Na pewnego krytyka Gryzł mnie lecz
Na pewnego krytyka
Gryzł mnie, lecz tylko w pięty,
Bo jako krytyk był niewyrośnięty,
A ja się bałem noga moją ruszyć,
By go jak muszli ślimaka nie skruszyć.
(Jan Sztaudynger)
Na pewnego krytyka
Gryzł mnie, lecz tylko w pięty,
Bo jako krytyk był niewyrośnięty,
A ja się bałem noga moją ruszyć,
By go jak muszli ślimaka nie skruszyć.
(Jan Sztaudynger)
Nie zna. . .
Nie zna imienia pana,
A już randka rozbierana.
(Jan Sztaudynger)
Promyczek złoty
Wpadłaś w me życie jak promyczek złoty,
Co za szczęście, że wdzięku masz więcej niż cnoty.
(Jan Sztaudynger)
Nie zgnębi
Nie zgnębi mnie byle przytyk,
W dupie miejsce mam dla krytyk. . .
(Jan Sztaudynger)
Pia culpa
Uwieść dewotkę - to do niebios droga,
Przestanie wówczas nudzić Pana Boga.
(Jan Sztaudynger)
O jednej
Każda jej pozycja
To już propozycja
(Jan Sztaudynger)
Perpetuum
Wpadłem do miłosnej matni,
Znów po raz pierwszy, znów po raz ostatni.
(Jan Sztaudynger)
Motto
W góry, w góry miły bracie,
Góra śmieci czeka na cie.
(Jan Sztaudynger)
Przestroga dla pyskaczy
Nim język puścisz w taniec,
Załóż na mordę. . . kaganiec.
(Jan Sztaudynger)
Niechętnie
Niechętniem dzisiaj zasnął,
Bom zasnął z żona własną.
I niechętnie się budzę,
Bo mi się śniły cudze.
(Jan Sztaudynger)
Zawsze to samo
Już od czasów Adama, niestety,
Bokiem mężczyznom wychodzą kobiety.
(Jan Sztaudynger)
Przestroga gąsce
Odpisz cnotę na straty,
Gdy wejdziesz do mej chaty.
(Jan Sztaudynger)