołysały podczas marszu, domyśliłem się, że są luzem….
Co po szkole? Zagadnąłem.
Idziemy z Olką na studia, czekamy na wyniki matur.
Matura? Przecież ją się zdaje w wieku 19 lat!
Owszem, odpowiedziała i tyle mam lat, Olka jest z tych, co edukację rozpoczęły w wieku 6 lat, jest młodsza ode mnie o rok…..Ej!!!!  
Rozmawiałyśmy o tym przy tobie, nie słuchałeś!  
No tak! Uśmiechnęła się, byłeś tak wpatrzony w moje cycki, aż wyłączyło ci się myślenie.
Tak bardzo było to widoczne? Zapytałem.
Chyba tak, skoro nie słyszałeś, słuchając nas i nie pamiętasz początku imprezy…..
A ty? Czym się zajmujesz na co dzień? zapytała
Projektuję instalacje sanitarne w domach – nic ciekawego i oryginalnego. Nadzoruję prace instalatorskie…. Branża budowlana i podobne.
Agata zamyśliła się, jakby coś….
Karol? Ta rozmowa mamy Olki i Teresy o której ci opowiedziałyśmy, mam pytanie?
Śmiało! Po raz kolejny próbowałem ocenić, czy jest w coś ubrana czy raczej…Dodałem od siebie, dużo mówisz o tej rozmowie, tak ci zapadła w pamięci?
Nie! Nie o to chodzi, ale wiesz? Nurtuje mnie kilka spraw, tak po babsku. Wiem, że podsłuchiwanie nie jest grzeczne i że to, co ci opowiadałyśmy z rozmowy Teresy, niekoniecznie może ci się podobać, bo jednak to jakaś prywatność, ale chciałabym….. zawiesiła głos, ale ….zapytam.
Czy to prawda, że ty i Teresa kręciliśmy filmy porno?
Że co??????  
No! Teresa opowiadała, że jak się kochaliście, to włączaliście nagrywanie i kręciłeś was w akcji, że lubiła ci robić dobrze patrząc w obiektyw kamery i potem oglądać wasze „produkcje” Dodała, że chciała wystąpić na jakimś portalu w roli porno gwiazdy, ale się nie zgodziłeś…
Przytaknąłem głową na potwierdzenie.
Wiesz? Przerwałem jej, przy jakichś okazjach, najczęściej po alkoholu…… a to przy imprezach, a to chcieliśmy czegoś niezwykłego…. więc się nagrywaliśmy. Mam fajny sprzęt do tego i trochę się tym interesuje - takie małe hobby. A tak poza tym, to Teresa, ma chyba coś z ekshibicjonistki, ona mogłaby kochać się wszędzie i ma szalone pomysły! Uwielbiała robić to w miejscach publicznych. Jakoś chyba dodatkowo podniecało ją to wszystko, że była nagrywana. Ja unikałem obiektywu, bo nie chciałem…
Agata uśmiechnęła się słuchając i dodała – a mi jej opowieść bardzo się podobała. I to, że później oglądaliście siebie, mogąc sobie mówić bez ogródek o pragnieniach i wyrażać to co się wam podobało, a co nie….
Niekoniecznie było tak jak mówisz, bo ja te filmy oglądałem niechętnie. Nie widzę w sobie niczego godnego uwagi!
A twój kutas? Zapytała Agata
Mój kutas? A co on…
Teresa wyznała, że uwielbiała i uwielbia nadal oglądać ciebie w akcji, ba! Podczas opowieści, włączyła jakiś fragment na telefonie i pokazała Ilonie, matce Olki. To sobie wyobraź!  
Chętnie udusiłbym Teresę! Co za… a nieważne!
Karol, tylko nie denerwuj się!
Wyznam ci coś, chcesz?
Opowiadaj…
Moim takim skrytym marzeniem jest rola w porno filmie….. Nie! Nie dla kasy czy potrzeby, nie! Dla siebie, zobaczyć, czy to podniecające? Jak to jest widzieć siebie w roli kochanki? Może nawet z kilkoma facetami naraz?
No coś ty? Zareagowałem, serio?
Tobie zdarzyło się z kilkoma kobietami? Zapytała Agata?
Wiesz? Nawet godzinę temu…
No dobra, wiem! Przerwała, a wcześniej? Miałeś takową okazję?
Nie!
No widzisz, a nie marzyłeś o czymś takim?
Nie wiem i mówię to szczerze.
Agatę wzięło na zwierzenia. Los mnie pokarał walorami, niemal każdy facet patrzy na mnie jak na jakiś przedmiot pożądania. Całe życie słuchałam przezwisk „cycolina” albo „cycola” – chłopaki nie dawali mi spokoju, ze względu na moje cycki, i wiesz? Skoro tylu marzyło, by je obejrzeć, to niech to mają! Niech się napatrzą!
Przy okazji, niech poczują przedsmak tego, czego nigdy i żaden z nich nie dostąpi.
Ciebie to rajcowałoby? Świadomość, że na twój widok przed monitorem, tysiące facetów robi sobie dobrze? spytałem.
A czemu by nie? Przywykłam do tego, że ciągle ktoś pożera mnie wzrokiem…. Czemu zostałeś u Olki, mimo, że już się zbierałeś do wyjścia?
Ty małpko!! Wyrwało mi się.
To wszystko ukartowałaś?
Zaśmiała się i dodała – może tak, może nie… a może po prostu mi się spodobałeś?
Poczułem ochotę, żeby ją pocałować.
Szliśmy ulicą, z jednej strony były domy a z drugiej park z ławkami i ścieżką rowerową. Zatrzymaliśmy się i zaczęliśmy całować. Wziąłem w usta jej języczek, nie wiem czemu, ale mam słabość do ssania kobiecego języczka, czuć jego w ustach. Dotknąłem jej piersi przez płaszczyk – chyba nie miała niczego na sobie. Na chwilę przerwałem namiętne pocałunki i powoli zacząłem rozpinać pasek i zamek, moim oczom ukazała kompletnie nagie ciało. Popatrzyłem na jej piersi, wiesz? Odezwałem się…. Stworzona jesteś do grzechu.
Podobają ci się moje cycki? spytała
Szczerze? Trochę małe! Lubię większe.
Zezłościłem Agatę – to ich więcej nie dotkniesz! I zrobiła krok do tyłu, zasłaniając się płaszczykiem
Spojrzała na mnie.
Oooooooo, proszę! Jaki namiot się zrobił w spodniach. Czyżby mały Karolek się obudził?
Mały? Zapytałem?
Robaczek! Odparła Agata
Hm…  odpoczniemy chwilę na ławce? Zapytałem
Od…pocz…nie….my? …. Dobrze! Dodała z uśmiechem.
Szedłem obok niej patrząc na jej ruchy i poczułem podniecenie. Agata szła kompletnie naga, co prawda było ciemno, ale niebo było na tyle jasne, że wszystko było widać, plecy chronił szary płaszczyk niezapięty, luźno nałożony….. Niesamowicie skakały jej ogromne cycki po każdym kroku, bo nie były w staniku. Na dole, co tylko odchylał się płaszcz, widać było łono i nogi. Ech! Agata była śliczna! szalenie podniecająca. Przez te myśli i widok na jej ciało, kutas był w pionie, poprawiłem go należycie, bo spodnie zdradzały erekcję. Doszliśmy do ławki ściągnąłem kurtkę i położyłem na siedzisku, ropiałem rozporek i ściągnąłem nieco bokserki. W pełnej gotowości wyskoczył kutas, a Agata wzięła go w dłonie i delikatnie oplotła paluszkami.  
Lubisz… zaczęła….
Lubię twój delikatny dotyk, a on polubił ciebie… jestem tego pewien!
Chwilę staliśmy gorąco całując się wzajemnie ustami, masowałem jej delikatnie piersi a ona moje klejnoty. Rękę zniżyłem do cipki, była bardzo wilgotna, przez chwile pieściłem ją palcami. Agata ściągnęła skórkę, pośliniła palce i delikatnie głaskała główkę. Czułem jak robi się mokry.
Gotowy! Stwierdziła - i teraz tylko dla mnie.
Uśmiechnąłem się na te słowa.
Usiadłem a Agata, rozsunęła nogi i usiadła na mnie okrakiem, nadziewając się na sterczącą pałę, nogi opuściła za siedzisko, swobodnie mogła się poruszać. Bardzo powoli wchodziła w penisa jakby się nim delektując. Jej plecy i moje nogi osłaniał płaszczyk. Był środek nocy, nikogo w okolicy, cisza i dwoje kochanków na ławce. Agata rozpoczęła ujeżdżanie, a ja zająłem się jej cyckami. Pachniały perfumami, całowałem jej sutki. Złączyłem dwie piersi i lizałem je językiem, co jakiś czas patrząc, czy jakiś nocny marek się nie szwęda. Agata wchodziła cała, czułem opór gdy dosięgał końca jej wnętrza. Cudownie ogarniała mojego kutasa, było mu dobrze w jej cipce, o tak! Cicho jęczała i niczym na koniu rozpoczęła swój pęd. Odchyliłem się do tyłu i patrzyłem jak mnie ujeżdża. Otworzyła oczy, wzrok utkwiła we mnie, oblizując usta. Wyglądała przeuroczo, nie miałem zamiaru jej przerywać. Swojego kutasa nie widziałem, był cały zagłębiony w cipce. Agata poruszała biodrami i wtuliła się we mnie swymi cyckami zaczęła mi stękać do ucha. Na chwilę straciłem pole widzenia, ale nie przerywałem stosunku, niech sobie dziewczyna używa, pomyślałem. Znowu się odchyliła i wtedy zobaczyłem faceta z psem na spacerze. Był dosyć daleko. Zobaczył co się dzieje i zawrócił ze ścieżki. Nic nie powiedziałem Agacie, a ta była chyba w szczycie, bo miała błogi wyraz twarzy… i moje podniecenie sięgało zenitu. Czułem napływającą krew do penisa, pulsował w jej cipce, a ta zrobiła się jakby bardziej przystępna dla sterczącego Karolka. Chyba trochę wyrobiłem jej dziurkę…
Ponownie przytuliła się do mnie cyckami i wyszeptała – chcesz skończyć we mnie?
Czemu nie? ale na pewno nie w tej pozycji- dodałem.
A jak?
Od tyłu, oprzyj się o ławkę!
Wstaliśmy i Agata stanęła za ławką – zobaczyła spacerowicza z psem i spojrzała na mnie wymownie.
No mamy kibica, bez zagrożenie – spacerowicz, odparłem, i jest daleko….
Agata oparła się rękoma i wypięła tyłeczek – chyba ósmy cud świata! Kutas wszedł bez problemu, dłońmi objąłem pośladki i lekko je rozsunąłem. Nabierałem prędkości posuwając Agatę coraz szybciej. Noc dodawała wszystkiemu uroku, świeże powietrze, ogarniała nas swoista aura, a gwiazdy dawały poświatę. Patrzyłem na znikającego kutasa i chyba byłem dumny z siebie, bo Agacie udzielała się chwila. Ruchy miałem miarowe i bardzo szybkie, Agata podniosła się w pewnej chwili, złapałem jej lewe udo i uniosłem na tyle, by mieć dostęp do jej cipki i na stojąco rozpocząłem rżnięcie – o tak! To o co sama się prosiła. Patrzyłem na jej cycki, skakały jak oszalałe, przytrzymałem je prawą ręką. To był dziki seks! Pocałowałem jej usta….
Agata wyszła ze mnie – jakby znudzona…
Mam prośbę, cicho wyszeptała – spróbuj wziąć mnie analnie.
Serio??? Nie mogłem uwierzyć w to co usłyszałem.  
Spróbujmy, tylko proszę, ostrożnie i delikatnie… bądź delikatny, proszę! No nie patrz tak na mnie, spróbujmy…. Jedyne co nam grozi to to, że może się nam nie spodobać.
Przyznałem jej rację.
Odrzuciłem na plecy dół płaszczyka, złapałem za Karolka i powoli zacząłem rozpychać nim analny otworek. Szło bardzo opornie, ciężko, kutas mieścił się ledwie, ledwie. Główka mojej pały była bardzo lepka od soczków z cipki, ale chyba to było za mało na poślizg. Wciskałem się, ale to nie było to….
Wiesz? Zaproponowałem, nadziewaj się sama, ile możesz. Sama decyduj…  
Kutas słabo odnajdywał się w nowym miejscu. Agatę chyba rozdziewiczałem analnie, bo ciągle było bardzo ciasno. W pewnej chwili bardzo mocno się wyprężyła, uniosła pośladki wysoko, a ja dłońmi rozszerzyłem dostęp do dziurki. Było lepiej i gdzieś połowa kutasa zaczęła znikać w pupci.  
Boli, stwierdziła!
Wyciągnąłem kutasa i mocno go pośliniłem, spróbowałem ponownie. Wszedł w lekko rozwarte zwieracze trochę jakby swobodniej…
Dalej boli? Spytałem.
Trochę tak, ale obecny ból jest przyjemny- dodała - nie wiem dlaczego, ale to jest fajne!  
Wyszeptała - Nie przerywaj, proszę.  
Podziwiałem pracę kutasa w cudownej pupce. Mimo, że przeszedł tego wieczora wiele, czułem, że powoli nadchodzi jego kres. Agata nie reagowała, stała jakby zastygła z rozsuniętymi nogami i poddała się całkowicie moim ruchom. Wchodził do połowy, nie próbowałem więcej. Za to musiałem przyznać, pomysł na drugą dziurkę był strzałem w 10. bo powoli nadchodził mój orgazm, jeszcze kilka ruchów.. . a co mam do stracenia? Przyspieszyłem i poczułem salwy spermy lądujące w pupce Agaty. Nie wiem, czy miała świadomość zdarzenia, ale obróciła głowę i patrzyła na mój „grymas” twarzy. Sperma spowodowała, że zagłębiłem się na kilka ruchów, niemal do końca… Jeszcze kilka wejść i kutas gwałtownie zaczął wiotczeć. Naprawdę miał dosyć, zapracował na odpoczynek. Wyszedł zwiotczały i obspermiony z odbytu Agaty, karolek malał w oczach.
Odwróciłem do siebie Agatę i pocałowałem ją najbardziej namiętnie jak tylko potrafiłem. Smakowała seksem, tak po prostu!
Fajne robisz miny gdy się spuszczasz, stwierdziła.
Bo to jest ogromna przyjemność, kochanie – sprawia mi to ogromną frajdę, masz chusteczki?
Agata zawinęła ciało w płaszczyk, z torebki wyciągnęła, to o co prosiłem.
Wytarła mi kutasa do sucha i delikatnie wsunęła do spodni. Fajnego go masz, wyszeptała….
Pocałowaliśmy się – patrzyliśmy sobie w oczy. Agata wyglądała na szczęśliwą…
Kochaliśmy się w miejscu publicznym zauważyła, tak samo jak lubiła twoja była….
Przerwałem jej – ja też lubię takie nieoczywiste miejsca. Ta ławka na zawsze kojarzyć mi się będzie z Tobą i tylko z Tobą..
Romantyczny jesteś!  
Może? Zamyśliłem się….  
Popatrzyłem na zegarek, Było grubo po 2 nad ranem. Agata niedbale musiała się zapiąć, bo nadal widziałem jej ciało. Proszę zapnij się porządnie, bo nadal mnie podniecasz…
Agata miała radosną twarz …..Warto było patrzeć na jej lico i to jak się uśmiecha.  
A co, karolek się budzi? Analnie mnie nie zadowoliłeś, dopiero na końcu poczułam się odpowiednio. I objęła dłonią mój rozporek…..
Agatko on ma dosyć! idziemy do domu!
Pomyślałem - Olka pewnie już śpi…ciekawe, czy byłaby zazdrosna i za ile my dotrzemy do domu i do łózka?
Agata odgadła co mi chodzi po głowie, bo sama dodała – zazdroszczę Olce spania, sama padam z nóg, z drugiej strony…. Nie żałuję „odpoczynku” na ławce.

Zanieś mnie do domu Karolku – proszę. Seks mnie wykończył! No może nie do końca….
Wziąłem Agatę na ręce, złapałem za nagie uda i jakiś czas niosłem w kierunku mieszkania… Nie była ciężka, a ja gdzieś tam w brzuszku zaczynałem coś czuć, do tej przeuroczej istoty na moich rękach. Jakbym ulegał niezwykłemu doznaniu, jakbym …..
c. d. n.

albtilo

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 3076 słów i 16776 znaków.

3 komentarze

 
  • Robert72

    :bravo:

  • albtilo

    A tam niegrzeczna! Troszeczkę potrzebująca :)

  • Lula

    Niegrzeczna ta Agata 😛😛