Szczyt lenistwa: pójść do...
Szczyt lenistwa: pójść do dentysty dopiero gdy wypadnie ci ząb.
Szczyt lenistwa: pójść do dentysty dopiero gdy wypadnie ci ząb.
Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie.
Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach.
Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać:
- Dokąd się mamusia tak spieszy?!
Szczyt arogancji: zapytać się, ile jeszcze można się tak wściekać o kolor wieszaka.
Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodzą za psami.
Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku.
Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji
Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie... figę.
Szczyt hałasu: Dwa kościotrupy pier***ą się na blaszanym dachu.
Szczyt lenistwa: poprosić sąsiada o podanie pilota do telewizji.
Szczyt logiki: zastanawiać się ile to jest 2x2.