Dowcipy - str 345

Viralowe kawały i suchary
  • Szkot wysłał żonę na wakacje

    Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z hotelu:
    "Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
    Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
    "Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP".

  • Jan Kochanowski siedzi pod lipą

    Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:  
    - Wena! Wena! chodźno tutaj!  
    Weż mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć jak czegoś nie napiszę. Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:  
    - Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.  
    Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:  
    - Wena nie cuduj tylko coś wymyśl, bo ci przywalę.  
    Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała.  
    Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:  
    - Ty wiesz co, że to może być dobre.  
    Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:  
    - Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia...

  • Nauczyciel na lekcji polskiego pyta

    Nauczyciel na lekcji polskiego pyta się Jasia:
    - Jaki to czas? Ja się kąpię, ty się kąpiesz, on się kąpie...
    - Sobota wieczór, panie profesorze.

  • Na wycieczce szkolnej w lesie Jasio

    Na wycieczce szkolnej w lesie Jasio pokazując palcem na czarne jagody i pyta nauczyciela:
    - Co to jest proszę pana?
    - Czarne jagody Jasiu.
    - A dlaczego one sa czerwone?
    - Bo są jeszcze zielone!