Dowcipy - str 354

Viralowe kawały i suchary
  • "Mężczyzna panem domu"

    Fąfara poszedł do księgarni i pyta:  
    - Czy dostane książkę pod tytułem "Mężczyzna panem domu"?  
    - Niestety, nasza księgarnia nie prowadzi bajek.

  • Z Atlantydy

    Fąfara wraca późno w nocy do domu:
    - Skąd wracasz? - pyta żona.  
    - Z Atlantydy.  
    - Przecież Atlantyda jest zalana!
    - A ja to nie?!

  • Pływać umiesz?

    Komisja wojskowa.
    - Fąfara, do jakiej formacji chcielibyście wstąpić?
    - Do marynarki.
    - Pływać umiesz?
    - A co, okrętów nie macie?

  • Męża przejechał walec

    Żona Fąfary wbiega do szpitala i pyta:
    - Mojego męża przejechał walec, w którym on leży pokoju?!!!
    A lekarz odpowiada:
    - 23, 24, 25.

  • Dzwonek do drzwi

    Dzwonek do drzwi. Fąfara otwiera i widzi śmierć z kosą. Kolana się pod nim uginają, Ręce zaczynają się trząść... Śmierć, która to zauważyła, mówi:
    - Nie pękaj, przyszłam po twojego kanarka.

  • Książka kucharska

    Fąfara wpada do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę:
    - Czy to pan sprzedał mojej żonie książkę kucharską?
    - Ja, a co się stało?
    - Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad!

  • Nowy pracownik zakładu pogrzebowego

    Nowy pracownik w zakładzie pogrzebowym dostał swoje pierwsze zadanie: szef kazał mu napisać na blaszanej tabliczce: "Świętej pamięci Fąfara żył 62 lat. Pokój jego duszy".
    Po godzinie szef pyta:
    - Jak ci idzie?
    - Powolutku. Nie tak łatwo wkręcić blaszaną tabliczkę w maszynę do pisania.

  • Profesor do Józka

    Profesor na sali wykładowej zwraca się do Józka:
    - Fąfara, dlaczego śpisz podczas wykładu?
    - Wcale nie śpię Panie profesorze.
    - W takim razie powtórz moje ostatnie zdanie.
    - "Fąfara dlaczego śpisz na lekcji?"

  • Fąfara zgłasza się do lekarza

    Szeregowy Fąfara zgłasza się do lekarza:
    - Coś cię boli?  
    - Tak ucho środkowe.
    - Bzdury gadasz, Fąfara! Ucho jest albo lewe albo prawe.

  • Chciałbym być myszą

    Fąfara mówi do kolegi:  
    - Wiesz chciałbym być myszą.  
    - Dlaczego akurat myszą?  
    - Bo teściowa boi się myszy.

  • Twój stary jest mi winien forsę!

    Do drzwi Fąfarów puka naćpany, rosły punk z kijem bejsbolowym w ręku. Otwiera mu Fąfarowa.  
    - Czego sobie życzysz, chłopcze?  
    - Twój stary jest mi winien forsę!  
    W tej chwili słychać z pokoju wołanie Fąfary:  
    - Kochanie, kto to?  
    - Jakiś młodzieniec. Mówi, że jesteś mu winien pieniądze.  
    - A jak wygląda?  
    - Wygląda tak, że lepiej mu oddaj!