Pewien żołnierz chciał się zabawić
Pewien żołnierz chciał się zabawić. Wszedł na minę i nieźle się rozerwał.
Pewien żołnierz chciał się zabawić. Wszedł na minę i nieźle się rozerwał.
Pyta się jeden facet drugiego:
- Czy ja gdzieś pana nie widziałem?
- Możliwe, ja tam często bywam.
Siedzi facet i słyszy jakieś tupanie zza okna ... patrzy a tam
ścieżka biegnie do lasu...
Szedł facet koło dołu i się poniżył.
Narobiłaś niezłego bigosu - pochwalił gość kucharkę.
Szedł facet koło szczoty i go przeczyściło.
Idzie facet przez przedpokój i słyszy dziwne odgłosy za drzwiami. Otwiera drzwi, a tam zbieg okoliczności.
Szedł facet koło saperki i mu dokopali.
Niemowlak zlał się z otoczeniem.
Szedł facet podczas wichury i gdzieś zwiał.
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do
babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...
Facet zgubił zegarek i odtąd nie miał czasu.