Dowcipy - str 645

Viralowe kawały i suchary
  • Blondyneczka i sportowy wózek

    Blondynka kupiła sobie sportowy wózek - porshe. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon... dym spod kół, wziuuu... trzask, prask i naczepa w rowie... Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondi typu "no co, przecież nic się nie stało". Z kabinki Scanii wygramolił się mocno zdenerwowany szofer, wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondynkę, postawił w tym kółku i krzyczy:  
    - Stój Ty pokrako i nie ruszaj się stąd!  
    Blondi stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie... blondi nic - stoi i się uśmiecha...  
    - Czekaj no... - pomyślał facet wyciągając majcher.  
    Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondynka chichoce...  
    - Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię... - facet poleciał po kanister, oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondynki, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej śmieje:  
    - Hihi... haha... hihiii...  
    - No i co w tym takiego śmiesznego? - pyta facet.  
    - Hihi... a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka...

  • Mąż do żony

    Mąż do żony:
    - Dorotko, ty chciałaś syna czy córkę?  
    - Ja tylko chciałam zawiązać buty!!!

  • Lekarz do pacjenta.

    Lekarz do pacjenta:
    - Mam dla pana dwie wiadomości
    - Jakie?
    - Został panu jeden dzień życia
    - A druga wiadomość?
    - Od wczoraj nie mogę się do pana dodzwonić

  • Szczurza morda

    Do mieszkania faceta wpada sąsiad, zły jak osa. Zagląda do łazienki, toalety, na balkon.
    - Gdzie ona jest?! – krzyczy. - Gdzie jest moja Tereska?!
    - Szanowny panie, tu, poza nami dwoma, nikogo nie ma. – odpowiada gospodarz. - A poza tym, niechże pan pomyśli logicznie i mi powie, na co mi potrzebne takie brzydactwo jak pańska żona?
    - Spójrz lepiej na siebie, szczurza mordo! – powiedziała obrażona Tereska, wychodząc z szafy.

  • Ludzie i szczęście

    "Ludzie nigdy nie wiedzą, że są szczęśliwi, wiedzą tylko, kiedy byli szczęśliwi."
        William Somerset Maugham

  • Przychodzi syn że szkoły

    😂😂😂Przychodzi syn ze szkoły:
    - Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
    - A co się stało?
    - Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do ch*ja, co za różnica?
    - Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
    Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
    - Po co?
    - W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: Co, mam na chu*u stanąć?
    - No tak, rzeczywiście... Dobrze, zajdę i do niego.
    Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - To już nie chodź. Wyrzucili mnie.
    - Co ty mówisz? Dlaczego?
    - Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
    - Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
    - Właśnie tak zapytałem...

  • Pączek

    Żona przegląda kobiecą prasę. Nagle z przerażeniem zrywa się z fotela i biegnie do męża:
    - Kochanie, czy Ty wiesz ile trzeba biegać, żeby spalić jednego pączka?!
    Mąż leniwie odrywa wzrok od telewizora, a gębę od piwa:
    - A po jakiego diabła palić pączki?!

  • Skąpy facet u dentysty

    Przychodzi facet do dentysty i pyta, ile będzie kosztowało wyrwanie zęba.
    - 300 złotych
    - Uuu, za drogo!
    - Mogę oszczędzić na znieczuleniu i wyrwać go za 150.
    - Taniej nie można? To wciąż za dużo.
    - Za 50 złotych mogę go wyrwać po prostu obcęgami. Co pan na to?
    - A nie da się jeszcze taniej?
    - No cóż, za 10 zł, bez znieczulenia, obcęgami, w ramach praktyki może to zrobić student.
    - Wspaniale, cudownie. Proszę zapisać żonę na czwartek!