18-stka cz. 1

Córka moich dobrych znajomych właśnie obchodzi 18. Urodziny. Zostałem zaproszony na imprezę rodzinną. Plan był tak, że w sobotę domówka dla najbliższych i przyjaciół, a w niedzielę, w wynajętej knajpie miała się spotkać młodzież. Stwierdziłem, że co się będę mieszać w rodzinne układy albo do młodzieży, przyjdę z prezentem w piątek, kupie jakiś alkohol i napijemy się za pomyślność na kolejne lata. Niezapowiedziany zapukałem o 19 do domu, który niemal mam po sąsiedzku i otworzyła mi solenizantka. Wyglądała zjawiskowo, zadbała o siebie w swoje święto i nie dało się tego przed oczami ukryć. Spytałem, czy mogę wejść, a po aprobacie zagadnąłem o rodziców i ku mojemu zaskoczeniu, okazało się że mieli zaplanowaną imprezę w firmie, której nie mogli odpuścić. Obiecali wrócić w miarę w rozsądnym stanie, ale nie wcześniej niż po północy. Cóż! Westchnąłem, trudno! Postanowiłem złożyć życzenia i wycofać się cichcem. U Oli zobaczyłem zmieszanie, ale nie w rodzaju zażenowania, a raczej takiej serdecznej nieśmiałości, zaproponowała herbatę. Na tyle chyba sobie mogłem pozwolić! Usiedliśmy w kuchni i zaczęliśmy rozmowę o planach na weekend i napiętym harmonogramie. Przyznała sama, że sobota zapowiada się najgorzej, bo wiadomo jak z rodziną, człowiek nie czuje luzu. Zdradziła mi, że na dziś ma w planach kogoś ugościć i jest to jej najlepsza przyjaciółka, do której żywi ogromny sentyment i przy winie chciały spędzić wieczór.  
To mój najważniejszy gość – dla niej gotowa jestem poświęcić ten wieczór, kupiłam kilka butelek wina i czekam! Widziałem w niej radość, nieskrywaną nadzieję, na spędzenie miłego wieczoru przy świecach.  
Cóż, rzekłem, nie będę przeszkadzać….  
Ależ nie! Oponowała! Zostań, dopij herbatę! Posiedz chwilę, przecież planowałeś u nas pobyt, a że wyszło jak wyszło, poczekaj przynajmniej do czasu przyjścia mojej przyjaciółki.  
Zgodziłem się. I tak rozmawialiśmy sobie, Ola mnie lubiła, wyczuwałem od niej sympatię. Traktowałem ją bardzo dorośle, co jej chyba imponowało. Moja była żona widziała w niej pyskatą małolatę, a ja sympatyczną korpulentną dziewczynę, która wyrosła na zdrową pannę i miała się naprawdę dobrze. Dojrzała co było widać i słychać.
O! dzwonek! Chyba przyszła Agata!  
No to ja się zbieram!  
Musisz? Zapytała Ola, Zacząłem ubierać buty, nie miałem zamiarów….
Stałem w holu do którego weszła Agata, gotowy do wyjścia i nagle coś mnie jakby trafiło. Ola przedstawiała mnie Agacie, a ja wymiękłem w nogach. Poczułem mrowienie tu i ówdzie i stanąłem jak wryty, wobec uroku gościa solenizantki.  
Agata! Usłyszałem ciepły aksamitny głos, wypowiadany przez blondynkę o zjawiskowych oczach i figurze gwiazdy!  
Doskonale wiedziała, że robi wrażenie, wszystko podkreślało jej wyzywające ubranie, a w nim piersi, duże i kształtne, wylewające się spod niedopiętej bluzki, kusa spódniczka i nogi doskonałe w formie.  
Zaniemówiłem! Przez myśl mi przeszło krótkie – opanuj się!
To jest mój ulubiony wujek z tych co wiesz! Zagadała Ola!  
Szybko wróciłem do żywych i zareagowałem – z tych ??? co to niby znaczy?  
No wiesz, zawstydziła się Ola, dużo Agacie o Tobie opowiadałam, a jesteś i byłeś obiektem, który zawsze chwaliłam, a zwłaszcza najlepszym przyjaciółkom!  
Udałem, że nie wiem o co chodzi, by prędko uniknąć dyskusji na swój temat.
Agata uśmiechnęła się przeuroczo, zatrzepała rzęsami i dodała –a! to ten słynny Karol! No, no! To chyba urozmaici nasz wieczór, dodała.  
O nie! Zaprotestowałem głośno, absolutnie nie! Nie mam czasu, to miał być wasz wieczór, nic mi do niego, poza tym nie wypada!  
Ale chyba byłem mało przekonujący, bo Agata bezceremonialnie pozwoliła sobie złapać mnie za kurteczkę którą narzuciłem i stanowczo poprosiła bym został. Dodała, że i tak mieliśmy się poznać niebawem, bo prosiła o to Olkę!
Ok! ok- wyrwało mi się na odczepne, zostanę ale na jedna lampkę i nic więcej.  
Ola się uśmiechnęła, zrobiło się naprawdę miło, usiedliśmy w salonie. Dziewczyny otworzyły wino, ja poprosiłem o drinka, otworzyłem to co przyniosłem i poprosiłem z lodem w szklance. Przyglądałem się dziewczynom, a zwłaszcza Agacie, która doskonale z tego zdawała sobie sprawę. Rozmawialiśmy o niczym, one o szkole, ja pytałem co zamierzają w dorosłym życiu, i tak sączyliśmy alkohol a atmosfera gęstniała.  
Wszystkim przez sobie znane zmysły kierowała Agata, widać było, że ma jakiś scenariusz i gdy Ola na chwilę nas opuściła do toalety, ta zaproponowała, byśmy coś zrobili i rozruszali imprezę. Włączyłem muzykę, było po 20, zrobiło się ciemno. Ola coś długo nie przychodziła. Agacie chyba zaczęły uderzać procenty, zagadała mnie o żonę i okazało się, że sporo o niej wie. Że mnie zostawiła, że zdradziła, że tyle lat i że teraz jest mi chyba ciężko, a od Olki wie jeszcze to, że chyba się zraziłem do kobiet.  
O nie! Co to, to nie! Zaprzeczyłem i dodałem, że wolałbym nie rozmawiać o tym, bo to jednak temat trudny.  
Agata szybko przerwała i poprosiła, bym nie traktował jej jak dziecko, że ona dużo więcej rozumie niż mi się może wydawać.  
Nieco zmieszany poszedłem sobie dolać alkoholu i wziąłem porządny łyk. Poczułem lekkie uderzenie do głowy.
Wróciła Ola a z nią zapach kąpieli – wzięła prysznic? Teraz? Coś zaczęło mi nie pasować.  
Olka usiadła obok Agaty i wyciągnęła karty i zaproponowała, zagramy w pokera? Na rozkazy! Agata zgodziła się od razu,  
A ja nie, nie chciałem! I to stanowczo!  
Agata wstała podeszła do mnie, nachyliła się tak, że zobaczyłem jej piersi, poczułem tam na dole lekkie drgnięcie, stałem się bezwiedny a ona wyszeptała – przecież to tylko karty! Uspokój się.
No dobra dziewczyny! Na rozkazy, ale grzeczne!  
No to gramy, ucieszyła się Olka. Gramy! dodała Agata i usiadła tak, bym ją widział naprzeciwko.
Pierwszą partię wygrała Agata i zażądała, byśmy kolejne rozdania kończyli tym, że przegrany ściąga 2 rzeczy, kolejny 1 rzecz, a wygrany nic.
Spytałem, a już miałem nieco w czubie, czemu ma to służyć? Do czego doprowadzić? Jestem od nich starszy o prawie 20 lat i nie podoba mi się ta zabawa.  
Agata wyraźnie posmutniała z lekkim przekąsem dodała– taki fajny pomysł i komuś brakuje odwagi?  
Olka odezwij się! Poproś wujka! A poza tym, nie wyglądasz na starszego o 20 lat a maksymalnie o 10, i szczerze? Może to ciebie zdziwić, ale mam ochotę zobaczyć ciebie bez koszulki, tylko tyle!  
Agacie chyba puszczały hamulce po winie, przeszła ze mną na ty i robiła się otwarta.  
Naprawdę? Spytałem.  
Tak! Szybko odpowiedziały obie, dziwnie zgodnie.  
No dobra! 3 rozdania i kończymy, zgoda?
Zgoda!
No to gramy!  
Tasowała Agata, rozdanie, ja wymieniam 2 karty, Agata 4, Olka też. Agata przegrywa, nie ma nic! Ja mam 2 pary i wygrywam. Zgodnie z umową, Agata ściąga 2 rzeczy, Olka jedną, ja nic.  
I co robi Agata? – byłem pewien, że zacznie od skarpet, albo kolczyków, ale nie! Wstaje i doskonale wiedząc jak na mnie działa, rozpina kusą bluzeczkę, na tyle wolno by stopniować napięcie. Moim oczom ukazują piersi wylewające się spod za małego stanika…  
i co dalej? To mi się nie mieści w głowie, ale kolejną rzeczą jaką ściąga jest stanik! Bezceremonialnie, moim oczom ukazują się najpiękniejsze cycki na świecie. Kształtne ładne kule, duże, wręcz ogromne, robią wrażenie. Siada na wprost a ja  patrząc w jej oczy, widzę wyraz triumfu.
Spojrzałem na Olkę – a ta jak gdyby nigdy nic mówi - teraz moja kolej i też zrzuca bluzeczkę, zostawiając staniczek…Idę w ślady koleżanki, dodaje.
Musiałem się napić, i to od razu. Wstałem, chciałem uciec!
Agata wyczuła intencje – bo głośno zaprotestowała mówiąc - miały być 3 partie pokera!
Tak, tak, odrzekłem i stanąłem przodem do nich, co było jak się okazało błędem, bo ich oczom ukazał się namiot w spodniach na wysokości penisa. Miałem erekcję! Odwróciłem się by poprawić „małego” ale nie miałem szans ukryć wzwodu. Cała ta sytuacja bardzo na mnie działała.
Dziewczyny poruszył ten widok,  i jeśli przez chwilę przeleciało mi przez głowę, że może powinienem się wstydzić, to prędko mi przeszło! O tak, mój wzwód wyraźnie je ucieszył.
Agata siedziała i była zjawiskowa bezapelacyjnie. Młoda śliczna kobieta, której natura nie poskąpiła walorów. Duże owalne piersi z sutkami, które wpierw zapadnięte, jakby się nieco uniosły, chyba też stawała się podniecona. Byłem oszołomiony, bo nie mogłem oderwać oczu…. Widziała, jak ją przeszywam wzrokiem, a moja żądzą narasta.
Olka miała mniejsze piersi równomiernie ułożone w staniczku, i ładnie opalone ciało – byłaś w solarium? zagadałem przełykając drinka i nieświadomie wypiłem go do dna jednym haustem.  
A podobam ci się, zalotnie spytała Ola? Odrzucają przy tym długie ciemne włosy na bok.
Nie, nie o to chodzi. Zacząłem się jąkać, i…. i…. i w ogóle nie podoba mi się to, do czego zmierzamy!  
Ale i tu swoja rolę odegrała Agata robiąc zalotne oczka do mnie i pytając słodko, a do czego niby zmierzamy? ???
Gramy dalej, odpowiedziałem, byle prędzej końca!  
Rozdawała dalej Agata, i bach! Tym razem to ja przegrałem, a dziewczyny przegięły, bo w chwili gdy sobie nalewałem, ustawiły karty. Obie miały karetę, a ja fula. Uśmiechnąłem się na to oszustwo i nie dałem za wygraną, ściągnąłem skarpetki.  
O nie! Zaprotestowała Agata, skarpetki liczą się jako jedno, koszulka! Niemal krzyknęła, ściągnij koszulkę.  
Chwila, chwila! To ja decyduję i OK – ściągnę koszulkę ale kolejne rozdanie ja tasuję.  
Dobra, zgodziły się panie! No i zostałem z gołym torsem i bez skarpet. Agata mi się przyglądała, teraz ja budowałem przewagę w napięciu. Wiedziałem, że będę się podobać, miałem w sobie to coś.  
Olka wydawała się mniej zaskoczona. Siedziała nieco z boku. Przypomniałem sobie, że chodziłem z nimi czasami na basen, i ona widziała jak wyglądam, niejako była oswojona. Wiedziała, że dbam o siebie, może opisywała mnie przyjaciółce? całe seksualne napięcie rosło między mną i Agatą
Ostatnia partia – nie mogłem oderwać wzroku od piersi Agaty, dzieła sztuki natury, dwa okazy zdrowia i namiętności. Zaczynałem w niej widzieć obiekt pożądania, alkohol i we mnie czynił spustoszenie. Karty rozdaję nieporadnie, ręce mi drżą. Olka 2 karty wymienia, Agata też, ja nie mam nic, wymieniam wszystko i mam szczęście! Dostaję „trójkę”. I znowu Agata przegrywa, nie ma nic, Olka druga. Zaczynam podejrzewać, że te przegrane, są specjalnie.
Co ściąga Agata z siebie? Spódniczkę i majtki! a Olka staniczek, choć ją proszę, by tego nie robiła.  
Agata mnie rozwala swoim postępkiem i brakiem hamulców. Widać, że zna swoje walory. Jest prześliczna, wygolone łono, a figura modelki i te cycuszki! Olka ma mniejsze piersi ale nie mniej ponętne.  
Wstaję i staje się najgorsza rzecz, mój mały wyskakuje ze spodni, mam nagi tors i wyraźnie wystaje góra stojącego kutasa.  
Oooo! Komuś się jednak spodobała zabawa, mówi Agata, a Olka kiwała głową na potwierdzenie. Obie wpatrzone w mojego penisa. Można udawać, ale natury nie da się oszukać dodaje Agata, masz dużego dodaje.
Zastawia na mnie pułapkę. Mam dla ciebie propozycję Karolku – rozbierzesz się tu i teraz, my sobie ciebie pooglądamy i jesteś wolny! Obiecuję tylko popatrzeć, bo sam wiesz, że jest na co!
Spojrzałem na Olkę, szczerze się uśmiechnęła, spodobał się jej pomysł Agaty. Wyczułem wyczekiwanie…  
Stoję więc jak ten palant z nagim torsem, krew mi napływa do małego, czuję, ze on jeszcze rośnie, sytuacja mnie tak podnieca, że głupieję i mówię tylko jedno – muszę się napić i idę sobie nalać kolejnego solidnego drinka. Wypijam go haustem, jestem chyba pijany, powoli ściągam spodnie, majtki, dziewczyny biją brawo, a ja się odwracam do nich, nieudolnie zasłaniając dłońmi klejnoty. Cały nagi ze stojącym pionowo drągiem, który sięga poza pępek i czuję, że to chyba będzie największa przygoda w jego życiu.
Olka rozbiera się w tym czasie, ściąga majteczki i widzę, że też jest wygolona. Przybrało się jej tu i ówdzie, co nie ujmuje jej urodzie, bo ma naprawdę ładnie opalone ciało. Jesteśmy w 3. nadzy na imprezie, pijani a ja nie wiem co mam robić. Stoję wpatrzony w 2 nagie dziewczyny, co podnieca mnie niemiłosiernie. Kutas nie chce mi opaść, nie mam odwagi na żaden krok.
Cóż! Niezawodna w tym wszystkim, jak się prędko okazuje jest Agata. Podchodzi do mnie naga, usta nachyla do ucha, czuję jej zapach i oddech i mówi „nie bój się” po czym bierze poduszkę z sofy, klęka na niej, blond włosy zakłada za uszy, bardzo wolno odsuwa dłonie którymi zasłaniam moje drugie oblicze i bierze mojego kutasa wprost do ust. Nie żeby coś! żadnych gierek – od razu do przełyku! I patrzy mi przy tym prosto w oczy! Trochę ciasno! Czuję lekki ból. Stoję jak wryty i nie reaguję, nie potrafię, ale pytam – to ma być to oglądanie mnie? Agata ma gdzieś co mówię i ssie mi kutasa tak zawodowo, że zastanawiam się, czy on może jeszcze bardziej urosnąć. Zresztą, co miałaby powiedzieć, skoro ma całe gardło zatkane po same migdałki.
No to lody przełamane, pomyślałem. Agata ssie a Olka się przygląda. I chyba chciałem, żeby tak zostało, bo jednak Olkę znałem z nieco…popatrzyłem na nią, zastanowiłem się co postanowi? Na razie piła wino i siedziała całkiem naga. Przyglądam się jej i zobaczyłem że ma radość w oczach – W głowie zaczęły się kotłować myśli, czy ona to zaplanowała? ale jak? Ech! Miała Idealną miejscówkę. Z boku widok na mojego kutasa w całej okazałości z dyndającymi klejnotami, i gardło ślicznej Agaty, połykające w te i z powrotem stojącego wacka. Agatka, której cycki falowały w rytm obciągania i które stopniowo zalewała ślina wyciekająca z ust i mój kutas który pojawiał się i znikał w pięknych wnętrzach jamy ustnej. Ja na to patrzyłem z góry zerkając na Olkę, a Olka miała porno przed sobą chyba dobrego gatunku. Świadomość tego, że Olka się przygląda, dodatkowo mnie podniecała i to bardzo. Trzymała lampkę wina, wolno sącząc, drugą trzymała na poręczy. Nie, nie zabawiała się sobą. Czekała… ciekawe na co? I tak byłem zadowolony, że się nie przyłącza.
A tymczasem Agata zabawę zaczęła traktować coraz poważniej! trzyma w dłoni mojego kutasa, a główką wypycha sobie policzki, to z lewej, a to z prawej, to lewej to z prawej, widać, że się przy tym dobrze bawi, więc maksymalnie się odprężyłem. Główką mojej pały co chwila wypycha sobie policzki, które gdy jest szczęśliwa, zawierają uroczy uśmiech. Ząbkami delikatnie gładzi główkę. Do gardła wkłada gdy nabiera się sporo śliny, nadmiar zalewa jej biust. Cały czas przygląda się wszystkiemu Olka i widać, że na pewno jej ten widok nie peszy, a wręcz przeciwnie, jej lico jest coraz weselsze.  
Agata w pewnej chwili przerywa, kutasa łapie za górę i języczkiem zjeżdża w dół do jajek. Zawsze sobie je golę, lubię higienę, także nie ma problemów dziewczyna. Uła! Całuje je jak relikwie, oba jajeczka z wielką dbałością. Języczek gładzi delikatnie mosznę, kulka lewa do ust, chwilowe przetrzymanie połączone z pracą języczka i puszczenie, potem prawa kulka do ust i to samo. I tak na zmianę – przednia zabawa. Dłoń masuje górę sterczącego penisa. W pewnym momencie zatrzymuje sobie prawe jajko dłużej w ustach i miętosi je namiętnie patrząc prosto w oczy Olki. Bardzo mnie ta chwila podnieca! Dziewczyny nie spuszczają siebie z pola widzenia, i co tu ukrywać, działa ten widok na Olkę, bo się oblizuje po ustach spragniona wilgoci. Po chwili Agata zostawia jajka, łapie mocno kutasa i kieruje w stronę siedzącej obok Olki mokrą od śliny główkę, ze wzrokiem zawierającym pytanie– chcesz trochę?!  
O nie! Tylko nie to! Krzyczę do siebie w myślach. Agata wyczuła moje wahanie, bo ścisnęła go tak. że…..
Olka wstaje i podchodzi, cycuszki jej się kołyszą w marszu, bierze drugą poduszkę, klęka obok i zaczyna się jazda. Agata opuszcza dłoń do dołu kutasa, trzyma go dalej mocno, może nawet za, jakby bała się, że mogę się wyrwać! i pakuje wprost w do buzi Olki. Waląc przy tym go po całej niemal długości. Porusza nim zamaszyście w jej ustach. Olka ma lepszy ciąg, przyssała się jak do smoczka, jakby bała się, że ktoś jej zaraz zabierze ulubioną zabawkę.  Ma duży język który fantastycznie gładzi główkę, o tak! A gdy dosięga gardła, jakby miał większą przestrzeń. Olki usta są stworzone do obciągania - przechodzi mi taka myśl przez głowę, że robi to naprawdę dobrze. Jestem tym faktem totalnie zaskoczony!
Odchylam się głęboko, i ciężko wzdycham, co zauważa Agata i pyta jakby z zazdrością w glosie, aż tak ci dobrze!? Nie potrafię odpowiedzieć, nie jestem w stanie nic! Agata trzyma kutasa, ściska go dalej mocno, urządza zabawę w ustach Olki waląc go niemiłosiernie, w dół i w górę, dłoń chodzi jej równomiernie, obija o szczękę Olki. Przerywa nagle, nachyla się i bierze do ust moje jajka. Ale jazda, kutas ustach Olki tak powiedzmy w 1/3, dalej dłoń Agaty i jajeczka w jej buzi!  fiut w 3 odsłonach a ja czuję, że nadchodzi koniec.  
Nie panuję nad sobą, język Olki jest doskonały! Miesza jak w najęty, czuję jego wilgoć, w ogóle to on chyba tonie w jej ślinie, ale Olka niczego nie wypluwa. Dziewczyny pracują, jedna nad jajkami, druga nad główką, a ja się zastanawiam jak to wydłużyć, bo nigdy w życiu….. Olka otwiera usta, chyba strzał z jąder jest zbyt mocny, jej głowę na chwilę odrzuca salwa. Agata odrywa się od jajek i przejmuje główkę, opuszczoną przez Olkę, kątem oka widzę że wylewa się jej w ust mieszanina śliny i spermy wprost na piersi, jest tego bardzo dużo, strużka mazi zatrzymuje się na brzuszku. Agata wieńczy dzieło ustami, kolejna salwa, ale nie! Ona nie poddaje się, i nie odrywa się od kutasa, uruchamia całą głowę i ruchem posuwisto zwrotnym wali mi pałę jak oszalała. Kolejny wytrysk wprost do gardła, trochę ciasno, ale się mieści. Czuję, kolejną falę, ale tę porcję zatrzymuje sobie na języku Agata. Wyciąga mojego bohatera z ust i znowu kieruje nim do Olki, a ta chętnie przejmuje inicjatywę. Agata otwiera usta i patrząc mi prosto w oczy, wypluwa na siebie spermę ze śliną, ta spływa po brodzie na jej duże piersi i zatrzymuje się. Olka czyści z resztek spermy kutasa a ja, ja chyba wariuję, bo naprawdę jej język, to w chyba jakby porównywać do biustu Agaty, dzieło sztuki! Mam sucho w ustach i jestem potwornie roztrzęsiony, nogi się pode mną uginają, dalej nic nie mogę z siebie wydusić. Nie, nie potrafię się otrząsnąć, Olka wspaniale robi loda, jej usta są wprost stworzone do grzechu, kunszt jej mnie zaskoczył. Wzrokowo za boginię seksu wziąłbym Agatę, ale w praktyce, to Olka dała mi największą przyjemność.  
Nie odezwałem się do dziewczyn w ogóle. Dalej klęczały patrząc na skutki swych działań. Obie obspermione na cyckach, nagie i chyba zadowolone.  
Kutas zaczął opadać gwałtownie, zaśmiałem się w duszy, bo zobaczyłem minę Agaty!  
O nie! Prawie wykrzyczała. Nie zgadzam się, ma stać! chcę jeszcze! Ma stać na baczność, tak jak przed chwilą!
Dzięki niej rozluźniła się atmosfera. Wyglądały na zmaltretowane, a ich ciała powoli stygły namaszczone moją spermą. Cycki Agaty robiły piorunujące wrażenie oblane moim nasieniem. Dziewczyny patrzyły na siebie wzajemnie chyba z podziwem..
Przeprosiłem je i poszedłem do łazienki, musiałem się umyć. Gdy wróciłem, stanąłem jak wryty, chyba nie mniej zaskoczony, jak przy pierwszym ujrzeniu Agaty. Olka zlizywała z  piersi Agaty resztki, jej usta działały niczym odkurzacz. Nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem, bo to już była perwersja. Olki cycki były czyściutkie, zero śladów mojej obecności, widocznie takie samo „odkurzanie” sprawiła Agata Olce.  
Widzę, że nie próżnowałyście, podczas mojej kąpieli? Agata spojrzała na mnie, na zwiędniętego kutasa i spytała – łazienka wolna?
Tak! A co?
A nic! Odpowiedziała - teraz nasza kolej. Tylko nam nie uciekaj! I nie ubieraj niczego na siebie! poszły obie pod prysznic.  
Zrobiłem sobie drinka. Alkohol robił swoje, czułem w głowie skutki procentów. Słyszałem śmiech dziewczyn i odgłos prysznica. Przez myśl mi przeszło, czy jednak może ….. bo bałem się tego co może być dalej, ale stwierdziłem, że co się już stało, nie da się wrócić, a poza tym taka przygoda, może człowieka spotkać tylko raz w życiu. Racjonalizm się wyłączył, myślałem teraz fiutem a to nie jest dobra oznaka. Na dodatek alkohol robił swoje, czułem się coraz bardziej wyluzowany. Chyba najbardziej co mnie rajcowało, to myśli jak dobrze było mojemu ptaszkowi w ustach Olki, nie potrafiłem tego zapomnieć. Mózg zakodował przyjemność którą skrywał sprawny i namiętny język solenizantki, oraz ciało Agaty i jej idealne piersi. Czekałem zastanawiając się, czy ta krótka przerwa sprawi, że na widok zwłaszcza Agaty, znowu z automatu mi stanie….. stałem popijając drinki a w łazience zapadła cisza, która zwiastowała nadchodzącą burzę.
c.d.n.

albtilo

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 4003 słów i 21777 znaków. Tag: #erotyka

1 komentarz

 
  • Lordvader

    :sex:  :yahoo:  :bravo: