Dowcipy - str 224

Viralowe kawały i suchary
  • Ofiaruje na budowę kościoła św

    - Ofiaruje na budowę kościoła św.. Józefa w Słupsku w miesiącu marcu 2002 r. kwotę ................. (podpis). [dołączone do listu motywacyjnego]

  • Pisze ponieważ żadnego zaproszenia

    - Pisze, ponieważ żadnego zaproszenia na rozmowę nie otrzymałam. Gwarantuje, ze na pewno bym się wstawiła, gdyż bardzo zależy mi na pracy.

  • Podczas wykonywania obowiązków

    - Podczas wykonywania obowiązków pełnomocnika zdobyłam wiedze z zakresu ekonomii umożliwiającą samodzielne prowadzenie malej księgowości i jazdę samochodem.

  • Pan opisuje szereg prowadzonych przez

    - Pan opisuje szereg prowadzonych przez siebie, różnego rodzaju działalności gospodarczych. Po czym list motywacyjny kończy zdaniem: Jak Państwo widzicie mam duże doświadczenie w kręceniu własnym interesem.

  • (Z rozmowy telefonicznej)

    - (Z rozmowy telefonicznej) "Dzwonie w imieniu syna. Chce podjąć prace, ale nie ma doświadczenia, bo to absolwent. Taki świeży łeb do ukształtowania."

  • Mąż do żony w mieszkaniu w wieżowcu

    Mąż do żony w mieszkaniu w wieżowcu:  
    - Wiesz, chodzą plotki, że listonosz miał romans ze wszystkimi kobietami z tego bloku z wyjątkiem jednej.  
    - Założę się, że to ta przykra pani Selfridge z piątego piętra.

  • Któregoś dnia siedziało sobie dwóch

    Któregoś dnia siedziało sobie dwóch rybaków i łowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biorą, tylko nie nam. Tak było i tym razem. Oczywiście żaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzeń, ale spytać zawsze można. Spytał więc:  
    - Jak pan to robi, że panu tak ryby biorą??  
    I ten, o dziwo powiedział mu:  
    - Zawsze przed wyjściem na połów daję żonie w tyłek.  
    Długo nie myśląc, pechowy wędkarz poprosił tamtego:  
    - Niech mi pan popilnuje wędkę, zaraz wrócę.  
    I biegiem popędził do domu. Żona akurat zmywała podłogę klęcząc na niej tyłem do drzwi. Mąż zaś wymierzył jej klapsa w wypiętą część ciała. Ona zaś na to:  
    - Ooo, co tak wcześnie dziś, panie listonoszu?!